Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

a.jolie

Użytkownik
  • Content Count

    64
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

69 Świetna

About a.jolie

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Nieokreślona

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Używa ktoś blendera przenośnego i mógłby się podzielić opinią i ewentualnie jakiś polecić? Wytrzymałość i moc, aby zblendować twarde warzywa, płatki owsiane, orzechy itp jest ok? Zastanawiam sie nad tym poniżej. Potrzebuję jedynie do pracy. (W domu mam wyciskarkę i robię soki). Do tej pory brałam płatki owsiane z owocami, kakakem, cynamonem, kurkumą i paroma innymi rzeczami; i zalewałam mlekiem migdałowym. Ale za długo trwa młócenie wszystkiego, a potrzebuję jeszcze z 20min na regeneracyjną drzemkę i wymyśliłam blendowanie w pracy. Bo albo briorę płatki, ale wówczas nie mam już czasu na drzemkę, albo jem na szybko 2 banany i migdały i się kładę. Chcę upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. 😈
  2. Przedstaw jej spokojnym tonem rzetelne wyliczenia ile płaciła dotychczas za wynajem z mediami lub ile by zapłaciła, gdyby chociażby chciała wynająć pokój jednoosobowy i porównaj z jej obecnymi kosztami. A na końcu zadaj pytanie retoryczne, jak na tym wychodzi czy Twoja propozycja "wynajmu" (+100zł) jest tak bardzo nie fair i rzeczywiście taka bezczelna.
  3. Nie rozumiem o co ten bulwers. Gdzieś mieszkać musi. Nie mieszkałaby z autorem to by wynajmowała - albo mieszkanie, albo sam pokój. Koszta w obu przypadkach to kasa za wynajem + czynsz + media wg zużycia. Tutaj płaci tylko 1/2 czynszu + media. Pomijane są pieniądze na "wynajem", które oszczędza mieszkając z autorem. Sam pokój jednoosobowy w dużych miastach studenckich to koszt min. 800zł + opłaty.
  4. Jeśli macie problemy z matką swojego dziecka, zapoznajcie się z poniższym artykułem: https://wolnemedia.net/izolowanie-dziecka-od-ojca-oficjalnie-uznano-za-chorobe-psychiczna/ Klasyfikacja ICD-11 wejdzie w życie 01.01.2022, możecie do tego czasu zbierać dowody.
  5. Aż sobie włączyłam Chuck'a Berry'ego i szaleje Dzięki za ten wątek i odświeżenie muzyczne, bo wieki nie słuchałam. W dzieciństwie też mawiałam, że kiedyś sobie kupię cadillaca skrzydlaka z '59. Cóż, nie można mieć wszystkiego ; )
  6. Zanim otworzyłam ten wątek, odpowiedziałam sobie w duchu - lata 50/70 w USA. : ) Z powodów jak wyżej. Moje dzieciństwo to rock'n'roll, w który wprowadzał mnie starszy brat. Siedzieliśmy latem do późna w nocy i słuchaliśmy smaczków. Ahh rozmarzyłam się
  7. @Carl93m Jak to mówią: nie ma brzydkich kobiet, są tylko te niedofinansowane. I tyczy się to też mężczyzn. 1. Wzrost jest ok, jak juz ktoś Ci napisał. Do 170 możesz startować bez oporów. 2. Jesteś szczupły, czyli nie masz dużo tkanki tłuszczowej - będzie Ci łatwo i szybko wyrobić sylwetkę, zarysować mięśnie. Zapisz się na siłownie, same plusy, przede wszystkim zdrowotne (fizyczne i psychiczne). 3. Jak wdrożysz punkt 2. i zaczniesz kupować dopasowane koszulki, Twoja postura będzie się prezentowała dużo lepiej. Wystarczy zwykły bawełniany t-shirt z H&M (rozmiar S/M). 4. Męska twarz też nabiera ostrzejszych rysów i charakteru przy lekkim zaroście. 5. Najważniejsze: Rozwijaj się, ucz, dąż do czegoś, miej cel. Wewnętrzny rozwój jest najsilniejszym czynnikiem podbijającym poczucie własnej wartości. Każde małe efekty własnej pracy dają kopa do dalszych przedsięwzięć i zmian. I dają błogi spokój pewności siebie, świadomości siły, że żadna głupia uwaga (np. nt. wyglądu) tego spokoju nie zburzy. Wzruszy się tylko ramionami. Bo zawsze znajdzie się ktoś, kto coś skrytykuje dla samego poniżania innych, żeby pozornie poczuć się lepiej. I zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie wyższy, lepiej zbudowany, będzie miał seksowniejszą żonę, mądrzejsze dzieci, więcej na koncie, bardziej prestiżowe stanowisko itp - dlatego nie ma sensu porównywanie się z innymi. Najważniejsze jest zdanie rodziny i przyjaciół, resztę miej w d. PS. Punkt 5. da Ci taką wewnętrzną, bijącą pewność siebie, że reszta punktów przestanie mieć znaczenie
  8. Podobno bardziej szkodliwa jest kazeina. Miałam problemy skórne, wyeliminowałam laktozę (produkty z mleka krowiego dalej jadłam, tylko bez laktozy) - nic się nie zmieniło. Po czasie wyeliminowałam całkowicie przetwory z mleka krowiego i przeszłam na owcze i kozie (nie mają kazeiny) - jak ręką odjął wszystkie problemy zniknęły. Gdy odwiedzam dom rodzinny, bądź jestem w gościach i skuszę się na coś z nabiałem krowim, problem wraca. Nie jest duży, bo zjedzona dawka też nie była spora, ale obserwuję zmiany. Może to placebo, ważne, że działa
  9. @Rnext Po części się zgadzam. Po części, bo fizjologia jest tak złożona, że nie ma jednakowych reakcji organizmu na dany bodziec. Mnóstwo procesów się sumuje, przenika bądź znosi, dając różne odpowiedzi. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że dany produkt jest nieszkodliwy, bo komuś nie wyszła w testach nietolerancja. Może się okazać tak, że w połączeniu z czymś innym, będzie miał negatywny skutek. Osobiście darzę dużo większym szacunkiem (odnośnie ogromu włożonej pracy i wiedzy) i respektem dietetyków, osteopatów, fizjoterapeutów, niż lekarzy. Mają dużo większą wiedzę odnośnie nawzajem wpływających na siebie procesów i potrafią wyciągać z nich wnioski; nie bazują tylko na kategorycznych badaniach mówiących, że jest "tak i tak, kropka". Zaledwie kilka dni temu młody lekarz, który powinien mieć świeżą wiedzę, mówił mi, że: 1. Nie powinnam pić dużo soku z cytryny, bo zakwasza organizm, obniżając pH i tworząc siedlisko dla rozwoju bakterii 2. Problemy z odcinkiem szyjnym mogą być skutkiem tylko! dyskopatii. A o polach bólowych rzutujących z narządów wewnętrznych (w tym konktekście z nerek) nie słyszał i kategorycznie negował. Powstrzymywałam się przed parsknięciem śmiechem na jego 100% pewność, ale z takim podejściem dalsza rozmowa nie miała sensu.
  10. Nie rozumiem demonizowania placebo. Liczy się efekt końcowy i jeśli ktoś subiektywnie przy placebo czuje się lepiej, to o to chodzi. Były padania przeprowadzane na osobach albo ze stwardnieniem rozsianym, albo ze stwardnieniem zanikowym bocznym (nie pamiętam już dokładnie); i osoby z grupy kontrolnej, po x latach bezruchu/z dużymi problemami w poruszaniu, zaczęły na nowo jeździć na łyżwach (które to wcześniej umiały), tańczyć itp. Bo miały tak dużą wiarę i nadzieję w to, że są w grupie poddanej zabiegowi i terapii. Bywa, że przyczyny nie da się wyeliminować, ale można poprawić sibiektywną jakość życia pacjenta. Psychika i nastawienie ma ogromną moc.
  11. Hm, schabowych akurat nie lubię, wię odpowiem inaczej: a co może powiedzieć osoba, która jadła tylko ryż? Ale w formie sushi, pieczonej papryki faszerowanej m.in ryżem, ostrego curry z mleczkiem kokosowym itp itd? If you know what i mean...
  12. Owe doświadczenie najlepiej jest zbierać razem. Wówczas seks ciągle po opadnięciu haju hormonalnego i kilku latach jest ekscytujący. A odpowiadając na pytanie autorki: 31 lat, 1 partner, 12 lat razem
  13. @Obliteraror Nie zrozumiałeś. Przeczytaj link i wróć. Nikt nie mówi o oddawaniu niemowlaków do żłobka, wręcz przeciwnie - aby zaspokajać potrzeby fizyczne (przytulanie) i emocjonalne. Jak przeczytasz to zrozumiesz, bo kontekst jest szerszy.
  14. @_oliv2407 Zgadzam się, dla zachowania równowagi organizmu trzeba działać kompeksowo. Zaczynając od odpowiedniej diety, przez aktywność fizyczną, regenerację, osteopatię (jak np w tym zaburzeniu) po relaks psychiczny i odstresowanie np poprzez medytację.
  15. @Piterson koniecznie przeczytaj i daj do przeczytania żonie. Ktoś kiedyś wrzucił tutaj ten link i powinien być przypięty na górze w dziale o dzieciach. Nie zgadzam się z tym, co napisał @Ogi pod Twoim postem, że przyczyną może być za mało uwagi poświęconej dziecku. Jak przeanalizujesz poniższy link, będziesz wiedział dlaczego. Takie dziecięce wrzaski i tupanie nóżkami są jak kobiece shit testy, które trzeba przejść. Dziecko nieświadomie sprawdza rodzica, czy może mu ufać, żeby czuć się bezpiecznie. A jak rodzic daje się zmanipulować, poczucie bezpieczeństwa się roztrzaskuje i dziecko jeszcze bardziej tupie, bo dąży do pożądanej, zdecydowanej reakcji ze strony matki i ojca. Śmiem twierdzić, że najniegrzeczniejsze dzieci to te, gdzie poświęca się in za dużo czasu. A matka, która nie pracuje, ma tego czasu dla dziecka za dużo i stąd rozwydżenie. Jak wskazują obserwacje z linka, dzieci są najspokojniejsze w społecznościach w których zostawia się je same sobie, które obserwują zachowania dorosłych, uczą się w ten sposób i próbują je naśladować. Napisałeś też, że prywatny żłobek kosztuje 1400zl. Zakładając, że żona zarobiłaby najniższa, i tak jesteście z 400zl na plus. A dziecko zacznie się socjalizować, może nauczycielki potrafiłyby wzbudzić większy respekt u dziecka i wymuszały prawidłowe zachowania. I żona miałaby większy szacunek do Twojej pracy. Koniecznie każ jej iść do pracy i nie słuchaj, że się nie opłaca, bo to tylko 400zl więcej a cały miesiąc tyrania. Ale za te 400zl może Ty miałbyś chociaż niedziele wolne. Kwestia tez dokazdów gdziekolwiek i braku prawa jazdy - w momencie jak nie pracuje, ma cały dzień wolny i może równie dobrze jeździć busem godzinę w jedną stronę (czy to zawieźć młodego na dodatkowe zajęcia, czy po zakupy - może wziąć wózek na kółkach na zakupy, nie musi niczego dźwigać) - to jej obowiązek. https://dziecisawazne.pl/jean-liedloff-o-niefortunnych-konsekwencjach-skupiania-sie-na-dziecku/?fbclid=IwAR2jcLSjhA5dOq7IpCgonBL0FiFiYi5WXdfrdSqRhQIrTfuEYDzzSrL5N3w
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.