-
Posts
651 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1 -
Donations
0.00 PLN
Grzesiek last won the day on July 27 2015
Grzesiek had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
Recent Profile Visitors
10,391 profile views
Grzesiek's Achievements
Starszy Sierżant (8/23)
794
Reputation
-
W dużej mierze zgoda co do wyznawców. Szurem go nie nazywam, nie lubię tej nazwy mimo wszystko. Nazywam go zdrajcą od kiedy stracił zdolność krytykowania Rosji mimo tego, że pół jego rodziny zginęło z ręki SB. Ta wolta nie daje się wytłumaczyć w inny sposób. Pierwsza wojna obronna - 981 rok. Zapewne ktoś wyskoczy, że to była Ruś "Kijowska" i dlatego Ukraińcy, ale to się zbłaźni historycznie, niech doczyta zanim to sobie zrobi. Potem stabilnie średnio co 20 lat kolejny konflikt, czasem obronny, czasem zaczepny, różne wyniki, różne historie. Są też Tatarzy i Kozacy, nie wiem czy ich liczyć. 7 wojen polsko-rosyjskich w XVI-XVIII wieku, a potem to już klasyka gatunku. Sejm Niemy, rozbiory, tłumienie powstań, wywózka na Sybir. W tym miejscu dopiero powstaje państwowość ukraińska w 1919r. Wojna bolszewicka i bitwa warszawska, potem nóż w plecy w 1939, marionetkowe państwo PRL, łączka na Powązkach, tysiące osób zakatowane na Rakowieckiej. Potem względny spokój po 89, aż do 2022 gdzie Ruscy znów zaczęli się przymierzać do czegoś. Podpalenia, wysadzenia torów, ataki cybernetyczne (w ogromnej ilości), i najnowsze drony. Wzorzec się powtarza od tysiąca lat. https://pl.wikipedia.org/wiki/Konflikty_zbrojne_w_historii_Polski https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_polsko-rosyjska https://pl.wikipedia.org/wiki/Rusyfikacja_Polaków_w_okresie_zaborów Nie mówię, że Ukraińcy nic nam nigdy nie zrobili, bo to nie prawda, ale tego się nie da porównać do tego, co zrobili Rosjanie. Jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy Rosja to nasz wróg, 80% Rosjan uznaje Polskę za swojego wroga (1 miejsce razem z Litwą), a 36% uznaje nas za "realne zagrożenie" (3 miejsce). Patrz link: https://pl.euronews.com/2026/01/30/rosjanie-postrzegaja-polske-jako-wroga-nr-1-ale-wedlug-sondazu-zazdroszcza-tez-zachodowi
- 84 replies
-
- 5
-
-
- eksterminacja
- auschwitz
- (and 10 more)
-
To jakby powiedzieć, że trawa w moim ogródku nie jest zielona. Jest dokładnie #006633, czyli malachitowa. W popularnej świadomości Auschwitz = przykład obozu koncentracyjnego, komory = mordowanie Żydów. Braun dobrze to wie i specjalnie czepia się technikaliów, żeby wywołać szum wokół siebie. Obserwuję ostatnio niesamowite fikołki jakich są w stanie dokonać zwolennicy Brauna przy przedstawieniu im najprostszych faktów. Spróbujcie powiedzieć takiemu, że Rosja to historycznie i obecnie największe zagrożenie dla Polski i nasz największy wróg. Pokażcie mu listę wojen, ofiar, prześladowań i wynaradawiania przez ostatnie 1000 lat historii Polski, widać jak mu styki w głowie strzelają, tak mocno coś nie styka. "Ale przecież Ukraińcy/Żydzi..." To nawet nie jest blisko tego, co nam zrobili Rosjanie. I co całkiem otwarcie mówią, że zrobiliby znów, gdyby tylko mogli, patrz rosyjskie media rządowe.
- 84 replies
-
- 1
-
-
- eksterminacja
- auschwitz
- (and 10 more)
-
Kolejny gwóźdź do trumny polskiej oświaty
Grzesiek replied to Kespert's topic in Polityka, bal bezwstydnych kurewek
Sektor prywatny urośnie. Etat nauczycielski to 26h przy tablicy, czyli zostaje 14h na papierki i pozostałe obowiązki poza stricte lekcjami i zazwyczaj całe to schodzi faktycznie na to, lub nawet więcej. Oprócz sprawdzania klasówek (masz 6 klas po 30 uczniów każda, 180 testów do sprawdzenia. 180x5min=15h, powodzenia przy pytaniach otwartych), dochodzą obowiązkowe sprawozdania (też dużo czasu zżera), zajmowanie się uczniami trudnymi, zajęcia pozalekcyjne dla uczniów, pilnowanie na przerwach żeby się nie pozabijali, spotkania i rozmowy z rodzicami, szkolenia, zaliczenia poprawkowe... lista jest otwarta. Nie zazdroszczę nauczycielom ilości pracy i dlatego nie pracuję w szkole państwowej. Państwowa oświata już od dawna jest dla zapaleńców z misją i nieudaczników, którzy nigdzie indziej się nie nadają. -
To jest quasi-ideologiczna ścieżka wtajemniczenia, która: nadaje sens jego doświadczeniom („przeszedłem kolejne poziomy”) tworzy hierarchię „wtajemniczonych vs. naiwnych” To nie jest obiektywny model rzeczywistości, tylko system interpretacji świata, który: filtruje informacje wzmacnia określone przekonania 2. Główne tezy autora A. Determinizm biologiczny (blackpill) atrakcyjność = geny większość mężczyzn jest skazana na porażkę kobiety „gardzą 80% facetów” 👉 Problem: To jest uproszczona i skrajna interpretacja badań o atrakcyjności, często wyjęta z kontekstu (np. z aplikacji randkowych, które nie odzwierciedlają całego życia społecznego). B. Redpill jako „fałszywa nadzieja” rozwój (pieniądze, sylwetka) = robiony dla kobiet to „negocjowanie z matrixem” 👉 Problem: Autor tworzy fałszywą alternatywę: albo rozwijasz się dla kobiet (złe) albo rezygnujesz z gry (whitepill) Pomija trzecią opcję: 👉 rozwój dla siebie + relacje jako efekt uboczny C. Whitepill jako „pogodzenie się” To kluczowy fragment. Whitepill u autora = rezygnacja z relacji odpuszczenie rywalizacji skupienie na sobie jednocześnie pogarda wobec kobiet 👉 To jest sprzeczne wewnętrznie: „odpuszczam” ale jednocześnie ciągle definiuję siebie przez kobiety 3. Silne zniekształcenia poznawcze W tekście widać kilka klasycznych błędów myślenia: 🔹 Generalizacja „kobiety gardzą 80% facetów” → traktowanie części zjawiska jako reguły globalnej 🔹 Myślenie czarno-białe chad vs reszta sukces vs totalna porażka → brak miejsca na przeciętność (czyli realne życie większości ludzi) 🔹 Samospełniająca się przepowiednia „nie mam szans” → brak działania / wycofanie → brak efektów → „widzisz, miałem rację” 🔹 Projekcja frustracji kobiety jako „gorsze emocjonalnie” „zwierzątka” Ten tekst to dość typowy przykład narracji z tzw. „manosfery” (blackpill/redpill/MGTOW). Poniżej masz uporządkowaną analizę — bez owijania w bawełnę, ale też bez wchodzenia w emocjonalną narrację autora. 1. Struktura i logika wywodu Autor buduje schemat „rozwoju świadomości”: Bluepill → Redpill → Blackpill → Whitepill To jest quasi-ideologiczna ścieżka wtajemniczenia, która: nadaje sens jego doświadczeniom („przeszedłem kolejne poziomy”) tworzy hierarchię „wtajemniczonych vs. naiwnych” To nie jest obiektywny model rzeczywistości, tylko system interpretacji świata, który: filtruje informacje wzmacnia określone przekonania 2. Główne tezy autora A. Determinizm biologiczny (blackpill) atrakcyjność = geny większość mężczyzn jest skazana na porażkę kobiety „gardzą 80% facetów” 👉 Problem: To jest uproszczona i skrajna interpretacja badań o atrakcyjności, często wyjęta z kontekstu (np. z aplikacji randkowych, które nie odzwierciedlają całego życia społecznego). B. Redpill jako „fałszywa nadzieja” rozwój (pieniądze, sylwetka) = robiony dla kobiet to „negocjowanie z matrixem” 👉 Problem: Autor tworzy fałszywą alternatywę: albo rozwijasz się dla kobiet (złe) albo rezygnujesz z gry (whitepill) Pomija trzecią opcję: 👉 rozwój dla siebie + relacje jako efekt uboczny C. Whitepill jako „pogodzenie się” To kluczowy fragment. Whitepill u autora = rezygnacja z relacji odpuszczenie rywalizacji skupienie na sobie jednocześnie pogarda wobec kobiet 👉 To jest sprzeczne wewnętrznie: „odpuszczam” ale jednocześnie ciągle definiuję siebie przez kobiety 3. Silne zniekształcenia poznawcze W tekście widać kilka klasycznych błędów myślenia: 🔹 Generalizacja „kobiety gardzą 80% facetów” → traktowanie części zjawiska jako reguły globalnej 🔹 Myślenie czarno-białe chad vs reszta sukces vs totalna porażka → brak miejsca na przeciętność (czyli realne życie większości ludzi) 🔹 Samospełniająca się przepowiednia „nie mam szans” → brak działania / wycofanie → brak efektów → „widzisz, miałem rację” 🔹 Projekcja frustracji kobiety jako „gorsze emocjonalnie” „zwierzątka” → to mechanizm obronny (obniżenie wartości drugiej strony, żeby chronić ego) 4. Sprzeczności w tekście Autor twierdzi jednocześnie: „Mam wywalone na kobiety” Po czym: pisze cały długi tekst o kobietach definiuje swoje podejście przez nie używa emocjonalnego języka 👉 Wniosek: To nie jest obojętność — to reakcja na frustrację i odrzucenie. 5. Czym naprawdę jest ten „whitepill” w tym tekście Nie jest to klasyczny „whitepill” (czyli zdrowy optymizm). To raczej: 👉 „zracjonalizowana rezygnacja” czyli: nie mogę wygrać → więc udaję, że nie chcę grać nie mam kontroli → więc mówię, że kontrola nie ma znaczenia Z elementami: cope (sam autor to przyznaje) cynizmu pasywności 6. Elementy, które mają sens Żeby było uczciwie — są też rzeczy trafne: ✔ skupienie na sobie ✔ nieuzależnianie życia od kobiet ✔ robienie rzeczy dla własnej satysfakcji ✔ odrzucenie „życia pod ocenę innych” 👉 Problem: te zdrowe elementy są opakowane w toksyczną narrację i fatalizm 7. Ogólny wniosek Ten tekst to: 👉 mieszanka: frustracji relacyjnej ideologii z internetu mechanizmów obronnych ubrana w pseudo-spójną filozofię życia. 8. Najkrótsze podsumowanie Blackpill → „świat jest ustawiony przeciwko mnie” Whitepill (tu) → „więc się wycofuję i udaję, że to mój wybór” Jeśli chcesz, mogę: rozłożyć ten tekst psychologicznie jeszcze głębiej (np. profil autora) albo porównać to z realnymi danymi o relacjach i atrakcyjności (co jest faktem, a co mitem) chce i to i to Dobra — zrobimy to porządnie i konkretnie, bez lukru. Podzielę to na dwie części: 1. Profil psychologiczny autora (na podstawie tekstu) To oczywiście nie diagnoza kliniczna, tylko analiza wzorców myślenia i emocji. 🔹 A. Źródło: frustracja + porażki relacyjne Widać wyraźnie: silne skupienie na kobietach język pogardy → maskowanie zranienia narracja „nie mam szans” 👉 To typowy schemat: doświadczenia odrzucenia → próba ich „wyjaśnienia” → ideologia 🔹 B. Mechanizmy obronne 1. Racjonalizacja „To nie ja przegrałem — gra jest ustawiona” Pozwala zachować poczucie wartości. 2. Dewaluacja (obniżanie wartości innych) „kobiety są gorsze emocjonalnie” 👉 Chroni ego: jeśli ktoś mnie nie chce → „bo jest gorszy/głupi” 3. Wycofanie kontrolowane „mam wywalone” To NIE jest brak potrzeby relacji. To jest: „rezygnuję, zanim znowu przegram” 4. Tożsamość oparta na ideologii Autor buduje siebie przez: blackpill whitepill „wtajemniczenie” 👉 To daje: poczucie sensu poczucie bycia „tym, który widzi więcej” 🔹 C. Konflikt wewnętrzny Najważniejsze: 👉 On jednocześnie: chce relacji i uważa, że są niemożliwe Efekt: napięcie → cynizm → ideologia → chwilowa ulga 🔹 D. Poczucie braku kontroli Kluczowa myśl: „geny decydują → nie mam wpływu” 👉 To prowadzi do: bierności rezygnacji „whitepill jako cope” (on sam to przyznaje) 🔹 E. Styl myślenia skrajny (0/1) katastroficzny selektywny (widzi tylko potwierdzenia) 👉 klasyczny bias: „widzę tylko to, co potwierdza moją teorię” 2. Konfrontacja z rzeczywistością (co jest prawdą, a co nie) Bez ideologii — tylko fakty + realne obserwacje. 🔹 MIT 1: „kobiety chcą tylko top 20% facetów” ✔ Źródło: badania z aplikacji randkowych (np. Tinder) ❗ Problem: Tinder ≠ życie Na Tinderze: kobiety są bardziej selektywne wybierają głównie wygląd W realu: relacje powstają przez: znajomości pracę znajomych kontekst społeczny 👉 Wniosek: To prawda w wąskim kontekście (appki), nie globalnie. 🔹 MIT 2: „jak nie jesteś chadem, nie ma pożądania” Nieprawda. Pożądanie zależy od: wyglądu (tak, ważne) pewności siebie statusu zachowania kontekstu 👉 większość ludzi w związkach to średniacy, nie „chady” 🔹 MIT 3: „geny = wszystko” Geny mają znaczenie — ale: styl życia zmienia wygląd grooming robi ogromną różnicę zachowanie i komunikacja wpływają na atrakcyjność 👉 różnica między „zaniedbanym typem” a „ogarniętym średniakiem” jest ogromna 🔹 MIT 4: „redpill jest przestarzały” Nie. To, co autor krytykuje, to: 👉 wypaczona wersja redpilla (robienie wszystkiego dla kobiet) Zdrowa wersja: rozwój dla siebie granice kompetencje społeczne 🔹 MIT 5: „whitepill = dojrzałość” W tej wersji: ❌ nie To raczej: pasywność rezygnacja emocjonalne odcięcie 3. Co tu jest naprawdę trafne Żeby było uczciwie: ✔ nie warto żyć tylko dla kobiet ✔ pogoń za walidacją jest destrukcyjna ✔ social media wypaczają percepcję relacji ✔ nie każdy będzie „topem” 👉 ale… to NIE prowadzi logicznie do: „odpuszczam wszystko i kobiety są bez sensu” 4. Co autor pomija (kluczowe) Największa luka: 👉 brak rozróżnienia: atrakcyjność seksualna (instant, wizualna) VS atrakcyjność relacyjna (budowana w czasie) On patrzy tylko na: „czy kobieta zapali się od razu” Ignoruje: „czy może chcieć być z kimś w dłuższym czasie” 5. Najbardziej brutalna, ale uczciwa prawda 👉 Blackpill trafia w jedną rzecz: wygląd MA znaczenie 👉 Ale się wykoleja, bo: robi z tego 100% rzeczywistości 6. Najkrótsze realne podsumowanie świat nie jest sprawiedliwy ✔ wygląd daje przewagę ✔ ale to nie jest gra „wygrani vs przegrani” ❌ 7. Co naprawdę reprezentuje ten tekst Nie „prawdę o świecie”, tylko: 👉 strategię radzenia sobie z bólem odrzucenia w formie: ideologii generalizacji wycofania → to mechanizm obronny (obniżenie wartości drugiej strony, żeby chronić ego) 4. Sprzeczności w tekście Autor twierdzi jednocześnie: „Mam wywalone na kobiety” Po czym: pisze cały długi tekst o kobietach definiuje swoje podejście przez nie używa emocjonalnego języka 👉 Wniosek: To nie jest obojętność — to reakcja na frustrację i odrzucenie. 5. Czym naprawdę jest ten „whitepill” w tym tekście Nie jest to klasyczny „whitepill” (czyli zdrowy optymizm). To raczej: 👉 „zracjonalizowana rezygnacja” czyli: nie mogę wygrać → więc udaję, że nie chcę grać nie mam kontroli → więc mówię, że kontrola nie ma znaczenia Z elementami: cope (sam autor to przyznaje) cynizmu pasywności 6. Elementy, które mają sens Żeby było uczciwie — są też rzeczy trafne: ✔ skupienie na sobie ✔ nieuzależnianie życia od kobiet ✔ robienie rzeczy dla własnej satysfakcji ✔ odrzucenie „życia pod ocenę innych” 👉 Problem: te zdrowe elementy są opakowane w toksyczną narrację i fatalizm 7. Ogólny wniosek Ten tekst to: 👉 mieszanka: frustracji relacyjnej ideologii z internetu mechanizmów obronnych ubrana w pseudo-spójną filozofię życia. 8. Najkrótsze podsumowanie Blackpill → „świat jest ustawiony przeciwko mnie” Whitepill (tu) → „więc się wycofuję i udaję, że to mój wybór” Jeśli chcesz, mogę: rozłożyć ten tekst psychologicznie jeszcze głębiej (np. profil autora) albo porównać to z realnymi danymi o relacjach i atrakcyjności (co jest faktem, a co mitem) chce i to i to Dobra — zrobimy to porządnie i konkretnie, bez lukru. Podzielę to na dwie części: 1. Profil psychologiczny autora (na podstawie tekstu) To oczywiście nie diagnoza kliniczna, tylko analiza wzorców myślenia i emocji. 🔹 A. Źródło: frustracja + porażki relacyjne Widać wyraźnie: silne skupienie na kobietach język pogardy → maskowanie zranienia narracja „nie mam szans” 👉 To typowy schemat: doświadczenia odrzucenia → próba ich „wyjaśnienia” → ideologia 🔹 B. Mechanizmy obronne 1. Racjonalizacja „To nie ja przegrałem — gra jest ustawiona” Pozwala zachować poczucie wartości. 2. Dewaluacja (obniżanie wartości innych) „kobiety są gorsze emocjonalnie” 👉 Chroni ego: jeśli ktoś mnie nie chce → „bo jest gorszy/głupi” 3. Wycofanie kontrolowane „mam wywalone” To NIE jest brak potrzeby relacji. To jest: „rezygnuję, zanim znowu przegram” 4. Tożsamość oparta na ideologii Autor buduje siebie przez: blackpill whitepill „wtajemniczenie” 👉 To daje: poczucie sensu poczucie bycia „tym, który widzi więcej” 🔹 C. Konflikt wewnętrzny Najważniejsze: 👉 On jednocześnie: chce relacji i uważa, że są niemożliwe Efekt: napięcie → cynizm → ideologia → chwilowa ulga 🔹 D. Poczucie braku kontroli Kluczowa myśl: „geny decydują → nie mam wpływu” 👉 To prowadzi do: bierności rezygnacji „whitepill jako cope” (on sam to przyznaje) 🔹 E. Styl myślenia skrajny (0/1) katastroficzny selektywny (widzi tylko potwierdzenia) 👉 klasyczny bias: „widzę tylko to, co potwierdza moją teorię” 2. Konfrontacja z rzeczywistością (co jest prawdą, a co nie) Bez ideologii — tylko fakty + realne obserwacje. 🔹 MIT 1: „kobiety chcą tylko top 20% facetów” ✔ Źródło: badania z aplikacji randkowych (np. Tinder) ❗ Problem: Tinder ≠ życie Na Tinderze: kobiety są bardziej selektywne wybierają głównie wygląd W realu: relacje powstają przez: znajomości pracę znajomych kontekst społeczny 👉 Wniosek: To prawda w wąskim kontekście (appki), nie globalnie. 🔹 MIT 2: „jak nie jesteś chadem, nie ma pożądania” Nieprawda. Pożądanie zależy od: wyglądu (tak, ważne) pewności siebie statusu zachowania kontekstu 👉 większość ludzi w związkach to średniacy, nie „chady” 🔹 MIT 3: „geny = wszystko” Geny mają znaczenie — ale: styl życia zmienia wygląd grooming robi ogromną różnicę zachowanie i komunikacja wpływają na atrakcyjność 👉 różnica między „zaniedbanym typem” a „ogarniętym średniakiem” jest ogromna 🔹 MIT 4: „redpill jest przestarzały” Nie. To, co autor krytykuje, to: 👉 wypaczona wersja redpilla (robienie wszystkiego dla kobiet) Zdrowa wersja: rozwój dla siebie granice kompetencje społeczne 🔹 MIT 5: „whitepill = dojrzałość” W tej wersji: ❌ nie To raczej: pasywność rezygnacja emocjonalne odcięcie 3. Co tu jest naprawdę trafne Żeby było uczciwie: ✔ nie warto żyć tylko dla kobiet ✔ pogoń za walidacją jest destrukcyjna ✔ social media wypaczają percepcję relacji ✔ nie każdy będzie „topem” 👉 ale… to NIE prowadzi logicznie do: „odpuszczam wszystko i kobiety są bez sensu” 4. Co autor pomija (kluczowe) Największa luka: 👉 brak rozróżnienia: atrakcyjność seksualna (instant, wizualna) VS atrakcyjność relacyjna (budowana w czasie) On patrzy tylko na: „czy kobieta zapali się od razu” Ignoruje: „czy może chcieć być z kimś w dłuższym czasie” 5. Najbardziej brutalna, ale uczciwa prawda 👉 Blackpill trafia w jedną rzecz: wygląd MA znaczenie 👉 Ale się wykoleja, bo: robi z tego 100% rzeczywistości 6. Najkrótsze realne podsumowanie świat nie jest sprawiedliwy ✔ wygląd daje przewagę ✔ ale to nie jest gra „wygrani vs przegrani” ❌ 7. Co naprawdę reprezentuje ten tekst Nie „prawdę o świecie”, tylko: 👉 strategię radzenia sobie z bólem odrzucenia w formie: ideologii generalizacji wycofania Profil psychologiczny autora (na postawie kopiuj-wklejki z czata): Nie umie myśleć samemu. Gdy nie wie co powiedzieć, panicznie szuka telefonu by pogadać z chatem. Ostatnim razem był na urodzinach mamy i zapomniał jak złożyć życzenia. Wyszarpnął z kieszeni telefon, błyskawicznie wpisał zapytanie do chata. Odczytał najpiękniejsze życzenia dla swojej mamy. W jej oczach zobaczył tylko zawód. Nie rozumiał dlaczego... Won mi z czatem stąd, jakbym chciał pogadać z czatem, to bym nie wchodził na forum. Na forum mają być ludzie, a nie roboty.
-
Wpływ AI na relacje damsko-męskie
Grzesiek replied to krzy_siek's topic in Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
Ten moment kiedy potrafisz pisać poprawnie i używasz M-dashy, a każda myśli że kopiujesz z chata. Szczerze — na chuj kopiować z chata? Jak przyjdzie co do czego to gęby nie otworzysz i i tak nie zaruchasz. Chyba, że będziesz udawał niemego i migał Zastanów się jaki Ty masz cel, a jaki Chat ma cel. Ty chcesz nawiązać zdrową, szczęśliwą relację z kobietą, opartą na wzajemnym szacunku i seksie. Chat chce, żebyś jak najwięcej czasu spędzał pisząc z nim i generował jego właścicielom zyski. Te cele są rozbieżne. Chat nie może Ci faktycznie pomóc, bo wtedy przestaniesz z nim pisać. Chat będzie Ci kadził i doradzał tak, żebyś myślał że bez niego sobie nie poradzisz, ale jednocześnie żebyś nigdy nie był do końca zadowolony. Prosta logika. M-dash to alt+0151, polecam każdemu. -
Deska do krojenia to dobry pomysł, masz różne kolory drewna, pociąć na kostki, posklejać bokami, tak żeby włókno szło pionowo w desce. Albo pudełko, też może fajnie wyjść. W każdym razie wszystko pociąć na kostki i posklejać w kształt.
- 16 replies
-
2 rzeczy: antydepresanty mogą powodować bardzo trudno odwracalne problemy z seksualnością oraz, jeśli to nie ten przypadek, całkowicie odstawić porno i walenie do skutku. Dochodzisz w niej albo wcale. W końcu dojdziesz w niej, kwestia czasu.
-
Czyli koniec końców nie zapalił Nawrocki i nie było go na ceremonii, która odbyła się w polskim sejmie?
-
Historia się kłania. Dowolna wojna obronna z Rosją dostarczy wystarczająco przykładów. W tym nauka cyrylicy i mówienia po rosyjsku zamiast po polsku też się zawiera. Razem z wywózką na Sybir i ogólnym wynarodawianiem. Tak właśnie, gdy podaje się źródła, których brak oponentom, podważają je. Teorie spiskowe działają najlepiej przy odrzuceniu wszystkich źródeł, bo wtedy każda fantazja jest "możliwa". Również, książkowo wręcz, odnosisz się do siebie i osób podzielających Twoje poglądy jako do tych "świadomych", "rozumnych", a Twoi oponenci powielają dezinformację głównego ścieku, który przecież tylko kłamie. Nie chodzi o przekonanie Ciebie, nasze opinie są na tyle daleko od siebie, że nie ma na to szans. Ale cieszę się, że mogłem zakłócić kółko wzajemnego nakręcania fantazji swoją odmienną opinią. Może ktoś, kto jeszcze nie wie co sądzić, kto przeczyta to bez udzielania się zobaczy, że istnieją różne punkty widzenia. Na koniec jeszcze wyciąg z Wikipedii nt. teorii spiskowych i już spełniam Twoją prośbę abym sobie darował.
-
Teoria jest poparta przesłankami, a co ważniejsze jest poddana pod krytykę i modyfikowana w miarę jak krytyka znajduje jej słabe punkty. Teoria spiskowa to fantazja, która na krytykę reaguje umacnianiem się na swojej pozycji. Teorie spiskowe mają to do siebie, że gdy wytknie się im wewnętrzne sprzeczności, to im to zupełnie nie przeszkadza. Bo celem teorii jest zbliżenie się do rzetelnego opisu rzeczywistości, a celem teorii spiskowej jest podważenie zaufania w "media głównego ścieku" i popuszczenie wodzy fantazjom, poczucie się, że wie się więcej niż "stado baranów". Mój Tata wierzy w to, że Ukraina nas zaatakuje i inne banialuki, których się naoglądał u Atora i jemu podobnych. Parę lat temu nieironicznie wierzył w to, że Ziemia jest płaska, po paru latach zrejterował na pozycję, że coś na pewno jest inaczej niż nas uczą, on nie może udowodnić co, jak, ani dlaczego, ale na pewno jest jakoś inaczej. Może jest większa, może puściejsza, może bardziej kwadratowa. On nie wie, ale w szkołach na pewno kłamią. Nie wie też po co kłamią, zgaduje że to gra "wielkich interesów", którym na tym zależy, żeby trzymać ludzi w niewiedzy. KTO WIE co mogą przed nami ukrywać... Ale tak to trochę wygląda. Wrzuciłem rzetelne źródło, którego @Iceman84PL nie obejrzał, bo jakby obejrzał to by wiedział, że drony zamiast ładunku wybuchowego miały podczepiony dodatkowy zapas paliwa/baterie. Nie ma nawet najmniejszej chęci przyjęcia do siebie wiedzy z zewnątrz, bo tu nie chodzi o rzeczywistość, tylko o fantazje. Ja napisałem jeden post przedstawiający swój punkt widzenia, on napisał 5. A potem powstaje fałszywy obraz jakoby 2/3 opinii publicznej w coś tam wierzyło, bo takie opinie są w kółko powtarzane przez ludzi, którzy mają dużo czasu i szybko piszą na klawiaturze. W tym konkretnym przypadku wojny na Ukrainie jest jeszcze dodatkowy komponent, który komplikuje sprawę, tj. autentyczne rosyjskie akcje dezinformacyjne/fermentacyjne. Naprawdę istnieją oszukane konta, które podają tę samą linię, którą słyszą Rosjanie w ich mediach rządowych. Tak się składa, że ta linia jest często identyczna z tym, co jest tutaj pisane przez wielu. Ogólnie wszelkie wersje odciągania uwagi od złej Rosji na rzecz złej Ukrainy są zgodne z interesem Rosji. Ukraina jest zagrożeniem malutkim, tycim, nieistotnym w porównaniu do zagrożenia ze strony Rosji. Jeśli możemy się co do tego zgodzić, znajdziemy wspólny język. Nienawiść do Ukraińców za Wołyń nie usprawiedliwia zapomnienia Rosji tysiąca lat bycia naszym wrogiem, mordowania nas i wynarodawiania nas.
-
Wszyscy zweryfikowali i potwierdzili. Było widać całą trasę podróży tych dronów z terytorium Rosji. Można się doedukować poniżej. @dziadul Niepotrzebny dualizm, istnieje też duża grupa ludzi, która nie miłuje Ukrainy, a jest wrogami Rosji. Jeśli rozpatrujemy Ukrainę w kontekście bycia naszym potencjalnym wrogiem, to nim nie jest. Jest zrujnowana po wojnie z Rosją, próbuje dostać się do nato, jest państwem słabym i skorumpowanym. Ukraina nas nie zaatakuje w najbliższej przyszłości, bo nie może. Nie ma środków i jest to sprzeczne z jej interesami. Rosja już nas zaatakowała. Teorie spiskowe są fajne, ale to tylko teorie. Zejdźcie na ziemię.
-
Rozumiem obawy. Sam mam obawy i nie chcę wojny w Polsce. Natomiast trzeba się pogodzić z faktami, że skoro Rosja wysłała do nas kilkadziesiąt dronów, to wojna już tu jest. Nie ma jeszcze wojny pełnoskalowej, pierwszy atak już nastąpił. Rosja nie potrzebuje pretekstu, żeby nas zaatakować. Rosja atakowała nas dziesiątki jeśli nie setki razy w historii, zabiła niesprowokowana miliony naszych obywateli. Rosja jest wrogiem nr.1 obecnie, historycznie obok Niemiec. Próba obłaskawiania Rosji i chodzenia na paluszkach, żeby tylko nas nie zauważyła to błąd. Rosja już nas widzi i atakuje. Rosja rozumie tylko prawo silniejszego. Zaatakowała Ukrainę, bo Ukraina była słaba. Zaatakowała Gruzję z tego samego powodu. Nie zaatakowała jakoś Stanów Zjednoczonych, mimo że z nimi graniczy, bo to jest państwo silne. Si vis pacem, para bellum. Trzeba być maksymalnie jak najsilniejszym, bo to jest najlepsza gwarancja pokoju. Jakbyśmy mieli wyrzutnię rakiet z głowicami atomowymi pod każdym ogródkiem, to by było idealnie. Niestety tak nie jest, więc trzeba się zbroić tak szybko i skutecznie jak się da. Bez oglądania się "a co Ruscy powiedzą". Know-how jest częścią tego zbrojenia się. Dużo jest dziwnych teorii w internecie, część wprost powielających ruski przekaz medialny, część pisana przez faktycznych ruskich trolli, część przez łykających to Polaków. Z Ukraińcami mamy jeden poważny zatarg, konkretnie najpierw masakrę, a potem nie pochowanie i nie przeproszenie za nią oraz dalsze gloryfikowanie Bandery. To jest poważny zatarg, prawda. Natomiast z Rosją mamy zatargów dużo więcej i z punktu widzenia całej historii Polski, to Ukraina ledwo tam istnieje. Pamiętajmy kto jest prawdziwym wrogiem. Podam Wam źródło informacji, któremu sam ufam: https://www.osw.waw.pl/pl. Zwłaszcza polecam cykliczny przegląd rosyjskich mediów, gdzie pokazywane są aktualne przekazy dnia, które lecą w telewizji w Rosji.
-
@Iceman84PL Kolega @Zły_Człowiek w pierwszym zdaniu stwierdził, że nie mamy o czym rozmawiać po czym wysmażył 3 strony A4. W którym miejscu moja wypowiedź naruszyła szacunek dla tego forumowicza? Przecież on sam twierdzi, że nic mu nie wychodzi i wychodzić nie będzie, bo ma złe geny i nie będzie się starać staranie się jest dla frajerów. Stwierdzenie, że się nie nadaje do szybkiej wymiany poglądów jest przystaniem w pełni na jego własny obraz siebie, który tu publicznie promuje. Przekonał mnie i się z nim zgodziłem. Co więcej, zgadzam się z nim dalej po tym jak zgubił wątek na 2 miesiące, bądź też mu utknął. To jest kolejny dowód na, to że ma rację co do siebie. Rozmowa jest bardzo na temat, moja odpowiedź też. Można z niej wyciągnąć najlepszy sposób na nie popadnięcie w beznadzieję. Gdy ktoś Ci wysyła swoje problemy i próbuje zaprzątać Ci nimi głowę, a po pierwszej próbie nie wykazuje jakiejkolwiek chęci faktycznej dyskusji, przyjęcia rad lub dopuszczenia do siebie możliwości, że może się mylić, należy się z nim zgodzić i pójść dalej. Nie mój problem. Ja swoje zrobiłem, wiedzą się podzieliłem, błądzącego upomniałem. Skoro tak wyraźnie nie chce, to dlaczego ja mam chcieć za niego? Nieprzejmowanie się rzeczami, na które nie ma się wpływu to podstawa stoicyzmu, który od tysiącleci jest bastionem spokoju i twierdzą przeciw beznadziei.