Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

iry

Użytkownik
  • Content Count

    167
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

102 Świetna

About iry

  • Rank
    Szeregowiec
  • Birthday 05/01/1999

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

404 profile views
  1. Masz rację. Wystarczyło nazywać ją po prostu feministką, reszty pasujących przymiotników można się domyślić.
  2. Nie wiem czy pierdoły, którymi się zajmuję w wolnym czasie w ogóle zasługują na miano "hobby". Niczym się nie wyróżniam od znajomych w moim wieku (19-20 lat), dużo naszych zainteresowań wynika z tego, że możemy coś robić razem - jak chociażby granie w planszówki albo chodzenie do kina na każdy kolejny gniot od Marvela (i nie tylko). W samotności zazwyczaj czytam książki (około 4-5 na miesiąc), raczej nic ambitnego, chociaż ostatnio staram się wybierać pozycje spoza beletrystyki. Coś tam pogram na konsoli, pooglądam Netfliksa albo YouTube, zmarnuję trochę czasu na portale społecznościowe. Nic ciekawego.
  3. A jeśli w opisie profilu na portalu, na którym się poznaliśmy, mam wzmiankę o tym, że nie spotykam się z nikim kto ma żonę/męża? Separacja to też nie jest dla mnie wytłumaczenie, nie pcham się w żadne relacje z ludźmi, którzy wciąż mają nierozwiązane relacje z przeszłości. Zdrada sama w sobie jest dla mnie czymś obmierzłym, co nie powinno być zamiatane pod dywan.
  4. Żona to akurat w tej sytuacji jest stroną poszkodowaną 😬
  5. A co w sytuacji, gdy samemu nieświadomie bierze się udział w czyjejś zdradzie? Spotykam się z osobą X, która na początku skłamała odnośnie swojego statusu, zapewniając o braku zobowiązań - po czasie wyszło na jaw, że jednak jest to osoba w związku małżeńskim. Co byście zrobili? Kochanek/kochanka ma prawo ingerować w cudze małżeństwo?
  6. Zauważcie, że ona sama ma obsesję na punkcie cudzego wyglądu - niemal każda jej tyrada sprowadza się do narzekania na temat tego, jakie to straszne, gdy kobieta jest atrakcyjna, bo nagle staje się mitycznym obiektem seksualnym i jej jedyną wartością jest wygląd. Droga Dario vel Weroniko. Popracuj nad sobą, dołącz do grona atrakcyjnych ludzi i sama zobaczysz, jakie to zajebiste uczucie, gdy podobasz się innym. Serio. To nie jest opresja. Każdy z nas ma w sobie odrobinę próżności, każdy lubi komplementy.
  7. Dla mnie oprócz wagi zgadza się też styl wypowiedzi i kompletne oderwanie od rzeczywistości. Operuje wciąż tymi samymi hasłami i "argumentami". PS poprzeczne paski przy trzycyfrowej wadze to nie najlepszy wybór. Ledwo mieści się w kadrze.
  8. Chyba nie robię zbyt wiele. Segreguję śmieci, używam wielorazowych toreb, zużytą elektronikę zanoszę do sklepu, który zajmuje się też utylizacją, a ubrania których nie noszę oddaję biednym. Poza tym do sprzątania używam ekologicznych środków, ale to kwestia przede wszystkim zdrowia, a nie samej dbałość o środowisko.
  9. Twórcy już zapowiedzieli, że będzie możliwość tworzenia postaci transseksualnych, więc chyba mniejszości nie mają się o co gniewać. https://www.gry-online.pl/newsroom/cyberpunk-2077-cd-projekt-red-pracuje-nad-opcjami-dla-transplciow/z01c4e3 Jeśli kogoś interesuje dystopijna przyszłość, to jeszcze zanim wyjdzie Cyberpunk, polecam zagrać w inną, znakomitą grę polskiego studia - Observer Gra jest znakomita, ale mocno ryje beret i nie ma w niej żadnych politycznie poprawnych wątków.
  10. Dokładnie tak. To taki sam odruch, jak mimowolne poprawnie okularów na nosie.
  11. A to i tak tylko wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o grzechy mojej szefowej. To ona jest głównym powodem tego, że w ogóle zacząłem rozglądać się za inną pracą (mając na uwadze również płeć potencjalnego szefa) - zresztą nie jestem jedynym pracownikiem, który stamtąd ucieka, widząc jak sklep jest fatalnie zarządzany. Od początku tego roku odeszło kilkunastu pracowników, niektórzy nie przepracowali nawet miesiąca - ale i tak narracja szefowej jest taka, że to z tymi ludźmi był jakiś problem, nie z nią. Bo ona ma w pracy dużo koleżanek, więc jak ją lubią, to znaczy że jest w porządku.
  12. Samo postrzeganie biedy zależy też od perspektywy. Mam znajomych, dla których biedą jest mieszkanie w starym bloku i niewyjeżdżanie na zagraniczne wakacje każdego lata. Sam też będąc młodszym miałem podobne podejście - obracanie się w bardzo jednorodnym towarzystwie, sprawiło że długo nie miałem pojęcia jak wygląda życie naprawdę ubogich ludzi, dla którym problemem jest codziennie przeżycie, a nie to że nie mogą sobie pozwolić na hotel o wyższym standardzie. Podjęcie pracy dużo mnie nauczyło - przede wszystkim poznałem wartość pieniądza i uświadomiłem sobie, jak dużo trzeba poświęcić żeby żyć na poziomie, który wcześniej wydawał mi się zupełnie naturalny i dostępny dla każdego. Teraz mam przed sobą wizję wyprowadzki i kompletnej zmiany mojego otoczenia - prawdopodobnie mój standard życia drastycznie się obniży, ale w tym momencie to nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Odcięcie się od źródła rodzinnych pieniędzy będzie dla mnie miało dużo większe znaczenie niż robienie na kimkolwiek wrażenia poziomem życia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.