Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Mosze Red

Starszy Moderator
  • Zawartość

    7525
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    242

Zawartość dodana przez Mosze Red

  1. Myślę, że bez problemu znajdziesz pornole z tego typu paniami, będziesz że tak powiem miał wgląd w podwozie :>
  2. Witam szacowne grono, w tym temacie będą podawane linki do najnowszych audycji zamieszczanych na vimeo. Nie będzie opcji dodawania komentarzy, wątek ma cel jedynie informacyjny, abyście wiedzieli co w trawie piszczy.
  3. Wiele osób ze świata duchowości i ezoteryki ale nie tylko, zachłysnęło się nową gwiazdą, która pojawiła się w internetach - piszę tutaj o Panu Sanjaya Jaraszku. Wszyscy odbierają tą osobę jako nowe objawienie, aczkolwiek jego nadejście było już przygotowane i objawione całe lata wcześniej. Objawione nie w świętych tekstach, czy przez proroków, a starannie przyszykowane przez pewną grupę. Nie było proroków i znaków, za to była szykowana od minimum roku 2010 kampania informacyjna, która szykowała urodzajny grunt pod nowego rozgrywającego. Z licznych w sieci informacji, na różnych mniej lub bardziej niszowych forach i blogach możemy dowiedzieć się, iż Pan Jaraszek był dzielnym i oświeconym wojownikiem prowadzącym zażartą walkę z watykańskim okupantem, w wyniku czego został rzekomo otruty strychniną. Znaczy otrucie było prawdziwe, ale przyczyny były zgoła inne, dość trywialne, a szczęśliwie ocalony włączył sprytnie to niefortunne zdarzenie w budowanie własnej legendy. Jakie były przyczyny tego, iż ktoś próbował wysłać przywódcę niewielkiej wówczas, ale prężnie działającej sekty, na tamten świat? O tym będzie później. Wracajmy do pojawienia się "mistrza duchowego" w internetach i obrazu jaki się pojawiał w internetach: - słynny polski jogin (abstrahując od tego, że mało kto słyszał o tym człowieku poza grupami interesującymi się działaniem szkodliwych sekt na terenie RP) - bojownik walczący z kk, za co assasyni tej instytucji próbowali go wysłać na tamten świat za pomocą strychniny - przywódca sekty "Ruch Era Wodnika" I wiele, wiele innych podobnych informacji, które miały przygotować opinię publiczną na przyjście nowego mesjasza. Duże ułatwienie stanowiło to, iż SJ był człowiekiem wysportowanym, który popchnięty w odpowiednim kierunku, zaczął mieć spektakularne osiągnięcia sportowe, jak na człowieka w jego wieku. W ten sposób, stał się lokalną gwiazdką sportu, a jego wieloletnią sekciarską działalność określano jako "pozytywne zakręcenie". Tak więc wizerunek budowany był latami, nadejście było przygotowane. Na YT zaistniał w połowie 2016 roku. Sanjaya nie był kolejnym oszołomem, który miał zaistnieć, głównym celem jego istnienia było stworzenie skutecznego mechanizmu niszczenia odpowiednich grup, tak wymyślili to ludzie, którzy za nim stoją. Cały schemat jest dość prosty, jego główną zaletą jest rozłożenie w czasie - to, co wydaje się podejrzane jeśli dzieje się szybko, przestaje takie być, gdy zostanie rozłożone na długie lata: 1 Przez kilka lat szykowano pojawienie się tego człowieka. 2 W międzyczasie wprowadzono na szachownicę kilka pionków, które on miał zbić, nie jest istotne czy owe pionki miały wiedzę iż są przeznaczone do medialnego unicestwienia, czy nie. 3 Po osiągnięciu określonego progu popularności, SJ zaczyna atakować sukcesywnie ludzi z określonych środowisk, zarówno ezo jak i tzw. wolnościowych. Na początku atakuje ludzi, którzy sami siebie już zdążyli skompromitować - pozostało ich tylko spuścić do ścieku, tak jak jedna znana ezoteryczka, sprzedająca cudowne części do samochodów zapewniające niskie spalanie. Czyli eliminował zwykłych oszustów - to było najłatwiejsze i pozwalało nabić sobie punkty u opinii publicznej. Dodatkowo zaczęto wyznaczać pionki i lżejsze figury, które ma zaatakować, były i są to osoby wykreowane przez tą samą grupę wpływów. Jednakże w założeniach wprowadzono je na szachownicę w jednym celu, aby SJ z nimi dzielnie walczyć i finalnie odnieść sukces. W ten sposób punkty rosły poprzez eliminację nieporadnych oszustów i naszykowanych figurantów. Wszystko zgodnie z planem Po pewnym czasie uzyskuje się efekt, iż SJ może wskazać dowolną osobę, na podstawie jakichkolwiek przesłanek i ją zniszczyć. Ale to tylko pierwszy cel. 4 Budowanie siatki i uwiarygodnienie starej agentury. Banalnie proste, liczne spotkania, zjazdy, popularność medialna, rozmowy, imprezy i wszystko za darmo Proszę sobie uświadomić, że osoba sponsorowana przez określone grupy nie musi brać pieniędzy od ludzi, wystarczy, że realizuje określone cele i jest za to wynagradzana. Oczywiście SJ zawsze podkreśla, iż w jego strukturze ludzie są anonimowi, nie robi list jak np. Kudliński czy inni ludzie, którzy organizują coś z poziomu internetu. Czy aby na pewno tak to wygląda? Oczywiście, że nie, nie musi mieć spisu osobowego każdego gościa na zjeździe, wystarczy że istnieją materiały audiowizualne, jak się ma czyjąś fotkę ustalenie jego tożsamości jest banalnie proste, są dostępne do tego celu programy nawet na rynek cywilny, które mają wysoką skuteczność, pomyślcie jaki potencjał mają profesjonalne rozwiązania komercyjne, lub zaawansowane rozwiązania militarne... SJ wychwytuje tylko osoby najbardziej zaangażowane, które mają duży potencjał i nadają się na liderów. Z nimi wchodzi w relacje, zaprzyjaźnia się, dzieli popularnością, tak buduje siatkę. Mając dostęp i kontrolę nad liderami określonych grup, uzyska kontrolę nad grupą. Natomiast prócz nowych struktur trzeba wdrażać też struktury istniejące. Od pewnego czasu słyszymy, że coraz więcej agentów przechodzi na 'jasną stronę mocy', teraz SJ zacznie sukcesywnie włączać w swoje struktury starą agenturę. Mechanizm jest ten sam jak przy zmianie formacji u polityka, teraz już jestem ok, zmieniłem poglądy, a tak naprawdę chodzi jedynie o przeniesienie sprawdzonego personelu do nowej struktury i to robi SJ. Będzie wdrażał 'tych dobrych' agentów. 5 Jesteś ze mną lub przeciw mnie. Gdy ktoś się wyłamuje, odmawia atakowania "wrogów" SJ, zostaje z automatu sprowadzony do roli agenta. Tak stało się z zaangażowanym i współpracującym z oświeconym mistrzem miłym Panem z Eter Tv. Gdy człowiek ten poprosił o opamiętanie, a jednocześnie odmówił emisji materiałów, które uznał za śmieszne i kompromitujące ideę, został okrzyknięty agentem. Tak więc Eter, ze swojaka stał się wrogiem w ciągu dwóch kilku dni ponieważ odmówił podporządkowania się. Mamy tu do czynienia z typowym agenturalnym zwalczaniem samodzielnego myślenia. Oczywiście wypomniano pomoc w promocji kanału, dano szansę "na opamiętanie" i obwołano agentem. Tak to funkcjonuje, są oczywiście poważne następstwa. Na początku niszczy się drobnych cwaniaków i podstawione pionki, po pewnym czasie można zniszczyć dowolną osobę, taki jest cel istnienia kanału SJ. - gromadzenie informacji o liderach mniejszych grup - tworzenie siatki agentów - niszczenie dowolnej osoby, którą wskażą mocodawcy - przeniesienie starych agentów do nowej struktury, bo teraz są dobrzy, już się zmienili Ideologia: Teraz odrobinę o ideologii i oświeconej wiedzy, którą SJ promuje. Nie ma tu żadnej nowości, zmieszał wiedzę zawartą w traktacie hermetycznym "Kybalion" i zmiksował to ze Słowianami, którzy aktualnie są na topie. Prosty zabieg, na który dają się nabierać ludzie od tysięcy lat. Bierzemy coś znanego, co straciło na popularności w ostatnim czasie, odgrzewamy kotleta, dodajemy coś co aktualnie jest na topie i dajemy ludziom. Proste, sprawdzone i genialne. Tyle, o ile "Kybalion" ma jako dzieło sporą wartość z punktu widzenia psychologii, filozofii, a nawet fizyki to cała moda na "Słowian" jest rosyjską wydmuszką jeszcze z okresu caratu, której propagowanie miało tworzyć jedność między wchłoniętymi przez Rosję nacjami. Nic nowego, nic odkrywczego, zwyczajnie wykorzystanie dwóch idei, w tym jednej promowanej przez wrogów Polski. Do tego doszedł prosty zabieg dodania sobie przydomka "Król", co również jest modne i sprawdzone, Korwin Król, Popek Król Albanii .... proste mechanizmy. Kontrola seksualności i jak to było z tym zamachem: Wieść gminna niesie (zaznaczam, że to plotki, ale dość interesujące), że słynny zamach nie miał nic wspólnego z kk. Wersje są dwie obie dość prozaiczne, być może obie prawdziwe. Pierwsza wersja głosi iż zamach był przeprowadzony przez cwanego podwładnego, który chciał przejąć sekciarski interes. Druga wersja, ku której osobiście się skłaniam, głosi iż SJ wojował swym mieczem nie tam gdzie trzeba i wsadził tam gdzie nie powinien, a efektem tego była próba zabójstwa Czemu skłaniam się ku tej wersji? Świadczy o tym głęboki uraz SJ na punkcie seksualności, według niego męskie przyrodzenie używa się tylko do oddawania moczu, lub gdy się chce spłodzić potomka, generalnie sex jest fuj, należy być mega wstrzemięźliwym. Nie jest to szczególnie dziwne, w kontekście iż podobno, wpychania lancy tam gdzie nie powinien, omal nie przypłacił życiem. Dodatkowo zwracam uwagę na fakt, iż każda sekta chce kontrolować seksualność swoich wyznawców, czy pod pozorem drogi do oświecenia, czy dbałości o czystość ciała i duszy. Tak naprawdę wywołanie frustracji seksualnej służy kontroli. Operacja na szeroką skalę: Pan SJ namawia swoich widzów do propagowania jego treści i powielania filmów, zapewnia sobie w ten sposób darmową armię internetową, zasada ta sama jak przy młodych Korwinistach. Reklama za darmo, większy zasięg, większa rozpoznawalność, co skutkuje większą skutecznością. Oczywiście sam też nie zasypuje gruszek w popiele, yt, vimeo, cda, dailymotion, fb. Internet już dawno przestał być niszowym źródłem informacji, dla wielu ludzi liczy się znacznie bardziej niż wiadomości ze stacji telewizyjnych, między innymi internet dał zwycięstwo Trumpowi w wyborach. Rodowód: Sanjaya potępia wielu ludzi wywodzących się np. z Wojska Polskiego, oskarża o agenturę, niewłaściwe pochodzenie itp. Takie informacje zawsze dyskredytują tych ludzi, za wyjątkiem tych dobrych, którzy przechodzą teraz na jasną stronę mocy. Znamy takie akcje z historii, tak naprawdę przyznaje sobie prawo jednoosobowego trybunału decydującego kogo można spalić na medialnym stosie, a kogo nie. Oczywiście, w jego własnym przypadku fakt iż ojciec był wysoko postawionym oficerem i nazwijmy to wprost, wychował się w komunistycznej rodzinie nie ma znaczenia. To co u innych w oczy kole, u niego jest ok. Nie ma też znaczenia fakt, iż ojciec załatwiał mu posadę To co u niego jest zaletą, u innych jest znamieniem bestii Stworzenie dużego ruchu, którego członków nikt nie potraktuje poważnie: Efektem tego wszystkiego będzie spory ruch i wygryzienie z rynku ezoteryków, zapełnienie powstałej próżni promowanymi przez siebie osobami i produktami. Jednocześnie ten duży ruch nie będzie miał żadnych realnych możliwości działania. Jego twórca zaszczepił wśród wielu wartościowych idei, zwyczajne, prostackie "oszołomstwo". Śmieszne ubranka i zachowanie, które samego twórcę zdyskredytują jako poważną osobę propagującą poważne idee. Do tego teoria płaskiej ziemi, której poświęca się fanatycznie dużą ilość czasu, która służy jedynie ogłupianiu członków ruchu. Nikt nie potraktuje poważnie człowieka, który mądrze mówi, a za chwilę wyskakuje z płaską ziemią. Dobrze że sobie odpuścił żółwia i słonie Każdy członek jego ruchu, który będzie chciał coś zdziałać poza ruchem lub zaistnieć poza nim, dokona auto ośmieszenia. Tak więc będzie zamknięty ruch, gdzie liderów lokalnych SJ będzie trzymał za pysk, bo jak się nie podporządkują krzyknie AGENT i wierni wyznawcy dokonają linczu. Jednocześnie zablokuje wypłynięcie idei na szerokie wody niszcząc swój własny wizerunek i wplatając w wartościowe treści totalne debilizmy. Czemu SJ się udaje, a innym nie? Dla tego, że jest z jasnej strony mocy? Nie! Dlatego że jego dziania zostały zaplanowane o kilka ruchów do przodu. Dlatego że zwalcza częściowo prawdziwą patologię (tą oczywistą), a częściowo ujawnia przygotowanych do ujawnienia i poświęcenia czyli walczy z agenturą, ale taką, którą wykreowano aby miał z kim walczyć Eliminacja tych osób to koszta operacyjne jakie ponoszą mocodawcy SJ, aby wykreować go jako głównego gracza. Jak w partii szachów, poświęca się pionki i lżejsze figury, żeby ostatecznie wygrać. Niby zwalcza patologię i "agentów" to daje dowód społeczny jego uczciwości. Między tych ludzi, czasem celowo wstawi kogoś niewygodnego i uczciwego, w tłumie padalców nikt nie zauważy, a zestawienie z tymi złymi zniszczy człowieka, gówno lgnie do ludzi. A cel mocodawców zostanie zrealizowany. Podsumowując: SJ jest wieloletnim projektem, jednym z wielu projektów zakrojonych na szeroką skalę, którego głównym celem będzie niszczenie osób niewygodnych dla jego mocodawców. Stworzy się oczywiście próżnia zarówno na rynku ezoterycznym jak i na rynku patriotycznym, a tam wprowadzi się swoich ludzi, tych nowych posłusznych i tych starych 'nawróconych' agentów. Uzyskiwanie informacji i niszczenie niewygodnych ludzi, do tego uwiarygodnianie ludzi ze starego układu. Perfekcyjnie przemyślane i zrealizowane. Jako bonusy dodatkowe i przyszłościowe będzie utworzenie grupy klientów na określone produkty, woda plazmowa to tylko próbka rynku. Pewnie wielu z was interesuje kim jest ten jego "uczeń", to taki jego osobisty agent Tomek, kiedyś się mówiło oficer prowadzący :> Wszystko pół żartem, pół serio, ale przemyślcie sobie temat.
  4. Długofalowa operacja "Sanjaya"

    @DOHC Najpierw to: a później to: Wyrobisz sobie opinię :>
  5. Długofalowa operacja "Sanjaya"

    "Król" powie, że ten kandydat przestrzega praw logosu i jest oświecony, a reszta to agenci ciemnej strony mocy :>
  6. Długofalowa operacja "Sanjaya"

    Każde środowisko, które się przejmuje to po pierwsze potencjał ludzki, po drugie źródło finansowania różnych projektów, po trzecie tuba propagandowa. Nie jest ważne czy to klub akwarystów, czy miłośników motyli, czy środowisko ezo, liczy się tylko potencjał czyli ilość ludzi jaką można pozyskać. A tematyka ezo, duchowość, samorozwój ma potężny potencjał.
  7. W moim życiu było kilka zdarzeń, które skutecznie wypchnęły mnie poza standardowe postrzeganie świata. Jako młody człowiek, mimo dość zdroworozsądkowego wychowanie i nieidealizowania relacji międzyludzkich przez najbliższą rodzinę, dalej tkwił we mnie jakiś idealizm, można to nazwać pierwiastkiem biało rycerskim. Nie do końca, wierzyłem w otrzymywaną wiedzę, a może inaczej, żywiłem głęboką nadzieję, iż istnieją jakieś wyjątki od reguły. Teraz z perspektywy lat oceniam to jako wpływ kultury masowej i promowanych przez nią wzorców oraz pęd do tego, żeby wszystko sprawdzić samemu, jak to bywa u młodych ludzi. Z czasem dokonywałem coraz bardziej interesujących odkryć, często były to zdarzenia przypadkowe. 1 Kiedy doszedłem do wniosku, iż materiał genetyczny jest najważniejszy? (także dla naszych cudownych i delikatnych pań). a) Mając lat 22 lub 23, byłem świadkiem pożaru domu jednorodzinnego (jak się później okazało więcej dymu niż ognia, spaliła się część pomieszczenia kuchennego), gdzie rozhisteryzowana kobieta krzyczała „ratujcie dziecko". Owa kobita trzymała za rękę małą dziewczynkę. Na szczęście sprawa skończyła się dobrze, miły pan strażak wyniósł dziecko. Kilka minut później podjechał mężczyzna, jak się okazało, ojciec wyniesionego dziecka i partner owej pani. Po chwili rozpoczęła się awantura, jak się okazało: - pani wbiegła do budynku i wyprowadziła swoją córkę. - pani zostawiła w środku drugie dziecko (które było dzieckiem jej partnera z pierwszego małżeństwa), mimo iż to przebywało w pomieszczeniu znacznie bliżej wyjścia niż jej własne, mogła z łatwością wyprowadzić oboje dzieci. - pani po wyprowadzeniu córki nie wróciła po dziecko partnera, tylko stałą w bezpiecznej odległości i starała się nakłonić innych, żeby to zrobili. b ) Kolejna rzecz, która utwierdziła mnie w przekonaniu to rozmowy z kumplem, który jest pedagogiem i psychologiem. Opowiadał mi, o przypadkach adopcji dzieci, przez pary, które miały problemy z poczęciem. Zazwyczaj na taką adopcję mocno prą kobiety (no chyba, ze wina leży po stronie partnera, wtedy wymiana na inny model). Czasami zdarzało się, iż jednak panie rodziły własną pociechę już po adopcji, zaczynały się dziać bardzo dziwne rzeczy. Nagle traciły zainteresowanie adoptowaną pociechą, były teksty „nie potrafię go zaakceptować”, "jest inne niż się spodziewałam", "coś z nim/ nią jest nie tak". Chyba kiedyś już to opisywałem w innym wątku... Efektem tego były zwroty „depozytu” w postaci adoptowanego dziecka. Mój kolega opisywał wiele takich sytuacji, panie miały 1001 wymówek, żeby dziecko oddać, natomiast faceci byli niesamowicie skrępowali i mieli silne poczucie winy, że tak postępują. Niestety presja w domu ze strony pań i często ich rodzin, ciągłe awantury, płacz przez ścianę itp. w końcu wygrywały z męską moralnością. Adoptowany dzieciak był traktowany jako obiekt zastępczy przez panie, był dostatecznie dobry, gdy nie było nadziei na przekazanie własnych genów lub ta nadzieja była nikła. Gdy pojawiało się dziecko, naturalnie poczęte stawał się zbędnym balastem. Kilka lat później miałem nieprzyjemność obejrzeć taką akcję z bliska w gronie znajomych, to przelało czarę goryczy. c ) Kolejny przypadek, który miał miejsce niestety w obrębie mojej rodziny. Kuzyn wziął sobie za żonę, matkę z dzieckiem (syn). Kuzyn bardzo spokojny człowiek, dobrze zarabiający, rodzinny (idealny beta sponsor). Mieli również własne dziecko (również syn). Kuzyn nie robił różnicy, chował jak swoje, zabierał na żagle, spędzał czas, grał w piłkę, wkładał równe środki materialne i niematerialne, żeby żaden nie czuł się gorszy. Natomiast małżonka, robiła różnice między nimi, było to widać w zachowaniu. Jej pierworodny był zawsze oczkiem w głowie, okazywała mu dużo więcej uczuć. Pewnego dnia podczas rodzinnej imprezy, gdy małża kuzyna wypiła o jednego drinka za dużo, wyszło szydło z worka. Podczas rozmowy na temat dzieci i wychowania wypsnęło się pani dwa zdania „mój młodszy nigdy nie będzie jak starszy, bo ojciec jest ciapa” < zauważcie, że i młodszego i starszego wychowywała i utrzymywał „ten ciapa” (kontaktu z biologicznym ojcem nie było wcale) więc jedyną różnica stanowiło, kto dziecko spłodził, czyli to, co według naszych kochanych pań ponoć jest bez znaczenia. Padło jeszcze jedno zdanie na ten temat, znacznie bardziej dosadne, ale co do przekazu takie samo. Więc jak to jest, mama hołubi synka spłodzonego przez łobuza, który poszedł w pizdu, a traktuje gorzej spłodzonego z odpowiedzialnym facetem, który obydwu chłopców wychowuje i traktuje równo. Macie dysonans poznawczy? Ja miałem jak jasna cholera, mimo że obaj synowie byli jej synami, to nadal różnicowała ich na lepszego i gorszego, lepszy i bardziej wartościowy dzieciak, był ten, który został spłodzony przez silniejszego samca, mimo że ten silniejszy był niedojrzałym emocjonalnie gówniarzem, przypadek? 2 Kiedy doszedłem do wniosku, iż nasze anielice mają podwójną, potrójną, a nawet poczwórną moralność? Było wiele sytuacji, ale dwie, których byłem świadkiem, ale dwie wpłynęły na mnie w szczególny sposób. a) Jadłem obiad w jednej z restauracji na Nowym Świecie, przy stoliku obok siedziały trzy panie, jedna starsza dwie w średnim wieku. Jak wywnioskowałem z zasłyszanej rozmowy, była to matka i dwie córki, jedna córka w trakcie rozwodu. Rozmowa była arcyciekawa, ale najciekawsze było to, co się w niej przewijało, głównymi powodami było to: - ja już nie czuję tego, co kiedyś. - on za dużo pracuje i mnie zaniedbuje, wypada dodać, że pani miała na sobie ciuchów za jakieś 7-8k PLN, i biżuterii za wielokrotność tego). - on nie zachowuje się jak prawdziwy facet. I inne podobne pierdolenie, o którym często wspomina Marek w felietonach i audycjach. Druga ważna kwestia poruszona przez loszki to „a co z dziećmi?” - „dzieci zostają ze mną, bo jak zostaną z nim, to nie dostanę alimentów i z czego będę żyć?” - tak kurwa, nie dlatego że jestem lepszym rodzicem, nie dlatego że mogę zapewnić im lepsze warunki, tylko zostają ze mną, żebym miała hajs < dziecko jest źródłem utrzymania kobiety, środkiem do wyciskania zasobów z faceta, a istotą ludzką dopiero w dalszej kolejności. Oczywiście, panie przytakiwały i udzielały pełnego wsparcia swojej biednej i nieszczęśliwej krewniaczce. Omawiane były haki na pana, czego można użyć podczas rozwodu itp. b ) Druga sytuacja, której byłem świadkiem, to gdy moja koleżanka (rozwódka) dowiedziała się, że jej były mąż ponownie się żeni, miało to miejsce 6 lat po rozwodzie. Do tej pory były płacił dość wysokie alimenty na dziecko i niejednokrotnie z własnej woli kupował drogie prezenty, czy dawał ekstra kasę, w rzeczywistości przypuszczam, iż koleżanka miała z niego drugie tyle, prócz alimentów. Wszystko było cacy i ładnie, mimo rozwodu dogadywali się, kasa się zgadzała, dziecko też było zadowolone, bo prawie każdy weekend z tatą, wakacje z tatą, ferie u dziadków. Normalnie sielanka, jak to mówią ludzie, którzy kulturalnie się rozeszli i się dogadują. Gdy były mąż oświadczył, iż ponownie daje się zaobrączkować, zaczął się armagedon. Zaczęło się od tekstów, że ona nie pozwoli mu zabierać syna na weekendy, bo nie wie, co to za baba, z którą się wiąże. Później, że wystąpi o ograniczenie kontaktów z dzieckiem itd. itp. Zazdrość powiecie? Nie moi mili panowie, zapobiegliwość i chciwość. Kumulacja nastąpiła, gdy dowiedziała się, że jego nowa narzeczona jest w ciąży. Takich ataków furii, braku logiki, natężenia różnych form szantażu emocjonalnego, kupczenia dzieckiem to nie widziałem nigdy wcześniej. Ojciec przestał być dopuszczany do dziecka, moja koleżanka złożyła pozew o zwiększenie alimentów, zaczęła opowiadać przypadkowym ludziom niestworzone historie na jego temat. Przyczyna? Nowa baba + nowe dziecko = mniej środków dla niej i jej dziecka. Prócz alimentów były bonusy, które najprawdopodobniej skończyłyby się wraz z nowym związkiem i nowym potomkiem. Do tego dochodzi brak kontroli nad byłym mężem. Czyli zwyczajna utrata środków utrzymania. 3 Kobiety udają znakomicie, że są wspaniałe i wspaniale grają przeciw mężczyznom kolektywnie, a tak naprawdę znakomicie wiedzą jaka jest ich płeć. a) Dawno temu, tak z 10 lat wstecz, kolega miał się żenić. Rodzice mieli bardzo duży dom, Gdzie na piętrze było zrobione oddzielne mieszkanie, z oddzielnym wejściem z drugiej strony budynku, 4 pokoje, kuchnia, łazienka, ubikacja. Było to szykowane z myślą o synu jedynaku. Dodatkowo koło domu stał duży budynek, który miał zostać przeznaczony pod działalność. Kolega był ugadany z rodzicami tak, że przepiszą na niego własność domu, on sobie wyremontuje „swoje" piętro i zajmie budynek gospodarczy pod realizację własnych projektów, a oni sobie dalej będą żyli na swoim pięterku. Rodzina zdrowa, bez patologii, syn szanujący rodziców itp. Problemy zaczęły się, gdy matka dowiedziała się, iż syn się żeni. Od razu wycofała się z prawnego uregulowania własności. Cała akcja odbyła się w mojej obecności, a tekst poleciały takie: - ona teraz jest milutka, a jak się ożenisz, to cię pod pantofel weźmie, a ty zrobisz, co będzie chciała. - przez nią na starość na bruku wylądujemy. Tak więc moi mili kobiety doskonale wiedza, do czego są zdolne inne kobiety. Wspierając się nawzajem, walczą o kolektywny samiczy interes, natomiast gdy jakaś kobieta zagraża indywidualnemu interesowi innej, a właściwie nawet nie zagraża, tylko być może, kiedyś, w dalekiej przyszłości ... będzie zagrażać. To wychodzi szydło z worka i kobiety mówią, jakie są. b ) Inny przykład na ten sam mechanizm. Kiedyś „przyjaciółka” zaczęła mnie swatać z jedną swoją znajomą, nawet atrakcyjna dziewuszka, no ale po kilku spotkaniach zaczęły wychodzić jakieś dziwne akcje. Biorę „przyjaciółkę” na spytki i oczywiście nie wprost, ale okrężną drogą chcę się dowiedzieć, co tu jest nie tak. Mówię do niej: „Słuchaj, a czemu mnie swatasz z A?, przecież masz wolego brata, ładna, miła dziewczyna, czemu z nim jej nie zapoznałaś?". Mojej przyjaciółce się wypsnęło „bo wiesz, ona kiedyś miała poważne kłopoty i przejścia”, zorientowała się, że za dużo powiedziała, ale było za późno, dokręciłem śrubę i wyszło szydło z worka. Okazało się, iż A pochodzi z patologicznej rodziny, gdzie ojciec walił dziada, napierdalał ją i matkę, a do tego była świadkiem gwałtu dokonanego przez ojca. Leczyła się psychiatrycznie, na dodatek ma naprzemienne fazy, trwające po kilka miesięcy raz jest „normalna', a raz jest »fanatyczną katoliczką« i śmiga 2x dziennie do kościoła 7 dni w tygodniu i codziennie się spowiada z każdej pierdoły. Zjebałem swoją „przyjaciółkę”, że chciała wpierdolić mnie na życiową minę, autentycznie się wściekłem. Jaka była reakcja: "jesteś chuj, ta dziewczyna też ma prawo do szczęścia!!!". Zapytałem z przekąsem, tylko czemu to prawo do szczęścia ma być realizowane cudzym kosztem, w tym wypadku moim, a nie np. jej brata. Na to już nie było żadnej odpowiedzi. Myślenie samic > zawsze stać za inną samica murem > chyba że zagraża moim osobistym interesom. Oczywiste jest, iż z A nie spotkałem się już nigdy, a moja „przyjaciółka” przestała być moja przyjaciółką. To sobie teraz braty samcy rozkminiajcie i poszukajcie podobnych sytuacji we własnych wspomnieniach dotyczących bliskiego otoczenia.
  8. Paradoks studiowania kobiet w krajach matriarchalnych

    Mogłem im to powiedzieć bez kosztownych badań, za friko :> Im w danym kraju większy dobrobyt i łatwiejsze jego osiągnięcie np. poprzez pracę w usługach, które nie wymagają solidnej wiedzy technicznej, tym większe lenistwo kobiet, tak naprawdę pracowitość pojawia się u kobiet gdy żyją w trudnych warunkach czyt. doświadczyły biedy na własnej dupie. Nie wierzycie? Popatrzcie na zachowanie kobiet, które urodziły się w okresie przed wojną/ w trakcie/ lub trochę po. Gdzie generalnie doświadczyły biedy i trudnych warunków życia, popatrzcie jak starowinki odkładają z szacunkiem suchą skórkę od chleba lub suszą końcówkę kiełbasy.
  9. Exiting PXE ROM. Awaria kompa, ratunku!

    Mini tool partition wizard rozwiązuje powyższe problemy, filmy znajdziesz na yt z instrukcją.
  10. Dziś panowie bylem świadkiem, oraz po części uczestnikiem zdarzenia śmiesznego, strasznego i kuriozalnego zarazem. Zdarzenie to nie warte opisania, no może tylko ze względów humorystycznych, gdyby nie jeden szczegół, którym była rozmowa pewnej miłej pani z Gdańska z mężem przez telefon. Wracam sobie spokojnie z treningu do domu, toczę się leniwie ulicą w okolicach popularnej sieci marketów. Dach otwarty, zimny łokieć, czyli cieszę się jazdą. Na wyjeździe z marketowego parkingu stoi nowa Mazda 6 na gdańskich blachach. W autku siedzi miła pani w okolicach trzydziestki, w jednej łapce ajfon, w drugiej łapce papierosik. Myślę sobie włącza się do ruchu czy nie włącza, no ale po pierwsze mam pierwszeństwo, a po drugie stoi bez włączonego kierunku (blokując innemu autu z tyłu wyjazd). Miły pan, który stał za miłą panią widocznie poczuł się zirytowany i użył klaksonu. Miła pani dygnęła na odgłos klaksonu, dalej mordeczka w ajfona, nawet nie spojrzała na drogę, zaciągnęła się papieroskiem i ruszyła, nie włączając kierunku. Zahamowałem z 20 cm przed jej autem. A miła pani oderwała się nagle od frapującego zajęcia jakim było przeglądanie ajfona, nie wątpię iż musiały znajdować się w nim jakieś super ważne informacje, bo cóż innego mogło by rozproszyć w takim stopniu miłą panią? I co zrobiła? Włączyła kierunek, złapała chociaż za kierownicę? Nie! Pani dalej trzymała w jednej łapce ajfona, a w drugiej papieroska, popatrzyła się na mnie i dodała gazu, pojechała prosto. Nie było by tym nic dziwnego i niezwykłego, wszak nie sygnalizowała skrętu, gdyby nie jeden mały szczegół...... mogła jechać tylko w lewo lub prawo, najzwyczajniej prosto był chodnik, a później ogrodzenie prywatnego domu. I cóż bracia, nowa, ładna mazda, z ładnie zrobioną panią, która nie trzymała nawet kierownicy, delikatnie podskoczyła na krawężniku, minęła o jakieś pół metra staruszkę z zakupami, która tym chodnikiem szła i przykurwiła w murowany słupek ogrodzenia. Staruszka z zakupami w ostrym szoku, zaczyna biadolić, że omal nie zginęła (i w sumie miała rację). Miła pani z rozbitej mazdy wysiadła, popatrzyła na auto i zadała pytanie, chuj wie czy do siebie czy do kogoś "jak to się stało?" - głos natężeniu półkrzyku wyrażający bezkresne zdziwienie. Podjechałem kawałek dalej, zaparkowałem auto i wróciłem na miejsce zdarzenia. Widzę wszyscy cali, właściciel domu wybiegł na zewnątrz. Pani się tłumaczy gęsto i mówi, że pokryje koszty naprawy ogrodzenia. Nie mogłem powstrzymać się od drobnej złośliwości i stwierdziłem, że jak się prowadzi auto to ręce się trzyma na kierownicy nie ajfonie i szlugu. Babka wygrzebała ajfona z auta, pewnie jej wypadł z rąsi podczas zderzenia ze słupkiem. Dzwoni do męża: "Kochanie miałam wypadek, bla bla bla..... Kochanie ja musiałam pojechać prosto, żeby nie stuknąć w tego pana w Mercedesie !" Zacząłem się głośno śmiać, wyjąłem pani z rączki ajfona, była w takim ciężkim szoku, że nie zareagował, przedstawiłem się jako pan z Mercedesa, któremu pani przed chwila "uratowała życie" swoim śmiałym manewrem. Streściłem w kilku zdaniach co się stało i że na to zdarzenie prócz mnie jest jeszcze dwóch świadków + na parkingu pod marketem kamery. Zdziwienie na twarzy pani zaczęło się powoli przeradzać w nienawiść. Ach ten, mój urok osobisty Oddałem miłej pani ajfona, z którego zaczęły dobiegać regularne "kurwy" o różnym stopniu natężenia, pani się zrobiła lekko zielona Zdążyłem jeszcze usłyszeć, "kurwa, to już drugi raz w tym roku" Pan, który był właścicielem uszkodzonego ogrodzenia dałem wizytówkę na wszelki wypadek, gdyby był potrzebny świadek owego zajścia. Pan, który jechał za panią, również podał swoje dane. Każdy pojechał w swoją stronę, prócz miłej pani, która dalej wisiała na telefonie i właściciela posesji, który drapał się po głowie.
  11. Opieka nad rodzicami

    @TheFlorator kalkulator i porównywarka: https://www.ubezpieczeniaonline.pl/porownaj-ubezpieczenie/?ref=adwkw&gclid=EAIaIQobChMIuLrymLKt2QIVDuMbCh3bWADvEAAYAiAAEgK_kfD_BwE
  12. Opieka nad rodzicami

    Sprawdzą twój dochód w skarbówce. Niekoniecznie lepszym standardzie, w Polsce zazwyczaj są do siebie bardzo zbliżone standardem, starają się konkurować ceną.
  13. Dziś w cyklu red bawi i uczy zaprezentuję braciom przypadek babskiego skurwysyństwa, mściwości i degeneracji, który obiegł cały świat. Rzecz miała miejsce w roku 2014, z perspektywy dnia dzisiejszego można opisać jak to wyglądało i jak się skończyło. Dodam tylko, że przypadek nie jest odosobniony, podobny miał miejsce w Kanadzie z przedstawicielką tego samego zawodu w roi głównej. Ale skupmy się na opisywanym przypadku, materiał filmowy. Pani na filmie jest obrońcą/ adwokatem, we wcześniejszych latach, przed ukończeniem studiów prawniczych i podjęciem pracy w zawodzie była prowadzącą w rozgłośni radiowej, dość popularną dodam. Tak więc paniusi zachciało się amorów z panem taksówkarzem, sytuacja jak z kiepskiego pornola. Ściągnęła majtki zaczęła się dobierać do rozporka. Pan kierowca kategorycznie odmówił, był napastowany przez kilka minut, w końcu udało mu się usunąć natrętną pasażerkę z auta. Cała sytuacja byłą by śmieszna gdyby nie była straszna. Odrzucona paniusia zareagowała bardzo gwałtownie, zgłosiła na policji iż była molestowana przez kierowcę ! (czyli sytuacja dokładnie odwrotna niż w rzeczywistości). Wykorzystała swoje kontakty zawodowe żeby nieszczęśnika zniszczyć, za to, że jej nie wyruchał. I tu mamy potwierdzenie prawdziwości przysłowia "Kobieta jest jak szansa, niewykorzystana mści się". Nieszczęsny facet został aresztowany, postawiono mu zarzuty i miał pozostać w areszcie, aż do rozprawy - ze względu na wagę zarzucanych czynów. W czasie gdy odpoczywał w celi, paniusia uruchomiła kontakty w mediach i puszczona audycję o TAKSÓWKARZU WIELOKROTNIE NAPASTUJĄCYM KOBIETY. Temat podłapała prasa, lokalna TV, radio zapowiedziało cały cykl programów na jego temat, w tym wywiady z licznymi poprzednimi ofiarami ! Facetowi zawieszono licencję na okres wyjaśnienia sprawy, nie mógł pracować przez 7 miesięcy. Został oczerniony, stracił środki do życia z powodu kłamstwa niedoruchanej kobiety. Paniusia nie wiedziała, że pan nagrywał całą akcję, kiedy pojawił się obrońca tego pana z nagraniem pana wypuszczono. A pani postawiona liczne zarzuty. Na szczęście USA to jeszcze kraj prawa i wolnych ludzi. Na chwilę obecną, otrzymała karę pięciu lat więzienia za napaść na tle seksualnym, złożyła apelację, aczkolwiek czarno to widzę. Dostała zakaz wykonywania zawodu również na 5 lat. Oczekuje również na rozprawę za składanie fałszywych zeznań, gdzie prokurator domaga się kolejnych 5 lat (wyroki nie będą odbywane jednocześnie więc będą się sumować :p). Policjanci, którzy dokonali zatrzymania taksiarza zostali zawieszeni, postawiono im zarzuty aresztowania bez podstaw prawnych, bezprawnego umieszczenia w areszcie i porwania Tak się skończyło białorycerzenie mundurowych, którzy zamiast sprawdzić fakty, uwierzyli na słowo i zawinęli gościa. I oczywiście polecą sprawy o odszkodowanie przeciwko sprawczyni, ale także przeciwko miastu i stanowi. Więc zakończyło się dobrze dla faceta. Teraz bracia pomyślcie, jeśli kobieta jest w stanie zrobić coś takiego facetowi, którego nie zna i tylko za to, że odrzucił jej propozycję seksualną? Co jest w stanie zrobić wam, jeśli jest z wami związana = wzbudzacie w niej jeszcze silniejsze emocje? Rozkmińcie to sobie. I pomyślcie, czy przyszło by wam do głowy mścić się na przypadkowej lasce, za to że nie poszła z wami do łóżka? Raczej sobie tego nie wyobrażacie, prawda? Popatrzcie w jaki sposób kobiety wykorzystują pozycję zawodową i wpływy, do manipulowania i niszczenia innych ludzi, jest to symptomatyczne, zapamiętajcie to sobie. W sumie zniszczono życie trzech facetów, taksówkarza, dwóch białorycerzy + narażono na znaczne koszty miasto i stan, czyli płatników podatków, wszystko z powodu babskiej zemsty. Jak wspomniałem analogiczny przypadek miał miejsce w Kanadzie, tyle że tam taksówkarz pokazał film od razu po przewiezieniu na komisariat i paniusi postawiono również zarzuty napaści seksualnej i wniesienia fałszywego oskarżenia, sprawa kanadyjska jest świeża, jeszcze się nie zakończyła. W obu przypadkach kobieta adwokat. Więc nie myślcie iż kobieta lepiej sytuowana i wykształcona jest również lepsza moralnie od tej biednej prostaczki z plebsu, nie to takie same kłamliwe prymitywne zwierzątka, które reagują na te same bodźce w określony sposób. Jedyna różnica tkwi w tym iż lepiej sytuowana ma większe możliwości, żeby dojebać swojej ofierze.
  14. Opieka nad rodzicami

    @TheFlorator - 2 - 3 k miesięcznie w polskich warunkach, jak masz dwoje rodziców wyjdzie ci 4-6 k miesięcznie, za te pieniądze to możesz mieć prywatną wykwalifikowaną opiekunkę, która zamieszka razem z rodzicami. Oba rozwiązania mają blaski i cienie. Znam przypadki gdy sprytna i obrotna pani opiekunka próbowała (czasem skutecznie) przejąć majątek starszych ludzi. Jeśli nie stać cię na dom opieki wtedy koszta pokrywa państwo, a dokładniej gmina właściwa dla miejsca zamieszkania rodziców, no ale wtedy raczej nie masz wpływu na wybór domu opieki. Zależy jeszcze od stanu rodziców, wiele starszych osób nie cierpi na jakieś schorzenia, które wpływają na ich stan umysłowy, a nawet fizyczny, jednak ograniczenia dalej istnieją, wiadomo starsza osoba nie przyniesie sobie samodzielnie większych zakupów czy ma trudności ze sprzątaniem domu, no ale można zgłosić do opieki społecznej, starszym osobom przysługuje określona pomoc. Przyjdą miłe panie 2x w tygodniu, posprzątają, zrobią zakupy, czy taka pomoc przysługuje jest zależne od wieku lub stopnia niepełnosprawności. Głównym problemem ludzi, którzy mimo wieku są sprawni umysłowo i w miarę sprawni fizycznie jest NUDA. Muszą mieć jakieś zajęcie/ hobby jest sporo możliwości brydż/ szachy/ szkoły tańca/ kluby seniorów (które organizują różne wycieczki i rozrywki). Moja opinia jest taka, że jeśli rodzice nie cierpią na żadne poważne przypadłości zdrowotne, to zadbaj o to żeby jak najdłużej cieszyli się dobrym zdrowiem. Zapisz na kursy tańca, spraw im kijki do chodzenia, niech się ruszają, kupuj krzyżówki, obeznaj z komputerem, który daje mnóstwo możliwości do ćwiczeń intelektualnych i rozrywki. Dzięki temu możliwe, że unikniesz podejmowania trudnych decyzji lub mocno odsuniesz je w czasie. Generalnie większość problemów tego typu rozwiązują pieniądze. Jak masz duży dom, bierzesz rodziców do siebie + wynajmujesz opiekunkę.
  15. @Staś - 1p - brak polskich znaków, zdanie z małej litery.
  16. Po najechaniu na avatar lub nick nie pojawia się okienko z opcjami, a jedynie napis "Wystąpił problem podczas ładowania tej zawartości."
  17. To wszystko jest mało istotne, to tylko różne symptomy tego samego zjawiska. Jak poznajesz taką niewiastę, która tak wartościuje ludzi wiesz już, że masz do czynienia z pustakiem.
  18. Tak samo jak są Karyny, które nie umawiają się z chłopakami, którzy jeżdżą autem w gazie, albo z takimi, którzy nie mają ciuchów z odpowiednim logo :> Witaj w XXI, niekoniecznie lepszym wieku.
  19. http://fakty.interia.pl/autor/jolanta-kaminska-aleksandra-gieracka/news-fedorowicz-tusk-powinien-byc-prezydentem-polski,nId,2521557 Ciekawe, czy to tylko 'badanie rynku', czy początek kampanii?
  20. Exiting PXE ROM. Awaria kompa, ratunku!

    1 Odepnij i podepnij taśmę sata. 2 Jeśli punkt 1 nie zadziała, zmienić taśmę na nową.
  21. W końcu nawarstwienie tragedii będzie tak duże, a wkurwienie w społeczeństwie wzrośnie do takiego poziomu, że ludzie zaczną dokonywać samosądów na kobietach fałszywie oskarżających o gwałt. Przypuszczam, że po pierwszych samosądach w USA, zmieni się prawo, tak jak to bywało w przeszłości i jeśli fałszywie oskarżony o przestępstwo na tle seksualnym popełni samobójstwo, to osoba, która go fałszywie oskarżyła odpowie za morderstwo pierwszego stopnia.
×