Jump to content

Maciejos

Użytkownik
  • Content Count

    91
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

82 Świetna

About Maciejos

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Fotografia, gry komputerowe, muzyka

Recent Profile Visitors

630 profile views
  1. Witam szanownych braci, Czy jest tutaj ktoś, kto zmagał się z awersją/strachem przed założeniem rodziny lub ślubem? W moim przypadku nie miałem przekazanych żadnych wzorców od rodziców. Patologia, p.t. ojciec alkoholik, awantury w domu, mieszkanie z babką, matka 0 ambicji, bo była wiecznie tłamszona przez ojca. Od lat twierdzę, że nie pasuję do tej rodziny, bo w przeciwieństwie do niej - nigdy nie interesowało mnie przeciętne życie, ale z drugiej strony nie mam sam w sobie na tyle ambicji, a nawet i marzeń, żeby jakoś je gonić. Idę jak wiatr zawieje, a od kilku lat jeżd
  2. To wideo jest dosyć stare. Jedyne w czym ta laska przypomina brytyjkę to w byciu zalanym i w szlochająco-płaczącym tonie gadki szmatki. Tak dużo pytań, nie ma co oceniać. Brytyjki jak idą w tango to raczej do odcięcia, czasem może czymś posypane. Raz w klubie trafiłem na taką, z którą po 5 sekundach tańca poszedłem w ślinę. W sumie sama mi to zaproponowała. Nic z tego więcej nie wyszło, ale nawet jeśli to jest to bardzo powszednie - z klubu do łóżka. Seks na wyspach traktuje się troszkę inaczej niż w Polsce. Tam to zabawa, Tinder służy do znalezienia partnera do seksu,
  3. Szkoda, lubiłem jego filmy. Taki szurnięty wujo-dziadzio, którego każdy chciałby mieć, bo nauczyłby wiele.
  4. @BrightStar Nie miałeś kogo zacytować, żeby podzielić się swoimi mądrościami? Pohamuj proszę swój temperament i nie wrzucaj mnie do swojego wyimaginowanego wora, bo gówno o mnie oraz o moim doświadczeniu wiesz. Zaznaczyłem, abyś był ostrożny w swoich marzeniach, a Ty na mnie naskakujesz jak zakochany, pierdzący bańkami mydlanymi, młokos. Byłeś Ty kiedyś za granicą, że tak mój komentarz Cię oburzył? Czy byłeś w innym kraju, gdzie byłeś jedynym białaskiem w okolicy, który słabo zna lokalny język, a po angielsku nie mówi nikt? Chyba nie, skoro twierdzisz, że to jest "chory
  5. Bawi mnie w jaki sposób Konfederacja jest teraz na ustach wszystkich (głównie tych, co szukają potknięcia, żeby dojebać), gdy opowiedziała się za tym, *UWAGA* za czym opowiadała się od początku. "Polaków pamięć złotej rybki" już nie ma w rejestrze, gdy Bosak na debatach opowiadał się stanowczo za ochroną życia nienarodzonego. A teraz wielkie zdziwko, bo jak oni mogli tak, z tym złym PiSem? To gdyby doszła do władzy i zniosła podatek dochodowy, to wtedy każdy by zrobił wielkie oczy, bo jak to tak. Wchodzą do rządu i burzą cały porządek. Właśnie w ten sposób działa ta krótkotrwała pamięć
  6. Nie rozumiem czemu usuwanie ciąży ma być w jakiś sposób upaństwowione. Przez lata temat taboo, poruszany jedynie w dramatach, ale nawet tam ukazywany jako coś, co robi się "po godzinach pracy" i płaci pod stołem. Absurdalne jest to, że Polakom wystarczy rzucić kość niezgody, o którą się zagryzą i tak tematy jak gospodarka, polityka międzynarodowa i silne państwo są solą w oku Polaka, ale aborcja, "KONSTYTUCJA", 5G i COVID-19 jest języczkiem u wagi, który wywołuje protesty, zamieszki i bunt. Sprawy marginalne są kreowane na te ważne, a te ważne są ignorowane. Jestem pewien, że jak
  7. Z Tinderem i czatowaniem online jest wciąż to "ryzyko", że nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie. Pisać to można sobie z tysiącami niewiast. Masz pewność, że to laski, a nie jakieś grupy nastawione na okradanie turystów? Latynoski to nie mój typ (szafy), ale jeśli już chciałbym tam podbić to tylko ze znajomością hiszpańskiego. Ameryka Południowa jest jednak zbyt niebezpieczna, żeby być tym naiwnym turystą mówiącym tylko po angielsku.
  8. @mac Bo ludzi łatwiej jest oszukiwać niż przekonać, że są oszukiwani. Stąd takie reakcje i robienie z Ciebie wariata, bo co Ty opowiadasz - "podatki muszom być i jusz." Już kiedyś wspominałem ten obraz - powiedz babciom i dziadziom na pokazach garnków, że zrobią ich w uja, to wjadą na Ciebie, zjebią bardziej niż złodzieja. Upokorzysz się i wyjdziesz na idiotę. Kilkadziesiąt lat prania mózgów i do tego każdy myśli, że wie lepiej. Co do podatków - w Japonii VAT to 8 i 10%, jak w pracy powiedziałem, że w Polsce jest to 8 i 23, ale są też inne
  9. Od siebie dodam - wszystkie moje seksualne partnerki miały okazję robić mi dobrze, było ich dokładnie 6 i tylko tylko przy jednej byłem w stanie dojść, bo robiła to z taką pasją, że musiałem jej przerwać, żeby dojść, ale w niej. Pozostałe były takie czysto mechaniczne - po prostu usta do wsadzenia w środek penisa i ruszanie głową. Czy wybrzydzały? Niezbyt, kiedy chciałem to to robiły, ale za nic nie była to dla mnie przyjemność. Z większą pasją lizałem im cipki, bo lubię widok jak kobieta się przede mną wije z przyjemności - nakręcało mnie to dodatkowo na seks. Inną sprawą jest, cz
  10. Taka ciekawostka co do azjatek z Japonii - w prefekturze, w której mieszkam jest spory wskaźnik rozwodów. Słyszałem tylko takie plotki od innych ekspatów, z którymi pracuje, ale jakie było moje zdziwienie jak szefowa-plotucha powiedziała mi, że prawie wszystkie matki moich uczniów w wieku 3-7 są singielkami. Dziwne zjawisko, skoro w Japonii pompuje się mit idealnej rodziny (reklamy, programy w TV, media), który młodzi łykają od dziecka, a konformizm w Japonii to coś powszechnego. Małżeństwo jest czymś naturalnym co trzeba zawrzeć, jeśli chce się z kimś być/założyć rodzinę. Z drugiej strony być
  11. Jak odpowiednio naciągnie torbę na siuśka to może coś w ten deseń wyjdzie.
  12. Nie dało się tego lepiej ująć. Nie ma co się wykosztowywać na wojaże, skoro taką kurę domową można znaleźć na rodzimym poletku. Jest tego jeden plus - brak bariery językowej. Minus - brak skośnych oczu i inna budowa ciała. W sumie jakie są inne różnice między Basią z Lipowa, a Joy czy innej Happi z Batu-Batu? To jak kupowanie fury z tym, że dopłacasz kilka koła za pomalowane felgi i wewnątrz masz szwy na tapicerce w kolorze lakieru
  13. @Mattmi zaciekawiłeś mnie tą zajawką o przyjaźni K-M. Chętnie bym przeczytał jakąś ciekawą historię! Drogi Autorze, ciekawy regulamin związku z ex-myszką udało Ci się streścić. Pomijając kilka punktów - wypisz, wymaluj moja ex. Punkt "jeśli nie masz/nie robisz X to nie jesteś facetem" już chyba przerobiłem tysiąckrotnie w moim kilkuletnim związku. Chciałbym nadmienić, że byłem pierwszym chłopakiem ów pańci, a całą kobiecą mądrość brała z Instagrama i jakiś dziwnych profili na FB z historiami z życia + czasem YT z jakimś gówno-filmem. Dopiero mocarny kop w ryj obudził mn
  14. Fakt. Może to pomysł na zajebiste życie. Jedziesz do kraju, w którym dzienny koszt utrzymania to grosze, monetyzujesz zdjęcia, filmy z podróży czy nawet z bzykania egzotycznych krain, a potem żyjesz jak król.
  15. Całe to poznawanie Azjatek wedle YouTube'a kończy się na tym samym - bycie portfelem i podwyższeniem statusu - swojego jak i pańci. Szukaniem niewinnej księżniczki w wiosce Batu-Batu i przylot w białym odrzutowcu, aby wyrwać księżniczkę z szarego życia bez perspektyw, przy jednoczesnej aprobacie otoczenia. Wszystko to, aby potem być szczęśliwym bankomatem w świecie, gdzie nie ma zepsutych kobiet i wszystko to jest z miłości, a koszty życia to grosze. Szkoda mi gości z takich filmów, bo kontrastują ich idealne związki z związkami "dla kasy" czy egzotyczne pańcie z tymi złymi, wyeman
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.