Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Laryssa

Użytkownik
  • Content Count

    98
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

102 Świetna

About Laryssa

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

163 profile views
  1. Ja rozumiem że to żart, ale jednak żeby taki żart powstał, to taka chora opcja musiała komuś przyjść do głowy. Czuję niesmak 🤪
  2. Nie wnikam czy są szczęśliwi - było mówione o parach widywanych na ulicy a nie o ich szczęściu, więc proszę sobie nie dopowiadać 😀 A co do wieku, to są też młodzi poniżej 30. Nie ma reguły 😀
  3. Zachęcona mnogością takich opinii na forum, zaczęłam się przyglądać ludziom. Panowie ze śmieciarki - mieli obrączki. Kurier, facet który spytał o drogę, dentysta, kasjer w sklepie czyli wszyscy których ostatnio spotkałam też. Potem rozejrzałam się w pracy. Najniższy szczebel, robotnicy, budowlańcy itp. też mają obrączki. Tak samo operatorzy koparek i innych sprzętów na budowie. Tak samo kierbud, młodziak z biura projektowego i paru innych. Kierowcy co wożą kruszywo - większość z obrączkami. Pan od szambiarki to samo. A i listonosz też. 90% z nich nie błyszczy wyglądem ani statusem. A jakoś mają swoje myszki. Im dłużej Was czytam to zastanawiam się czy nie żyję w jakimś innym świecie 😀 większość z nich ma wygląd przeciętny lub poniżej. Wielu pracuje za marne grosze. Wcale się nie ubierają modnie. W Biedronce czy innym markecie najczęściej są rodziny lub pary - zwykli normalni zjadacze chleba. Brzydcy, ładni, brzydkie, ładne. Czy reszta Polski tak bardzo różni się od wschodu?
  4. Z moich doświadczeń wynika, że najgorzej, gdy ta relacja jest nieprzepracowana, są jakieś żale i niedopowiedzenia. Jeśli facet ma z matką kontakt dobry - to super. Jeśli niekoniecznie się dogadują ale oboje zrozumieli, że poszli w życiu innymi drogami i nie walczą ani nie mają pretensji - też nie znaczy to, że związek będzie nieudany. Ale kiedy jest opcja taka że mamy niechęć faceta do matki, jakieś ukryte żale, problemy, które nigdy nie doprowadzone do końca urosły w głowie do rozmiarów dziwactwa/fobii/paranoi/nerwic to wtedy jest źle. Ale mówię tylko za siebie 😃
  5. Może i troll, ale to nie pierwszy przypadek, kiedy kobieta sklasyfikowana jako łatwa - nie jest świadomie rozpustna, ale po prostu tak naiwna że aż głupia i do tego niedowartościowana... A teraz dochodzi ból d... pod szyldem "jestem nudna i nie ambitna, gdybym była hot laską już dawno jakiś facet odmieniłby moje życie, tchnął sens w moją jałową egzystencję. Nie wiem sama jak żyć, słabo mi to wychodzi, chciałabym żeby ktoś za mnie ułożył mi życie i to najlepiej podał na tacy. Ojej szok takie rzeczy przychodzą darmo tylko ładnym i szczęściarom życie jest niesprawiedliwe"
  6. @MalVina a może od drugiej strony to ugryźć - jeśli nie można pozbyć się tego jego zachowania, niech dorzuci coś co będzie pozytywną przeciwwagą. Kiedyś w czasach studenckich mieszkaliśmy w akademiku i był tam chłopak co nigdy nie chciał sprzątać wspólnej łazienki, bo się brzydzi - nie i już. To ustaliliśmy że pomijamy go w kolejce sprzątania ale za to ma kupować mydło i papier toaletowy 😀 sytuacja win-win.
  7. Zgadzam się z założycielem wątku. To jest właśnie mityczne "to coś" co mają nieliczni 🙂
  8. @TheFlorator najpierw go polubiłam a potem pokochałam - tak zwyczajnie. Byłam zakochaną gówniarą, sama nie wiem w czym, bo - bazując na wiedzy z forum - ani jakichś szczególnych zasobów, ani wygląd, ani też żaden z niego był samiec alfa. Taki bardziej inteligent, jak na podlaskie warunki 😄 potem nadal kochałam, tak zwyczajnie autentycznie. Ale po iluś latach beznadziei, o czym już tu pisałam, miałam dość. Wnioski wyciągnęłam, przy następnej relacji popełniłam zupełnie inne błędy 😂 A teraz po prostu mam większą świadomość (też dzięki BS) i mam nadzieję więcej porażek nie będzie 🙃
  9. @TheFlorator wiesz temat jest dla mnie szczególny, bo mam na tym polu swoje własne doświadczenie, gdzie to ja kochałam "po prostu, za nic" choć obiektywnie nie była to jakaś super partia. Dla odmiany, sama byłam kochana tylko wtedy, kiedy wpisywałam się w jego wizję związku, spełniałam różne zadania. To właśnie była warunkowa "miłość". Nie byłam kochana jako człowiek, miałam robić swoje. Nie stawiam żadnych wymagań, albo jest to coś, albo nie ma. Neuroprzekaźniki w mózgu mają gdzieś jakieś wymagania, póki co nie da się tego oszukać. Jak zaskoczy to zaskoczy, jak nie - to nie. Mój ojciec mówi "z g...a bicza nie ukrecisz" 😄
  10. @TheFlorator owszem, jest cała masa dobrych chłopaków którzy nie dostają miłości - ale to właśnie argument, który potwierdza to co wyżej pisałam - czy ten chłopak jest dobry czy nie dobry, trzeba się w nim zakochać, aby szczerze z nim być. Mimo spełnienia warunków może do tego nie dojść.
  11. Jak inaczej rozumieć "obniż wymagania" niż jako zmuszanie się do związku z kimś z rozsądku, bez uczucia, bez pożądania, tylko czyste wyrachowanie? Przecież nagle nie zakocha się w kimś dla kogo jej serce mocniej nie bije, tylko dlatego, że trzeba obniżyć wymagania. To nie kupno mieszkania, gdzie godzisz się na gorszą lokalizację w imię niższej ceny. Żeby związek przynajmniej na początku był udany, chemia musi "zagrać" a do tego nie można się zmusić obniżeniem wymogów.
  12. Ktoś wyżej pisał że Androgeniczna to @Cuba Libre Osobiście nie sądzę - @Cuba Librechoć prezentowała poglądy przez wielu piętnowane, to jednak była w tym spójna i konkretna. Używała też polskich znaków, nie stosowała skrótów i uproszczeń słów no i nie można jej zarzucić braku inteligencji. Jej wypowiedzi nigdy nie były niechlujne. Miała wszystko przemyślane, wiedziała jaką grą jest życie i podeszła do tematu zadaniowo. Broniła swojej racji, jednocześnie nie każąc innym żyć wg jej zasad. Miała swój punkt widzenia i choć mój jest inny, nie miałam podstaw by jej nie szanować. Co do Ciebie @Androgeniczna, Twoja naiwność i święte przekonanie o racji a także misja przekonywania wszystkich że ją masz jest dość pretensjonalna. Sądziłam że masz ok 20-22 lata, 28 mnie zaskoczyło. Tak czy inaczej, nie potępiam, bo jak wyżej pisałam, też kiedyś myślałam, że rozgryzłam życie, że mam doskonałego partnera, przyszłego męża (już byłego) itp. Życie musiało mnie utemperować 😅
  13. W zasadzie mam tylko dwie wady - wygląd i charakter 😂 Mam wysoką samoocenę - lubię siebie oczywiście nie bezkrytycznie, bo jestem świadoma swoich licznych wad. Nie wiem skąd to się bierze, ale mam taką sympatię sama do siebie. Nie wiąże się to z żadnym narcyzmem, nie żądam poklasku itp. W taki sam sposób jak kocham siebie - mogłabym kochać mężczyznę. I takiej miłości bym chciała: że ktoś pokocha tak po prostu. Ale forum mi uświadomiło boleśnie, że niestety, nie ma nic za darmo - bracia często podkreślają, że oczekują od kobiet różnego rodzaju wkładu w relację. I nie to, że ja zamierzam leżeć i pachnieć, bo ja uwielbiam dawać coś od siebie. Nie wyobrażam sobie związku, w którym nie byłabym wsparciem dla mężczyzny, albo żerowałabym na jego zasobach czy zaangażowaniu. Ale zasmuca mnie, że bracia pisząc o potencjalnej wybrance do LTR wymieniają, co powinna mieć/robić. Większość z tych rzeczy sama z siebie chętnie robiłam w związku/robiłabym nadal, ale źle byłoby mi z poczuciem, że mężczyzna za to mnie kocha, że coś robię. Tak trochę jak umowa o pracę - robisz konkretną robotę, po to cię zatrudnili i za to dostaniesz pieniądze. Nie lubię kiedy z życia uczuciowego robi się biznes. Dlatego choć moja samoocena jest ok, to wg forumowych teorii - jest to bezwartościowe bo i tak ocenią kobietę przez pryzmat tego, co może zaoferować, a nie tak po prostu. Ja np. swoje przyjaciółki i przyjaciół lubię jako ludzi, jako całokształt osoby, lubię z nimi przebywać i nie oczekuję jakiegoś handlu wymiennego. A wracając do tematu samooceny, u mnie najgorzej było w małżeństwie. Przy czym metodą gotowania żaby, sprawa nabierała rozmachu powoli i sama się sobie dziwię, jak dałam się wkręcić (na szczęście się wykręciłam). Stałe krytykowanie wyglądu, podcinanie skrzydeł przy nowych pomysłach, wyśmiewanie pasji, które nie są zgodne z jego korzyściami (pasje domowe były ok, wszelkie tzw outdoorowe fe), ciągnięcie w dół swoim własnym marazmem. A fuj, zdenerwowałam się 😂
  14. Tylko co jest skutkiem a co przyczyną? 😅 Pod wpływem forum przeanalizowałam kiedyś wszystkich facetów, o których mogę powiedzieć, że mi się podobali. Faktycznie większość miała wiele kobiet 😅 ale wydaje mi się że nie dlatego mi się podobali, ale dlatego, że mieli zestaw cech, które są w cenie - pożądane a rzadkie zjawisko. Tu produkt tworzy rynek a nie na odwrót 😉
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.