Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Michal36

Użytkownik
  • Content Count

    17
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

5 Neutralna

About Michal36

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zegarek to dla mnie jedyna słuszna biżuteria posiadam kilka modeli które mają dla mnie historię: Casio komunijny Omega po dziadku Orient po dziadku Certina Kubica model limitowany Apple Watch porażka prezent TAG Heuer Carerra premia za dobry interes. Marzyłem i mam
  2. Myszka lat ma 35. Wokoło nas są znajomi, którzy gdzieś tam zaciśniają swoje relacje mocniej silniej. I stąd ona ma takie myśli pewnie. Akurat co do dzieci to ja bardziej chciałem mieć małą stabilizację, jak trochę wyczułem objawy nadchodzącego kryzysu to zawsze wiedziałem bez gumki nie bawię. Oczywiście, że nastąpiła próba deprecjacji mojej osoby w oczach jej przyjaciółki jej rodziny. Nikomu nie uchybiłem byłem lubiany i akceptowany znajomości ,które zawarłem w trakcie związku z jej znajomymi przetrwały. To jest smutne puszcza mi oczka, no pyta skoro nie masz dla mnie czasu, to może na święta przyjedziesz. Nie wiem czy byłbym opcją wygodnego życia napewno ona wiedziała , że dbam o nią na miarę moich możliwości. Doskonale sobie zdaję sprawę w co gra ze mną. Wywrotka strata pracy zawirowanie cokolwiek doprawi taki argument, i mnie nie ma z dnia na dzień. Wiecie miłość to jest narkotyk i ta oksytocyna i z powodu jej braku takie mam myśli na bani
  3. Wracam do mojej historii. Moja eks ma coraz bardziej miękkie kolana. Chyba nie udało jej się znaleźć żadnego nowego towarzysza i na orbicie pozostałem tylko ja. Zaprasza na spotkanie wspomina dawne czasy. Zagaduje co u mnie. Czuję, że zdecydowanie bada grunt śledzi mnie w mediach społecznościowych. Pracuje za kiepskie pieniądze, atencji brak. Pisze wprost , że żałuje rozstania. Ja zmieniłem miasto , odpoczywam psychicznie czuję że się rozwijam awansowałem w pracy. Nie mam pieprzenia za uchem seks też mam. Nie chcę do niej wracać, czuję jednak trochę sentyment i tak to sobie tłumaczę moje myśli o tej pani. A trochę uśmiecham się do siebie masz co chciałaś Obym nie odwalił powrotu. Ani nie dał się skusić tej modliszce
  4. 1)10.000 kursy szkolenia jeśli możesz podnieść swoje kwalifikacje to zrób to. 2)Roczne oszczędności tj tyle ile zarabiasz w rok netto w walucie innej niż PLN. 3) 50.000 Obligacje pewny procent ponad inflacje 4) Zloto ale tez ma swoje cykle 5) Nieruchomości
  5. Przypomniała mi się podobna sytuacja która spotkała mnie 15 lat temu.Podszedłem do dziewczyny zacząłem rozmawiać. Okazało się ,że miała faceta (ochroniarza) nic mi nie powiedziała, szykował mi się srogi oklep . Wyszliśmy przed lokal. 5-7 typków otoczyło mnie ( stałem pewnie na nogach nie dałem po sobie poznać ze się boje ) . Wtem pojawił się jakiś gość , który odezwał się „zostawcie go ja go znam „. Do dziś nie wiem kto to był. Wszedłem tylko do klubu po siostrę i migiem ulotniliśmy się z tego miejsca. Nie odpuściłbym tym typom
  6. Zajebista rada. Sypie się dom sypie się małżeństwo chłop ma podejmować ryzyko finansowe. Żona musi iść do roboty, chociażby dlatego aby poznać wartość pieniądza. Na razie to pancia siedzi a chłop orze jak może, za pocałuj mnie w dupę.
  7. Zdroworozsądkowo Twoje małżeństwo nic szczególnego , tak się dzieje w relacjach damsko męskich. Jeśli nie radzicie sobie z dzieckiem idźcie do psychologa , do poradni niech ktoś kompetentny wypowie się co i jak. Szanowną jeszcze żonę zmuś do pracy sorry ale ona siedzi w domu i jej się z nudów , z dobrobytu z poczucia bezpieczeństwa w głowie miesza. Ty zjechany po robocie ona z progu Cię wita swoim humorem. Przelewa na Ciebie wszystkie swoje bóle bo nie ma granic. Bo może.
  8. Panowie facet jest po 40 kulturalnie bzyka i odchodzi. Nigdy nie był żonaty wie co to za gra. A mówi to bo jest prawnikiem.
  9. Zdarzyło, kilka podobnych scenariuszy. 1.Zaproszenie do domu 2.Wyście na kolacje, zamówienie jedzenia do domu. 3.Miły wieczór, bzykanko, powtórka rano. 4.Śniadanie moja wyprawa po bułki, pożegnanie i wyjście, odwiezienie do pracy. Z łaskami widziałem się pierwszy raz na oczy takich akcji miałem kilka. W domu jakiś small talk i samo szło. Mam jasną zadadę nie zapraszam do siebie bądź korzystam z booking.com Ja osobiście mam tak, że sorry ale na kurwy kasy nie wydaje. Nie lubię i gardzę spotkaniami sponsorowanymi
  10. Wizytówka faceta to : ogarnięte włosy jak nie masz włosów to maszynka i paznokcie i dłonie. Bez tego wyglądasz jak chłopek Zawsze czyste buty. Czysta koszula marynarka sportowa Dobrze dobrane spodnie , koszulka polo, sportowa marynarka. Markowe perfumy. Jak to masz nie nosisz piwnego brzucha to jesteś w 10 procentach męskiej populacji która w tym kraju dobrze wyglada.
  11. Pozycję negocjacyjną do czego do miesiąca miodowego i potem znów powtórka z rozrywki. Z biegiem czasu wiesz jak dana osoba się zachowuje co robi, jakie ma nawyki. Jak rozgrywa tą grę. Ja uważam że one mają bardzo podobny schemat działania. Byłem 12 lat to jest trochę czasu. Obie relacje się rozpadły i też z mojej winy bo skoro Myszka się nie stara odpuszcza bawi się w grę to uważam, bez złośliwości, że nie ma się co wychylać Pewnie istnieją fajne równe babki z którymi można zbudować fajną ciekawą relację. Mnie się to nie udało.
  12. Cała ta historia o której mowa toczy się u mnie 6 lat. To długo żeby zobaczyć jak to wygląda. W życiu nie myślałem ,że za powiedzenie prawdy drugiej osobie można dostać w twarz, że osoba która kochasz pierdoli farmazony do innych na mnie, grozi . Nie myślałem też ,że druga osoba z którą żyjesz pod jednym dachem tak jednowymiarowo i egoistyczna. Klapki na oczach i tyle. I nie istnieje konsensus i złoty środek. Jeszcze będąc w związku, zacząłem olewać te fochy pretensje i wszystko co z tym związane. Przeżyłem wiele takich akcji mamy coś ustalone pojawia się jakiś zgrzyt i jest zacięcie po drugiej stronie. I zawracaj kijem Wisłę. Zacząłem wyjeżdżać samemu wychodziłem kiedy chciałem po drugiej stronie widziałem jak rośnie pogarda. Im spokojniej znosiłem manipulacje tym bardziej byłem poniżany. Nigdy nie błagałem o seks. Z początkowego czasem 4 razy dziennie zeszliśmy do seksu raz na tydzień w sobotę po śniadaniu. Potem pomyślałem jak ja mam cały tydzień uważać na wszystko chodzić na palcach to pieprze to. Doszło do tego że żyłem jak z lokatorem. Związku nie traktowałem jako zapchajdziury. Chciałem mieć zdrowy fajny dom, żonę dwoje dzieci. Z najbliższego otoczenia znane mi są historie facetów raczej negatywne. 1. Małżeństwo zasoby finansowe wszystko na mega poziomie . Rodzi się dziecko . Pani zabiera dziecko wyjeżdża do matki. I chuj. Po związku. 2. Związek partnerski nie mogą mieć dzieci jest staranie walka in vitro . Ona przestaje z nim spać żyją tak od 5 lat. 3.Pani wraca do mamusi i tęskni do faceta i tak ciągnie się to. 4. Oskarżenie chłopaka o pedofilie Chłop na skraju załamania nerwowego .Próba samobójcza Widzenia przy kuratorze itp. Pani powiedziała ze go zniszczy. Aktualnie żyję sam. Mam parę kontaktów w telefonie gdzie spotykam się na seks. Po koleżeńsku traktuję to bardziej na zasadzie higieny. Mam swoje pasje zainteresowania. Potrafię sam pojechać gdzieś na weekend , samemu iść do kina cz teatru, pozwiedzać. Chciałbym dalej rozwijać się uczyć nowych rzeczy. Dbać o swój komfort psychiczny i fizyczny. Jakiś czas temu spotkałem się z kobietą 13 lat młodszą . Było o czym pogadać itp. Kiedyś wydawało mi się to niewyobrażalne. Nie wiem czy prawdziwa miłość istnieje. Mówię o tym jako osoba która była 12 lat w związkach.
  13. Po moich doświadczeniach nie wiem. Znam fajne normalne pary ale wiadomo trawa u sąsiada bardziej zielona i nigdy nie wiesz jak jest prawda. Fajna zdrowa relacja z górkami i dołkami na pewno jest lepsza niż życie w pojedynkę. Pamiętaj synu chuja na śmietniku nie znalazłeś mawia mój ojciec i żyć od spotkania do spotkania na pukanie to trochę nie dla mnie. Przychodzi weekend i łapie trochę nerw co tu robić gdzie pojechać jestem po robocie po basenie czy siłowni i co dalej ...nie lubię tego. Tak samo lubię kobiety
  14. 1. Nie uratujesz drugiej osoby , relacji związku czy małżeństwa gdy druga osoba nie widzi bądź nie rozumie problemu. 2. Szkoda Twojego zdrowia, dwie strony muszą chcieć. Nie udaje się odchodzisz zanim nie pójdzie na noże. Za duże koszty. 3. Dom to ostoja a nie pole do wiecznych starć. Siłować to muszę się czasem na ulicy czy w pracy. 4. W miłości odpowiadasz tylko za siebie.
  15. Dziękuję za odpowiedź. Dziękuję za ten artykuł. Ja powiem tak starałem się rozmawiać proponowałem terapię psychologa. Sam jej powiedziałem ty nie umiesz kochać nikogo prócz siebie. I wy ( znaczy kobiety w tej rodzinie) gardzicie facetami. U niej wspomnienia jej ojca były bardzo żywe opowiadała o swym ojcu z perspektywy małej dziewczynki.Normalnie po prostu zależało mi. Ten kołowrotek doszedł do przemocy fizycznej z jej strony. Wyszedłem z tej relacji przybity przywalony odechciało mi się zupełnie. Mam świadomość i zrobiłem wszystko co mogłem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.