Jump to content

Michal36

Użytkownik
  • Content Count

    83
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Everything posted by Michal36

  1. Ogarnij z Nią papiery. Wyślij laskę do pracy i niech to będzie warunek relacji z Tobą. Wszystkiego jej komornik nie zabierze. Tobie bardziej zależy czy Jej żeby wyjść z tego szitu? Nie pożyczaj nawet złotówki , nauczy się na przyszłość. Jak nie zgodzi się na to rozwiązanie kończ relację. To jest żadna kwota co zapłaci po terminie to zapłaci.
  2. Oto jak sytuacja wyglada u mnie. W tygodniu razem jemy śniadania. Ja wstaję wcześnie robię kawę i herbatę. Rozmawiamy przy śniadaniu. Jeżeli pracuję z domu nie odwożę mojej połówki do pracy. Wracając z pracy czasem odbieram Ją , a czasem nie. Najcześciej jadąc do pracy mam naszykowany domowy lunch. Dwa razy w tygodniu jesteśmy na siłowni , Ona areobik ja siłownia. Na tygodniu pracujemy dużo. Wieczorem zdarza nam się razem poczytać etc coś tam obejrzeć. Wspólnie dbamy o dom. W czwartek wieczorem dom zwykle przygotowany pod weekend tak aby nie prać w sobotę etc. W piątek zwykle gdzieś chodz
  3. Cześć Najważniejsza lekcja dla mnie to zaufanie. Zaufanie do samego siebie. Byłem w związku, który był mega toksyczny. Jak się nie ma doświadczenia to toksyk robi z normalną osobą co chce. Miałem takie momenty w życiu ,że nie chciało mi się jechać do domu. Siedziałem w samochodzie jeździłem po mieście. Poważnie zastanawiałem się co dalej. Chęć do zmiany we mnie narastała. Jak człowiek jest uwalony w jakimś "szicie" to często nie wie sam, że w nim siedzi. Nie miałem bagażu w postaci żony wspólnego majątku, tylko albo aż 5 lat wspólnego życia. Ale też pozwoliłem na to sam. Nie
  4. Cześć, Mijają 4 lata odkąd śledzę forum głownie jako czytelnik. Przychodząc tutaj byłem w kompletnej rozsypce osobistej zawodowej. Kończyłem fatalną relację. Dziś sytuacja wyglada odmiennie. 1. Jestem w satysfakcjonującej relacji 3 rok, z kobietą ambitną poukładana. Mającą swoje cele. Trzymam ramę ale nie jestem wreszcie oszukiwany itp. Jest mi dobrze chyba pierwszy raz w życiu a za mną sporo przejść z kobietami, za które zapłaciłem nerwami stresem nie małą kasą. 2. Zrzuciłem 40kg co znacząco podniosło moją samoocenę itp. 3. Zarobki na przestrzeni 2 lat wzrosły o 100% net
  5. Cześć . Spokojnie. Dałeś sobie i jej drugą szansę nie wyszło. Tak też bywa mnie też coś takiego zdarzyło się. Mnie powrót do ex wiele kosztował ale musiałem zarobić drugiego kopniaka.. Dla mnie jesteś od niej uzależniony emocjonalnie i fizycznie. Sport Ci nie pomaga ? Moim zdaniem ta laska ogrywa Cię jak dziecko. Ona wie że jak tylko kiwnie palcem wrócisz. W tej sytuacji nie są ważne Twoje uczucia ona wie ,że może Tobie takie jazdy robić i Ty sam się na to godzisz. Dla mnie to jest przegrany temat. Boli no musi boleć tak to w życiu jest.
  6. Hej Moja nie chodzi bo obowiązuje nas zasada wzajemności . Jest mniej zabawowa a wie ,że ja zabawić się potrafię.(•‿•)
  7. Widzisz robisz podstawowy błąd . Nie ufasz. Dajesz sygnały że jesteś mniej wartościowy. Stawiasz myszkę ponad siebie . One to wyczuwają mija półtora roku haj opada jesteś beciakiem. Wiesz jak powinno być ? Ty jesteś sam dla siebie najważniejszy Twoje dobro Twoje zasoby Twój rozwój. Kobieta to dodatek. Tylko i aż. To ona ma się czuć jak na karuzeli masz przewodzić tej relacji budować granicę . Kobiety są labilne mają zmienne nastroje. Trzeba umieć to kontrolować.
  8. Kto nie dostanie łomotu ten nie zna życia . Żaden matrix. Jak trafisz na porządną dziewczynę jest dobrze. Jak ci się trafi harpia po tobie. Sam musiałem się nauczyć 2 razy dostać życiowy łomot w tym temacie , żeby wiedzieć co i jak. Jeden raz mi nie wystarczył 🙃🙃. Dziś rozpoznaję co jest grane. Ale wiem że pozory zawsze potrafią mylić. Dobrze się żyje w fajnej relacji tyle i aż tyle. Mam w swoim zespole 7 facetów. Urobieni po pachy. Żony dzieci kredyty. Ja kawaler. Przy wódce wszystko wychodzi jeden mówi że na prawdę ok rodzina żona
  9. Jestem w podobnym wieku. Prawie 40 i co ... Nie chce mi się .Po pracy mam luz mogę wyskoczyć na moto, rower do knajpy na siłownię . Wiem jak kruche są dziś związki . Dziś jesteś z Panią a jutro jesteś jej największym wrogiem. Wiem bo przechodziłem to dwa razy. Moja partnerka podziela moje obawy. Nie mamy ciśnienia. Rodzicielstwo to odpowiedzialne zadanie. Nie chciałbym być ojcem od tak a nie wiem czy mam na to siłę. Zakładając ,że miałbym dziecko w wieku 40 lat to usamodzielnienie jest na poziomie 25 lat gdy się kończy studia. Patrząc na m
  10. Hej Jestem dwa lata w fajnym LTR z seksem w skali 5/6 w moim 40 letnim życiu. Na początku było tak gorąco i często że dosłownie zajechany byłem. Po dwóch latach jesteśmy otwarci na siebie lubimy to jest inaczej jest głębiej jakoś tak intymnie. O ile wcześniej w swoim życiu seksu szukałem nawet gdy byłem sam inicjację przeszedłem dość późno bo w wieku 23 lat i wydawało mi się to wejściem na Mt Everest z racji kompleksów etc. To dziś jest to dla mnie przyjemny dodatek do życia w dobrym związku. Pewne jest jedno głodny sytego nie zrozumie i w
  11. Jesteś młody. Masz problem z głową jeśli to szczere co piszesz. 30 lat żaden wiek dla faceta. Mam 7 więcej i czuję się młodo. I dopiero 4 związek mi wypalił. Skoro masz pieniądze jesteś wolnym człowiekiem. Nie użalaj się nad sobą.
  12. Panowie jesteśmy zdobywcami .Brzydka laska znudzi się raz dwa. Wiązanie się dla samego wiązania byleby mieć co złapać za cycka to jest dopiero dramat Co po łasce która jest turbo ładna ale wiatr między uszami ..... Dramat nuda wieczna agencja. Z drugiej strony uroda przemija mega szybko. Najważniejsze żeby była pociągająca dla Ciebie
  13. Miałem szczęście poznaliśmy się w internecie. Na portalu randkowym. Nie szukałem laski na jeden raz ale czegoś poważniejszego. Dobrze się gadało. Szybko się potoczyło po 3 miesiącach zamieszkaliśmy razem . Nie byłem sprawdzany pod względem materialnym de facto pierwszy raz nie byłem traktowany jak bankomat. Ma większy majątek ode mnie odziedziczony . Ma eksponowane stanowisko i nie chciała powiedzieć czym się zajmuje. Chociaż internet wszytko mi pokazał. Spotkałem o dziwo wiele fajnych dziewczyn. Sam wyglądam jak łysy z brodą . Nie pchałem się do łóżka , byłem otwarty. Mimo to posz
  14. Moja partnerka. Wysoka zgrabna. Pracująca dobrze zarabiająca mająca cele w życiu i ambicje. Nie robiąca zadym dramatów z niczego. Po 15 latach , czterech dłuższych związkach mogę powiedzieć że jestem zadowolony na ten moment . Prawie dwa lata stażu. Robi karierę jest fajną babką. Dominująca jest na bank w pracy. W domu partnerstwo przechylone w stronę mojej dominacji. Wiek ten sam, ale wizualnie bez ściemy mógłbym dać 10-15 lat mniej. Nie pieprzy się w głowie ,gdyż ma wpisany w charakter etos pracy z dala od social mediów i innego otaczającego
  15. Witam Cię Bracie. Ściskam Ci dłoń a teraz słuchaj 38 letniego kolegi. Który ma jeszcze dłuższą historię za sobą bo 5 lat Przeszedłem historię z toksyczną osobą. 1. Jesteś w toksycznej relacji miesza Ci się wszystko w głowie. To koniec kończ to szkoda Twego życia twojej energii życiowej. Tu się nie da nic stworzyć i to nie jest Twoja wina. To druga strona nie nadaje się do życia. 2. Ta kobieta Tobą manipuluje gra naciąga fakty odciąga od rodziny, chcesz tak żyć serio. Na wiecznym stand by co zaraz wybuchnie. 3. Wiesz dlaczego ten seks jest
  16. A po co mają rodzić skoro tutaj żyje się bardzo niepewnie. Urlop minie, możliwa utrata stanowiska. Napiszę dlaczego ja z moją partnerką nie chcemy dzieci. Oboje trochę wiek przed 40. Mamy gdzie i za co. 1. Utrata wolności i niezależnosci. 2. Ryzyko chorób genetycznych, drogie badania, w razie pecha wycieczka do Czech Holandii 3. Olbrzymie koszty utrzymania dziecka. 4. Ryzyko utraty figury. Jej argument. 5. Przygladamy się znajomym parom w małżeństwach i w związakch. Ludzie posiadający dzieci wcale nie są szczęśliwsi w porównaniu z bezdzietnymi. Też są na to badania.
  17. Taki mały update do sytuacji. Podczas jego ostatniego zjazdu do Polski, widzieli się byli już po rozwodzie. Jako eks korzystała z jego zasobów jeździła jego samochodem. Przyjechał do niej na działkę i pobawił się z psem. Ona w tym czasie ochoczo nawiązywała jeszcze wtedy online relacje ze mną. Pobył pojechał i tyle. Wymienili trochę uprzejmości w święta. Ale ja też wymieniłem taki smal talk z eks dziewczynami. Uważam, że jest lojalna sama mi o tym powiedziała, jest to jedyny problem który mnie niepokoi więc skoro ona wprowadza mnie w dyskomfort, no to możecie mnie za to
  18. Zaliczyłem w swoim życiu ze 25 kobiet. Skuteczność 25/25. Późno zacząłem 26 rok życia. To wszystko prawda. Poznanie laski w realu na tinderze, czacie, maksymalnie 3 spotkania i do łóżka. Powiem jedno seks uzależnia jak dobry stuff. Na łapanie byle kogo szkoda energii życiowej. Tyle, że dla normika czy gościa, który który nigdy nie ruchał ta cipa i cycki wydają się czymś ze złota niemalże. Mam 37 lat i nie wyobrażam sobie już takiej ganiatyki
  19. Powiem Ci tak, macie jakieś inne zainteresowania pasje? Może to zwykła randomowa laska. Jeśli ona nie ma żadnych zainteresowań byle się najeść wyspać poruchać mieć Miśka to nic już więcej nie wyciśniesz. Tak żyje sporo ludzi.
  20. Jestem takim przyjacielem już z 18 lat. Laska fajna miła bardzo inteligentna. Znamy się od czasów liceum. Aktualnie mężatka , męża znam słabo. Biegał za nią z wywieszonym jęzorem i mają bobaska. Lubimy swoje towarzystwo spotykamy się kilka razy w roku. Ona aktualnie mieszka poza Polską. Wiemy ,że podobamy się sobie może nie na związek ale na jakiś seks tak. Właściwie oprócz łóżka wiemy o sobie wszystko. Nie wierzę w przyjaźń m/k chyba, że gej. Przechodziła kryzys w relacji małżeńskiej. Starałem się być obiektywny. Leciała po mężu mocno. Tonowałem jej zapędy, coś zaczęła sobie myśle
  21. Cztery lata, to kupa czasu to musi boleć. Nie wracaj. Nie wracaj bo każda dupa taka sama. Serio. One różnią się tylko twarzą i cyckami. Jak będziesz chciał idź poznaj kogoś nowego. Wiadomo samotność po długim związku wkurwia boli. Nie wracaj do byłej bo to pomyłka totalna pomyłka. Szkoda czasu energii wszystkiego. Eks blokuj wywal ją z mediów społecznościowych. To podstawa.
  22. Zobaczysz znudzi Ci się. To tylko ruchanie i nic więcej. Warto taki epizod przeżyć żeby zobaczyć jak to jest. Będziesz miał co wspominać. Nikomu nie mów nie chwal się tym żeby nikt nie dołożył Ci gęby ruchacza. Pół roku w takim galimatiasie i Ci przejdzie. A facet tańczący a nie szarpiący kobietę to duży plus.
  23. Ładnie pojechaliście w dwóch ostatnich komentarzach. Po pierwsze sam utrzymuje kontakt ze swoimi czterema byłymi dziewczynami (staże od 6mcy roku do 6 lat) nie jest to wiszenie na telefonach pisanie w nieskończoność ale pisanie okazjonalne ona o tym wie. Dwa nie wiem czy to miłość czy zauroczenie nam jest dobrze ze sobą tak jak jest nie czuje się pocieszycielem nie czuje się portfelem dla kobiety ani ratownikiem. Nie jest też tak że jestem odsłonięty aż nad to to tu pozwalam sobie na całkowitą otwartość.
  24. Nie wiem co mam robić z tym związkiem. Jest wszystko dobrze oprócz jednego. Ona pisze do swojego eks. Kurwa nie ogarniam jest nam dobrze w łóżku petarda. Były jego urodziny i napisała mu życzenia. O naszym życiu nie wspomniała. Kurwa jak pokazać tu ramę. Laska jest fajna ogarnięta. Mam się czuć jak na orbiter. Ja się czuję zaopiekowany widzę jak się stara. To jest zdawkowy kontakt ale jest. Powiem wprost ja jestem zakochany. Rozmawialiśmy o tym wcześniej nie wiem czy przez to zerwać czy nie.
  25. Lepiej kamienie na polu zbierać niż być w relacji z nacyzem. Normalny związek z górkami i dołkami jest dla mnie czymś swietnym w porównaniu z zyciem w narcystycznym zwiazku. Jedną mam rade podjerzewasz narcyzm zakladasz buty wychodzisz koniec kropka. Zaczynasz na nowo.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.