Jump to content

Pietryło

Użytkownik
  • Content Count

    20
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

12 Dobra

About Pietryło

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dobre, dobre:) Całe szczęście, że są większe pantofle niż ja, moja przynajmniej piwo mi poda:D
  2. Tak na forum, często zaglądam i oczywiście tu zastaję, no mówię, może kiedyś napiszę, że panowie już po rozwodzie:D Chociaż mam nadzieje, że nie. Przecież ja wiem jak wygląda dzisiaj świat, przecież zanim poznałem swoją to też miałem do czynienia z różnym elementem.
  3. No wspólnie to jakoś wypłynęło, w sensie jak tam już wiedzieliśmy, że to jest to, no to każde za nas wiedziało, że zaręczyny to kwestia czasu (choć udało mi się zrobić niespodziankę) i dalej wesele. To też nie biedzę nie wiadomo jakie wesele, najbliższa rodzina i tyle, choć zobaczymy czy miłościwie nam panujący nie zrobią zakazów, ale wtedy nie będziemy chyba przekładać tylko po prostu nie będzie wesela i tyle. Uwielbiam być łapany za słówka:D No tak w jakimś społeczeństwie funkcjonuje, ale też staram się nie łykać wszystkiego jak pelikan.
  4. Wyczuwam wbijanie szpili:) Wiem, że wspominanie ślubu na forum wiąże się z różnymi przytykami. A co do mojej partnerki, pisałem to kiedyś w innym temacie, jest chętna na alimenty, o badania DNA stwierdziła że jeśli to dla mnie ważne to nie ma problemu (ale zobaczymy), ogolenie gardzi feminizmem, nie ma rozrywkowych koleżanek, wychowywała się wśród mężczyzn, dobre wzorce, umie cieszyć się z pierdół o tym wspominał pan Marek w temacie wyboru partnerki. To co trafiłem na ideał? Nie, nie trafiłem, to nadal kobieta z wszystkimi zaletami i wadami, czy mnie zdradzi? Nie wiem, czy ja zdradzę? Też nie
  5. A ja będę miał swoje wesele niedługo, zobaczymy czy będę musiał opisywać co tam się działo:D
  6. Ludzie, co tu się stało? Śledziłem wątek przy początku, kibicowałem facetowi, było mi po prostu przykro jak go potraktowano, widziałem w nim ultymatywnego zwycięzce tej sytuacji, myślałem, że dojedzie i ją i tego gacha, oczywiście sądownie, papierami. Wracam po czasie i widzę, że on do niej wrócił? I sobie żyją razem? Teraz jest mi smutno drugi raz, nie wiem, ja to bym wolał już chyba w budzie z psem spać niż z taką kobietą w jednym łóżku, czuł bym się mniej brudny. Chociaż, też nie napisał wszystkiego, może nie wiemy wszystkiego, no ale i tak. W pale mi się to nie mieści. Szczerze to, je
  7. Twoja odpowiedź zrodziła kilka pytań. A co jeśli będą naciski, no nie wiem, by ją dopisać jako współwłaściciel działki, domu? Albo jak jej się coś odklei po latach i postanowi mnie wrobić w molestowanie dzieci?:)
  8. Trochę widać? Chyba trochę bardzo. Uczę się, wybaczcie. Dziękuje za skrótowe wytłumaczenie, choć scenariusz w pierwszym punkcie dość mało prawdopodobny w moim przypadku, chodzi o kupno większego domu;) Ale ok czaje mniej więcej o co chodzi. Tylko widzisz... jestem trochę paranoikiem, nawet jeśli widzę że coś mnie nie ruszy to chce dowalić jeszcze więcej zabezpieczeń:)
  9. Też mam kiepską wiedzę o prawie... no cóż uczę się jeszcze, ale tak jak mówiłem staram się być ostrożny, wiem po jak cienkim gruncie stąpam, może mi nie wyjdzie, ale zaryzykuje.
  10. Mojej działce;) Czuje się trochę przepytywany, czyli co wycycka mnie?;) No cóż, jestem na forum stosunkowo od nie dawna, więc jeszcze się uczę wszystkiego.
  11. No teraz żebym ja dobrze zrozumiał;) Ona też będzie mieć wkład w dom.
  12. Po równo, w sensie... No ja jestem prosty chłop, a ona prosta dziewucha, choć rzekomo oczytani;) Jak by to powiedzieć... no np. jak gdzieś idziemy to płacimy na zmianę, prezenty to nawet mi droższe kupuje. Ogólnie zaczęta budowa chałupy, póki nie jesteśmy małżeństwem, ładuję tylko ja na razie, ona stwierdziła, że skupi się bardziej na weselu.
  13. Intercyza? Oczywiście, mało tego gadałem o tym z moją i też tego chce. Powiem więcej, wiem, że nie powinienem jej o tym mówić, ale wspomniałem o testach, stwierdziła, że jeśli to dla mnie ważne to nie ma problemu, wydaję się zdawać sprawę z tego szaleństwa w okół nas... chyba, albo to jej misterny plan;) Tak jak mówiłem wchodzę w małżeństwo, ale postaram się zabezpieczyć i robię to na własną odpowiedzialność, ktoś powie, że może głupio, ale spróbuje zbudować rodzinę, bo przecież ktoś musi to zrobić w sensie jeśli nie będziemy tworzyć silnych rodzin to zaorają nas całkiem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.