Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Drizzt

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1703
  • Donations

    150.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Drizzt last won the day on April 19 2018

Drizzt had the most liked content!

Community Reputation

2647 Świetna

1 Follower

About Drizzt

  • Rank
    Starszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

6677 profile views
  1. "Uważaj na swoje myśli, stają się słowami. Uważaj na swoje słowa, stają się czynami. Uważaj na swoje czyny, stają się nawykami. Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem. Uważaj na swój charakter, staje się twoim przeznaczeniem." Start w życiu, wychowanie, nawyki itd. to czas, kiedy nasz los był wykuwany przez innych. Jeśli się w końcu samemu nie ogarnie, że można na to wpływać, to inni chętnie zrobią to za nas. W przestrzeni rzeczy, na które możemy mieć wpływ - można być kowalem swojego losu, ale nie każdy nim będzie. Natomiast te decyzje wynikają poniekąd z wychowania. Chcemy coś zmienić, bo wcześniej było chujowo. Więc to nasza decyzja? W sumie nie do końca. Każda decyzja to wynikowa całego życia, na które miało wpływ wiele osób, więc kolejne wybory podejmujemy też przez ich pryzmat. Ciężko ocenić, co jest 100% nasze, a co nie. Myślę, że nasze odczucia i decyzje, które pchają do działania i determinowania swojego życia nie są wykreowane przez nas, tylko tak nam się wydaje. Skomplikowany temat.
  2. @Tomko To się nazywa Supervisor, Account Manager, Event Manager, może jeszcze coś podobnego. Jak się dostać, hmm. Na pewno rocketjobs.pl jest spoko. Sam jak zmieniałem pracę to kilka ciekawych ofert stamtąd trafiłem. A tak to ogólnie musisz szukać agencji eventowych/marketingowych. Czasem na stronach mają rekrutację, albo nawet przez pracuj.pl tylko tam musisz mocno filtrować, bo gówna jest strasznie dużo. Ogólnie to jest dość rozwojowe, bo łapiesz sporo kontaktów, a to jest dobrym gruntem do własnej działalności później. Możesz sam organizować takie rzeczy, albo ciosać hajs pośrednicząc w produkcji na przykład. Będziesz między klientem, a producentami. Innym wyjściem jest się rozchulać i jak już dobrze będziesz sam pewne rzeczy robił, to Cię mogą wynajmować różne agencje i jak będziesz chciał robić to robisz, jak nie to nie. Taki wolny strzelec na zamówienie. Mamy u nas w firmie takiego ziomka, emerytowany policjant, ma kontakty z 3 agencjami i jak mu pasuje to przygarnia zlecenie.
  3. A myślałeś np. o branży eventowej? Masz dobre kwalifikacje w sumie do organizowania, stawiania stoisk targowych. Ogarniałbyś jakieś imprezy, a w międzyczasie siedział w biurze i kontaktował się z klientami, przygotowywał kosztorysy itp. Taka robota w sumie pół na pół. Trochę na miejscu, trochę w terenie. Raz jedziesz po Polsce, raz idziesz na spotkanie, innym razem zanudzasz w biurze. Nie wiem jak tam jest z kasą, ale poznaje się sporo ludzi, czasem niezłe świry, ale trochę inni niż robotnicy. No i przy okazji możesz trafić na ogarnianie hostess...
  4. Ale to nie o głupie kwiatki chodzi. Jak jest się pizdą z kwiatkiem, to i bez kwiatka jest się pizdą. Pizdą bez kwiatka. Ale dalej pizdą.
  5. Może sam przyjmij na klatę, że piszą do Ciebie ludzie o znacznie większym doświadczeniu niż Twoje. Drogę którą zaczynasz niektórzy mają już dawno za sobą i piszą Ci o tym nie po to żeby Ci dojebać, tylko pomóc. Bo ze ścianą rzeczywistości i tak się zderzysz, prędzej czy później. Studiując doświadczenia innych możesz to przejść płynniej. Ale małe biznesiki rosną i stają się sporymi przedsiębiorstwami zarządzanymi przez te same osoby. Serio jest multum fajnych, pracowitych i bogatych ludzi, którzy nie budują się poprzez wyzysk. Znam dużo takich osób. Co nie zmienia faktu, że są i takie szuje janusze biznesu. Ale z mojej perspektywy nie ma ich tylu, żeby nazywać tak ogółem większość przedsiębiorców.
  6. Bo przetestowali wielokrotnie w praktyce i mają styczność z pewnymi rzeczami na codzień. No właśnie nie kij wie. Jest dużo punktów wspólnych. Ty chyba piszesz o jakiś biznesmenach z seriali. (choć i tacy się trafiają). A mi chodzi o zwykłych ludzi, takich jak Ty czy ja, którzy ruszają ze swoją działalnością i ją rozwijają. Nie żadne bajki wyssane z opowieści kolegi stryjka od strony siostry ciotecznej dziadka z domu jego teścia. Na przykładzie pojedynczych przypadków wysnułeś cały światopogląd, który biorąc pod uwagę ogół - jest błędny. Ale oni to robią, działają. Ty tylko Tworzysz sobie w bani obraz, jak chciałbyś żeby było i piszesz o tym na forum. Nietrafione porównanie.
  7. O to to. Uwielbiam jak ludzie zrzucają swoje nieudane życie na takie pierdoły. Każdy myśli, że jakby tylko nie palił czy nie pił czy co tam jeszcze, to byłby kurwa taki świetny, bogaty i posiadał w życiu same sukcesy 😂 Większość ludzi będzie piedołami lub zwykłymi szaraczkami tak czy siak.
  8. @Ksanti W wielu rzeczach teoretyzujesz, a przy tym jesteś cholernie pewny własnych rozkmin. Nawet w zetknięciu z osobami z doświadczeniem, zalewasz jeszcze większą ścianą tekstu o wszystkim i o niczym. Pisałeś coś o biznesmenach. Że nie wyznają podejścia "powszechnego" pt. ciężką pracą ludzie się bogacą. Oraz, że żaden milioner w ten sposób się nie dorobił. Sam należę do takiej powiedzmy grupy przedsiębiorców i chodziłem do szkoły, gdzie byli sami ludzie biznesu, łącznie z wykładowcami. Ludzi zatrudniających od kilku do kilkuset pracowników poznałem kilkadziesiąt, może kilkaset. Dam sobie rękę uciąć, że żaden z nich z Tobą się nie zgodzi. Jak dla mnie to "powszechne" podejście do biznesu jest właśnie odwrotne do tego, o którym piszesz. Wszędzie się teraz mocno promuje własną działalność. Możesz wszystko! Rób to co kochasz i nie daj się innym wyzyskiwać, przejdź na swoje, rzuć korpo, zarabiaj na hobby, nie przemęczaj się. A prawda jest taka, że przy swoim biznesie harujesz 1,5x dłużej niż na etacie, przy tym robiąc 5x więcej rzeczy. Teraz ciekawi mnie jedno. Jak to zanegujesz?
  9. Od jakiegoś czasu nie mogę się oderwać od Archive. Jak dla mnie kompletny zespół, który bawi się muzyką. Fajnie podkręcają atmosferę. Polecam obczaić koncertówki.
  10. Drizzt

    Hity matrikspolo

    Ten temat jest taki zły. Coś normalnego żeby nie ocipieć do końca 😂
  11. Dzięki @Mosze Red. Z tym znakowaniem to cenna rada. Jest mi to potrzebne do ostatecznych sytuacji, gdzie wyrok będzie mniejszym zmartwieniem niż sama sytuacja, czyli gdy wyskoczy ktoś np. z nożem, a ja nie będę miał jak spierdzielać. Najbardziej zależy mi jednak na bezpieczeństwie mojej kobiety, która czasem wraca po zmroku i zdarza się sytuacja, że ktoś za nią idzie, a dookoła nikogo nie ma. Jak się zdarzy jakiś zjeb, ona musi mieć jak się obronić.
  12. Panowie, konkretnie. Chcę kupić gaz, sztuk dwie. Już doczytałem, że na pewno wezmę Foxa, tylko nie wiem którego. Jeden będzie dla mojej lubej, nieraz wraca po ciemku, musi mieć coś poręcznego w torebce, czyli do użycia raczej w terenie. A drugi dla mnie, do fury. Lepiej mieć niż nie mieć. Jakie konkretne rodzaje Foxa będą najlepsze?
  13. @Tomko Właśnie jak dla mnie, to jest to samo, co w przypadku osób, które na siłę chcą być fajne, głośne, fifarafa. Problem ten sam, inny mechanizm obronny. To jest dziwne, bo z jednej strony czujesz się chujowo, niska samoocena, a z drugiej masz się za kogoś wyjątkowego. Patrzysz na innych jak na gorszych i tłumaczysz sobie, że są pojebani, a to Ty tak naprawdę jesteś tym lepszym. I co się dzieje potem? Utwierdzasz się w tym, żeby być tym ułomem dalej i nic z tym nie robić, aby przypadkiem nie stać się jak inni, ci gorsi. Blokada gotowa. A potem mówisz, że jesteś takim introwertykiem itd. gdy tak naprawdę jesteś zakompleksieńcem mającym innych za gówno. Wydaje mi się, że to pycha, która dopada często właśnie tych cichych, nieśmiałych, którzy w życiu by o tym nie pomyśleli, że mogą mieć odchył w tą stronę. Gdy zauważyłem to kiedyś u siebie, to na początku się wkurwiłem, że to przecież niemożliwe :D
  14. @timida masz w sobie więcej pychy niż niejedna „szmata” z instagrama i to jest Twój największy problem. A to że nie widać tego na pierwszy rzut oka (jak u ww.) wcale nie oznacza, że tego nie ma. Cały Twój mindset i kompleksy na tym się opierają.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.