Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Drizzt

Starszy Moderator
  • Ilość treści

    1606
  • Donations

    150,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    11

Drizzt wygrał w ostatnim dniu 19 Kwiecień

Drizzt ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

2426 Świetna

O Drizzt

  • Ranga
    Starszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

4554 wyświetleń profilu
  1. To według Ciebie, taka sytuacja, gdzie musisz zostawiać rodzinę, swoje miejsce, ziemię żeby zarobić, bo u siebie dostaniesz ochłap, to jest norma? I co? Wszyscy mają wyemigrować do Wawy, Krakowa, Wrocławia, a reszcie jak się nie podoba to zdychać? Co Ty pierdzielisz. Każdy, kto pracuje powinien być w stanie utrzymać się mieszkaniowo i żywieniowo. Przynajmniej podstawy. Dla luksosów można się poświęcać, ale nie w ramach "przeżycia" w cywilizowanym kraju. Podobnie możesz powiedzieć: Źle Ci? Przecież możesz wyjechać z kraju, bo ten daje Ci taką możliwość. Więc nie jest tak źle. To, że Ty nie widzisz na codzień takiej biedy, nie znaczy, że jej nie ma. Nie bądź ignorantem. Moje zdanie na temat PO / PIS - to jest teatr. Wszyscy razem chleją od samego początku. Jedni koszą z nas hajs na rzecz Niemców, drudzy dla Żydów. Nie ma sensu się spieraś o jednych i drugich. Póki to będziemy robić, nic się nie zmieni. Przecież o to chodzi, żeby utrzymywać kraj skłócony. Tak łatwiej rządzić, nie ma żadnego zagrożenia. To jest korzystne dla jednych i drugich, bo kasą się na bank chuje dzielą. Więc kto myśli o naszym kraju? To ci nacjonaliści, co wychodzą wkurwieni na ulice. Mam wrażenie, że to jedyny głos niepodyktowany odgórnie, który niestety nie będzie się jeszcze przez długi czas liczyć.
  2. @tytuschrypus Myślę, że to miks takich rzeczy jak: roszczeniowość, oczekiwania społeczne (żeby kogoś mieć), wygoda (brak brania odpowiedzialności za cokolowiek), próżność (brak wewnętrznych zasad), egoizm na poziomie osobowości narcystycznej, brak empatii i wyjebane na innych. W tym ostatnim przykładzie podanym przez Ciebie, lasce nawet nie chciało się zrywać. Potrafiła dać dupy tylko po to, żeby trudność i odpowiedzialność za zakończenie związku przypadło nie na nią. Żal.pl
  3. @tytuschrypus Właśnie też tego nie kumam. Przecież co za problem żyć bez stałego związku czy w otwartym i wtedy sobie hulać nie robiąc przy okazji komuś gnoju? Ale nie, ludzie się muszą wpierdolić w ukrywanie, kłamstwa, robienie z drugiej osoby idiotę i marnowanie jego/jej czasu. Chyba przez to, że jest takie parcie na związki. Więc dla spokoju ma się tą drugą osobę, ale zachowuje się jakby jej nie było.
  4. Drizzt

    Moja ostatnia paczka fajek.

    @Towarzysz_Winnicki Coś chyba niedokładnie doczytałem Jak tylko 3 tygodnie to luzz. Nie byłeś uzależniony, szybko Ci przejdzie.
  5. Drizzt

    Moja ostatnia paczka fajek.

    Po 2-3 tyg niepalenia organizm jest już totalnie wyleczony z potrzeby dostarczania nikotyny. Zero głodu fizycznego. Wszystko co potem ciągnie do jarania to bania. Chuj wie, u każdego inaczej. Ja jestem wolny od ok. 3 miesięcy i myślę, że jest git. Jarałem nałogowo przez jakieś 15 lat. Tak na codzień niczego mi nie brak i cholernie się cieszę, że już tego śmierdzącego gówna nie potrzebuję. Ale raz na jakiś czas przy piwku nachodzi taka myśl, że fajnie byłoby sobie przysmażyć. Albo jak w filmie tak soczyście palą przy skromnym oświetleniu z jakiejś lampy. Miałem w międzyczasie przerwę na rok i potem znów zacząłem. Myślę, że to gówno już zawsze będzie gdzieś tam w głowie siedzieć byłemu nałogowemu palaczowi. Trzeba się pilnować ZAWSZE.
  6. Hej. Jak w tytule. Czy korzystacie z chmur danych? W telefonach, komputerach? Przywykłem mieć co innego na kompie, a co innego na telefonie i jak do tej pory wszystkie tego typu usługi wyłączałem. Jednak przegrywanie plików z iPhona na kompa to jakaś tragedia. Ciągle ta synchronizacja, której nie chcę. Na siłe zmuszają mieć te same dane na wszystkich urządzeniach, a ja niekoniecznie się do tego stosuję. W razie braku internetu, mam wszystko na dyskach, no i mam pewność, że nikt tego nie widzi. No przynajmniej większą niż jak to siedzi w chmurze. Z drugiej strony, może to tylko moje nawyki, które niekoniecznie są optymalne. Może faktycznie byłoby wygodniej odpalić chmurę i w ten sposób dzielić pliki między urządzeniami i mieć zawsze dostęp do części danych? Hakerem nie jestem, więc nie boje się jakiegoś "namierzenia". Pare nielegalnych pdfów czy niecenzuralnych zdjęć to chyba nie powód żeby się obawiać. Z resztą jak ktoś chce zobaczyć, to i tak to sprawdzi, bez względu czy jest to w chmurze czy nie. Jakie macie zdanie na ten temat i z czego korzystacie? Chodzi mi głównie o smartfon. Pozdro.
  7. @viko Trochę nie moja branża, dlatego ciężko mi określić w jaki sposób na podstawie swoich umiejętności możesz budować dochód pasywny. Co mogę Ci doradzić, to zadbać o lepsze zarobki w wymiarze tych 8h. Czyli zadbanie o swoje umiejętności, wizerunek i atakowanie nowych miejsc. Znasz np. spring, hibernate, java, sql, js, angular? Jak nie, to może warto się podszkolić i z nowym skillem szukać innej posady. Pracuj.pl to nie jest jedyne miejsce do szukania pracy. Kup domene z hostingiem, kup sobie skórkę na wp i ogarnij fajną stronę portfolio. Albo daj komuś do zrobienia jak sam nie dasz rady. Dopracuj fajne CV. Co znaczy fajne? Coś takiego na przykład: https://www.behance.net/gallery/15677411/free-resume-template Pisane w Wordzie to już przeżytek. Zadbaj o profile na LinkedIn, Goldenline. Szukaj fajnych firm w necie i dzwoń bezpośrednio z pytaniem o pracę. Często na stronach są też zakładki z karierą. Na pewno są międzynarodowe platformy ze zleceniami. Znajdź, załóż profil. Może uda się coś złapać z zagranicy. Fajnie zarobić coś w innej walucie. Możesz na pewno zmienić typ umowy, na jaką pracujesz. Jakbyś miał własną działalność więcej Ci kasy spłynie. Może JDG, może jakieś inkubatory przedsiębiorczości, a może w ogóle spółka za granicą? Nie bój się aplikować w miejsca, gdzie niby trzeba większych kwalifikacji niż posiadasz. My Polacy lubimy się zaniżać. Jakbyś zobaczył jakiegoś zagraniczniaka, on będzie się wychwalał jakim jest wirtuozem, a ledwo umie brzdąkać na gitarze np. Polak się będzie wstydził o tym w ogóle wspomnieć, a umiejętnościami go pobije spokojnie. Taka mentalność. A jak się okaże, że w czymś jesteś faktycznie cienki, to przecież się możesz szybko nauczyć, nie?
  8. @Pawel93 Ale masz pewność, że w A nie zdobędziesz podwyżki na przykład +500 czy +1000 po roku dobrej pracy? Robisz długoterminowe wyliczenia, ale masz zbyt mało danych chyba żeby to brać jako główne kryterium. Ja na przykład wystartowałem od -1000 zł tego co chciałem. Ale bardzo szybko okazało się, że wyszło na dobre, bo pare solidnych podwyżek było (znaczy sam ugadałem, bo widziałem duże postępy w tym co robię i miałem dobre argumenty). I to w malutkiej firmie. Jeśli tego nie wiesz, to nie kieruj się tylko tym. A te dojazdy, to możesz być pewny, że dadzą w kość. Zaoszczędzony czas możesz przeznaczyć na doszkalanie (większe umiejętności-->większa możliwość negocjacji zarobków/zmiany pracy itd.) lub zlecenia niezależne (nie wiem czym się tam zajmujesz) i jednocześnie wyjśc na tym nawet lepiej finansowo. Spróbuj spojrzeć trochę szerzej ;)
  9. Zbyt małe benefity Z w stosunku do A, jak na prawie 2 godziny więcej stracone w ciągu każdego dnia. Miesięcznie to ok. 30h. Ponad pełna doba dodatkowo na dojazdy w stosunku do A. Czyli dodatkowe 200zł w przeliczeniu na godziny, to 6,66zł/h. Do tego atmosfera napięta, częste zwolnienia. Moim zdaniem się nie opłaca. Wolałbym mieć ten stracony czas. Wziąłbym A.
  10. Mój braciak pracuje jako programista, chyba Java przy dużym projekcie w międzynarodowej firmie. Ma sporo znajomych z branży po innych firmach. Z jego relacji tego dna wcale nie widać, a wręcz jest coraz dalej. Może z wykształcenia jest sporo ludzi kierunkowych, ale takich co nadają się do pracy ciągle brakuje i brakować jeszcze będzie. @Adolf Po 10 latach programowania, myślę, że niewiele mniejszą kasę będzie w stanie ogarnąć na miejscu. Jeśli będzie dobry. Jak nie, to i tak godny pieniądz przytuli. Programiści z doświadczeniem mają dobrze na etatach. Od siebie doradziłbym mu szukać pracy w branży. Nie praktyk, nie stażów. Od razu konkret do roboty. Gdziekolwiek, aby naklepać ze 2 lata doświadczenia i trochę praktycznych umiejętności. Potem sobie będzie mógł bardziej przebierać. Ja tak zrobiłem i znajomi, którzy siedzieli na praktykach robiąc jakieś gówno typu podaj pozamiataj, patrzyli z zazdrością, bo nie dość, że dostawałem kasę, to jeszcze uczyłem się czegoś konkretnego.
  11. Widzę, że tu też zaczyna się pojawiać jedna prawda dla wszystkich, pt. mieszkanie z kobietą jest złe, białorycerskie i robi z chłopa słabiaka. Ehh. Moim zdaniem... To zależy... Nie każdy chce hasać od łani do łani aż do starości. W większości rzeczy odwołujecie się do starodawnych czasów, a w tym temacie nagle nowoczesność. Dom od zawsze składał się z chłopa i kobity. Taka natura. Samotnicy, to wyjątki. Raczej żadko komu będzie tak naprawdę dobrze całe życie w pojedynkę. Grunt to odpowiedni mindset, zabezpieczenie, plan B itd. Nie mieszkając z laską też się można nieźle wpierdolić. Jak ktoś się nastawia na dłuższą relację, chce stworzyć wspólny dom, mieć dzieci to mieszkanie razem zdecydowanie przyspiesza poznanie. Przecież sam kiedyś, gdybym nie zamieszkał, to już byłbym na pewno po ślubie i pewnie po rozwodzie, a tak poszedłem po rozum do głowy jeszcze we w miarę dobrym momencie. Poniekąd dzięki temu też trafiłem tutaj, na forum. Ale póki relacje z kobietami traktuje się na luzie, to wspólne mieszkanie jest bezsensowne.
  12. Drizzt

    Lublin - Warszawa

    Co jakiś czas jeżdżę i wypróbowałem już chyba wszystkie możliwe trasy. Na 17 w ogóle nie wjeżdżam, bo tamtędy nie da się jechać. Chyba, że jakoś w nocy po 22, to tak. Najszybciej przez Dęblin drogą 801. W sumie zanim zaczęli remonty, też nie raz jeździłem tą trasą, gdy było tłoczno. Tyle, że miejscami dość dziurawa nawierzchnia i czasem w jakiejś wsi potrafią trafić się niebiescy.
  13. @PIGUŁKA Nasza radosna koleżanka spod różowej gwiazdy jest świetną przedstawicielką tych nowoczesnych pań, które to co jakiś czas gromadzą się na ulicach dużych miast i „walczą” o prawa kobiet. Skrajne zachodnio lewackie i feministyczne podejście w pigułce. Dla kogoś, kto nie śledzi uważnie mass mediów jest to pouczająca dawka tego jak zepsute, nielogiczne i dające się w prosty sposób obalić myślenie występuje wśród części społeczeństwa oraz do czego prowadzi brak swoich przemyśleń, a jedynie poddawanie się propagandzie. Nie bój się, wiemy, że nie wypowiada się w imieniu wszystkich kobiet.
  14. Drizzt

    Wesele

    Byłem raz sam. W sumie nawet z własnego wyboru, bo miałem z kim iść. Tyle, że żadna partnerka nie znała totalnie ekipy na weselu, a mi się nie chciało nikogo oddzielnie zabawiać, zapoznawać itd., więc wolałem pójść sam na luzaku. Jak jest trochę młodych ludzi, to zazwyczaj bawią się grupowo. A i jakieś panny też pewnie będą same. Ja w sumie może 5-10 min przesiedziałem sam. To akurat wykorzystałem, żeby coś zjeść Pić, bawić się i tańczc było praktycznie cały czas z kim. Także na luzie, bez spiny, poszedłbym drugi raz sam. W najgorszym wypadku chwilę się ponudzisz, a jak będzie totalnie źle, zawsze możesz wrócić wcześniej. Ale wątpię, żeby tak było.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.