Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

czerwony

Użytkownik
  • Content Count

    97
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

143 Świetna

About czerwony

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

434 profile views
  1. Tak jest. Poprawka - wykreowałem w jej głowie wrażenie, że jest ode mnie uzależniona. Tak naprawdę ona obecnie nawet zarabia więcej ode mnie. Gdyby chciała mogłaby mnie kopnąć w tyłek i jeszcze wywalczyć alimenty. Żyłaby jak królowa, bo oboje mało nie zarabiamy.
  2. @hogen Jeszcze jedna bardzo ważna uwaga z mojej strony: po narodzinach powtarzam kobiecie, że nie jest w cale najważniejsze dziecko tylko my jako para. Tłumaczę jej, że dziecko będzie szczęśliwe jeśli rodzice będą szczęśliwi ze sobą, a żebym ja był szczęśliwy chcę mieć kobietę która ma ochotę na seks ze mną. To wszystko sprawia, że ona ma świadomość tego, że po prostu musi się starać. Dodatkowo rozmawiamy o dzieciach, które żyją w rozbitej rodzinie (mamy takie sytuacje w otoczeniu), uświadamiam jej o tym jaki wpływ ma to na psychike i zachowanie dzieciaków (np. dziewczynki podejmują szybciej kontakty seksualne, zaliczają wpadki - mamy nawet dokładnie taki przypadek w rodzinie).
  3. Wg mnie najważniejszym wnioskiem dla Ciebie powinno być: nie rozpieszczaj kobiety. Rozpieszczona kobieta nie docenia tego co dostaje. Bo dostaje to bezwarunkowo. Czyli nic nie musi robić, nie musi się starać, bo i tak dostanie co chce. To psuje kobietę (i w sumie każdego). Powinniście wnosić do związku po połowie. Ty coś zrobisz dla niej, ona musi cos zrobić dla Ciebie. To kolejny punkt, który u mnie obowiązuje. Ja jasno mówię o swoich potrzebach i moja kobieta mówi o swoich. Ona dba o to, by moje potrzeby były zaspokojone. Ja zaspakajam jej potrzeby.
  4. @Dakota W ciąży praktycznie nie mieliśmy przerwy. Żona wręcz miała większą ochotę niż zwykle. Ja miałem obiekcję, więc skonsultowała sprawę z lekarką, ta stwierdziła, że nie widzi przeciw wsksazań (ostatni seks mieliśmy praktycznie kilka dni przed porodem). Po porodzie wróciliśmy do seksu po 2-3 miesiącach. Z tym połogiem to zależy od kobiety. Jedna dojdzie szybciej do siebie inna dłużej. My generalnie byliśmy mocno napaleni na siebie przez tą przerwę.
  5. @hogen To do mojej listy dodałbym jeszcze odpowiedni dobór kandydatki na matkę moich dzieci. Twoja to rozpuszczona księżniczka i tutaj się nie wypowiem, bo omijam takie przypadki z dala. Współczuję bracie, bo widzę takie egzemplarze po znajomych i tylko współczuję mężom.
  6. U mnie 10 lat małżeństwa, dwójka dzieci (3 i 7 lat) i z seksem zero problemów. Część moich zasad (tak na szybko): - po powrocie ze szpitala dzieci od razu do swojego pokoju (ani razu dzieci nie spały w naszej sypialni - ani w swoim łóżeczku ani w naszym łóżku) - żeby nie przyzwyczajać dzieci do spania z rodzicami i żeby mieć czas i miejsce na intymność - wspólne wychowanie dzieci i wspólne dbanie o dom, nie pomaganie kobiecie a dzielenie się obowiązkami (tak jest - po równo pranie, prasowanie, sprzątanie, zajmowanie się dziećmi) - żeby kobieta na wieczór miała siły - dbanie o atrakcyjność (sport, mięśnie, mowa ciała, ubiór, zapach itd. itp.), rama dominującego alfy (tak wiem alfa sralfa) czyli jesteś głową domu, Ty decydujesz, kobieta się słucha - żeby pociągać kobietę - wszelkie teksty typu 'musisz zasłużyć na seks' (miałem na początku) reagowałem w tekstami typu 'jeżeli nie chcesz ze mną uprawiać seksu rozstajemy się, nie chcę być z kobietą, która nie chce się ze mną kochać', do tego planowałem rozwód mówiłem 'no dobra to mieszkanie sprzedajemy i każdy bierze po połowie ze sprzedaży, ty pewnie wrócisz do mamusi (nie wytrzymuje z matką 3 dni) z dzieciakami, ja sobie coś wynajmę', dokładnie zobrazowałem jej co nastąpi - kobieta musi zrozumieć, że nie żartujesz, moja zrozumiała (zajebiście ważny punkt), Będzie dla niej frajda tylko pod wieloma warunkami. Frajdą na pewno nie będzie kiedy będzie zjebana po całym dniu zajmowania się dzieciakami, kiedy mężczyzna jest spasionym piwoszem zasypiającym przed tv, uległym, grzecznym misiem, który nawet nie ma siły jej podnieść i boi się jej dać klapsa.
  7. To jest jak granie w Dooma na poziomie trudności Nightmare. Możliwe, ale trudne. Z innymi partnerkami będzie łatwiej zacząć to ogarniać. Różnorodność doświadczeń też bardziej nas uodparnia na nieoczekiwane rzeczy. "Ćwiczenie jaj" na jednej i tej samej kobiecie od X lat to coś w stylu uczenia się wspinaczki ciągle na jednej i tej samej drodze na ściance. Owszem, zbudujesz od tego niezłe mięśnie i ogólne umiejętności i opanujesz tą drogę do perfekcji. Jakie jednak będzie Twoje zdziwienie, gdy po latach przejdziesz na inną, nawet prostszą (np z 7a na 6a) i nagle oooops... jak do tego podejść? Pozwólcie, że wypunktuję trochę. Ja tam nigdzie nie napisałem, że zmiana będzie nagła. To wymaga czasu i ciągłej pracy nad sobą. U mnie w związku też było słabo z seksem, nie odszedłem, zostałem. Praktycznie cały czas pracuję nad sobą i mam zmianę sytuacji o 180 stopni. Pewny też jestem tego, że gdybym odszedł od aktualnej kobiety bez pracy nad sobą to z nową kobietą miałbym te same problemy. Rozumiem jeszcze jak w związku nie ma dzieci. Rozstanie wtedy to nie problem, jak ktoś się nie czuje na siłach to rzeczywiście najłatwiej jest się rozstać i szukać innej. Zacząć zmianę z nową kobietą. Jednak tutaj autor wątku ma dzieci. Sugerujesz mu, że najlepszym wyjściem jest rozwód, co za tym idzie alimenty, prawdopodobne ograniczanie kontaktu z dziećmi przez panią i inne podobne jazdy? Bez żadnej próby poprawy sytuacji z aktualną kobietą? Możesz punktować, to czyste teoretyzowanie z Twojej strony. Powyższe punkty (oczywiście to nie wszystko co zmieniłem w swoim zachowaniu, gdybym chciał opisać wszystko musiałbym posiedzieć parę dni...) sprawdziły się u mnie w 100%.
  8. To o czym pisałem: emocje, daj kobiecie rollercoaster emocjonalny, a będzie Twoja. Tylko pamiętaj o równowadze. Emocje pozytywne jak i negatywne. Jak dasz tylko pozytywne to będziesz nudny misio, którym szybko się znudzi. Jak dasz tylko negatywne to będziesz tyranem, despotą. Dodaj do tego fakt, że kobieta jest z natury uległa (tylko w dzisiejszym sfeminizowanym i poprawnym politycznie świecie większość, łącznie z samymi kobietami, o tym zapomniało). Tylko pamiętaj, że kobieta nie będzie uległa względem słabego mężczyzny - dlatego tak ważne jest trzymanie ramy. Tak z grubsza powyżej masz przepis na zdobycie i utrzymanie większości kobiet (oczywiście uwzględnić jeszcze trzeba całe te SMV).
  9. W sumie to opisałeś jedną z technik PUA: z grupy dwóch kobiet podbijaj do tej brzydszej. Tym sposobem zepchniesz ślicznotkę z piedestału, to tak jak by dostała w policzek (jak on mógł wybrać tego paszteta) i sprawisz, że staniesz się dla niej wyzwaniem. Będzie zwracała na siebie uwagę, będzie chciała sie Tobie przypodobać żebyś to jednak ją chciał poderwać.
  10. czerwony

    Brak seksu w związku

    Potwierdzam. Sprawdzone na mojej kobiecie. Kiedy byłem nieświadomy, uległy zero orala, seks mechaniczny od niechcenia, kłoda w łóżku. Teraz rama samca alfa, dominacja, otwór, który chce, kiedy chce i jak chce. Kobieta wręcz się podnieca robiąc mi loda. Wniosek - kobiety nie zmieniaj, zmień siebie.
  11. Mnie to nie dziwi wystarczy wyobrazić sobie trzy oddzielne przypadki: - introwertyk wychowywany wśród ekstrawertyków - wychowywany przez baby, ojca prawie w domu nie było, żadnego dobrego wzorca męskiego - ojciec despota i tyran A jak miał w dzieciństwie wszytko co powyżej to nawet gęba Brada Pitta nie pomorze
  12. O tak! To jest klucz do sukcesu w życiu. W związku, w pracy, w rodzinie, wśród znajomych, wśród sąsiadów. Większość ludzi boi się wręcz konfliktów, unikają ich jak mogą, udają, że im nic nie przeszkadza, nie potrafią postawić granicy i jej egzekwować, chodzą przez to sfrustrowani, tacy ludzi są jak owieczki. Pośród nich są wilki, którzy bez skrupułów wykorzystują tą ich uległość. Też kiedyś byłem taką owieczką. Teraz jak ktoś jest dla mnie nie w porządku wręcz dążę do konfrontacji, inni widząc moje nastawienie wręcz spinają pośladki żeby nie zrobić nic co mnie wkurwi. Ech piękna sprawa. Najpiękniej kiedy taki wilk podkula przede mną ogon, ten przyrost endorfin Polecam Słuszna uwaga, po takim konflikcie to nie jest tak że masz kosę do końca życia z drugą osobą. Przykładowo w święta moja ostra zjebka teściowej żeby mi się nie wpierdalała w wychowywanie dzieciaków po czym za chwilę normalna gadka z szacunkiem plus banan na twarzy mojej kobiety i klejenie się do mnie.
  13. Dodałbym do tego chęć pozyskania usłużnych piesków, pomocnych w pchnięciu kariery do przodu/ułatwienia życia: ten mi zeskanuje dokumenty, tamten pomoże gdy drukarka będzie szwankowała, jeszcze jeden podwiezie za free do pracy itd. Wszystko to za ładny uśmiech pani, jej poświęconą uwagę, lekki flirt, kokietowanie. Ech i wielu mężczyznom to wystarczy by latać jak piesek z wywalonym jęzorem za suką w rui. Laski potrafią się ładnie ustawić w pracy. Znam takie akcje. Panna wali uśmiechy do takiego pieska a wśród koleżanek nabija się jaką ma sukę na posyłki.
  14. Tak jest, tego już nie dodałem, ale zdaję sobie z tego sprawę. Przerabiałem nałóg z porno i problemy z erekcją, po rzuceniu tego gówna problem zniknął.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.