Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

czerwony

Użytkownik
  • Content Count

    90
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

115 Świetna

About czerwony

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

357 profile views
  1. To jest jak granie w Dooma na poziomie trudności Nightmare. Możliwe, ale trudne. Z innymi partnerkami będzie łatwiej zacząć to ogarniać. Różnorodność doświadczeń też bardziej nas uodparnia na nieoczekiwane rzeczy. "Ćwiczenie jaj" na jednej i tej samej kobiecie od X lat to coś w stylu uczenia się wspinaczki ciągle na jednej i tej samej drodze na ściance. Owszem, zbudujesz od tego niezłe mięśnie i ogólne umiejętności i opanujesz tą drogę do perfekcji. Jakie jednak będzie Twoje zdziwienie, gdy po latach przejdziesz na inną, nawet prostszą (np z 7a na 6a) i nagle oooops... jak do tego podejść? Pozwólcie, że wypunktuję trochę. Ja tam nigdzie nie napisałem, że zmiana będzie nagła. To wymaga czasu i ciągłej pracy nad sobą. U mnie w związku też było słabo z seksem, nie odszedłem, zostałem. Praktycznie cały czas pracuję nad sobą i mam zmianę sytuacji o 180 stopni. Pewny też jestem tego, że gdybym odszedł od aktualnej kobiety bez pracy nad sobą to z nową kobietą miałbym te same problemy. Rozumiem jeszcze jak w związku nie ma dzieci. Rozstanie wtedy to nie problem, jak ktoś się nie czuje na siłach to rzeczywiście najłatwiej jest się rozstać i szukać innej. Zacząć zmianę z nową kobietą. Jednak tutaj autor wątku ma dzieci. Sugerujesz mu, że najlepszym wyjściem jest rozwód, co za tym idzie alimenty, prawdopodobne ograniczanie kontaktu z dziećmi przez panią i inne podobne jazdy? Bez żadnej próby poprawy sytuacji z aktualną kobietą? Możesz punktować, to czyste teoretyzowanie z Twojej strony. Powyższe punkty (oczywiście to nie wszystko co zmieniłem w swoim zachowaniu, gdybym chciał opisać wszystko musiałbym posiedzieć parę dni...) sprawdziły się u mnie w 100%.
  2. To o czym pisałem: emocje, daj kobiecie rollercoaster emocjonalny, a będzie Twoja. Tylko pamiętaj o równowadze. Emocje pozytywne jak i negatywne. Jak dasz tylko pozytywne to będziesz nudny misio, którym szybko się znudzi. Jak dasz tylko negatywne to będziesz tyranem, despotą. Dodaj do tego fakt, że kobieta jest z natury uległa (tylko w dzisiejszym sfeminizowanym i poprawnym politycznie świecie większość, łącznie z samymi kobietami, o tym zapomniało). Tylko pamiętaj, że kobieta nie będzie uległa względem słabego mężczyzny - dlatego tak ważne jest trzymanie ramy. Tak z grubsza powyżej masz przepis na zdobycie i utrzymanie większości kobiet (oczywiście uwzględnić jeszcze trzeba całe te SMV).
  3. W sumie to opisałeś jedną z technik PUA: z grupy dwóch kobiet podbijaj do tej brzydszej. Tym sposobem zepchniesz ślicznotkę z piedestału, to tak jak by dostała w policzek (jak on mógł wybrać tego paszteta) i sprawisz, że staniesz się dla niej wyzwaniem. Będzie zwracała na siebie uwagę, będzie chciała sie Tobie przypodobać żebyś to jednak ją chciał poderwać.
  4. czerwony

    Brak seksu w związku

    Potwierdzam. Sprawdzone na mojej kobiecie. Kiedy byłem nieświadomy, uległy zero orala, seks mechaniczny od niechcenia, kłoda w łóżku. Teraz rama samca alfa, dominacja, otwór, który chce, kiedy chce i jak chce. Kobieta wręcz się podnieca robiąc mi loda. Wniosek - kobiety nie zmieniaj, zmień siebie.
  5. Mnie to nie dziwi wystarczy wyobrazić sobie trzy oddzielne przypadki: - introwertyk wychowywany wśród ekstrawertyków - wychowywany przez baby, ojca prawie w domu nie było, żadnego dobrego wzorca męskiego - ojciec despota i tyran A jak miał w dzieciństwie wszytko co powyżej to nawet gęba Brada Pitta nie pomorze
  6. O tak! To jest klucz do sukcesu w życiu. W związku, w pracy, w rodzinie, wśród znajomych, wśród sąsiadów. Większość ludzi boi się wręcz konfliktów, unikają ich jak mogą, udają, że im nic nie przeszkadza, nie potrafią postawić granicy i jej egzekwować, chodzą przez to sfrustrowani, tacy ludzi są jak owieczki. Pośród nich są wilki, którzy bez skrupułów wykorzystują tą ich uległość. Też kiedyś byłem taką owieczką. Teraz jak ktoś jest dla mnie nie w porządku wręcz dążę do konfrontacji, inni widząc moje nastawienie wręcz spinają pośladki żeby nie zrobić nic co mnie wkurwi. Ech piękna sprawa. Najpiękniej kiedy taki wilk podkula przede mną ogon, ten przyrost endorfin Polecam Słuszna uwaga, po takim konflikcie to nie jest tak że masz kosę do końca życia z drugą osobą. Przykładowo w święta moja ostra zjebka teściowej żeby mi się nie wpierdalała w wychowywanie dzieciaków po czym za chwilę normalna gadka z szacunkiem plus banan na twarzy mojej kobiety i klejenie się do mnie.
  7. Dodałbym do tego chęć pozyskania usłużnych piesków, pomocnych w pchnięciu kariery do przodu/ułatwienia życia: ten mi zeskanuje dokumenty, tamten pomoże gdy drukarka będzie szwankowała, jeszcze jeden podwiezie za free do pracy itd. Wszystko to za ładny uśmiech pani, jej poświęconą uwagę, lekki flirt, kokietowanie. Ech i wielu mężczyznom to wystarczy by latać jak piesek z wywalonym jęzorem za suką w rui. Laski potrafią się ładnie ustawić w pracy. Znam takie akcje. Panna wali uśmiechy do takiego pieska a wśród koleżanek nabija się jaką ma sukę na posyłki.
  8. Tak jest, tego już nie dodałem, ale zdaję sobie z tego sprawę. Przerabiałem nałóg z porno i problemy z erekcją, po rzuceniu tego gówna problem zniknął.
  9. Możesz podać źrodło? Ja oglądałem reportaż gdzie była mowa, że na zachodzie łykanie sildenafilu na dyskotekach jest na porządku dziennym (może w Polsce już też patrząc na to co się dzieje). Problem istnieje i będzie raczej coraz gorzej. Kiedyś żeby mieć porno trzeba było iść do kiosku, mieć video, możliwości lokalowe (sam w mieszkaniu), przez problemy w dostępności porno trzepało się do przykładowo zdjęcia modelki z katalogu z bielizną, była większa motywacja do szukania kobiety. Teraz wystarczy iść do wc i w sekundy masz porno jakie wymarzysz. Często jest to codzienne trzepanie i poszukiwanie z czasem coraz bardziej wymyślnego porno, bo stare już tak nie podnieca. To ma swoje efekty, penis przyzwyczajony do mocnego uścisku dłoni nie podnieci się tak łatwo wejściem w luźniejszą pochwę.
  10. czerwony

    Problem z seksem

    Źródło problemu to nastawienie Twojej kobiety i to jak to na Ciebie działa. Jeśli chodzi o czysto techniczne podejście do tematu: dobra gra wstępna żeby rozgrzać niewiastę (wskazana minetka żeby naślinić mocno cipkę), jak nie było minetki to mocno pośliń cipkę żeby był łatwy poślizg, pobaw się cipką wkładając w nią palec (najpierw jeden, później dwa palce) zagięty do góry (celuj w punkt G) żeby rozluźnić wejście, powolne przesuwaj palcem obcierając jej cipkę w górnej części wejścia i w środku w górnej części. Jak już masz erekcję podczas wchodzenia w nią cały czas trzymaj penisa ściśniętego dłonią u nasady (zatrzymasz krew w penisie i erekcja nie spadnie).
  11. @EsteradThyssen Bez przesady, z kobietami da się współpracować, wszystko zależy od danego egzemplarza (to dotyczy mężczyzn i kobiet). Nie podchodź do nich jak do trędowatych, bo praca będzie Ciebie po prostu męczyła. Warto zadbać o dobre kontakty ze współpracownikami. Jak będziesz miał w pokoju za dużo gderania przez, który nie będziesz mógł się skupić na robocie to polecam słuchawki. U mnie w pracy w dziale handlowym widzę, że się tym ratują kiedy mają dużo roboty. Tylko radzę nie siedzieć w nich bite 8h, tylko od czasu do czasu z kimś zamienić słowo. Jako wyalienowany to Ty kariery nie zrobisz. Najważniejsza zasada pracy z kobietami to zero uległości i usługiwania kobietom, jak coś Ci się nie podoba od razu o tym mów.
  12. Przecież to standard. Zawsze tak było, że młode kobiety patrzą jeszcze na potencjał mężczyzny (i jeśli się okazało, że mężczyzna jednak stoi w miejscu to papa), starsze na zdobyty już statut. Nic się nie zmieniło w tym aspekcie. Co do tematu to nie ma sensu tracić czasu na racjonalne dyskusje z kobietami, przekonywanie ich jakie są i jakie to nielogiczne. Najlepiej siedzieć cicho i po prostu korzystać z tej wiedzy dla swoich korzyści. Takie rozsądne manipulowanie nimi przez dostarczanie im emocji negatywnych i pozytywnych w odpowiedniej dawce.
  13. Oczywiście, że chodźcie razem jak oboje to lubicie. Sposób spędzania wspólnego czasu jest bardzo ważny (niech ma z Tobą wspomnienia, podczas których miała dużo przyjemności). Jak najwięcej przy tym wskazane dużo emocji, dobrego nastawienia, luz, żarty - czyli dobra dawka endorfin, ale jednak cały czas pilnuj ramy (taki domyślny, wieczny stan gotowości). Taki przykładowy badminton na świeżym powietrzu na wiosnę/lato, weź jeszcze do tego jakiś smaczny sok pomarańczowy (czy cokolwiek innego co oboje lubicie), żeby w przerwach zaspokoić pragnienie, żartuj, wygłupiaj się, to czysta przyjemność dla Was obojga. Dla równowagi oczywiście musisz też mieć w związku czas tylko dla siebie (żeby nie było tak, że cały czas wszędzie bujasz się z panną). Wychodź sam albo z kolegami bez niej (np. na siłkę). Jak Ci będzie truła, że chce iść z Tobą bądź nieugięty. Musisz mieć też swoje życie, trochę tajemnicy w związku, niezależności jest bardzo wskazana. Nie możesz też pozwolić żeby kobieta wszystko o Tobie wiedziała, bo się Tobą znudzi. To jest ważne szczególnie w długich relacjach. Nie opowiadaj jej wszystkiego o sobie, co robiłeś, gdzie byłeś. Zostaw trochę tej tajemniczości.
  14. @Wiarus poczytaj o typach przywiązania, ona ta zapewne typ unikający. Czyli Ty gonisz, ona ucieka. Jak lubisz wiecznie gonić króliczka to bierz się za nią.
  15. Przykład pierwszy z brzegu. Jeszcze lepszy temat. Tak ogólnie polecam dział 'Jak wychowałem swoją kobietę'
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.