Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

nie_warto

Użytkownik
  • Content Count

    53
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

70 Świetna

About nie_warto

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

336 profile views
  1. Polka za granicą bez problemu wklei się w jakiegoś Niemca, Brytola, Szweda czy innego Alvaro. Chłop na status nie patrzy, byle wygląd się zgadzał. Jak Polka jest mniej atrakcyjna, to wklei sie w jakiegoś zagranicznego o niższym statusie lub nawet pato, w ostateczności zwiąże się z innym Polakiem na obczyźnie. Polski mężczyzna może liczyć na wyrwanie zagranicznej laski tylko wtedy jeśli jest czadem i ma kasę. Jeśli nie jest to albo samotność, albo niechciane polki ewentualnie brzydkie zagraniczne panny, ktorych nie chcą tubylcy. U nas tak samo, randomowy Sasza lub Wania, jeśli nie jest przystojnym synem Ukraińskiego oligarchy, który osiedlił go na studiach w Polszy, nie ma co liczyć na uśmiech Polki.
  2. Nie czekaj na żadne życzenia urodzinowe, bo się nie doczekasz i tylko smutno Ci bedzie. Jest jeszcze wcześnie, widać, że mocno to przeżyłeś i ciągle rozmyślasz. To wszystko jeszcze trochę potrwa ale z każdym miesiącem będzie lepiej. Musisz wyciągnąć właściwe wnioski i przebudować swoje wszystkie wyobrażenia na temat relacji damsko-męskich a przede wszystkim zrozumieć, że kobiety myślą i czują zupełnie inaczej od nas. Nie wspominaj i nie myśl o niej, bo ona tego nie robi, nie łudź się, nie czekaj na satysfakcję, że coś zrozumie, będzie żałować, będzie przepraszać, że się po prostu odezwie. Nic z tego się nie wydarzy. Miesiące bedą mijać, ona nic nie zrozumie, nie da Ci żadnej satysfakcji, nie przyzna sie do błędu. To bedzie tylko Twoja strata czasu na wyczekiwanie czegoś co i tak nie nadejdzie. Laska pewnie nawet nie pamięta, że żyjesz. One tak mają i to dla nich typowe. Dla niej byłeś już martwy w momencie, kiedy pojawił się nowy fagas i poczuła lekki wiatr zmian. Później musiała tylko szybko pozbyć się Twoich zwłok, które tylko zawalały mieszkanie i zaczynały śmierdzieć. Wybacz tak dobitne tłumaczenie, ale tak właśnie było. Stałeś się z dnia na dzień w oczach księżniczki zużytym i nieprzydatnym śmieciem. W tych niby majestatycznych istotach, strażniczkach domowego ogniska, ciepłych i kochanych, delikatnych i wrażliwych stworzeniach, zazwyczaj nie ma żadnych głębszych uczuć. Jedynie miłość do samych siebie. Dlatego całe życie traktują nas jak przedmioty. Masz spełniać oczekiwania, masz sie domyślać, masz być taki i taki a jak nie jesteś to nara. Musisz to wszystko dobrze przepracować. Trzymaj się i głowa do góry. Kazdy z nas obecnych tutaj był tam gdzie Ty jesteś teraz. Często wielokrotnie i często w jeszcze gorszych sytuacjach. Prędzej czy pózniej znajdujemy właściwą drogę.
  3. Słuchajcie, póki co to nie liczcie na to, że damy trochę ,,spokornieją" bo jest epidemia. To, że na miesiąc zamknęli galerie, restauracje i klubiki, wpłynęło tylko na to, ze królewny nudzą sie w domu i już. Częściej słajpują profile na tinderze, żeby nadrobić braki atencji, której nie otrzymują w przestrzeni publicznej z racji narodowej kwarantanny. Żeby cokolwiek tam miedzy uszami przetrzeźwiało, to w Polsce musi dojść do drastycznych zmian gospodarczych. Musi wyhamować konsumpcjonizm, lans, pieniążki w zasięgu ręki za nic nie robienie na gównomstanowiskach operatorek entera w excelu lub kelnerek, które dostają napiwki kilka razy większe, niż stawka godzinowa. Spadek poziomu życia, popytu na towary i usługi, bezrobocie. Ograniczone rozrywki i atrakcje. Skonczy się eldorado, to i księżniczkom standardy przyjdzie trochę obniżyć, bo odkryją, że wielogodzinne rozkminki, które foto wstawić na insta albo gdzie iść na kolację, to nie są już ich jedyne zmartwienia. To nastąpi, ale one jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy. Póki co to chwile kazali im w domu posiedzieć i nie mogą isc zrobić pazurków u kosmetyczki, wiec nie oczekujmy, że epidemia coś zmieni juz teraz.
  4. To są artykuł wyssane z dupy za przeproszeniem, mające na celu tylko i wyłącznie szczucie bab na facetów.
  5. Mam już podobnie wyrobione zdanie. Na tyle doświadczenia co zebrałem, to cieżko mi się słucha takiego gadania, że trzeba sobie dawać jakiś czas... to po prostu nie działa. Jeśli kobieta Cię chce, to nie pozostawia Ci większych wątpliwości. A jeśli te watpliwosci masz, to znaczy, ze jesteś już na orbicie i robisz tylko za chwilowego dostarczyciela atencji.
  6. Przecież ten cały czarodziej to mentor Grażyna i normictwa. Jeden z większych raków na polskim YT Gada jak wiatr zawieje pod każdą grupę społeczną i sprzedaje swoje ciuchy.
  7. Cóż można dodać. Ciężka to sprawa jest, bo my chcemy i umiemy kochać. Czujemy wobec kobiet odpowiedzialność, troskę, zaangażowanie w związek. Kobiety natomiast tak tego nie czują i po prostu musimy sie z tym pogodzić. One nie mają dla nas empatii. Dzisiaj jesteś, jutro moze Cię nie być. Czy warto być dla nich dobrym? Na pewno nie bardziej niż dla samego siebie. Kobieta i tak nie doceni tego, że się starasz, to prymitywna emocjonalnie istota. Dobrego na koniec opluje bez żalu. Płakać bedzie za tym, który opluje ją. Trzeba po prostu oduczyć się kochać i być wyrachowanym tak jak one. Inaczej zawsze jesteś frajerem. P.s. w sumie tez uważam, ze post jest bajtem. Ale prawda jest prawdą.
  8. Więc zostaje kasa. Jak nie masz wyglądu ale masz kasę, to możesz jeszcze roztaczać piękną dla kobiet aurę Zadbaj o prezencję - dobre ubranie, zapach, fryzjer. Gęby nie zmienisz, wzrostu sobie nie dodasz, ale sylwetkę zawsze możesz poprawić. Niech przynajmniej ciuchy lepiej leżą. Kobiety to materialistki. Czują pieniądz, od razu piękniejsze w ich oczach.
  9. Ile dajecie sobie spotkań, żeby wyczuć kobietę i ocenić czy na was leci? Osobiscie uważam, że jesli wpada się kobiecie w oko, to doskonale wiemy o tym już po pierwszym spotkaniu. Ona tak zrobi, żebysmy doskonale widzieli to zielone światło. Jeśli natomiast po pierwszym spotkaniu nadal jest niepewność, brak flirtu, brak iskierek, słabe reakcje przy próbach wepchnięcia tego na konkretniejsze tory, to osobiście szybko spierdalam z tematu. Każde kolejne spotkanie to zwykle marnotrastwo czasu i energii, bo i tak nic z tego nie bedzie poza wrzuceniem na orbitę w roli kolegi. Pytam was bo czasem spotykam sie z opiniami innych facetów, że ,,nie no spokojnie, trzeba dać sobie trochę czasu" co jest dla mnie totalnie naiwne i w zasadzie większość historii tylko to potwierdza. Moim zdaniem, jeśli po pierwszym spotkaniu jest nadal takie kurtuazyjne pitu pitu, bez konkretniejszych sygnałów od kobiety, to już po zawodach
  10. Skomentuję to bardzo prosto. Zazdrość, zawiść, ból dupy. Zwlaszcza kobiet 30+ Właśnie stąd biorą się teksty w stylu ,,jesteś dla niej za stary, to jeszcze gowniara, znajdź sobie kogoś w swoim wieku". Zwyczajny ból dupy pań, które najlepsze lata mają już za sobą i nie mogą przetrawić tego, że biologia była, jest i będzie po stronie mężczyzn. Jeśli słyszysz te teksty od kolegów, to też dlatego, że zazdroszczą bo sami chcieliby mieć młodsze kobiety, ale mają jakie mają i muszą z tym żyć. Zadbany, ogarnięty facet z dobrą prezencją nawet 40+ bez problemu może się otaczać atrakcyjnymi kobietami z dwójka na przedzie. A co dopiero krzepki 30 latek, który dopiero zaczyna życie tak naprawdę. Mam 29 lat i przy swoich rówieśniczkach coraz częściej czuję się jakby były ode mnie o wiele starsze. Aktualnie mam też powodzenie u dziewczyn nawet o prawie dekadę młodszych, więc po co mam latać z takimi, które jedyne co zazwyczaj mają to zmarszczki i zbyt bogatą przeszłość. Oczywiście jak jestem gdzieś wsród tej części starych znajomych, którzy już żyją w wieloletnich związkach, to słyszę też takie teksty głównie od koleżanek, że z jakimiś małolatami się zadaję. Zazdrość i tyle. Praktycznie żaden z moich kumpli singli nie spotyka się z kobietami w swoim wieku. Wszyscy z młodszymi średnio o 5 lat i przez jakiś jeszcze czas ta średnia bedzie rosnąć, bo na ,,rynek" wchodzą kolejne młode dziewczyny, dla których facet 30+ bedzie atrakcyjnym partnerem lub przygodą.
  11. @LSD poltora miesiąca i kilkadziesiąt randek? 😳 Bracie, przystopuj odrobinę bo zrobisz się (albo już się zrobiłeś) takim samym odrealnionym pustakiem jak większość tych współczesnych panienek. Nie leć tak hurtem bo nic sensownego z tego nie będzie. Wiem, że dużo czasu spędzasz na morzu i będąc w domu, czas dla ciebie płynie trochę inaczej, natomiast taka intensyfikacja i przerzucanie towaru z randki na randkę to głupota. Szkody w psychice sobie tylko większe zrobisz. Poświęć trochę wiecej czasu na pojedyncze przypadki. Poza tym z doświadczenia wiem, że nie ma sensu od razu zgadywać się na spotkania z nowo poznanymi tinderówkami. Znajomość musi chwilę ,,odstać" swoje w rozmowach wirtualnych. Większość i tak okazuje się totalnie nie warta realnych spotkań, więc takie ganianie od randki do randki z kolejnymi dupami to tylko marnowanie energii i na dłuższą metę jeszcze większa frustracja, Krzywe spojrzenie na rzeczywistość i niechęć. Tak jak wyżej zostało napisane, one i tak są już w większości spaczone i zblazowane do granic. Same nie wiedzą czego chcą, poza tym, że czegoś chcą na pewno. Te wyjścia na randki to dla nich rutyna, czasem pomysł na zabicie nudy a często też okazja do odwiedzenia fajnych miejsc na koszt frajera. No bo jak wyglada randka dla kobiety? Ubiera się i wsadza dupę w auto kolesia lub taksówkę. Cała robota. Jak wyglada randka dla faceta? Sraj się, cuduj, wymyślaj, proponuj, zarezerwuj, zabawiaj, zawieź, przywieź, odwieź, zapłać. Ty ponosisz koszt na każdym etapie, ona jedynie korzysta. A jak bedziesz super chad, pobudzisz jej hormony, to zdejmie majtki i uzna, że to jest jej zapłata i wkład w relację. Jednak zrobi to tylko dlatego, że sama chce sie bzykać a nie dlatego, że chce Ci sie odwdzięczyć. W zwiazku z tym, że bzykać chcą sie z 2 max 3 samcami na 10, to zazwyczaj robi się tylko za frajera od pokrycia rachunku i wypełnienia czasu księżniczce. A co do twojej ex. Wiadomo, że jest to przykre jak widzisz ja z innym. Niestety trzeba sie z tym pogodzić, one zawsze maja z górki. Ty musisz walczyć a one maja pod ryj gotowe. Ściągnęła sobie, któregoś z orbity i tle. One z dnia na dzien potrafią się przesiąść z jednego na drugiego, właściwie zazwyczaj tak robią. Nie ma sensu się tutaj zagłębiać w jakieś moralne rozterki, że ,,oho patrzcie, ledwo chwila minęła a ona juz wielka milosc znowu ma". To kobieta, ona nie myśli i nie czuje tak jak facet. Ona sama siebie nie rozumie. Dzisiaj ,,kocha" tego a jutro innego. Dzisiaj jest silna i stabilna a jutro sie pogubi w sobie bo taki impuls bedzie mieć. Zasady to ona sobie ustala w zależności od potrzeb, moralność tutaj nie ma nic do rzeczy, w jej mniemaniu i tak zawsze bedzie usprawiedliwiona. My musimy pamiętać o jednym - nigdy nie będziemy dla żadnej kimś wyjątkowym. Wyjątkowy możesz być dla mamy, o ile masz normalną mamę. Dla kobiety bedziesz tylko opcją, która w każdej chwili może zastąpić inna opcja, jeśli uzna ją za lepszą. Czasem możesz być godny ,,poświęceń" jeśli te poświęcenia będą jej gwarantować utrzymanie korzyść, które oferujesz, nigdy nie bedzie to Twoje dobro. Świadomość tego boli, bo zdajesz sobie sprawę, że jako mężczyzna umiesz kochać, umiesz nadstawić karku, umiesz sie zaopiekować ale jednocześnie nigdy nie doświadczysz tej wzajemności. To boli ale taka jest cena wyjścia z Matrixa.
  12. 50? To nie moze byc zdrowa psychicznie dziewczyna. Fizycznie też może nie być. Przy takim przebiegu to powinieneś patrzeć na nią jak na pisuar, a ty sie pytasz o jakieś zaangażowanie....
  13. Panowie. Moim zdaniem trolling jakiegoś śmieszka. Tyle w temacie, nawet nie ma sensu karmić.
  14. Przecież to jest oczywiste, że to bedą alimenty głównie na byłą małżę a nie na jego dzieci. Z socjalem razem 4 tysięcy na dwoje dzieci co miesiąc... Dorosły człowiek często za 2 tys miesięcznie musi sie utrzymać w mieście a jego potrzeby są minimum dwa razy większe niz małego dziecka. Żonka standardowo jak każda kobieta, robi biznes na rozwodzie i źródło wygodnego życia na koszt -bez urazy- frajera, którego chce zrobić z męża. Bij się o najniższe alimenty, żeby mieć kontrolę. I tak dasz wiecej ale na swoich zasadach a nie przelewem na konto mamusi.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.