Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Gorączka

Użytkownik
  • Content Count

    94
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

85 Świetna

About Gorączka

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

224 profile views
  1. @Cortazar Nie wiesz nawet jak ja się cieszę , że jestem tu z wami !!!!
  2. Ja bym odpowiedział : Bóg dał kawałek siebie w takiej niewidzialnej formie, która nazywamy duszą, umieścił ją w brzuchu mamy gdzie złączyła się z owocem miłości mamy i taty i tak się pojawiłaś na świecie córeczko. Proste jak pierwiastek 3 stopnia z 125 😉
  3. Panowie proponuje abyśmy dyskusje z tematu śmieszkowania przerzucili tutaj. Jeśli chodzi o moje zdanie na temat przedstawionego mema - Bywają takie panie, zjawisko te jest obecne i nie ma co kłamać że go nie ma. Nie chcę wnikać co u danej panny jest motorem napędowym takiego zachowania - każdy ma swój osobisty system wartości. Prawdą jednak jest to, że jeśli pies nie weźmie to suka nie da. To my przez swoją pogoń za takimi pannami, nakręcamy tą machinę sp...enia. Im jestem starszy tym coraz bardziej takich lasek szkoda. I choć sam nie planuje założyć rodziny regularnie spławiam takie laski jeśli jakaś zaczyna podbijać. Trzeba się szanować panowie. Jak zły dział to prosze moderatorów o przeniesienie tematu na właściwe miejsce.
  4. Ok przyznaje ci rację zdarzają się i takie przypadki. Ale ile ich jest w ,,grupie badawczej " - na 100 rozwodów jeden raz no może maks trzy wygra opiekę mężczyzna a tak sądy opiekę przyznają kobietom. Można się sprzeczać i dostarczyć postów nawet na 20 stron dyskusji, ale jedno jest pewne jak to, że po nocy wstaje dzień - Nie podoba ci się, że jest to miejsce spotkań osób wyznających określone wartości, mających swój osobisty kodeks i wspierających się niczym bracia mimo iż większości nawet na oczy w życiu nie zobaczymy to nie wchodź i tyle. Jak to mówi przysłowie : Chcącemu nie dzieje się krzywda 😉 Ps. Czasem się zastanawiam czy większość tego typu tematów to realna chęć rozmowy konstruktywnej i logicznej (o zgrozo oskarżyłem kobiety o logikę ) , trolling czy wylewanie żalu i frustracji i tego że znalazł się jakiś brat, który wzgardził takim zachowaniem księżniczki. Ps2. A odnośnie wzgardzenia kobiety przez mężczyzne i późniejszych konsekwencji to cytat angielskiego dramaturga Williama Congreve (1670-1729)- ,, Niebo nie zna wściekłości takiej, jak miłość w nienawiść zmieniona, ni piekło nie zna furii takiej jak kobieta wzgardzona." 😉
  5. Sytuacja z tamtego tygodnia: Wieczór siedzę sobie przed komputerem na spokojnie zajmując się swoją dodatkową pracą w celu zarobienia kilkunastu wizerunków Władysława Jagiełły, kiedy to zadzwonił mój telefon. Patrzę koleżanka próbuje się dodzwonić. Odbieram gadka o wszystkim i o niczym w stylu ,,jaka piękna dziś pogoda" - myślę sobie mów czego chcesz szybciej bo chce skończyć pisać i położyć się spać. Nomen omen skracając jej telefon - ,,Czy mogę wpaść na kawę? ". Myśle sobie kawa po 21szej... Ok wpadaj. Pięć minut i siedzimy już u mnie w salonie, gadka słabo się klei widać że chciała temat zagaić ale bała się. Lekko zirytowany pytam się jaki jest cel jej wizyty bo raczej nie kawa skoro jest już wręcz noc. Panna zaczyna zatem narzekać na to, że mąż jej nie pomaga w domu, że nie sprząta po sobie itp itd.... I jaka to ona jest pokrzywdzona że z takim żyje ,,niechlujem" ,,lenien" itd. Wywiązuje się dialog: Ja: Jak myślisz czyja to jest wina? Ona: No jak to kogo? Jego! Ja: A przypadkiem nie wina twej teściowej, że nad synkiem skakała chuchała, sprzątała robiła wszystko za niego? Sam się nauczył takiej postawy od małego? Ona: No nie.... (widać jej że gul skoczył już) Ja: Znasz go od wielu lat, spotykacie się wręcz prawie od małego. Powiedz, jaką ma relację z ojcem? Ona: (wkurwiona coraz bardziej bo wiedziała że ja wiem) No matka odcięła ojca od wychowania Piotrka (imię zmienione RODO ) przecież wiesz. Ja: (Wbijając kolejną szpile) Więc kogo to jest wina że nie miał męskiego wzorca? Jego? Jego ojca czy matki? Ona: No ojca. Ja: O nie . To wina matki że nie umożliwiła mu obserwowanie właściwych męskich zachowań i uczenie się tego na przyszłość. Ona: (Widać że już zbiera się do eksplozji ) Żeby nie kobiety byście w brudzie umarli! Ja: Jeśli ktoś od małego nie nauczony jest porządku to i mając żonę nie będzie chciał się o niego starać, tylko będzie ją jak praczkę sprzątaczkę i kucharkę traktował. Nie moja wina że wzięłaś se królewicza nad którym tak skaczesz. I na tym się rozmowa skończyła koleżanka dopiła na dwa łyki kubek wręcz gorącej kawy i się ulotniła. Refleksja jaka mi się nasunęła po tym spotkaniu i po lekturze tego tematu: Drogie panie znajdujecie se rycerzyków wychowanych pod mamusiową spódnicą, nie nauczonych prawdziwej męskości a potem żal i płacz że ci mężczyźni którzy dojrzeli obserwując właściwe wzorce zachowania u swoich ojców, czy też panowie którzy wykuli tę męskość tu na forum przy braciach którzy swoje już przeżyli, nie są tacy ckliwi , szarmancy i w ogóle nie noszą was na rękach i nie oddają czci bo łaskawie zrobiłyście to do czego was natura stworzyła.... Użyje tu brzydkiego określenia ale cóż - wychowałyście sobie p..dy w spodniach , za takie p...dy wyszłyście więc nie narzekajcie jakie to jesteście zabiedzone. Nie pasuje wam że większa część z nas żyje takimi a nie innymi zasadami? Droga wolna nikt nie zmusza do wchodzenia na forum Co prawda mam swoje zasady moralne z którymi nie koresponduje część twierdzeń głoszonych tu na forum, ale generalnie uważam że jest do dobre miejsce by młodzi chłopacy wykuwali swój charakter wśród starszych braci , którzy już co nieco w swoim życiu przeżyli. Ps. Jako bonus trochę historii ( z zawodu jestem historykiem) - kiedy spojrzymy na styl wychowania na przestrzeni dziejów kobieta chowała syna do 6-7 roku życia potem syn chował się przy ojcu który go ,,uczył" i tak to istniało przez setki lat i jakoś cywilizacja kwitła i rozwijała się. Kiedy spojrzymy na szkoły podstawowe (wiek dzieci 7-15 lat czyli okres kiedy najbardziej kształtuje się psychika i system wartości dziecka) przeciętnie 70-80 % nauczycieli to kobiety. I tyle w temacie resztę zostawiam pod zastanowienie.
  6. @Wolverine1993 Każdy przeżywa krócej lub dłużej rozstanie. Jak już pisałem w jednym z tematów jedną swą relację odchorowywałem rok.. Czasami też myślę o swojej eks o której pisałem tutaj w świeżakowni. To normalne jak masz z daną osobą pozytywne wspomnienia to będziesz wspominał. Ale wiesz co? To z czasem mija. Im więcej czasu mija od rozstania, im więcej nowych kobiet poznanych tym te wspomnienia będą słabsze. Dasz radę !!!!
  7. @vand Jak jestem na tzw ,,bombie " na siłce czy też w zmożonych okresach większego stresu i wahań nastrojów łykam sobie 2 razy dziennie 5htp. https://www.muscle-zone.pl/lepsze-samopoczucie/5-htp-100-mg-60-kaps Poczytaj sobie i jeśli Cię to zainteresuje to spróbuj.
  8. Minął tydzień czas na raport. Pierwszy wieczór przysięgi był najgorszy ręce same jakoś z automatu szukały na biurku kufla ze złocistym trunkiem, a sen był urywany bo organizm postanowił przypomnieć mi kilkanaście razy, że nie dostał swojej dawki stymulanta. Z każdym kolejnym dniem jest coraz lepiej, powoli odzwyczajam się (choć po tygodniu można powiedzieć że dopiero zaczynam odzwyczajać się), od zaprogramowanego zachowania - odpal kompa, idź do lodówki po browar. Czy brakuje mi alko? I tak i nie. Najbardziej po treningu ciężkim chce się zimnego browara, a tak to jakoś ciśnienia nie ma na wypicie w każdej chwili mogę wsiąść za kółko i pojechać gdzie mam tylko ochote. Zacząłem odkładać do oddzielnej przegrody w biurku 20 plnów dziennie (tyle około dziennie wydawałem na alko) dzisiaj pojadę sobie jako nagrodę kupię jakąś książkę do czytania przed snem. A i bym zapomniał - 2.2 kg i 1.5 cm w pasie w dół (tak wiem schodzi woda ze mnie ale zawsze cieszy to oczy). Za tydzień kolejny raport. Miłego dnia wszystkim to czytającym.
  9. @davidzior08 Masz chłopie zjechany mindset. Uważasz , że nic dobrego nie trafisz? Zmień myślenie! Staraj się z każdej sytuacji życiowej wyciągnąć wnioski na przyszłość. Niemal 10 lat temu miałem podobny przypadek w swoim życiu jak brat @leto - byłem 2 lata w nieformalnym związku/relacji (niepotrzebne skreślić) ze starszą odemnie mężarką z dwójką dzieci. Teraz z perspektywy lat zastanawiam się jednocześnie gdzie ja wtedy ..rwa oczy miałem. Ale też dzięki temu nauczyłem się wiele o życiu. 2 lata białorycerzenia chęci bycia ,,dobrym" ,,opiekuńczym" - też tak jak u ciebie, super było sex nieziemski itp. No w ciąży ze mną nie była (choć w ciąże twojej pani wątpię), ale wiele flaków wyprułem żeby z szarej myszki, ktorą ,,mąż zaniedbuje" która ,,popełniła błąd że się z nim związała" itp itd (można by wymieniać godzinami) zrobić pewną siebie kobietę świadomą swej wartości. I wiesz co ? Po 2 latach, usłyszałem że fajny ze mnie przyjaciel, że mnie kocha i będzie kochać i bla bla bla ale ,,musimy" być tylko przyjaciółmi bo dzieci są dla niej najważniejsze i że zrozumiała że mąż cały czas fujara ale firmę rozkręcili wspólnie (głównie temu że nauczyłem ją sztuki dyplomacji i pewności siebie i ona 99% odwaliła roboty przy jej rozkręcaniu) i możemy być ,,przyjaciółmi" bo ona chce prowadzić z nim tę firmę by dzieci miały zapewnione stałe utrzymanie. Oczywiście ewakuowałem się z tej znajomości ekspresowo no ale rok niemal odchorowywałem. Czemu przyznaje się do tego jakże wstydliwego fragmentu swego młodzieńczego życia? By ci pokazać że panna dla dzieci zrobi wszystko. Żeby zapewnić tej trójce utrzymanie może dawać ci rozkosz na każde twe zawołanie a zawartość jąder wysysać do zera częściej niż ty nawet o tym pomyślisz. Po co? By jej ,,bąbelki" były otoczone opieką i miały utrzymanie. To nie miłość to wyrachowana kalkulacja - ona daje ci pozytywne emocje których nie chcesz się wyzbyć ty masz w zamian dać zasoby. Skoro piszesz, że czytasz co tu piszemy to : Jeśli jest w ciąży, to po narodzinach test DNA - jak to twoje płać alimenty i od tej pani spi....aj , jak nie twoje to tym bardziej kopnij ją w dupę i spi....aj. I najbardziej brutalna część wypowiedzi - nie każdy się nadaje do stworzenia związku- wiadomo każdy z nas chce być kochany i tak dalej. Ale nie każdy samiec czy samica nadaje się do stworzenia ,,pary" . Sad but true. Takie życie.
  10. Według mnie @Tomkoma rację ponieważ: 1) W normalnej relacji międzyludzkiej powinno się tyle samo wkładać co wyjmować. Bez tego jest to pasożytnictwo. 2) Mówiąc brzydko i niezbyt przyjemnie. - Nie każda zasługuje na to by ją ,,tknąć" - No chyba że facet jest desperatem i rzuca się na wszystko co na drzewo nie ucieka. 3) Akceptując patologię przyczyniamy się do jej pogłębienia.
  11. 1. Obserwować jak jej matka traktuje ojca - przeniesienie zachowań - jak matka wchodzi na głowę ojcu, to pańcia też będzie próbowała. 2. Historia życia rodziny - pod kątem chorób dziedzicznych i nabytych. W skrócie ujmując - jeśli w rodzinie sa przypadki chorób psychicznych, łatwość zachorowań na cukrzyce itp to duża szansa że jak panna urodzi ci dziecko będzie ono bardziej narażone na posiadanie też tych chorób. 3. Wkład w związek - jeśli nie ma równego bądź prawie równego związek będzie katorgą. Patrz:,, Miś kupiłeś mieszkanie to fajnie. Jak to co ja wnoszę? Siebie ? To mało? " - z automatu aut, chyba że panna chce i stara się partycypować w kosztach i obowiązkach wtedy jest do przełknięcia. 4. Ostatni i najważniejszy (dla mnie przynajmiej) - komfort psychiczny przy pannie. Kobieta wspierać powinna swego faceta w jego wyborach, a facet dawać jej za to bezpieczeństwo i opiekę. Jak tego nie ma i jest próba wrzucenia mnie pod swój model ,,prawdziwego mężczyzny" ja się ewakuuje. Przykład - 2 panny z którymi się spotykałem - Jedna która czepiała się o to że chodzę na strzelnicę że strata czasu, pieniędzy że wojna nigdy nie wybuchnie itp i druga która mi kibicowała i powtarzała, że w wypadku wojny będę umiał ją obronić i że się cieszy że mam własne zainteresowania. Jak myślisz ostatecznie z którą stworzyłem LTR a z którą skończyła się znajomość po kilku spotkaniach?
  12. @pytamowiec To ty kreujesz swój świat a nie na odwrót. Jak słyszę o kryzysie 30,40 czy uj wie ile latka to śmiać mi się chce. Sam mam lat 35 i wiesz co? Nic takiego nie czuje. Na wszystko jest czas. Swoją pracą zarobiłem na własną chatę, pieniędzy mam odłożonych tyle że mógłbym kilka lat nie pracować spokojnie i żyć na wysokim poziomie, przebudowuje teraz swoje ciało bo ostatnie lata ćwiczyłem strikte kulturystycznie teraz przebudowuje się na wytrzymałość (co z tego że się 180 kg na klatę weźmie jeśli maks 3 podciągnięcia na drążku 😂). Wszystko zależy od ciebie. Mówisz o zainteresowaniu u płci przeciwnej. Zainteresowanie będzie jak będziesz pewny siebie. Laska nie będzie chciała być z tobą nawet jak będziesz Banderasem jeśli nie będzie pewna że zapewnisz jej stabilizacje (kasa na bąbelka,chata, obrona przed niebezpieczeństwami). No ale to tylko moja prywatna opinia, nie musisz się z nią zgadzać 😉
  13. 1. Jeśli ma do zaoferowania tylko sex. 2. Jeśli nie ma ambicji do poprawy nieustannej siebie i swojego życia (czytaj brak chęci rozwoju osobistego) 3. Nie czyta książek. 4. Instagram, wrzucanie ,,miliona" fotek na fejsa głównie skąpo będąc ubraną (co dla mnie jest jednoznaczne z niską samooceną) I jeszcze kilka ale to już kwestia selekcji zaawansowanej a pytanie było o selekcję podstawową ..
  14. Proste i logiczne - wali po rogach narzeczonego, będzie się bzykać na boku jak będzie z tobą. Nawet jak będzie fuck friending to jeśli nie masz mega silnej psychy to wkońcu Cię to zniszczy. A myślę że zniszczy a przynajmiej mega zaboli jak się okaże ,że są inni, którzy nie są tacy jak wszyscy 😉
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.