Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rnext

Starszy Moderator
  • Zawartość

    2746
  • Donations

    30,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    40

Zawartość dodana przez Rnext

  1. @Mosze Red i tym sposobem wykonać wielki comeback w świat pornoli Ja bym tak wolał... z pierwszej ręki info
  2. Aaaa tam, nie znacie się. "Agata Wróbel musiała kiedyś dokonać wyboru-uroda albo sztanga. Wybrała sztangę" - K.Miklas Mam tylko pytanie pomocnicze - czy takie "fit" jak z filmiku mają rzeczywiście przerośnięte łechtaczki? Bo to nie moje kręgi więc nawet marnej szansy na sprawdzenie nie mam a mnie to ciekawi.
  3. Chomiki to muszą być zajedwabiście silne psychicznie! Nigdy nie słyszałem o samobójstwach wśród chomików.
  4. Mówią o nas na kafeterii :)

    @CalvinCandie spoko, każdemu się może zdarzyć. Widzieliśmy to wcześniej i zasadniczo chcieliśmy oszczędzić forumowiczom przykrych doznań pogłębionych frustracją z powodu straty czasu.
  5. Mówią o nas na kafeterii :)

    Ja jestem zbyt wrażliwym chłopcem, żeby oglądać gówno kręcące się w przerębli i słuchać jak taki zestaw bulgocze
  6. Podświadomość biedaka

    @jaro670 chyba mniej więcej łapię o co chodzi z Twoją zagwozdką, jeśli nie - popraw mnie. Czujesz dyskomfort porównując się do kolegów (po co to robisz?) i wydaje Ci się, że własne życie wypada blado na ich tle (całkiem możliwe że tylko ich autoprezentacji) i że w pełni z niego nie korzystasz. Przy tym warunkujesz siebie poprzez sposób podchodzenia do pieniędzy, który jest w zasadzie świadomy i logiczny a nie rozemocjonowany jak u małej dziewczynki. Ponadto ów program ma Cię rzekomo niby ograniczać na przyszłość w możliwościach zarobkowych? Coś w tym stylu? Kupujemy często emocjami, płacimy prawdziwymi pieniędzmi jako pochodną własnego wysiłku i czasu. Rozrzutność czy niefrasobliwość w wydatkach jest więc w tym kontekście pogardą a już przynajmniej brakiem szacunku dla samego siebie. Tutaj zasada "udawaj {bogatego} a się takim staniesz" nie działa (vide Amy Cuddy). Zwykle ludzie są zakredytowani pod korek (rozejrzyj się) i ich pasywa znacznie przekraczają wartość aktywów. Technicznie trwają radośnie w stanie bankructwa, bez jego formalnego ogłoszenia. To wszystko w świecie otaczającym nas presją "bogactwa", która ma jedno zadanie - utrzymywać jak największe rzesze technicznych bankrutów w "stanie nieważkości". Michael Jackson w chwili śmierci miał 400 mln $ długów. Tyson zarobił na karierze około 300 mln $ a w 2003 r. musiał ogłosić bankructwo, taki był goły. Jakoś im rozrzutność nie pomogła. Osobiście stosuję zasadę "miej niskie koszty własne i stałe". Zgodnie i wygodnie mi się z nią żyje.
  7. Pokaż swój posiłek.

    @Voqlsky osobiście bardzo czasem lubię Chociaż ostatnio jak grzanki, to nacierane czosnkiem posmarowane puszystym twarogiem plus plaster pomidora, sól i pieprz. Też na prosto i lżej
  8. Ślicznotka wita :)

    Siemano. p.s. Userka jak widzę po emocjonującym epizodzie z bad boyem
  9. Ciężkie czasy, powiedział sowiecki żołnierz ściągając zegar z wieży kościelnej Nie, bo nic się nie zmieni, dopóki faceci masowo nie odbudują w sobie poczucia godności i szacunku do siebie, co jest prawdopodobne jak śnieg w lipcu. Co paradoksalne, rejestrując się na takim portalu, samoczynnie pozycjonuje się w oczach pań jako złamas/słabeusz/desperat oczekujący na zstępującą łaskę od pań. A won mi z tym szajsem. Aż mnie korci, żeby przywołać jedną scenę z Psów 2 Pasikowskiego (retrospekcja z wojny na Bałkanach): "Kiedyś przyprowadziliśmy jeńców do obozu. I tam na wartowni stała taka micha pełna oczu. I te oczy tak poukładane jak ostrygi. To ja się pytam komendanta po co to tu stoi. Ten mówi że jak rejestrują jeńców to tak stoi żeby robiło wrażenie. - A czy wam się te oczy nie psują? - Nie. Codziennie mamy nowe."
  10. Niewidzialny dla kobiet

    Mocno mi tu zalatuje trollem, ale niech będzie, że w dobrej wierze. Może i innym się przyda. Nie mam pojęcia co zrozumiałeś (obstawiam że nie to co powinieneś), zwłaszcza, że nie wiem co rozumiesz przez "zdobyć". Co to znaczy, powiedz. Że wsadzisz? Refleksja ogólna na marginesie - moim zdaniem porywasz się na rachunek różniczkowy nie zrozumiawszy dodawania i odejmowania. Bez ironii i złośliwości - do mamy się przytul. Rozumiesz ten przekaz? Nie? To wyjaśnię - od swojego chomika/psa/kota oczekujesz, że zrobi Ci naleśniki na obiad? Równie dobrze możesz szukać samorodków złota na tafli jeziora. Znałem kiedyś dwudniowe niemowlę, które trzeciego dnia okazało się najstarszym człowiekiem na świecie. Ale nawet nie wiem czy ma ładny nagrobek. Najpierw naucz się chodzić po Ziemi. Acha, ale jeśli chcesz od ruchów frykcyjnych warunkować i budować nimi pewność siebie, to idziesz spróchniałym mostem nad przepaścią.
  11. Pomysł na leczo/ratatouille (zależy czy ktoś woli klimat Madziarski czy Prowansalski) podpowiedziany przez @alice jest przegenialny. Proste szybkie i wyjątkowo smaczne danie, łatwo poddające się "wariacjom". Ostatnio mieliśmy fazę na nie i robiliśmy co tydzień cukiniowe. Na zachętę dla oczu: p.s. Nie moja ani fota ani efekt. Ta była po prostu prześliczna
  12. Zdolny ale leniwy

    Mam alergię na takie sformułowanie, bo "zdolny ale leniwy" mówiła pewna matka o swoim synu z mojej klasy w LO, który był po prostu kompletnym głąbem.
  13. Matt Damon atakowany przez Harpie z #metoo

    Rozmawiają dwie laski: - jestem jednak głupia - #meToo
  14. Sądzę, że jego ostatnie słowa tuż przed egzekucją ("Chryste przebacz") mówią wszystko. Dodatkowo oprócz ludobójstwa, zafundował również jako kochany tatuś, swojemu synowi traumę z której ten chyba nie rozliczy się nigdy, cierpiąc tylko z jednego powodu - że jego ojciec w ogóle się urodził. Myślę, że gdyby ojciec Hansa Franka wiedział co z jego spermy wyrośnie, spuściłby się do kibla albo matka by go wyskrobała bądź rzuciła się z mostu. I tyle co i na przedzie.
  15. Hm, mi do jajek w tej formie czosnek nieszczególnie koncepcyjnie pasuje. Ale spróbuję kiedyś. Albo Cię ozłocę albo przeklnę Pewnie po nich już nie ma nawet wspomnienia, ale może masz fotę przekrojonego? Wnętrze (nadzienie ;)) chciałbym zobaczyć @typiarz wprawdzie do ryżu mam dużą rezerwę (przedszkolna trauma po beznadziejnych kucharkach, gotujących głównie cuchnące rzygowiny ryżowo-pomidorowe o konsystencji piłki kauczukowej) i jestem w stanie przyswoić co najwyżej włoskie arborio (i żadna inna odmiana) gotowane na mleku z musem jabłkowym i cynamonem, albo kremowe risotto truflowo-borowikowe z ricottą. To akurat robię najlepsze na dzielni Ale w kwestii makaronu pytaj o co chcesz Makaronowo - z semoliny ugotowany al dente (czyli dość twardo - "na ząb", trzeba próbować w trakcie gotowania) z sosem pomidorowo-bazyliowym i posypką wiórków bądź płatków parmezanu. Sos robisz z cebuli, pomidorów pelati (dobrze jest zblendować i nie przecierać na sicie) albo z passaty jak ktoś woli "aksamitny" sos. Do tego bazylia, czosnek, co tam lubisz. Przyrządzisz szybko, prawie jak chińską zupkę a smak sobie doregulujesz przyprawami (sól to oczywistość, ale poeksperymentuj z oregano czy tymiankiem). Ja akurat lubię trochę oliwy dodać, ale nie ma obowiązku. Można też zrobić mały zapas sosu i masz na dwa-trzy dania. Ale z innej beczki, zachęcam Cię do poszukania pełnoziarnistej kaszy bulgur i zrobienia do niej potrawki z kurczaka w sosie koperkowym. Obłędne. Jak dla mnie fenomenalna kompozycja smaku i konsystencji. Do tego ogórek kiszony! Kurde, zgłodniałem
  16. Dni Gender w Fizyce

    Komuna miała jedną bardzo charakterystyczną cechę - "władza" gadała swoje a ludzie wiedzieli swoje (wyłączając zgraję głupców i pożytecznych idiotów). W obecnej rzeczywistości pod niebieską banderą jest tak samo, tyle, że na razie nie wykształcił się w pełni prześmiewczy język aluzji i metafor, prześlizgujący się do kultury przez cenzurę. Ale akurat wierzę w fizyków. To często ludzie bardzo zręcznego i ciętego dowcipu. Niemal jestem przekonany, że wykładowcy skręcą sobie ostrą bekę z tematu, za pieniądze tych, którzy nic z tego nie zrozumieją, wychodząc finalnie na durniów. Wszystko odbędzie się zgodnie z projektem, choć wbrew jego intencjom. Prawie chciałbym tam pojechać i posłuchać z jaką finezją szyderstwo będzie poganiało kolejne szyderstwo. Ale jak to w fizyce - czas, czas, czas... @Ancalagon może idź i zrób relację/reportaż?
  17. Prezent walentynkowy dla ukochanej osoby

    Nie, bo każdy dzień jest na wszystko dobry. Święta są (wymyślone) dla niewolników. Mam ochotę zrobić sobie czy komuś prezent to robię, nie bacząc na kalendarz.
  18. Brak słów

    Ale jak pójdzie siedzieć, to nawet kieszonkowego nie będzie i przemoc niewolnicza się pojawi bo żona do roboty będzie musiała pójść. Może nawet jakiś nowoczesny polityk jej wprost powie "zmień pracę, weź kredyt". Ciekawy projekt antykobiecy. Popieram :> p.s. Chyba że pomysł jest rozwojowy i będzie program 1500+ dla żon?
  19. @deomi po Twoich dwóch ostatnich postach wnioskuję, że znów masz swój cykliczny "zjazd". Coś z nim robisz?
  20. Ustalmy swoje własne święta.

    Dlaczego nie przyjąć, że każdy dzień to święto? I nie ma w moim pytaniu cienia uszczypliwości. Rozejrzyj się i spójrz, jak ludzie wokół żyją od weekendu do weekendu, czy od urlopu do urlopu, wyłączając się z codzienności. Dedykowane "święta" wyznaczają interwały tęsknoty za "wolnością" i rytm "szarości", przerywany kolorowymi, jedno- bądź kilkudniowymi "nagrodami" w roku. Największą korzyść z nagród, dyplomów, orderów czy medali, osiągają ci, którzy je wręczają. A wyróżniony cieszy się jak głupi do sera. Chrzanić święta. One są codzień. Dziś jest np. święto 11 lutego.
  21. Myślałem że feministyczne szaleństwo ma jakieś granice wyznaczane przez zdrowy rozsądek (jeśli nie własny to chociaż cudzy) a tu na co trafiam przy porannej prasówce? Ciekawe kiedy bycie mężczyzną stanie się nielegalne.
  22. Feminizm jest jak woda, przyjmie kształt każdego naczynia do którego się ją wleje. Raz będzie więc chomikiem a raz koniem. Na potrzeby tej akcji jest "możliwością wyboru i samostanowienia" a dla innych korzyści, będzie parytetami, przywilejami i odrębnym pasem ruchu dla różowych samochodów bądź wyższą ceną gazety dla mężczyzn. Oczywiście "wybór i samostanowienie" przysługuje tylko feministkom, nie-feministki trzeba zaszczuć i zaszczekać, żeby pod presją dokonały "jedynie słusznego" wyboru.
  23. Żarty podszyte prawdą lub niekoniecznie 2.0

    Padłem. https://i1.jbzdy.pl/contents/2018/02/8a218e1cbfe1c0e8e5134d05752965eb.mp4
  24. @Byłybiałyrycerz mi się nie skleja i bez płukania Przecież oliwa nie rozpuszcza się w wodzie tylko pływa na powierzchni. Jak to ma działać "niesklejająco"? Kluczem jest gotowanie makaronu al dente. Jak się rozgotuje to ani oliwa ani ropa naftowa nie pomoże Chociaż ponoć Włosi tam, gdzie jest twarda woda dodają oliwę, ale ja nie spotkałem się z tym nigdy. Przypomniała mi się pewna anegdota w podobnej materii. Dziewczyna gotując szynkę zawsze obcinała jej końce. W końcu zapytana przez męża dlaczego tak robi, powiedziała, że nie wie, ale jej matka też obcinała. Postanowiła spytać matki - ta odparła, że jej matka obcinała więc i ona obcina. No więc idzie do babci i pyta o to samo. Na to babcia wyjaśniła - dziecino, nie miałam tak długiego garnka
×