Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

ŚliskiMike

Użytkownik
  • Content Count

    82
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ŚliskiMike

  1. Myślę, że u większości z nas "postanowienia noworoczne" mają dziwną tendencję do znikania...tracenia na ważności...przepoczwarzania się (?). Dlatego ja wolę te "postanowienia" określać mianem "marzeń" a jedyne postanowienie jakie sobie stawiam, to: - Pracować do skraju wytrzymałości, albo i jeszcze mocniej by te marzenia spełnić. Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim Wam Bracia. W Boga nie wierzę, więc powiem tylko "z fartem" bo wierzę w jego moc 😁
  2. Albo gościu jest chorobliwie zazdrosny o swoją narzeczoną (wielkie wyrazy współczucia dla dziewczyny), albo laska się bardziej podjarała kontaktem z Tobą niż Ci się wydawało. Za mało informacji, żeby cokolwiek stwierdzić na pewniaka ale tak czy inaczej ja odradzałbym brnięcie.
  3. Jakie to jest okropne...mam nadzieję, że moja była nie ma takich kmin teraz. Chłopak pewnie stwierdził, że koniec to koniec i idzie dalej w życiu a Ty tu knujesz jakieś intrygi pałacowe. Jak jebło, to jebło i nie ma po co drążyć tematu.
  4. Można też spróbować różnych orientalnych potraw. Niektóre podobno potrafią być zadziwiająco pyszne 😮
  5. @leto Tak, ale to młodzi są najbardziej podatni na manipulacje popkultury. Ludzie powinno mieć wybór, znać obie strony barykady aby móc świadomie podjąć decyzję czy chcą żyć w Matrixie czy nie.
  6. 😆 Myślę, że bezbłędnie. Dowodem jest to, że od 5 minut staram się rozszyfrować tą zagadkę i niestety...chyba jestem robotem 😆
  7. To smutne, jak świat na każdym kroku wręcz wpycha nam do ryja białorycerskie pierdoły muzyką. Jest to zauważalne nie tylko w disco polo, lecz w każdym gatunku muzycznym...nawet skrajnie ciężkie metalowe kapele miewają kawałki nawiązujące do miłości, zdrad czy orbitowania. I jak młody facet nie znający Red Pill czy MGTOW ma mieć jasne pojęcie na temat związków czy ogólnie kobiet, kiedy z każdej strony jest atakowany takimi treściami?
  8. Zdecydowanie czacha paruje, ale ego nie boli. Czytanie Twoich postów przypomina mi jak kiedyś w technikum byłem w teatrze na "Dziadach" cz. III...Sama w sobie sztuka, język jakim została przedstawiona jest mocno zawiły (jakby kiedykolwiek poezja była prosta 😆) jednocześnie obudziła ona we mnie pewne uczucie które można określić jako...hmmm...zrozumienie (?). Fascynują mnie Twoje posty, bo jest to coś zupełnie nowego, wymagającego innego niż zawsze podejścia do komunikacji interpersonalnej. Oryginalne, naturalne i nietuzinkowe. Potraktuj to jako komplement (oczywiście no gay 😂) W moim świecie oryginalność jest tak rzadko spotykana, że każdy jej przejaw traktuje jako coś specjalnego i ważnego. Sam nie jestem wcale oryginalny (alternatywny, ale to już nie jest oryginalność), przynajmniej dla obserwatora z zewnątrz. Imponuje mi natomiast, gdy ktoś potrafi i chce wyłamać się z szeregu swoim wyglądem, stylem bycia czy tak jak w Twoim przypadku - oryginalnym i ciekawym stylem pisania.
  9. @leto Obawiam się niestety, że nie masz racji. Moja była wychowywała się w takich właśnie klimatach disco polo i siłą rzeczy ja też musiałem niestety tego skosztować...Powiedzmy, że na ekipę 15 osób, 5 z nich było skrajnie zafascynowanych tą muzyką. Było to na tyle widoczne, że jak wyszło jakieś nowe "arcydzieło" to było ono tematem rozmów przez najbliższe dwa tygodnie (nie muszę chyba dodawać, że wszyscy faceci z tej ekipy byli wręcz przykładowymi białymi rycerzami 😆)..Jeżeli ludzie słuchający takiej muzyki są nią tak zafascynowani, to nie jestem w stanie sobie wyobrazić co się dzieje w głowie tych którzy taka muzykę tworzą.
  10. @Tornado Czyli jesteś człowiekiem nauki można by powiedzieć 😄 No nic, pozostaje się tylko zainteresować przytaczanymi przez Ciebie zagadnieniami celem większego zrozumienia Twoich wypowiedzi, bo po przebiciu się przez gąszcz porównań i rozbudowane zabiegi literackie można wyciągnąć z nich dużo ciekawych wartości merytorycznych. Poza tym, to szacun za oryginalność i sorry za offtop 👌
  11. @Tornado Nie jestem do końca przekonany, czy to moja głupota sprawia że nie zrozumiałem jeszcze ani jednego Twojego postu, czy może celowo stosujesz takie zabiegi literackie celem wykręcenia mózgu czytelnika na wszystkie strony? Czyta się to przyjemnie, ale całkowite zgłębienie Twoich postów wydaje się skrajnie niemożliwe 😆
  12. @ZamaskowanyKarmazyn Wybacz, ale według mnie ludzie którzy tak się zachowują nie są warci Twojego czasu. To jest perfidne okazywanie braku szacunku i według mnie to nie są drobnostki tylko duży problem. Możliwe, że jestem nadwrażliwy na tym punkcie albo po prostu mam wysokie wymagania, ale jak ja się z kimś spotykam to wręcz wymagam atencji tej osoby. Poświęcasz swój czas i energię tylko po to, żeby być traktowanym jako balast czy konieczny obowiązek? Bo sory, ale tak to wygląda.
  13. Też kiedyś nad tym ubolewałem. Chciałem mieć grupie znajomych, żeby zawsze było co robić czy gdzie pojechać. Z perspektywy czasu widzę, że posiadanie jednego na prawdę wiernego przyjaciela jest znacznie cenniejsze niż posiadanie kilku lub kilkunastu znajomych, którzy ciągle robią Ci koło dupy. Im dalej brnę w życie, tym bardziej skupiam się na sobie i najbliższym otoczeniu. Nadszedł czas na rozwój, pracę i samodoskonalenie a skończył się czas zabawy i lekkomyślności. Myślę, że to naturalna kolej rzeczy i nie warto się przed tym bronić. Znam ludzi, którzy na siłę chcieli zostać w tym nastoletnim świecie zabaw i niestety (delikatnie mówiąc) nie wyszło im to na dobre.
  14. Idealnie nadaje rytm ruchu 👌
  15. A może to nie panienek i seksu Ci brakuje tylko czegoś innego? To jest jak to dziwne uczucie, kiedyś wiesz że chcesz coś zjeść, ale nie bardzo wiesz co 😁
  16. @Patton Boje się, że nic się nie zmieni przez następne 10 lat, tak jak nie zmieniło się przez ostatnie.
  17. Zawsze jest cień nadziei, że PiS przegra...bardzo chcę w to wierzyć
  18. @Drizzt Dzięki, wiem już więcej 😄 To nie będzie takie proste najwidoczniej, kupić zegarek który będzie pasował do stylówki, będzie wytrzymały i nie będzie kosztował zbyt dużo...Jeszcze sporo muszę poczytać zanim się zdecyduje na coś konkretnego 😆
  19. @Drizzt A nie rozpadnie mi się on po jakiejś bliższej konfrontacji z maszyną? Głupio by było wydać 800 zł na zegarek, który się rozpadnie przy byle uderzeniu 😆
  20. A nie jest przypadkiem tak, że branża IT jest już "spalona" dla ludzi którzy na chwilę obecną chcieliby dopiero zacząć się w tym kierunku kształcić? Każdy wie że w IT można nieźle zarobić, to jest już dosyć oczywista informacja i moim zdaniem jest to oczywisty znak, żeby w tą stronę już nie iść. Mówię tu z perspektywy ludzi, którzy jeszcze nie wybrali kierunku nauki. Nie lepiej wyszukać jakąś inną niszę?
  21. @rarek2 Niektóre kierunki studiów dają z miejsca lepsze warunki niż inne. Nie można traktować inżynierii jako kolektyw, są kierunki ogólnikowe na które idzie znaczna część ludzi jak elektrotechnika i wiadomo, że w tym temacie będzie już przesyt na rynku, ale są też kierunki takie jak bioinżynieria na przykład. Planowanie swojej przyszłości należy zacząć już na etapie szkoły średniej albo i nawet wcześniej. Najlepiej by było wtedy też wykonać jakaś analizę rynku, postarać się na podstawie tej analizy przewidzieć w jakim kierunku pójdzie technologia i kształcić się w kierunku który ma perspektywy. Oczywiście, na początku swojej kariery zawodowej każdy będzie zarabiał mniej i trzeba być tego świadomym. Dzięki zdobywaniu doświadczenia, robieniu kolejnych kursów czy czasami jakimś konkretnym zabiegom socjalnym można iść cały czas w górę jeżeli wybierze się odpowiedni zakład pracy, który współgra z naszym wykształceniem. To wszystko pięknie wygląda w teorii, ale w praktyce nawet gdy wybierze się odpowiedni tok kształcenia, to wytrwanie w swoim postanowieniu i konsekwentne rozwijanie swoich umiejętności może być dla wielu ludzi przytłaczające. Potem powstają takie kwiatki jak - technikum elektryczne -> studia psychologia/socjologia -> praca w McDonald's -> (?) O ile lepsze było by takie rozwiązanie: - technikum elektryczne -> studia automatyka i robotyka -> praca w fabryce/korpo w dziale technicznym -> kursy/szkolenia/trochę czasu -> $$$
  22. Aktualnie mam 22 lata i może dlatego właśnie tak skupiam się na zarabianiu pieniędzy samych w sobie. Oczywiście mam swoje własne marzenia, które chce spełnić ale spełnienie ich wymaga wydania pewnej ilości pieniędzy, więc logicznym wydaje mi się położyć nacisk na zarobienie tych pieniędzy. Ponadto posiadając odpowiednie środki można zadbać o swoje zdrowie, bezpieczeństwo, przyszłość, swoich bliskich. Możecie myśleć o mnie, że jestem pustakiem, ale na prawdę nie widzę powodu dla którego nie miałbym się skupiać na ich zarabianiu. @karhu Nie wziąłeś pod uwagę kontekstu sytuacji, nie zapytałeś się o niego tylko z góry wystawiłeś wyrok. A może to okoliczności zmusiły mnie do podjęcia takich kroków? Może gdybym tych kroków nie podjął, to nie mógłbym nawet myśleć o otworzeniu działalności? Najlepiej jest z miejsca kogoś ocenić nie wiedząc nic o temacie i kontekście. Lepiej jest już zrobić taki zły uczynek, niż bezpośrednio uderzyć w inną osobę, jej psychikę czy status materialny.
  23. @Libertyn Wszystko zależy od tego kto ma jakie priorytety. Dla mnie na przykład wyznacznikiem szczęścia jest wypchane po brzegi konto bankowe 😄 Aczkolwiek masz rację co do tego, że te priorytety są różne. Nie wiem dlaczego, ale cały czas mam przeświadczenie, że każdy człowiek na świecie najbardziej pragnie pieniędzy.
  24. Oficjalnie od nowego roku, nieoficjalnie to jeszcze przez dwa miesiące obejmuje mnie okres wypowiedzenia i przez ten czas będąc na L4 muszę zlecenia wykonywać sposobem. Oczywiście w świetle prawa to niespecjalnie godny uczynek, dlatego wolałem to nazwać od razu działalnością gospodarczą.
  25. @Mattmi Nie masz racji. Powodem dla którego zrobiłem ten research, nie była chęć dowartościowania się tylko czysta ciekawość "co u nich". Po rozmowie z pierwszym znajomym, brnąłem dalej a na końcu na podstawie zebranych doświadczeń sformułowałem wnioski o których tutaj piszemy. Oczywiście, że nie zawsze i dalej nie jestem, więcej nie rozumiem powodu, dlaczego sformułowałeś to zdanie tak ironicznie. Nie uważam się za jakiegoś nadczłowieka, nie chwalę się osiągnięciami na lewo i prawo. I tak, jestem dumny z zakończenia bezowocnych znajomości. Kontekst jest znacznie głębszy i nie uważam za konieczne żeby się nad tym specjalnie rozwodzić, więc powiem tylko tyle że ludziom nie podoba się kiedy zaczynasz mieć lepiej od nich. Co masz na myśli pisząc "skrzywione podejście do życia"? Dlatego, że chce więcej i pracuje nad tym czy może dlatego, że oceniam ludzi którzy kiedyś byli mi bliscy? Prawda jest taka, że wszyscy to robimy na porządku dziennym, a ja po prostu wyłożyłem jasno karty na stół. A wypadki losowe nie są moim zdaniem dostatecznym powodem, żeby się poddać i zaprzestać jakichkolwiek prób samorozwoju. Siąść na dupie i obserwować przebieg zdarzeń to żadna sztuka.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.