Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Zdzichu_Wawa

Użytkownik
  • Content Count

    66
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

107 Świetna

About Zdzichu_Wawa

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. relacja rozwija się kilka(naście) tygodni po czym panna wyskakuje z: Duże czerwone światło, gdy panna rzuca taki tekst po tym jak przyjęła zaproszenie na wino i film (czyli typowe "Netflix and chill").
  2. Wydawało mi się że bekę to możemy spokojnie robić w dziale śmieszkowanie. Tam sam mogę wrzucić np. taki obrazek: Tutaj zaś myślałem że ma to czemuś służyć.
  3. Nie wina, tylko związek przyczynowo skutkowy. Dużej części Polak zależy głównie na rodzinie (dziecku). Facet jest drogą do celu, a nie celem samym w sobie. Fajnie gdy jest i pomoże (czasowo i finansowo w ogarnięciu dzieciaka), ale część obowiązków może przejąć Państwo (żłobek, alimenty, 500+, podział majątku po rozwodzie). Dla tych, dla których nie starcza samców Alfa, zostają beciaki. Dla beciaka (który nei pociąga) nie opłaca się starać. Może się wysilisz i napiszesz wprost otwartym tekstem co to oznacza. Bo jak na razie to widzę taką "babską" kafeterię. Tam laski narzekają "jacy Ci facecji są niedojrzali" a tutaj (w tym wątku) narzekacie "jak to te laski tyję na potęgę".
  4. Całość jest wtedy gdy mamy szerszy obraz czemu takie zjawisko następuje. Laski tyją, bo faceci tyją (jeszcze szybciej), czyli spada konkurencja (mniej facetów z fajną sylwetką, mniejsza chęć dbania o siebie bo "nie ma dla kogo"). Jeśli laska i tak wyląduje (statystycznie) z beciakiem, tylko ze statystyk wynika, że beciak z roku na rok jest coraz grubszy, to jaki jest sens głodzenia się i dbania o siebie? Wniosek dla forumowiczów, chcemy mieć powodzenie u lasek, powinniśmy zadbać o swoje sylwetki żeby tym łatwiej się wyróżnić z tłumu (zapuszczonych) rówieśników. Kolejna kwestia nie słodzić swoim myszkom "tak, tak kochanego ciała nigdy za wiele", tylko wprost komentować gdy widzimy że przestają się starać (dla siebie i dla nas). BTW: Robiono kiedyś badania na portalach randkowych w USA. Tam standardem jest że kobiety podają wagę, a mężczyźni widełki rocznych dochodów. Okazało się że im wyższy dochód faceta, tym szukał on młodszej laski i szczuplejszej. Nie pamiętam teraz dokładnie jak to się przekładało na konkretne dolce, ale różnice były spore (rzędu 10 lat różnicy partnerki). Jeśli na forum są tacy którzy chcą się spotykać z "innymi" płciami (z tych 50 niezdefiniowanych), to ja nie wiem, niech sobie analizują. Wydaje mi się że większość jednak jest zainteresowana jasno określoną płcią i są to kobiety.
  5. Zgodzę się z tym po części. Tj jest prawdą to co napisałeś, ale brakuje drugiej części. Gdyby forum podawało tylko informacje "jak jest" niewiele by z tego wynikało. Wartością forum jest to, że pokazuje jak się przeciwstawiać takiemu baskiemu podejściu. Nie masz tylko info że "kobiety robią shittesty", ale masz także podpowiedź jak na to reagować. Z tematem o tyciu jest podobnie. Samo napisanie "baby tyją" niewiele daje, bez dodatkowej inforacji, czemu i jak sobie z tym radzić. To trochę tak jakby stworzyć wątek "Baby mają focha" i każdy wrzucałby swoje obserwacje i przykłady fochów. Poza samym narzekaniem niewiele by z tego wyszło. Ja jestem zdania, że jak coś analizujemy to porządnie, z wyciągnięciem wniosków czemu tak się dzieje i szukaniem rozwiązań jak sobie z tym radzić.
  6. Nie musisz kłamać. Wystarczy jak się nie będziesz tak podniecał w temacie który Cię nie interesuje. Napisałem wcześniej czemu wg mnie tak się dzieje. Zerknij tutaj: Wychodzę z założenia, że jedynie co możemy zmienić w świecie, to samego siebie. Zmienisz siebie (swój wygląd, swoją atrakcyjność), to możesz także więcej wymagać od potencjalnej partnerki (masz większy wybór). Poza tym Pisałem wcześniej w wątku o zmianach na portalach randkowych, że laski w Polsce są rozpieszczone na maksa i ja osobiście wybrałem sobie Latynoskę na partnerkę. Gdyby więcej facetów szukało poza rodzimym podwórkiem, to laski musiałyby bardziej rywalizować o tych którzy pozostali na rynku. Więc dla mnie przepis na sukces jest prosty, trzeba ruszyć własną dupę, aktywnie poszukać partnerki (za granicą) i wtedy unika się problemu ze spasionymi księżniczkami.
  7. więc może byś coś sensownego napisał poza "jest jak jest" albo "mnie to nie interesuje". Na razie to strzeliłeś kilka foszków, zablefowałeś pt: "to już było", po czym zapytany o konkrety wycofałeś się rakiem. Sorry ale słabo jak na "elitarność". Dla mnie elitarne jest wtedy kiedy się szuka odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a nie siedzi w kilku i wzajemnie masuje sobie wacki w samouwielbieniu najeżdżając na "wspólnego wroga". Zadałem Ci jasne pytanie, Czemu KOBIETY tyją choć jest to sprzeczne z ich interesem. Same sobie obniżają atrakcyjność. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
  8. Poczekaj....to jak to jest, było wyjaśniane na forum, ale nie pamiętasz? Czy może Tobie się wydawało, że było, ale prezentujesz podejście ignoranta, więc w zasadzie to jeden pies. Na zasadzie "jebło to jebło, na ch*j drążyć temat" W takim razie po grom całe to forum....z laskami jest jak jest....na grom drążyć? Nie widzisz sprzeczności w swoim własnym podejściu? Gratuluje podejścia. Dziwię się zatem że w ogóle czytałeś - w końcu Cię nie interesuje, to po co ten wysiłek? Napisz wprost "Temat w którym narzekamy na kobiety, wszystkie inne teksty niedozwolone" -to byłoby jasne o co chodzi. Nie pochlebiaj sobie. Nie odpisałeś merytorycznie ANI RAZU na pytania które Ci zadałem. Jak na razie to zaprezentowałeś się jako koleś, którego temat nie interesuje....ale i tak się przy***li dla zasady (nawet jak nie zrozumie o co chodzi i po co piszą).
  9. Jak widać nie wszyscy mają to w pamięci. Jakoś nikt tutaj nie wpadł na to CZEMU kobiety mogą sobie pozwolić na tycie, mimo tego że teoretycznie dla nich najbardziej rozsądną strategią jest bycie szczupłą i atrakcyjną. Czyli robią coś przeciwnego, do własnego interesu. EDIT: To trochę tak jakby faceci nagle przestali stawiać na karierę i (finansowy) rozwój i nagle mieli wyje**ne na pensję. Zaczęli zadowalać się byle jaką pracą, żeby mieć mniej stresu i więcej czasu. Sami obniżali by swoją atrakcyjność w oczach płci przeciwnej. Kobiety zaś tak robią (tyjąc) i nikt tu jeszcze nie napisał (w tym wątku) czemu mogą to robić BEZKARNIE. Jeśli chcesz się wykazać że potrafisz napisać coś merytorycznego (poza fochowaniem się), to zapraszam. Skoro masz to w pamięci, to tym bardziej powinno być Ci łatwo wyjaśnić, czemu kobiety tyją wbrew swej własnej korzyści/strategii.
  10. Widzę, że masz problemy ze zrozumieniem o co chodzi z tym żeby post był merytoryczny, więc napiszę Ci na przykładzie. Jeśli ktoś w wątku o tym, że kobiety szukają drugiej gałęzi zanim się rozstaną, pokazał statystyki, że facecji też tak robią (nawet znacznie częściej), to wg mnie byłby to istotny element układanki. To by bowiem świadczyło o tym, że LUDZIE tak mają, a nie o tym że KOBIETY tak mają. Jeśli jednak jest tak, że faceci bardziej chętnie zdradzają "dla przeżycia przygody", niekoniecznie wiążąc się z tą drugą laską, a kobiety częściej pod katem ew nowego związku (jak się uda), to jest to dość istotna kwestia mówiąca nam sporo o otoczeniu i zachowaniu KOBIET. Koncentrujemy się bowiem na RÓŻNICACH w zachowaniu obu płci. Bazując bowiem na swoim (męskim) odczuciu, większość z nas łatwo nie dostrzega tego, że laski często mają inaczej. Tam gdzie jest to niezbędne warto więc podkreślać te różnice i piętnować zachowanie. Jak np. w kwestii dochodzenia do ściany (wiek 30+), skakania z gałęzi na gałąź czy szukania beciaka bankomatu. Jeśli jednak jakaś kwestia jest identyczna w zachowaniu obu płci (jak tu w temacie tycia), przy czym statystyki pokazują że faceci tyją bardziej i szybciej od kobiet, to koncentrowanie się tylko na jednej płci (i pomijanie drugiej) nie jest niczym innym jak pompowaniem balonika własnej zaje**stości. Fochowanie się, na to że ktoś raczył zauważyć ten fakt, jest dziecinne. Możemy spojrzeć na to szerzej. Prawdą jest, że wygląd kobiety (czego częścią składową jest także sylwetka/waga) jest bardzo ważnym czynnikiem postrzegania jej jako atrakcyjną w oczach mężczyzny. U facetów mamy św Trójcę: MSL (Money, Status, Look). Czyli wygląd także jest istotny, ale niejako łatwiej można go "nadrobić" posiadając status lub pieniądze. Jeśli jednak skoncentrujemy się na "typowym" facecie, zarabiającym trochę ponad średnią krajową, nie będącym lekarzem, dyrektorem banku, tudzież aktorem, albo gwiazdą rocka. Okazuje się wtedy, że zapuszczenie babzola powoduje spadek jego atrakcyjności w oczach kobiety (bo pozostałe zmienne Kasa i Status są bez zmian). Więc tak na prawdę mamy taką sytuację (w skali globalnej), że faceci tyją, tracąc pkt za wygląd, gdzie ciężko w ciągu roku-dwóch nagle nadrobić punktami za kasę czy status. Kobiety (mając obecnie dużo atencji) widząc, że "średnia" apsztyfikantów spada, też sobie odpuszczają bez ryzyka, że nagle wypadną z rynku. Pamiętajmy że większość i tak skazana jest na betabankomat (więc wizja takiej "nagrody" nie motywuje je wystarczająco do starania się).
  11. Pisząc emocjonalną odpowiedź pokazałeś że właśnie BARDZO Cię to obchodzi. Sorry, ale nie będziesz mi mówił/pisał gdzie mogę odpowiadać i w jakiej formie. Jeśli złamałem regulamin swoim merytorycznym wpisem (na temat) to wykaż to, wtedy ładnie przeproszę i się poprawie. Jak na razie to masz tylko coraz większego focha, na zasadzie "bo tak". Z takim fochowaniem się to Ty powinieneś pisać w Rezerwacie 😉
  12. Chyba nie wszyscy. Nie widziałeś postów w tym wątku że kobiety tyją a facecji niby bardziej na siłce się o figurę starają? Nie unoś się tak, bo Ci żyłka pęknie. Jeśli masz jakiś MERYTORYCZNY argument, coś co napisałem jest niezgodne z prawdą, to wypunktuj to proszę. Pisząc w oparciu o swoje emocje dajesz przykład tego jak zachowują się kobiety. Nie przytaknął, więc foch. Więc jeśli ktoś ma się wzbijać ponad coś...to chyba nie ja, sorry -zacznij od swojego focha. Czyli możemy pisać tylko źle o kobietach i mamy pimijać jednocześnie drugą stronę medalu która wali po oczach (że z roku na rok zapuszczają się w zastraszającym tempie obie płcie)? Potem zaś jest zdziwienie, że kobiety są mało obiektywne na swoich forach. Wystarczy mi para którą mam. BTW: Mam 40+ i jak na razie nie dałem się zaobrączkować, ani wrobić w dzieciaki, więc dziękuję za Twoją troskę o moje przyrodzenie, ale nie narzekam (mimo że po drodze miałem kilka historii niemalże kalki tego co się przewija w dziale "Moja historia"), dlatego zacząłem pisac na forum....żeby podzielić się swoją wiedzą. Zerknij na mój pierwszy post tutaj.
  13. Temat jest o tym, że kobiety się spasły bardziej niż mężczyźni....takie posty się przewijały. Jak dla mnie to albo robimy z forum grupę wzajemnej adoracji i będziemy sobie przytakiwali jaki to świat jest przeciw nam....albo staramy się pisać sensownie w oparciu o fakty bez kreaowania rzeczywistości. Prawda jest więc taka, że tak owszem kobiety się spasły, statystyki pokazują wzrost osób z nadwaga i otyłych każdego roku. Z tym, że (niestety) faceci wiodą prym w tym wyścigu. To że jest to męskie forum nie zwalnia od posługiwania się logiką, analizą i faktami (nawet jeśli one przeczą wygodnej tezie)....chyba że się mylę?
  14. Oczywiście! Najlepszym przykładem są laski które planują ślub. Kupują suknie i chcą się wbić a jak najmniejszy rozmiar, żeby wyjść fajnie na zdjęciach (bo wiadomo, wszystkim znajomym będą je pokazywały). Potrafią nieźle przycisnąć z dietą, pilnują się. Po czym gdy cel osiągnięty, uważają że "w końcu" mogą sobie odpuścić. BTW: Okazuje się, że największym problemem w odchudzaniu ludzi jest próba robienia czegoś właśnie tylko ze stroną "przychodową" bilansu energetycznego. Czyli próbowanie różnych diet, gdzie: 1. Organizm będąc na diecie zmniejsza spalanie...wchodzi w tryb oszczędzania energii (efekt gdy na sawannie praprzodkowie czekali aż pojawi się kolejna zdobycz) 2. Po jakimś czasie ograniczania się w jedzeniu człowiek w końcu ma dosyć i chce zjeść coś dobrego...i cały reżim w pi**u. Jedyny sensowny sposób to także więcej ruchu i zwiększanie spalania kalorii. Wtedy nawet pizza raz na jakiś czas nie rozwala nam całej motywacji....bo łatwo ją spalić w czasie treningu.
  15. Obserwujecie więcej osób otyłych, bo taki jest trend w krajach rozwiniętych. Mamy bardziej "siedzący" tryb życia. Więcej poruszamy się samochodem (lub komunikacją), dzieci są wożone do szkoły. Na świecie w statystykach otyłości przoduje USA, potem zaraz za nim drepcze UK. W Polsce także robi się niefajnie. Statystyki jednak nie potwierdzają tego jednostronnego spojrzenia (z tego wątku), że kobiety tyją, a faceci dbają o siebie. Niestety mężczyźni mają jeszcze bardziej wywalone na wygląd (w skali kraju, a nie poszczególnych grup społecznych -np. aktywni z dużych miast). "Z danych przestawionych podczas inaugurującej kampanię konferencji prasowej wynika, że otyłość występuje już u 25,2 proc. Polaków, a według prognoz w 2025 r. otyłych będzie w naszym kraju 30 proc. mężczyzn i 26 proc. kobiet. Jeszcze więcej Polaków ma nadwagę: aż 68 proc. mężczyzn i 53 proc. kobiet. Otyłość i nadwaga coraz częściej występują wśród dzieci i nastolatków. Aż 44 proc. chłopców i 25 proc. dziewcząt w Polsce ma nadwagę, a odpowiednio 13 proc. i 5 proc z nich jest otyłych." źródło: https://www.wprost.pl/kraj/10206924/eksperci-alarmuja-68-proc-mezczyzn-i-53-proc-kobiet-w-polsce-ma-nadwage.html "Problem nadmiernej masy ciała w Polsce dotyczył częściej mężczyzn (44% nadwaga i 18,1% otyłość) niż kobiet (odpowiednio 30,1% i 15,6%), (por. tab. 1). Podobnie było w 28 krajach UE. Odsetek mężczyzn z nadwagą w UE przyjął średnią wartość 41,7% i wahał się od 36,7% w Estonii do 52,2% w Rumunii. Odsetek mężczyzn otyłych (średnio 15,6%) zawierał się w przedziale od 8,7% w Rumunii do 27,2% na Malcie. Odsetek kobiet z nadwagą wynosił średnio w UE 28,3% i był najniższy w Danii (24,3%), a najwyższy w Rumunii (38,0%). Odsetek kobiet otyłych (średnio 15,3%) wahał się od 9,4% w Rumunii do 23,3% na Malcie. Odsetek osób z nadwagą i otyłych stale rośnie. W Polsce w 1996 r. wynosił 27,7%, w 2004 r. wzrósł do 29,6%, a w 2009 osiągnął już 53%." źródło: http://www.medonet.pl/zdrowie,eksperci--otylosc-u-polskich-dzieci-narasta-w-wyjatkowo-szybkim-tempie,artykul,1730230.html
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.