Jump to content

Zdzichu_Wawa

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    451
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

951 Świetna

About Zdzichu_Wawa

  • Rank
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja wiem, ja wiem (głosem osiołka ze Shreka). Najlepiej do tej historii pasuje ta ilustracja: a tak serio to ja Cię rozumiem nawet. Niech rzuci kamieniem kto nigdy (wcześniej) nie przeszedł przez jakiś friendzone zakochany po uszy w jakiejś Baśce z klasy obok lub z sąsiedniej klatki. To co może Cię wyrwać z tej strefy to poznanie jakiejś innej (w miarę ładnej) dziewczyny i bycie z nią. Dopiero jak ta laska z tego wątku zobaczy że: a) masz inną b) ta inna jest całkiem fajna (najlepiej gdyby była: młodsza/szczuplejsza/ładniejsza) c) jesteś zainte
  2. @maroon W pełni się zgadzam z tym co napisałeś. Chodziło mi jedynie o to, że Bałtyk nie musi być najlepszy do sprawdzenia czy danej osobie się podoba żeglarstwo. Lepiej zacząć (moim zdaniem) od czegoś co daje frajdę i jak się połknie bakcyla wtedy mocno szkolić, żeby nabrać doświadczenia w ciężkich warunkach. Inaczej może możesz zostać z tym Bałtykiem jak Hamislbach z angielskim. To szczególnie dobrze widać jak człowiek ma partnerkę/żonę z którą chciałby pływać. Inaczej jak zaczniesz od rejsu w Grecji, a inaczej jak ją zabierzesz na "majówkę na Bałtyku" i przewieje ją przy temp "aż
  3. Właśnie o to mi chodziło. Z jednej strony nauczysz się techniki, z drugiej strony rodzi się pytanie...po co. bo skoro jest: to nie jest to miejsce w które chciałbyś wracać co weekend. Z drugiej strony wyjeżdżasz gdzieś do Azji (już z licencją którą w pocie czoła zrobiłeś w polskich warunkach) i nagle poznajesz co to jest prąd morski (coś czego u nas nie doświadczysz, chyba że ew. symulowanie w czasie nurkowania w rzece z silnym nurtem). Dlatego ja bym jakoś nie przeceniał tych polskich warunków. Bo gdy w czasie kursu zobaczysz np. takie widoki (zdjęcie moj
  4. Przede wszystkim dla pasjonatów -ludzi którzy faktycznie to kochają. Poznałem np. gościa który na małym jachcie (jakieś 38 stóp, ale mogę już źle pamiętać) przepłynął pół świata, a potem jeszcze zrobił powtórkę tym razem z żoną i małym dzieckiem na pokładzie! Inny po zrobieniu kursu, kupił jacht i ....popłynął nim przez Atlantyk na Karaiby. Teraz parkuje tam na stałe i robi zimą rejsy dla turystów (gdy u nas sezon jest martwy). To trochę tak ja z podróżowaniem. Jeden będzie pedałował rowerem, rozłoży wieczorem namiot, załatwi się pod drzewkiem, zje śniadanie z puszki, a d
  5. @Pyrkosz Patenty: Pierwszy stopień -czyli "Sternik jachtowy" możesz zrobić w tydzień. W wersji "stacjonarnej" bierzesz tydzień urlopu i jedziesz gdzieś nad jezioro (oferta firm organizująca to w lato jest spora) i masz w ciągu dnia teorię z dużą dawką praktyki (sporo pływania). W wersji "eksternistycznej" robisz to z doskoku popołudniami. Czyli np. start o 15-16 podstawy na łodzi, potem teoria, potem znów praktyka i tak aż do wyrobienia godzin na jachcie. Ogólnie po samym egzaminie warto mieć jeszcze trochę praktyki pod okiem kogoś doświadczonego zanim samemu się będzie odpowie
  6. Przed oczami stanęła mi scena z "Gorzkich Godów" Polańskiego. Od zaznaczonego momentu (scena w sklepie 😉
  7. Dokładnie. Co ciekawe do niedawna w prognozach pogody nie było nawet podawanego Indeksu UV. Sam pamiętam swoje zaskoczenie, gdy odkryłem jak "mocne" może być słońce w kwietniu na Malcie (w porównaniu do naszego kwietniowego słońca). Druga kwestia, której nie rozumiem do końca, to stadny instynkt żeby wyjeżdżać zawsze na urlop w lipcu lub sierpniu. Rozumiem pary które mają dzieci w wieku szkolnym. Tak jednak robią również ludzie młodzi bez dzieci jak i Ci z dzieciakami odchowanymi. Ja np. od lat w lato siedzę w Polsce (bo wtedy nawet tutaj jest ciepło i fajnie) a na dłuższy uro
  8. Mam dziwne wrażenie, że laski nie lubią "przynosić roboty do domu". Obstawiam, że emocji takich jak na filmie to gość (raczej) nie doświadczy....ale mogę się mylić. O widzę że jednak dobrze obstawiałem 😉 Mój kolega 😉 do tej pory trzyma na dysku filmik "Throat - A Cautionary Tale" z 2008 roku. Sasha w szczytowej formie! Pytanie czy każdej? Bo łatwo jest odmówić lasce która nas nie rusza, ale co z taką do której śliniliśmy się od nastolatka? (Co by nie drażnić kolegów na No-FAP-ie dalej będą przykłady "zwykłych" aktorek a nie
  9. Zupełnie mnie omijają historię ze świata "Youtuberów i innych TikTokerów", czy ktoś może w skrócie napisać o co chodzi z Gonciarzem? Czemu akurat on jest takim symbolem?
  10. Dobrze napisane -pełna zgoda. Mam coś co nawet przebije Twój news który wrzuciłeś. (nie wiem czy mogę wrzucić linka -bo niektórzy są na NO FAP-ie). Zobaczcie jak się cieszy gostek, gdy jego oświadczyny przyjęła aktorka AJ Applegate (jak ktoś nie zna jej dokonań, niech zapyta "kolegi") Jaka sielanka. W artykule pod tymi pięknymi zdjęciami było kilka screenów z dorobku aktorki (jazda na dwa baty, głębokie gardło, itp). Piękne podsumowanie tej jakże słodkiej historii.
  11. Fajna koszulka dla osób na "No FAP-ie" 😉 a nie, zaraz, to jednak dla miłośników psów, człowiekowi się już wszystko kojarzy 😉 Poniżej filmik przestroga. Jak przy pomocy samego make-up i stylizacji laska zmienia sie z takiej: w taką: https://www.dailymotion.com/video/x80tmiz
  12. Dość śmiała teoria. Jasne, że cześć facetów zostaje na wsi i w małych miasteczkach, ale startujemy z pozycji gdzie facetów na początku jest więcej. Za to w takim Ciechocinku, to dobrze utrzymany 70-cio latek może w końcu przebierać jak laska na Erazmusie 😉 Poniżej dane GUS za 2019
  13. Przypomniało mi się takie przysłowie: "Jeżeli coś wygląda jak kaczka, chodzi jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to jest..." Zobaczcie ile różnych osób ma takie same (pozytywne) wrażenia z randkowaniem z laskami z zagranicy. Przecież te opisy nawet się pokrywają w pewnych aspektach (np. zaskoczeniem dla Polaków jest to że nagle kobiety same zabiegają o kontakt, podtrzymują go, przesyłają jakieś fotki itp). Po prostu dla nas wychowanych wśród "księżniczek o które trzeba się postarać" to niczym taki "Freaky Friday".
  14. Czyli jak w tym przysłowiu że "pierwszy milion trzeba ukraść". Jak matka raz wyjdzie za bogatego to potem jest już z górki (córka już jest w odpowiednich kręgach). No patrz....czyli jednak przegryw bo wziął kobietę która na kasę poleciała. Dokładnie tak jak Ty piszesz o innych laskach co polecą na kasę Kowalskiego, tylko odpowiednio liczba zer na koncie mniejsza. No własnie nie jestem. W swoim otoczeniu mam dwóch kolegów którzy tez mają kobiety zza granicy i mają identyczne odczucia jak ja....że "gdybym tylko wcześniej na to wpadł" bo porównywanie to jak dzień do
  15. Poczekaj, to jak to jest w końcu, bo zaczynasz sam się plątać. To w końcu ona leciała na hajs? Czy po prostu przyjmujemy, że to jej matka poleciała na hajs (bo jak pisałeś te laski z 3-go świata na hajs lecą tylko) więc ona teraz już nie musi bo jest ustawiona....ale wtedy pytanie czemu jednak tez wybrała Polaka (a nie Hiszpana czy gościa z Dominikany)? Człowieku małej wiary. Jak dla mnie moja Latynoska jest 10/10 (oczywiście to kwestia gustu -innym może się mniej podobać). Nie mam pewnie nawet ułamka majątku Gudzowatego, ale mam wrażenie, że na wspólnym zdjęciu nie wygl
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.