Jump to content

Zdzichu_Wawa

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    456
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Everything posted by Zdzichu_Wawa

  1. Mam podobne odczucia gdy czytam w necie o tych wszystkich rachunkach za ryby nad morzem. Z jednej strony nie rozumiem zupełnie zdziwienia klientów. Nie uczyli ich matematyki żeby mając przed sobą menu (i ceny za 100 gram) byli w stanie przeliczyć mniej więcej ile będzie kosztowało całe danie (np. 300 gram ryby+dodatki+napoje) potem pomnożyć to razy liczba osób. Nagle zdziwienie i foteczki do neta. Jeśli ja uważam że jedzenie mrożonego fileta z Biedry w nadmorskiej smażalni to ekscentryzm który mnie nie kręci -to nie dziwie się potem że rachunki drogie. Ja rozumiem (po części
  2. Sorry Panowie, ale moim zdaniem "słyszycie że dzwonią, ale nie wiecie w którym kościele". O ile dobrze rozpoznaliście stan "końcowy" -czyli kierat gości w małżeństwie, to źle rozpoznaliście główną przyczynę. Samo małżeństwo, czy związek z kobietą nie jest "głównym problemem", a przynajmniej nie takim aby ktoś się zaharował na śmierć. Problem zaczyna się gdy pojawiają się dzieci. Do tego momentu sytuacja jest (w miarę) w równowadze. Pojawiają się problemy z myszką - idzie się rozwieść/rozstać. Pani może się wkurzać i robić koło pióra, ale nie ma przycisku atomowego o nazwie "jak będziesz się st
  3. Za Leningrad jest zawsze like! Widziałeś ich inne dzieło które pięknie pasuje do tej dyskusji o laskach które dają bogatym? Podoba mi się początek refrenu: "Na tle wieży Eiffla Z iPhone selfie zajebiemy" O to, to!
  4. Muszę przyznać że bardzo lubię czytać Twoje komentarze. Bo co innego wykładanie teorii na sucho (na forum). Takie trochę wykład profesora na uniwerku o zarządzaniu przedsiębiorstwem. Dla mnie zaś @marcopolozelmer jest takim Lee Iacocca, który ma już swoje doświadczenie w kierowaniu Chryslerem i z perspektywy czasu dzieli się smaczkami. Naprawdę doceniam.
  5. To jest cała tajemnica sukcesu. Tyle i aż tyle. Jest to skomplikowane do przekazania, ponieważ gdy opowiada się o tym z perspektywy gościa z jakimś tam już doświadczeniem życiowym i przekazuje tą wiedzę gościom w wieku 20+ to mamy trochę metaforyczną sytuację z Marią Antoniną, co to na wieść że ludzie nie mają chleba kazała im jeść ciastka. Bo gdy masz lat 20+, jądra obolałe (tzw "blue balls") i jesteś napalony tak, że byś przeleciał wszystko co na drzewo nie ucieka, to ciężko wtedy złapać dystans, nie być "needy" itp. Niestety, ale nie ma za bardzo drogi na skróty. Każdy wiek ma swoje p
  6. Ja wiem, ja wiem (głosem osiołka ze Shreka). Najlepiej do tej historii pasuje ta ilustracja: a tak serio to ja Cię rozumiem nawet. Niech rzuci kamieniem kto nigdy (wcześniej) nie przeszedł przez jakiś friendzone zakochany po uszy w jakiejś Baśce z klasy obok lub z sąsiedniej klatki. To co może Cię wyrwać z tej strefy to poznanie jakiejś innej (w miarę ładnej) dziewczyny i bycie z nią. Dopiero jak ta laska z tego wątku zobaczy że: a) masz inną b) ta inna jest całkiem fajna (najlepiej gdyby była: młodsza/szczuplejsza/ładniejsza) c) jesteś zainte
  7. @maroon W pełni się zgadzam z tym co napisałeś. Chodziło mi jedynie o to, że Bałtyk nie musi być najlepszy do sprawdzenia czy danej osobie się podoba żeglarstwo. Lepiej zacząć (moim zdaniem) od czegoś co daje frajdę i jak się połknie bakcyla wtedy mocno szkolić, żeby nabrać doświadczenia w ciężkich warunkach. Inaczej może możesz zostać z tym Bałtykiem jak Hamislbach z angielskim. To szczególnie dobrze widać jak człowiek ma partnerkę/żonę z którą chciałby pływać. Inaczej jak zaczniesz od rejsu w Grecji, a inaczej jak ją zabierzesz na "majówkę na Bałtyku" i przewieje ją przy temp "aż
  8. Właśnie o to mi chodziło. Z jednej strony nauczysz się techniki, z drugiej strony rodzi się pytanie...po co. bo skoro jest: to nie jest to miejsce w które chciałbyś wracać co weekend. Z drugiej strony wyjeżdżasz gdzieś do Azji (już z licencją którą w pocie czoła zrobiłeś w polskich warunkach) i nagle poznajesz co to jest prąd morski (coś czego u nas nie doświadczysz, chyba że ew. symulowanie w czasie nurkowania w rzece z silnym nurtem). Dlatego ja bym jakoś nie przeceniał tych polskich warunków. Bo gdy w czasie kursu zobaczysz np. takie widoki (zdjęcie moj
  9. Przede wszystkim dla pasjonatów -ludzi którzy faktycznie to kochają. Poznałem np. gościa który na małym jachcie (jakieś 38 stóp, ale mogę już źle pamiętać) przepłynął pół świata, a potem jeszcze zrobił powtórkę tym razem z żoną i małym dzieckiem na pokładzie! Inny po zrobieniu kursu, kupił jacht i ....popłynął nim przez Atlantyk na Karaiby. Teraz parkuje tam na stałe i robi zimą rejsy dla turystów (gdy u nas sezon jest martwy). To trochę tak ja z podróżowaniem. Jeden będzie pedałował rowerem, rozłoży wieczorem namiot, załatwi się pod drzewkiem, zje śniadanie z puszki, a d
  10. @Pyrkosz Patenty: Pierwszy stopień -czyli "Sternik jachtowy" możesz zrobić w tydzień. W wersji "stacjonarnej" bierzesz tydzień urlopu i jedziesz gdzieś nad jezioro (oferta firm organizująca to w lato jest spora) i masz w ciągu dnia teorię z dużą dawką praktyki (sporo pływania). W wersji "eksternistycznej" robisz to z doskoku popołudniami. Czyli np. start o 15-16 podstawy na łodzi, potem teoria, potem znów praktyka i tak aż do wyrobienia godzin na jachcie. Ogólnie po samym egzaminie warto mieć jeszcze trochę praktyki pod okiem kogoś doświadczonego zanim samemu się będzie odpowie
  11. Przed oczami stanęła mi scena z "Gorzkich Godów" Polańskiego. Od zaznaczonego momentu (scena w sklepie 😉
  12. Dokładnie. Co ciekawe do niedawna w prognozach pogody nie było nawet podawanego Indeksu UV. Sam pamiętam swoje zaskoczenie, gdy odkryłem jak "mocne" może być słońce w kwietniu na Malcie (w porównaniu do naszego kwietniowego słońca). Druga kwestia, której nie rozumiem do końca, to stadny instynkt żeby wyjeżdżać zawsze na urlop w lipcu lub sierpniu. Rozumiem pary które mają dzieci w wieku szkolnym. Tak jednak robią również ludzie młodzi bez dzieci jak i Ci z dzieciakami odchowanymi. Ja np. od lat w lato siedzę w Polsce (bo wtedy nawet tutaj jest ciepło i fajnie) a na dłuższy uro
  13. Mam dziwne wrażenie, że laski nie lubią "przynosić roboty do domu". Obstawiam, że emocji takich jak na filmie to gość (raczej) nie doświadczy....ale mogę się mylić. O widzę że jednak dobrze obstawiałem 😉 Mój kolega 😉 do tej pory trzyma na dysku filmik "Throat - A Cautionary Tale" z 2008 roku. Sasha w szczytowej formie! Pytanie czy każdej? Bo łatwo jest odmówić lasce która nas nie rusza, ale co z taką do której śliniliśmy się od nastolatka? (Co by nie drażnić kolegów na No-FAP-ie dalej będą przykłady "zwykłych" aktorek a nie
  14. Zupełnie mnie omijają historię ze świata "Youtuberów i innych TikTokerów", czy ktoś może w skrócie napisać o co chodzi z Gonciarzem? Czemu akurat on jest takim symbolem?
  15. Dobrze napisane -pełna zgoda. Mam coś co nawet przebije Twój news który wrzuciłeś. (nie wiem czy mogę wrzucić linka -bo niektórzy są na NO FAP-ie). Zobaczcie jak się cieszy gostek, gdy jego oświadczyny przyjęła aktorka AJ Applegate (jak ktoś nie zna jej dokonań, niech zapyta "kolegi") Jaka sielanka. W artykule pod tymi pięknymi zdjęciami było kilka screenów z dorobku aktorki (jazda na dwa baty, głębokie gardło, itp). Piękne podsumowanie tej jakże słodkiej historii.
  16. Fajna koszulka dla osób na "No FAP-ie" 😉 a nie, zaraz, to jednak dla miłośników psów, człowiekowi się już wszystko kojarzy 😉 Poniżej filmik przestroga. Jak przy pomocy samego make-up i stylizacji laska zmienia sie z takiej: w taką: https://www.dailymotion.com/video/x80tmiz
  17. Dość śmiała teoria. Jasne, że cześć facetów zostaje na wsi i w małych miasteczkach, ale startujemy z pozycji gdzie facetów na początku jest więcej. Za to w takim Ciechocinku, to dobrze utrzymany 70-cio latek może w końcu przebierać jak laska na Erazmusie 😉 Poniżej dane GUS za 2019
  18. Przypomniało mi się takie przysłowie: "Jeżeli coś wygląda jak kaczka, chodzi jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to jest..." Zobaczcie ile różnych osób ma takie same (pozytywne) wrażenia z randkowaniem z laskami z zagranicy. Przecież te opisy nawet się pokrywają w pewnych aspektach (np. zaskoczeniem dla Polaków jest to że nagle kobiety same zabiegają o kontakt, podtrzymują go, przesyłają jakieś fotki itp). Po prostu dla nas wychowanych wśród "księżniczek o które trzeba się postarać" to niczym taki "Freaky Friday".
  19. Czyli jak w tym przysłowiu że "pierwszy milion trzeba ukraść". Jak matka raz wyjdzie za bogatego to potem jest już z górki (córka już jest w odpowiednich kręgach). No patrz....czyli jednak przegryw bo wziął kobietę która na kasę poleciała. Dokładnie tak jak Ty piszesz o innych laskach co polecą na kasę Kowalskiego, tylko odpowiednio liczba zer na koncie mniejsza. No własnie nie jestem. W swoim otoczeniu mam dwóch kolegów którzy tez mają kobiety zza granicy i mają identyczne odczucia jak ja....że "gdybym tylko wcześniej na to wpadł" bo porównywanie to jak dzień do
  20. Poczekaj, to jak to jest w końcu, bo zaczynasz sam się plątać. To w końcu ona leciała na hajs? Czy po prostu przyjmujemy, że to jej matka poleciała na hajs (bo jak pisałeś te laski z 3-go świata na hajs lecą tylko) więc ona teraz już nie musi bo jest ustawiona....ale wtedy pytanie czemu jednak tez wybrała Polaka (a nie Hiszpana czy gościa z Dominikany)? Człowieku małej wiary. Jak dla mnie moja Latynoska jest 10/10 (oczywiście to kwestia gustu -innym może się mniej podobać). Nie mam pewnie nawet ułamka majątku Gudzowatego, ale mam wrażenie, że na wspólnym zdjęciu nie wygl
  21. ...a czyli stosujesz "kobiecą logikę" rodem z Greya*. Jak miliarder, to on sobie wybrał świadomie kobietę z innej części świata, a jak Kowalski to "leci na laski z 3-go świata bo te łatwiej dupy dają". Nie dostrzegasz podwójnych standardów w swych postach? BTW: Specjalnie wrzuciłem ten konkretny przykład i nie zawiodłem sie co do Twej reakcji 😉 * Jak milioner z helikopterem to może więzić i okładać pejczem, jak to samo zrobi wąsaty Staszek spod 4-ki to dostanie 3 lata w zawiasach. Skąd pomysł, że laski poznane w realu będą inne niż te po
  22. Dlatego mnie tak śmieszy gdy w wątku o laskach z innych krajów jak bumerang powraca argument "bo one to na Twoją kasę polecą". No kurde jakby Polki to jakieś inne były. Różnica wg mnie jest tak, tak jak tutaj napisałeś - Polka "zadowoli" się willą za 1-2 mln i życiem na wysokim poziomie, bez tego będzie marudzenie, szukanie lepszej partii itp. Laska z zagranicy bardziej doceni to co zaproponuje "średniak".
  23. Czy Ty siedziałeś gdzieś pod kamieniem przez ostatni rok? Wymień mi proszę gdzie przeciętny Polak ma poderwać jakaś laskę gdy: - uniwerki pozamykane - kluby sportowe/nauki tańca/ siłownie/ zamknięte - praca z biura przeniesiona do domu (tam gdzie się dało) - restauracje i kawiarnie zamknięte - kina zamknięte Nawet jeśli cofniemy się dalej niż poza ostatni rok to i tak wychodzi że obecnie większość poznaje się online -takie czasy (wpływ mediów społecznościowych). Myślisz, że w świecie off-line jest inaczej? W necie to siedzą same Julki,
  24. Znasz takie powiedzenie "kopać się z koniem"? Mam wrażenie, że Ty na tej samej zasadzie starasz się kopać z rzeczywistością. Nie negujesz chyba faktu iż kobiety ulegają hipergamii -szukają partnera o pozycji lepszej niż ich własna. Do tego o atrakcyjności mężczyzny w oczach kobiety decyduje triada: Money. Status, Look. Można się buntować że tak to działa, można się wkurzać, ale nie ma sensu temu zaprzeczać. Pytanie zatem kogo wybierze przeciętna Polka. Typowego kowalskiego mającego przeciętną pensje w PL, czy typowego Hansa, który ma też przeciętną pensję ale w EURO.
  25. No więc pytanie po co się pchać tam gdzie nas nie chcą? O tym własnie jest ten wątek. Można grać tam gdzie jesteśmy pożądani. Tak jak my tutaj piszemy o "Alvaro" tak w innym kraju gostkowie będą narzekali że ich laski lecą na jakiegoś "Janka Kosa" z blond czupryną. Wszystko kwestia hormonów. Faceci mają ciśnienie na seks, laski mają ciśnienie na bombelka. Nie traktują ich tak, bo wiedzą że tuż za rogiem jest kolejna chętna. Jeśli jest się gościem który przez lata był sam, potem z dużym trudem sobie poderwał jakąś laskę (ale też z jej strony on jest "kryzys
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.