Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

armin

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    364
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

323 Świetna

About armin

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

400 profile views
  1. To już dodatek, przećpałaś emocje. Stań obok siebie i popatrz na siebie nie jak na dziwkę, tylko jak na ćpunkę uzależnioną od emocji. Nie ma żadnego "jego", on jest tylko dilerem Twoich emocji. A zgodnie z prawem rynku: Ty płacisz seksem, on Ci daje emocje.
  2. Jedyne co musisz zrozumieć to fakt, że działają na Ciebie emocje. Rzucałaś palenie? Robiłaś restrykcyjną dietę? Miałaś potrzebę wtedy zapalić / zjeść? Ano, to nie miłość do papierosa czy jedzenia tylko organizm napojony przyjemną emocją jedzenia. Tu masz gościa, który daje Ci emocje, a jako kobieta to kochasz. Najpierw raj, później zjazd, raj i zjazd i w nieskończoność. Ileż to emocji, prawda? Ileż zajebistych, wyrywających z siedzenia emocji, wow! Żaden facet Ci takich nie da, bo nie narobi Ci nadziei i wyrzuci jak śmiecia, nawet jakby był przystojnym Chadem i miał hajs, Ty wiesz gdzie teraz leży Twój narkotyk, kto Ci zapewni haj emocjonalny. To, że czujesz się jak dziwka to ważny element tej układanki.
  3. Heh, na zeszłe Halloween kumpel przebrał się za Kaczyńskiego i rozdawał na imprezie podrobione banknoty 500zł. Tak mi się skojarzyło z carem Jarosławem Groźnym 😁
  4. Dlatego podałem Eurostat, choć nigdzie nie widziałem nieprawidłowości w wyliczeniach GUS-u. Rozumiem motywację rządzących. Inflacja około 3% jest im na rękę, ale mówię o twardych danych (np. eurostat) i widzę przerost nad treścią (pod względem plonów był to jeden z gorszych lat, ASF w Chinach wzruszył cenami mięsa, a głównie żywność drożeje).
  5. Ceny rosną, ale inflacja jest zgodna z koniunkturą i tak przez rekordowy czas ceny były dosyć stabilnie utrzymywane, a inflacja przez 6 lat z rzędu poniżej 3% co jest rekordem po roku 89. Poza tym, jeśli chodzi o kraje rozwijające się niższą inflację mają tylko 2-3 kraje od nas. Inb4 bronię jakiejś polityki - nie jestem politykiem, interesuję się finansami: Koszyk jest stale mniej więcej taki sam: Apolityczny eurostat: https://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table.do?tab=table&language=en&pcode=tec00118&tableSelection=1&footnotes=yes&labeling=labels&plugin=1 GUS: https://pl.wikipedia.org/wiki/Inflacja_w_Polsce
  6. Modyfikacje genetyczne już istnieją przy leczeniu niektórych chorób. Pytanie jest daleko niedoprecyzowane. Czym innym jest chiński eksperyment z dwójką dziewczynek w fazie embrionalnej, a czym innym zmiana genów w celu leczenia chorób. Jeśli chodzi o modyfikację genetyczną u dorosłego człowieka np. w leczeniu HIV - tak. Modyfikacja genetyczna w fazie embrionalnej - nie. Jednak tym problemem powinni zajmować się bioetycy, a znowu będzie burzliwą walką progresistów z konserwatystami.
  7. To jest kwestia definicji miłości. Jako Europejczyk przyjmuję definicję miłości w trzech odmianach: agape, philos i eros. Eros to miłość oparta na bazie fizyczno-emocjonalne. Czyli burza hormonalna i na tej bazie zarówno kobieta jak i mężczyzna potrafią kochać w podobny sposób. Miłość kobiety może być nawet w pewnych kwestiach silniejsza, bo jest istotą emocjonalną, niemniej będzie to subiektywna ocena. Moim zdaniem, przypuszczam że zdaniem MGTOW Polska również, inaczej wygląda tutaj kwestia podejścia do philos . Philos kobiety realizuje się np. dla miłości matki do dziecka czy rodzica. Jest to więź także krwi poniekąd, ale do drugiego "obcego" mężczyzny w naszej opinii nie będzie w pełni realizowana. To mężczyzna w swoim myśleniu będzie skupiał się nad zapewnieniem wszelkiego dobra kobiecie, będzie starał się by niczego nie zabrakło jej i dzieciom i to w tym kontekście można mówić o miłości, której mężczyźnie kobieta może często nieodwzajemnić. Kobieta może być jedynie wpatrzona w niego jak w obrazek, ale będzie to motywacja emocjonalna (eros), nie będzie chciała dla mężczyzny dobrze, nie będzie czuła potrzeby "opiekować się" mężczyzną, odrzuci słabego mężczyznę. Agape to miłość Matki Teresy z Kalkuty (praca z ciężko chorymi bez profitów), czy Maksymiliana Kolbe (oddanie życia za współwięźnia) i może być realizowana przez obie płcie.
  8. Wolny rynek. Nawet jeśli nie uznaję dogmatów wolnego rynku, to oddaję jemu fakt, że wolny rynek jest wtedy gdy mówimy o podaży i popycie. Na wolnym rynku, w którym istnieje nieograniczony popyt (liczba pracowników / mieszkańców w Polsce może wzrastać do wyludnienia Afryki i połowy Azji jeśli przedsiębiorcy / kapitaliści będą tego potrzebować) mamy do czynienia ze spekulacją.
  9. Pozycjonowanie lewackich treści przez google i facebook, usuwanie i banowanie konserwatywnych, prawicowych, afera Cambridge Analytica. Wpływanie na ludzi przez reklamówki, agencje PRowe, manipulacje. Przecież napisałem, to co stwierdziłeś:
  10. @wrotycz ilu filozofów, tyle definicji wolności. Wolność to chyba najbardziej filozoficznie wyświechtany slogan. Kapitalizm to ekonomizm - wartościowe to co dyktuje rynek. Jeśli przyjmiemy, że najczystszą wolnością jest to co możesz robić ze swoimi pieniędzmi, to kapitalizm to wolność. Jeśli definicję nieco poszerzymy już tak nie będzie. Socjalistą nie jestem, uważam że powinna być zapewniona podstawa, czyli godność człowieka, a tu rozumiem: mieszkanie i jedzenie, równości nie chcę, choć zwykle godność idzie z mniejszym rozwarstwieniem. Jeśli by tak było to kapitał nie narzucał by światopoglądu, nie programował zachowań, nie czynił jednego człowieka wartościowszego przez posiadanie. Po prostu żyjesz w systemie kapitalistycznym i poza nim nie widziałeś innego, dlatego we wszystkim widzisz dogmat wolności jako wolność gospodarczą. To tak jak z religią, przyjmujemy tę, w której zostaliśmy wychowani. Można powiedzieć, że kapitalizm jest nawet formą religijności, bo spełnia założenia (wartość najwyższa / absolut = pieniądz, moralność = prawa rynku, duchowość = hedonizm). Ze wszystkich form niewiary nie wierzę tylko w to, że człowiek nie stanie się na jakiś sposób religijny (parafraza słów G.K.Chestertona).
  11. Mamy jeden z najniższych współczynników mieszkania przypadającego na 1000 obywateli w UE. Pierwszą potrzebą są mieszkania i zarabianie na tym to trochę jak zarabianie w trakcie katastrofy, powszechnej krzywdy (np. powódź) na chlebie. Niby biznes się kręci, ale czy to moralne? Oczywiście moralne koszty katastrofy i rynku mieszkaniowego są niewspółmierne, ale zobrazowanie w ten sposób problemu oddaje sytuację. Poza tym, jeśli Polska gospodarka ma stać na najmie mieszkań dla migrantów ekonomicznych, to ja już wolę powszechny pogląd, że nas niemiecki i amerykański kapitał musi utrzymywać.
  12. Nepalczyk musi gdzieś mieszkać. Jak ściąga się tu 5 mln. obcokrajowców, to trzeba im zapewnić co najmniej 1mln (prawdopodobnie koło 2-3 mln) mieszkań, których nie ma. Migracja nie jest jedyną przyczyną, ale jest zdecydowanie najważniejszym czynnikiem kształtującym rynek mieszkalny.
  13. Ale w zasadzie jest kwintesencją współczesnego kapitalizmu. Akumulacja kapitału i dymanie klas średniej i niższej, wędrówki ludów. Narody, zamiast same bogacić się równomiernie są wynaradawianie po to, by najbogatsi mogli kosić najwięcej. Zamykanie małego, lokalnego biznesu, jak sklepiki chociażby w zamian za sieciówki franczyzowe to chyba najlepszy przykład, że na bogaceniu się nie zyskują zwykli ludzie, jest coraz więcej pracy najemnej zamiast właściciel, zmniejsza się swoboda gospodarcza. Wychodzi na to, że w niemieckiej fabryce, zatrudnia się Ukraińca czy pracownika z Bangladeszu na polskiej ziemi. Ale kto czerpie korzyść na tym, że zatrudniony jest on w Polsce? Niemiecki czy amerykański właściciel konsorcjum, Polak, czy obywatel Bangladeszu? Jak dla mnie tylko ten pierwszy. Polacy cierpią na migracji, bo drożeją mieszkania, mimo że buduje się ich na potęgę, to i tak będzie mieszkał w nich gość z Nepalu, zamiast Polak. Polakom zostają jedynie ochłapy z podatków od ziemi. Własności jesteśmy pozbawieni.
  14. Fragment z jednego z ogłoszeń: "Banglijczycy to ludzie wielu talentów. Świadczą swoje usługi tanio. Są bardzo pracowici i wytrzymali (potrafią pracować od rana do późnych godzin wieczornych). Zatrudnienie naszych pracowników pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze państwa firmie, gwarantując jej rozwój." https://kresy.pl/wydarzenia/tani-i-wytrzymali-jak-w-polsce-reklamuje-sie-pracownikow-z-bangladeszu/?fbclid=IwAR0cvvY0b2Ru7-JUzc9tR0DaVj_UWmGhzQrwrnnMDHhIKAjcE8KCAJztmcA Współczesny kapitalizm niby stara się być emanacją wolności, ale szczerość niektórych "przedsiębiorców" po prostu przeraża i powoduje, że wnioski są bardzo proste: właściwie niewiele się współczesny kapitalizm różni od pierwotnego, prymitywnego niewolnictwa. Ba! Niewolnik nie musiał opuszczać swojego domu, migrować setki tysięcy kilometrów by żyć na minimum egzystencji u swojego pana. Mechanizm współczesnego kapitalizmu to: skumulować kapitał w jednym miejscu na świecie -> wykorzystać całą siłę roboczą -> wmówić ludziom, że multikulturalne społeczeństwo to postęp i progresizm -> jeśli lokalna siła robocza będzie domagała się minimum praw, ściąga się taniego, solidnego i utalentowanego niewolnika z Ukrainy, Bangladeszu, który będzie pracował w systemie 16/24 -> progresizm = brak sprzeciwu przeciwko niewolnictwu = profit dla korporacji Zapraszam do dyskusji.
  15. Nie można wskazać przyczyny. To wystąpi chyba zawsze, tylko niektórzy ludzie chcą to przepracować, inni mniej chcą nad tym pracować. Czasem jest też tak, że jedna osoba jest zdominowana totalnie, ale być może jej to odpowiada, nie wiem bo nie siedzę im w głowach. Mam takiego znajomego, który totalnie leży pod pantoflem i mu to odpowiada. Znam też parę gdzie facet mówi, że wytresował sobie kobietę i jej to odpowiada. (Przykład 1szy: 5 lat po ślubie, kontrprzykład: 8 lat w relacji czysto partnerskiej).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.