Jump to content

Januszek852

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1,463
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3
  • Donations

    0.00 PLN 

Januszek852 last won the day on September 7

Januszek852 had the most liked content!

Community Reputation

2,317 Świetna

1 Follower

About Januszek852

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jasne. Tylko nie każdy chce emigrować. niektórzy mają gówniaka np. Nie każdy chce żyć na konserwach i czokoszokach przez 3 lata. Odłożenie tej kasy z gównopracy będzie wymagało poświęceń. A to wszystko po to, by bank nie zabral "aż" kilkanaście tysięcy na przelomie 10 lat. Warto się tak pjardolić?
  2. O górce można mówić po fakcie. skąd wiesz, że inflacja i nowy ład nie wypchna cen na 15k i dopiero stamtąd będzie spadać przez 6-8 lat do cen dzisiejszych? Moim zdaniem teraz jest drogo, ale będzie jeszcze drożej. Szczyt banki pewnie wywola popyt po wejściu nowego wału od PiSu.
  3. Głupotą jest wynajem długoterminowy. A niestety nie wynaleziono alternatywy, gdy nie masz 600k w gotówce. Kredyt, albo u mamy i zbierać. Zbieranie nie ma sensu obecnie - przeciętny człowiek zbiera wolniej, niż rosną ceny rdr. Jeśli ktoś boi się wzrostu stóp procentowych do absurdalnych poziomów (co samo w sobie jest niezrozumiałe - przy WIBOR 10% większość rodzin w PL żyjących od 1 do 1 nie będzie w stanie opłacać rat i zapłoną ulice -kto na to pójdzie?), to niech kupuje kawalerkę 15-20m w mieście powiatowym za 200-300k i dojeżdża. Po odliczeniu wkładu własnego będzie
  4. A jaką masz alternatywę? Chcesz płacić (w przypadku cen w w-wie) 2000 PLN miesięcznie i 24000 PLN rocznie wynajmując (z czego nie masz nic, pieniądze wyrzucone w błoto), bo boisz się wzrostu stóp procentowych? gdzie w tym dokładnie logika? Ja to zamierzam spłacić w 8 lat. 30 lat podałem jako przykład w porównaniu z wynajmem długoterminowym, który oznacza utopienie setek tysięcy złotych w czyjejś własności. Jesli uważasz, że to Cię zabezpiecza - wynajmuj.
  5. I tak trzeba komuś płacić kredyt hipoteczny wynajmując. Ostatecznie lepiej płacić go sobie. ps. jak stracisz źródło zarobku, to dobrotliwy rentier wypowie Ci umowę i też trafisz pod most. To naprawdę nie jest żadne zabezpieczenie.
  6. Powyższe jest bez sensu. Wynajem nawet klity to 1500-2000 zł. Można dziadować w pokoju za 800zł, ale serio - tego oczekujemy od życia? Rata kredytu jest niższa. Po 30 latach spłacania kredytu masz mieszkanie/dom (najpewniej warty więcej, niż był 30 lat temu - jesteśmy w półwiecznym trendzie wzrostowym...). Po 30 latach wynajmu jesteś w punkcie wyjścia. No chyba, że mieszkasz u mamy. To luz.
  7. Tak poza tym, to nie ma obowiązku budowy 100m^2 na drogiej działce. Można zbudować przecież domek 50m^2 na działce 300m, w czym problem? będzie 400k zamiast 800k.
  8. No, a mieszkanie dostanie za darmo. Po co mam pisać o miejscach, o których nie mam pojęcia? Przeczytaj post powyżej w całości. Jak Cię nie stać to kupujesz kawalerkę. To chyba oczywiste. Ja mam partnerkę. Proponuje 18m^2 "apartamentu" na bliskiej woli od Wojciechowskiego, posprzątasz w 15 minut i kosztuje zaledwie 230 koła, pomyśl ile zaoszczędzisz 😂
  9. Nie wiem, ale to inny lokator i znów nie podoba Ci się zużycie wody Jak widać ludzie mają inne nawyki niż Ty? Moja kosztowała 275k. Z domem 850k będzie (to 850k to cena pod klucz ze wszytkimi przyłączami, płotami, garażami, itp itd). 100m+60m nieużytkowego poddasza. Tylko jest jedno ale. Tutaj, tzn. w Warszawie, ofertowa cena mieszkania to 11 900 zł/m. Co daje cenę ofertową 714 000 PLN za 60m^2 mieszkania, uznawanego za obecnie najbardziej pożądany metraż dla rodziny (nawet bez bombelka). Oczywiście powyżs
  10. To może inaczej: Ile znasz przypadków, gdy mężczyzna złapał kobietę na dziecko? 😂 Czy takie pojęcie w ogóle występuje w naszym środowisku? Bo odwrotne - jak najbardziej. O czym to Twoim zdaniem świadczy?
  11. Wolałbym zostać gejem, niż wiązać się z Karynką. Słynnemu Przemcelowi się udało, to mi też by się udało.
  12. Nie znaczy nie. Po co drążyć temat? Ile razy ma Ci powiedzieć, że nie jest zainteresowana? Skoro nie zadziałało delikatnie (tzn. gdy zignorowała Twoje pytanie), to odpowiedziała wprost, żebyś się odwalił. Oczekiwałeś większej kultury? No cóż, nie każdy jest kulturalny na tym świecie. Myślę, że mało osób powie od razu "daj mi spokój", większość jednak będzie się starała zachować dyplomację. Nie ma sensu wyciągać wniosków na podstawie jednego zdarzenia. A że atrakcyjne kobiety opędzają się od adoratorów - wina mężczyzn, że spermią i nie mają szacunku do siebie
  13. Cóż, moje doświadczenia są dokładnie odwrotne. Ludzie po 50-tce mają z dziećmi kontakt znikomy, bądź żaden. Ot, rozmowa co słychać raz na miesiąc-dwa. Co więcej, dla wielu z nich wyjście bombelka z domu jest szokiem i nie potrafią się czasem za bardzo odnaleźć w życiu, bo przez ~20-30 lat żyli tylko nim. Być może mieszkasz w obszarze PL, gdzie wielodzietne rodziny są wciąż popularne i stąd odmienne obserwacje.
  14. 33 lata. Ty 34. hmm. Z jednej strony - równolatki to słaby pomysł. Bo nie rokują. Wiesz, wchodząc w "stały związek" też coś powinieneś coś z tego mieć, tj. kilka lat uciechy przed ewentualną posuchą. A pani, jeśli nie ma wybitnych genów, zaczyna już się starzeć. Teraz nie widać, ale poczekaj jeszcze z 5 lat... i już będzie. Moja siostra wyglądała jak petarda do 37-38 roku życia. Potem dosłownie posypała się w 2 lata i zrobiła się typową grażyną. Z drugiej - pani ewidentnie Ci odpowiada. Kwestia tego, czy uważasz, że łatwo możesz poznać podobną kobietę, tylko
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.