Jump to content

Januszek852

Starszy Użytkownik
  • Posts

    2,222
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4
  • Donations

    0.00 PLN 

Januszek852 last won the day on September 26 2023

Januszek852 had the most liked content!

2 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Januszek852's Achievements

Starszy chorąży sztabowy

Starszy chorąży sztabowy (12/23)

3.8k

Reputation

  1. To raczej nie są trudne warunki do spełnienia i sądzę, że dość.. rozsądne? W sensie - jeśli kobieta jest ładna i zadbana, to dlaczego ma chcieć bezzębnego tłuściocha? Nie padło nic o "musi mieć 190cm" albo "fiut przynajmniej 19 cm", więc wydaje się ok.
  2. Z drugiej strony, to nie istnieje absolutnie żadna siła, która Cię do tego przymusi. Więc to taki "imperatyw" który albo szanujesz i dobudowujesz sobie do niego jakąś ludzką ideologię typu "żyję po to, by się rozmnożyć", albo olewasz, a sens życia znajdujesz samemu.
  3. No cóż. Znając życie Twoja historia sukcesu to pójście na informatykę i zostanie programistą? Nie piszę tego, żeby Ci dokopać, ani w żaden sposób Cię zniechęcić, ale to po prostu wstrzelenie się w złoty okres - nawet ludzie przeciętni osiągnęli tam zarobki prezesów innych spółek. Zaobserwowałem, że u znajomych powoduje to ciągły głód walidacji sukcesu - stąd hasztagi z zarobkami i życie ponad stan. Nic tak nie doprowadza do furii programistę, jak sugestia, że po prostu dobrze wybrał kierunek i nie zrobił niczego wyjątkowego w porównaniu ze swoimi kolegami z innych kierunków technicznych (tylko pensja jest 5x wyższa). Oczywiście być może się mylę i rzeczonym człowiekiem z IT nie jesteś. Być może rzeczywiście musiałeś walczyć w kiepsko płatnej branży albo wybiłeś się na własnym biznesie i pracy. Ale ponieważ statystyczna historia "przegrywa" na tej i na każdej innej stronie to "a potem zacząłem programować", to pewnie trafiłem. No niemniej, to nieistotne. Bo nie tu leży problem. Problem leży tu. Ty naprawdę tego chcesz, czy "chcesz" tego, bo człowiek sukcesu, w Twoim mniemaniu, powinien mieć żonę i dzieci? Jaka jest prawda, to możesz nawet Ty nie wiedzieć. Być może żyjesz pewnym wyobrażeniem, które wepchnęły Ci do głowy media społecznościowe i np. filmy. A być może naprawdę Cię to uszczęśliwi. Spróbuj spojrzeć na to z tej perspektywy: Tak, jesteś już w wieku zaawansowanym i pewne aspekty życia związane z "miłością za szczeniaka" Cię ominęły. Tu nie ma co czarować. Na wszystko w życiu jest czas. Naiwnej pierwszej miłości nie przeżyjesz, podobnie jak nie zostaniesz laureatem olimpiady w podstawówce czy królem balu maturalnego. Jednak nie oznacza to, że nie możesz poznać fajnej babki ~10 lat młodszej od siebie i w wieku np. 45 lat być całkowicie szczęśliwym facetem z ładną, zadbaną żoną, podczas gdy rówieśnicy żyją z otyłymi, zrzędliwymi 45-letnimi paniami wyglądającymi jak własne matki. Spotykasz się z paniami z Tindera, więc coś jednak robisz dobrze, bo większość ludzi ma problem, by w ogóle kogoś przez tę aplikację poznać. Moim zdaniem za szybko się załamujesz. Mniej ciśnienia. Mniej "ALE JA MUSZĘ". Musisz to się wypróżnić jak CIę przyciśnie. "Posiadanie" kobiety dla posiadania nie ma sensu. Nic to nie daje. Nie jest źródłem szczęścia, a jedynie irytacji. Jeden udany związek jest wart więcej, niż sto beznadziejnych. Nie masz wspólnego kredytu ani dzieci z taką panią w nieudanym związku, więc pewnie w to nie uwierzysz, ale jak dla mnie,to pewnie jesteś w lepszej sytuacji, niż znaczny % Twoich rówieśników.
  4. Mogą kupić coś w słonecznej Italii za grosze, tam jest tego pełno. Nie mamy tak fajnego klimatu, nie zrobimy konkurencji.
  5. Moim zdaniem tzw. "Polska powiatowa" będzie się wyludniać, a mieszkania tam będą tracić na wartości.
  6. Przynajmniej prosto z mostu - szuka bogatego byka rozpłodowego. Już się wyszalała, teraz bogaty sponsor i bombelki.
  7. To jest dobry wniosek. Człowiek z wiekiem robi się coraz mniej elastyczny. Dlatego w długie związki najlepiej wchodzić za młodu. Cóż, powiem wprost. Mam 36 lat, więc możesz to potraktować jako post "z doświadczenia". Związki rzadko kiedy są tego warte. Tak naprawdę musiałbyś nie tylko panią lubić, ale i być z niej dumny. I chociaż możemy do woli zaklinać rzeczywistość, to nie będziesz raczej dumny, że za partnerkę masz jakąś przeciętniarę, nawet fajną, w szczególności wtedy, kiedy z wiekiem zacznie się tycie i zaniedbywanie siebie (a to norma). Nie będziesz też lubił lachona 9/10 o IQ70 i obyciu jaskiniowego troglodyty (będzie tak, jak opisywałeś: chęć opuszczenia jej obecności po spuście). Natomiast 9/10 z zajebistym charakterem, "himalajka", ma to do siebie, że jest pospolita jak kwiat paproci, czterolistna koniczyna i prawdomówny polityk - czyli praktycznie nie istnieje. A jeśli istnieje, to otacza ją całe życie wianuszek przystojnych i bogatych mężczyzn, z którymi na ogół zwyczajnie ma się małe szanse. Więc moim zdaniem najlepiej to uczciwie wyważyć. Musisz chcieć z kimś być. Nie dlatego, że tak trzeba, ale dlatego, że poznałeś kobietę, dla której straciłeś głowę. A z drugiej strony- nie możesz się zrażać. Życie to nie wyliczanka "jak nie 50kg wagi, cycki rozmiar E i 140 IQ, to się nie zakocham". Musisz bywać, poznawać. Podchodzić do tego na luzie. A przede wszystkim słuchać siebie. Jeśli czegoś naprawdę zapragniesz, to będzie to dla Ciebie oczywiste i wszystkie powyższe dylematy przestaną mieć znaczenie. Wnioski: 1. Nic na siłę. 2. Nie ulegaj presji otoczenia. 3. Żyj w zgodności ze sobą. Jeśli czujesz potrzebę ewakuacji po seksie - zrób to. Najwyraźniej Pani nie jest warta, by zostać. 4. Jak poznasz taką, której nie będziesz chciał po zajebistym seksie zostawić rano - wchodź w to. 5. Nie racjonalizuj. Czuj. Nie czujesz? nie warto. Żadnego "kurcze, ona dobrze gotuje i daje dupy, ale jest brzydka, MOŻE JEDNAK...". Żadnego "może jednak". Albo tego pragniesz, albo nie. Nie ma nic pomiędzy.
  8. Rozkminy jakbyś miał 36 lat, a nie 26. Młody jesteś, korzystaj z życia.
  9. No tak, to miałem na myśli. Wysoki wzrost to przecież zdecydowanie plus na rynku matrymonialnym. Są fani małych cycków i dużych cycków, ale praktycznie nie występują fanki niskich mężczyzn. Chciałbym, ale niestety jestem niski, 175 cm.
  10. To nie ma nic wspólnego z hipokryzją. Możesz mieć dowolne wymagania w stosunku do potencjalnych partnerek: grube, chude, wysokie, niskie, dziewice, prostytutki, etc. Woke kultura próbuje wmówić nam, że MUSIMY chcieć spotykać się z grubaskami, murzynami, rozwiązłymi, etc. bo inaczej czeka nas ostracyzm. No nie, nie musimy. Niczego nie musimy. A swój ostracyzm to niech w dupę sobie wsadzą. Natomiast problem leży gdzie indziej - otóż tego typu wymagania w pewnym wieku po prostu diametralnie zawężają pulę potencjalnych partnerek. O ile w liceum osoba z takimi przekonaniami nie będzie mieć żadnych kłopotów w poznaniu osoby spełniającej kryteria, o tyle facet 30+ już będzie miał bardzo pod górkę.
  11. No takie, że one naprawdę na to zwracają uwagę. Przecież jest na to mnóstwo dowodów (nie anegdotycznych, chociaż z powiedzeniem "facet zaczyna się od 180" pewnie się spotkałeś i nie wymyśliły go przegrywy z wykopu...), badań, artykułów naukowych. Rozumiem niechęć do tzw. "blackpilla" z Twojej strony czy tekstów o czadach i szczękach, ale negowanie roli wzrostu w atrakcyjności mężczyzny to przegięcie w drugą stronę i negowanie pewnej oczywistości. Tutaj masz trochę dowodów jeśli nie wierzysz: https://www.researchgate.net/publication/236670565_The_height_of_choosiness_Mutual_mate_choice_for_stature_results_in_suboptimal_pair_formation_for_both_sexes https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0191886913000020
  12. Szczerze? Gdyby całował babę w swoim wieku - typową 50+ 100kg wagi z włosami "na własną babcię" - to bym rzygnął. A tak - cóż, farciarz Chciałbym tak móc zrobić w jego wieku.
  13. Wzrost jest jedną z najczęściej wymienianych przez kobiety cech (często nawet pierwszą) wiązanych z męską atrakcyjnością.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.