Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

deleteduser56

Użytkownik
  • Content Count

    118
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

55 Świetna

About deleteduser56

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

495 profile views
  1. Tak. Razem jest fajnie ale dobry związek można stworzyć tylko i wyłącznie wtedy kiedy ma się poukladane w glowie i ta druga osoba tez. Zreszta nie na darmo mówi się, że człowiek przyciąga do siebie osoby na takim poziomie, na jakim sam jest. Biedak finansowy, umysłowy czy emocjonalny nie przyciągnie do siebie kogoś, kto tego nie ma. Jesli juz, to zwykle atrakcyjnym wyglądem. Czasem się zdarza, że bogata osoba bierze biedniejsza bo z jakiegoś powodu wydaje jej się, jest w stanie wciągnąć ta druga na wyższy poziom. I czasem nawet się udaje to ale to nigdy nie jest równy zwiazek bo na poczatku juz nie bylo równowagi. Ale najczęściej spotykają się dwie osoby na równym poziomie umysłowym albo emocjonalnym ale związek rozpada się w momencie gdy jedna z osoba postanawia zrobić krok do przodu. Lubię majsterkować, w ogóle mam zdolności manualne i czego nie dotknę to zaraz wychodzi. Najwyraźniej to bylo widac na zajęciach technicznych w szkole, jakieś wbijanie gwoździ w odpowiedni sposób, lutowanie, skrecanie, montowanie, konstruowanie - wszystko ogarnialam jakbym to miala we krwi. Ale nie ja jedna, mialam kilka kolezanek. Jedna z nich poszła do technikum samochodowego i dzisiaj ma własny warsztat. Zasadniczo te wszystkie czynności nie są trudne, podobnie jak i matematyka czy fizyka ale jakoś się kobietom wmawia, że to niekobiece zajęcia. Polecam, naprawde fajnie jest zobaczyć efekty swojej kreatywnej pracy. Ostatnio zaczelam robic sobie stoliczek z starej maszyny do szycia singer i blat z plasterków agatu. Mam nadzieje, ze dojda z Chin za jakiś czas ;D
  2. Bardzo ladnie ujete w słowa, dziekuje. Dokładnie o to mi chodzi. Analogie do butów nie sa w tej sytuacji dobre bo wiadomo, ze z butem na temat życiowych inspiracji nie pogadasz. W momencie kiedy człowiek może sam zaspokoić swoje podstawowe potrzeby, to szuka czegoś więcej. To jest sam szczyt hierarchii potrzeb wg. Maslowa. No ale nie da się tego osiągnąć jeśli jedna osoba potrzebuje, zeby ktos inny zapewnił jej poczucie bezpieczeństwa, a druga, żeby ktoś umył naczynia czy wbijał gwoździe w ścianę to mowy o żadnym wyższym poziomie byc nie moze. Ale to tylko moje zdanie.
  3. Nie wiem, może mamy zupelnie inne podejscie ale jeśli już o butach mowa: w czasach kiedy buty w ogóle były dobrem słabo dostępnym i raczej dla najbogatszych, człowiek cieszył się z jakichkolwiek. Dzisiaj czasy sa takie, ze calkiem fajne buty można kupić za grosze wiec kazdy ma co najmniej kilka par a sporo osób co najmniej kilka par z kategorii "nie potrzebuje ale byly sliczne wiec kupilam". W relacje można wejść na różnych zasadach: 1. Być butem bylem jakim, byle tylko zaspokoić czyjąś potrzebę nałożenia czegokolwiek na nogi (tani, brzydki, niepasujący do niczego, często niewygodny ale lepszy taki niz chodzenie boso) 2. Być butem jednym z wielu tanich, zaspokajającym czyjąś potrzebę posiadania pełnej szafy butów, nieważne jakiej jakosci, byle tylko mieć. 3. Być starannie wybranym butem, dopasowanym do nogi właściciela, być butem o który się dba bo ten but pasuje jak ulał i chce się go miec na lata. 4. Być takim Louboutinem czy Blahnikiem, niewygodnym ale reprezentacyjnym bo to są buty na czerwony dywan, które zdejmuje się jeszcze w taksówce i chowa do torebki a w domu okłada się do pudełka i chowa na najwyzszej polce w szafie, z ulga, ze nie trzeba tego nosic na codzien. Ja mowie o kategorii trzeciej a Ty jak rozumiem o czwartej?
  4. Każdy potrzebuje w związku czegoś innego, ja na przykład potrzebuje kogoś, kto będzie mi równy. W związku w ogóle nie trzeba się uzupełniać, dwie ogarnięte życiowo osoby są jak najbardziej zdolne do stworzenia dobrej relacji. Nie musi być to zawsze na zasadzie ja zmywam, on gotuje, ja piore, on prasuje. Nie, osoby, które są w 100% samowystarczalne wchodzą w relacje na innych zasadach niż osoby, które potrzebują, żeby partner je uzupełniał w czymkolwiek. Zresztą panowie na forum nawet taką postawę bardzo propagują, najpierw ogarnąć siebie do takiego stopnia, zeby nie wchodzic w związku z pozycji proszącego. I jest to doskonała strategia bo tylko wtedy jest szansa na zaistnienie pomiędzy ludźmi prawdziwej miłości. Właśnie wtedy można dać uczucia i uwagę ale nie jest to w żadnym razie motywowane jakimiś poza uczuciowymi zyskami typu mamut na stole. Rozumiesz? Nie potrzebuje Cie, ale chce z Toba byc.
  5. Ja akurat nie mam problemu z tym, ze jestem za dobra. Co wiecej, nawet uwazam, że od czasu rozstania z ex zmieniłam się w first class bitch a ilość facetów ustawiających się w kolejce, żeby dostąpić zaszczytu wejścia do mojej jaspisowej komnaty jest szokująca. Bo przecież ja doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że żaden z nich nie ma ochoty poznawać mojego bogatego wnętrza. Za to każdy z nich wie, że ja ich w ogóle nie potrzebuje bo nawet szafkę sobie skręcę sama, boiler naprawie i oponę zmienie. A to wszystko dzięki temu, że kiedyś postanowiłam, że nie będę jak moja matka i nie będę czekać na żadnego faceta w oknie, czy wróci pijany czy nie. Nie odrzucam pragmatycznie wszystkich, czekam na takiego, ktory bedzie chcial byc partnerem i nie będzie mnie próbował zawlaszczyc i zdominować.
  6. Wlasnie sie zastanawiam co cię tak ubodło. Fakt, że aktualnie kobieta może wybierać tak samo jak facet, jeśli tylko jest życiowo ogarnięta? Cała reszta nie nadaje się do skomentowania bo nie wiem o co ci chodzi, zwłaszcza od momentu kiedy zdecydowałes się użyć wulgaryzmów.
  7. A uwazasz, że jak kobieta zarabia, ma własne mieszkanie, kariere, jest silna i niezależna to już nie ma ochoty i potrzeby byc z kims? Nadal możesz się czuć potrzebny ale po prostu w inny sposób. Wydaje mi się, ze wiekszosc facetow ma dzisiaj wlasnie problem z tym, że tradycyjnie nie mogą się już czuć "potrzebni" w tradycyjnie męski sposób czyli polowanie na mamuta (przynoszenie hajsu, zapewnianie mieszkania, jedzenia i wymienianie żarówki) więc nagle dochodzi do ich świadomości, ze kobieta moze ich oceniać przez ten sam pryzmat co oni kobiety: czy dobrze się prezentuje i czy zaspokaja ja w lozku? Silne, niezależne kobiety, nawet jeśli płaczą w poduszkę wieczorami to jednak wygrały dla siebie jedna rzecz - nie musza sie obawiac co się z nimi stanie jeśli ich mąż stwierdzi nagle, ze cycki im za obwisły. dupa urosła i włosy posiwiały, to wymieni je na nowszy model. Dzisiaj silna i niezależna kobieta może zrobić to ze swoim mężem.
  8. To zależy od konkretnego faceta. Jesli to Twoj konkretnie facet, brat, ojciec, dziadek, wujek - to chyba możesz podpatrzeć, porozmawiać, posluchac. 1. kilka-kilkanascie butelek kraftowego piwa 2. dobra whisky, wino, wódka - co tam akurat pije i pod warunkiem, ze nie jest alkoholikiem. Pro-tip: wódka Młody Ziemniak - jak wychodzi nowy rocznik to jest po ok. 100 pln, po kilku latach rośnie na wartości znacznie, także jak nie wypije to moze sprzedac. 3. Zaproszenie na kolacje (ze śniadaniem ewentualnie) 4. Bilety na koncert, do teatru, abonament do kina, bilety na festiwal ... na pewno lubi jakąś muzykę, rozrywke? 5. Prenumerata ulubionego czasopisma (bonus: za każdym razem jak przyjdzie nowy numer to będzie myślał właśnie o Tobie)
  9. Wierze ale zalecam sie wybrac do terapeuty bo takie idealizowanie nie jest zdrowe. Dzieci zawsze sa krytyczne w stosunku do metod wychowawczych rodziców a najjaskrawiej widać to w przypadku gdy rodzice znęcali się nad dzieckiem a ono później mówi "im zawdzięczam wszystko, wyrosłam na porzadnego czlowieka". Nawet jeśli motywacja do "wyrosniecia na porzadnego czlowieka" odbywala sie za pomoca kabla od prodiza.
  10. Wydaje Ci się. W wielu firmach masz code of conduct i nawet szkolenia z tego co to napastowanie, co można a czego nie można. Ale mi się na przykład zdarzyło, ze chamskie żarty rzucał koles i HR i mi w związku z tym poradził, żebym nauczyła się sama z siebie śmiać bo tu jest taki problem, ze "on jest bardzo cenny" dla firmy. Jak mu się wreszcie odgrywała to polecial do HR swinskim truchcikiem. A jednak sie zdarza, zwłaszcza w początkach linkedin sie zdarzalo. Niektórym zdarza się też po pijaku, jak na przykład mają numer komórki i uważają, ze naprawde fajnie jest wysłać koleżance takie fotki. Tak w ogóle to myślę, ze mam spory szacunek wśród wiekszosc kolegow ale niestety zawsze zdarzały 2-3 osoby, które napsują krwi. Na przyklad teraz kilku kolegow mi powiedzialo, ze bymi sceptycznie nastawieni do bycia zarządzanymi przez kobietę ale po dwóch latach nie mają żadnych obiekcji bo: - nigdy nie krzyczę - mam do wszystkich indywidualne podejście - chętnie dziele się wiedza - umiem przyznac, ze czegos nie wiem i nie upieram się, ze wiem lepiej - przychodzę do innych z pytaniami i staram się zawsze wysłuchać każdej ze stron - starannie analizuje wszystkie za i przeciw, co zaoszczędziło niektórym moim kolegom wiele godzin bezsensownej pracy a firmie sporo hajsu Dziewczyny na politechnikę to bylo po tym jak ja skonczylam studia. W 2007 roku był program pilotażowy, ja akurat sie obronilam. Nie miałam żadnych preferencji, dostalam sie jak kazdy, po egzaminie i konkursie świadectw. Oraz musialam sie uczyc jak każdy inny student a z niektórych przedmiotów nawet dwa razy więcej. Na przykład na pierwszym roku usłyszałam od jednego profesora: "tyle jest lepszych miejsc dla kobiet, kuchnia, porodówka, przedszkole. Musiała się pani pchać na politechnikę?". Zaś po egzaminie z grafiki inżynierskiej, który musiałam zdawać POMIMO tego, że teoretycznie 4.5 z ćwiczeń dawało zwolnienie, profesor powiedział przed cała aula tak "Oto nadszedl koniec mojej kariery, ze 180 studentów najlepiej egzamin napisała kobieta". Facet, który prowadził ćwiczenia, pomimo tego, ze stal obok mnie na każdym z trzech kolokwiów nie mogl uwierzyc, że jako kobieta potrafię coś, czego nie ogarnęło połowa moich kolegów (tak mniej więcej połowa roku odpadła właśnie na grafice). Nie dostajesz dick pics bo jesteś facetem. Natomiast dzięki feministkom mogłam studiować to co mnie interesowało. Potrafie i robie, jak najbardziej. Urażony autorytet szefa był urażony podwójnie. Nie dosc, ze osoba niżej w hierarchii to jeszcze kobieta. Inaczej normalnie byśmy sobie o tym porozmawiali a tak szef nie odzywal sie do mnie przez trzy miesiące. W kwestii ograniczonego zaufania to ja tez je mam w stosunku do wielu panów, albowiem niektórym się wydaje, ze tylko ze względu na fakt posiadania penisa, prawa fizyki ich nie dotyczą i bzdury takie jak bezpieczeństwo, przepisy, regulacje czy nawet to, ze prad moze kogos powaznie uszkodzic, no to wszystko niektorych panow nie dotyczy. Przy czym zwrócenie uwagi odbierają bardzo osobiście a zdarzylo mi sie kiedys, że jeden był tak bardzo oburzony zwróceniem uwagi przez kobietę, ze poszedl i doniósł sam na siebie. Nawet szef mial niezly ubaw kiedy usłyszał historię.
  11. Interesuja. Na etapie szkoły podstawowej doskonale widać, że dziewczynki ogarniają nauki ścisłe tak samo jak chłopcy, podobnie w szkole średniej. Ale kobiety bardzo się zniechęca. Jak powiedziałam w domu, ze ide na politechnika to moja babcia dała na mszę za moja dusze. True story. Mnóstwo moich koleżanek z klasy matematyczno-chemicznej (24 dziewczyny, 10 chlopa) poszło na studia medyczne, na które wymagany jest trudny egzamin z fizyki, chemii i biologii. Koledzy - trzy sztuki na prawo, dwie na budownictwo, jeden dostal sie na medycyne. Z całej klasy tylko ja i jeszcze jedna dziewczyna pracowała w R&D (ja w mechanice, ona pracuje przy nowych lekach).
  12. Nie, to sa lata sytuacji opisanych dalej. Nie da sie zyc w stanie permanentnej walki ze światem. Nie przesadzam. A spróbuj powiedzieć do kogoś w pracy w słowach nieparlamentarnych i zobaczysz co sie stanie. Nie wiem jak jest w Polsce, tu gdzie mieszkam - całkowicie niedopuszczalne. Oczywiscie, ze ja lubie jak jest sympatycznie ale znowu - są sytuacje, ze sie usmiecham, milo pogadam i jakiś procent panów myśli, że jestem napalona i tylko czekam na zaproszenie do składziku na szczotki na dziki seks. Potem obnosza sie ze swoim wiele urażonym ego, jeśli tylko osmiele sie im odmówić. W sytuacji profesjonalnej nie ma miejsca na żadne randki moim zdaniem, ot i co. Naprawde poza praca, szczególnie w miejscach gdzie ja pracuje, kobiet jest znacznie więcej, ładniejsze, mlodsze, umiejące dobrze gotować i mające inne priorytety niż kariera i tam jest dobrze szukać kandydatki na randki, seks i ewentualne małżeństwo. Wysyłanie dick pics na linkedin to jest bardzo powszechny proceder ale troche sie poprawilo od czasów #metoo. Naprawde nieraz mam jednak ochotę wrzucic te fotki jako post i otagować niektórych panów, szczególnie obrzydliwych w swoich zalotach. I skad to sie bierze? Czy ktoś potrafi mi wyjaśnić ten fenomen? Mozliwe, zastanowię się nad tym bo to cenna uwaga. Sadze, ze znacznie mniej niz przecietna kobieta i sadze, ze raczej nie w miejscu pracy. Przynajmniej ja w biurze nie słyszałam podobnych komentarzy w stosunku do facetów i sama tez takich rzeczy nie mówię. A nie mowie dlatego, że uwazam, że jest to wyjątkowo nie na miejscu. Po pierwsze - nie wiem z czym zmaga się druga osoba, moze wlasnie przechodzi załamanie spowodowane złamanym sercem i tylko ja dobije? To się nazywa empatia. Po drugie, wyjątkowo nieprofesjonalne. No wlasnie. Tyle, ze w tym zawodzie jest nadreprezentacja toksycznych osób i zwykle siedzą one na świeczniku. Wiec oczywiscie pare razy dostałam w dupe i sie nauczylam, ze od pierwszego dnia należy w pracy zbierać papiery na wszystkich i wszystko. Dlatego w domu mam aktualnie dwa kartony wydruków maili, dokumentacji i innych. Druga kopia jest zapisana w chmurze, trzecia leży w pracy. Jak mi ktos podskakuje za bardzo to wyciągam stosowne papiery i mowie, ze możemy iść nawet do sadu. Nie zrozum mnie źle, wiekszosc osob, które spotykam to sa bardzo fajni ludzie. Niestety jest maly procent, ktory sprawia, ze życie traci smak. Powaznie. Mozliwe, ze popelniam bledy, jak kazdy. Natomiast musisz zrozumiec, że żeby kobieta miała jakiekolwiek szanse w tym zawodzie to musi być dwa razy lepsza od faceta. A kazdy blad jest zwalany właśnie na brak kompetencji, na fakt, ze jest kobieta, ze ma okres, jest niedoruchana czy co tam jeszcze panom do głowy przyjdzie. I wracając do sytuacji, gdzie radzisz powiedzieć "spierdalaj chamie". Właśnie za coś takiego wylądowałem na dywaniku i zostałam powitana słowami "rozumiem, że jest pani niedoruchana aktualnie, ale ... " (tak, doslownie tak) Nie placze, radze sobie calkiem niezle ale kosztuje mnie to dużo wysiłku, na który nie mam już ochoty. Nie lubię zbierać "kwitów" na ludzi, bez wzgledu na plec. Dick pics - oczywiscie, ze zglaszam. Tylko, ze czesto pozniej nie ma już szans na pracę w takiej firmie. A są różne firmy dla których chciałabym porobić projekty wiec musze zawsze oszacować czy oplaca sie zglosic niewinny dick pic czy może jednak zachować go na jakiś lepszy moment. Aktualny szef tez mi kiedyś takiego wysłał, kiedy on jeszcze pracował w innej firmie. Ale screenshot nie klamia. Wiec przydało się przy negocjacji severance package. Dziekuje, dobre sugestie. Ahoj.
  13. W ramach odpowiedzi na ten watek: https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/26767-gdy-kobieta-wie-więcej-od-mężczyzny-historia-byłej-modelki-dzisiaj…-inżynierki/ Jestem po studiach technicznych, wydział mechaniczny. Od 10 lat w zawodzie, zaczynalam mniej więcej 3 lata po studiach bo postanowilam zmienic kraj i nie przewidziałam, ze na absolwentów bez doświadczenia i lokalnego języka nie ma zapotrzebowania. Aktualnie odchodzę z pracy i z zawodu prawdopodobnie bo szczerze, nie mam już siły ani ochoty sie w to bawic. Sporo hajsu zarabiam robiąc projekty CAD/CAM i symulacje, wiec podejrzewam, ze przejdę w 100% na freelance i wyjdę na jakas mila, rajska wysepke. Dlaczego myślę o całkowitym odejściu z zawodu? W każdej pracy musiałam chodzić na paluszkach wokół facetów. Codziennie glupie pytanie w rodzaju "dlaczego się nie uśmiechasz?", "czyżbyś miała okres?", "chyba masz za mało seksu?". Czy moim obowiązkiem jest umilanie facetom czasu swoim uśmiechem? Nie. Czy jakikolwiek facet zapytałby drugie dlaczego sie nie usmiecha? Nie. Tekst z South Parku o stworzeniach krwawiących przez 4 dni w miesiącu i nie umierających słyszałam od szefów, kolegow, kontrahentow. Ilość propozycji randek, posady za pojscie do lozka, dick pics, które dostaje na linkedin jest przerażająca. Ciagle musze uwazac, zeby nic byc zbyt mila bo ktos pomysli, ze na niego lecę oraz jednocześnie nie być za bardzo sukowata. Uśmiechać się ale profesjonalnie, nie nosić zbyt dużych dekoltów, zbyt krótkich spódnic, zbyt opiętych spodni. Ale jeśli przyjdę w oversajzowym swetrze to pol biura uważa za stosowne powiedzieć, ze w takim stroju nie zlapie kolejnego faceta. Spora część decyzji podjętych przeze mnie jest zawsze kwestionowana. Szczytem wszystkiego było jak jedna z moich decyzji podważył mój szef i dzięki niemu firma straciła pol miliona euro. Na dywaniku u dyrektora wylądowaliśmy oboje, ja zostałam zapytana "dlaczego nie podjęłam męskiej decyzji". Podjelam, po czym ta decyzja została cofnięta przez mojego szefa. Szef sie na mnie obraził bo przedstawiłem dokumentację potwierdzającą, ze decyzja zostala podjeta i cofnięta właśnie przez niego. Poniewaz dostal opierdol od dyrektora a ja awans, to postanowił zmienić moje życie w piekło. Ile razy na zebraniu usłyszałam, ze ktoś tam nie będzie przyjmował poleceń od kobiety, ile razy zostałam poproszona o zrobienie kawy, ile razy moje decyzje były kwestionowane i ile razy byłam proszona o dostarczenie dodatkowych analiz (moi koledzy nie, z automatu facetowi świeżo po studiach daje się większy kredyt zaufania niż kobiecie po po tych samych studiach, po studiach podyplomowych i z 10 letnim doświadczeniem) to sie w glowie nie miesci. Wiec tak, kobiet w zawodach technicznych jest mało i nie bedzie wiecej wlasnie z tego powodu. I ja tez nie mam ochoty na walkę z wiatrakami. Dlatego przechodzę na 100% freelance, firmę rejestruje na inicjał imienia i nazwisko i moga sobie do mnie nawet pisac Mr., przez telefon bede udawal własną sekretarkę. Trudno.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.