Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Marib

Użytkownik
  • Content Count

    9
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralna

About Marib

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Poznań

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tak, na pewno. Też na początku o tym myślałem ale co do tego się upewniłem. Piękny cytat. Ja wiem, że to nie rozsądne. Wiem, że powinienem myśleć głową a nie... :) Tak zacząłem robić. Wczoraj już się praktycznie nie odezwałem i do 23 była cisza. Później 6 wiadomości. Nie wytrzymałem, przeczytałem i odpisałem. Wcześniej między wierszami jej pisałem, że wolałbym pomilczeć i popatrzeć jej w oczy zamiast 5 godz. czatu dziennie. I ona nagle przypomniała mi ten cytat i chyba załapała, o co chodzi. Dziś sama napisała, że idzie na obiad... i byliśmy razem na obiedzie, więc można było normalnie pogadać :) Zaproszę. Daję jej jeszcze tydzień czasu na ukończenie pracy dyplomowej. Za tydzień ma egzamin licencjacki. A później, jak radzicie, wóz albo przewóz.
  2. Od kilku dni ciągnie się u mnie taka historia. Kilka miesięcy temu do pracy przyszła nowa koleżanka. Na początku nasze relacje były typu cześć-cześć na korytarzu i w kuchni. Jednak po jakimś czasie zaprosiła mnie do znajomych na pewnym portalu społecznościowym (nie, wcale nie fb). Zaproszenie przyjąłem i zapytałem o jej studia (bo miała ciekawy, bliski mi kierunek). Była godz. 22 ale od razu odpowiedziała i wymieniliśmy kilka zdań. Żeby było prościej zaczęliśmy rozmawiać na Messengerze. Temat się zakończył i od razu skończyła rozmowę. Na następny dzień znowu coś napisała. Wymieniliśmy kilka zdań i zakończyła rozmowę. I od tego czasu cisza, już nic nie pisała. Ja byłem na wyjeździe, więc nawet w pracy się nie widzieliśmy. Po dwóch tygodniach znów zaczęła pisać ale teraz już rozmowy zaczęły się ciągnąć do północy i były już bardzo osobiste. Bardzo miło nam się rozmawiało. Od tygodnia rozmawiamy na czacie praktycznie dzień w dzień. Ja nigdy nie zaczynam tych rozmów, ona zawsze pisze pierwsza. I tu dochodzę do problemu - jednak gdy widzimy się w pracy, to ona jakby była inną osobą, nie próbuje normalnie zagadać, a gdy ja do niej zagadam, coś odpowiada i mam wrażenie, że chce uciec. Już myślałem, że może nie chce, żeby ktoś z pracy zauważył, że coś między nami jest. Ale właściwie co takiego między nami jest? Co o tym myślicie? Może jest nieśmiała w normalnym kontakcie? Albo to jakieś rozdwojenie jaźni? Albo robi sobie ze mnie jaja? Ciągle zbija mnie z tropu. Miał ktoś takie "przygody"?
  3. Wiadomo, że na plaży to topless nie jest dziwny. Jednak w mieście dziewczyny nawet jak są bez stanika, to raczej tak, żeby aż tak bardzo tego nie było widać. A ta chyba dokładnie chciała, żeby to było widać.
  4. Nie, nie zagadałem. Akurat stała na przystanku w przeciwnym kierunku. Masa ludzi w koło. Ale fakt faktem, cała krew z mózgu mi wtedy odpłynęła.
  5. Przepraszam, już się poprawiłem. Formalności dopełnione
  6. Cześć, Andrzej z tej strony. Trafiłem tu przypadkiem ale forum bardzo przypadło mi do gustu. Pozdrawiam Braci Samców.
  7. Ale o czym mówisz? Który punkt złamałem?
  8. Cześć, czy Waszym zdaniem ubiór dziewczyny, a konkretnie mocno widoczny brak stanika coś znaczy? Wiem, że obecnie jest gorąco ale wczoraj na przystanku spotkałem dziewczynę w takim stroju, że myślałem, że eksploduję. Cienki różowy topik - tak cienki, że sutki i brodawki były doskonale widoczne. Prawie jakby topless była. Co myślicie, czy to tylko kwestia temperatury, czy dziewczyna szukała przygód?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.