Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

timida

Użytkownik
  • Content Count

    147
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

37 Świetna

About timida

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

255 profile views
  1. Poczuć się lepszą? Nie rozumiem. Przecież ludzie są różni i nie każdy z każdym się dogada. Próbowałam ale nie byłam w stanie zaakceptować jej zachowań. I pomijając już jej przeszłość, bardziej wykańczała mnie swoimi kłamstwami i zachowaniem na co dzień. Szkoda że nie możecie z nią poprzebywać tyle czasu co ja...
  2. Zostałam wciągnięta w tą sytuację mimochodem. Ona sama do mnie latała opowiadając mi o pewnych sprawach których wolałabym nie wiedzieć. Skoro dostawałam informacje to się zaniepokoiłam. Wcześniejsze partnerki to były dziewczyny ogarnięte życiowo. Tu nic nie chciałam rozwalić tylko uchronić go przed pochopnymi decyzjami. Powiedziałam mu o tym co myślę i to wystarczy. Czuję się znacznie lepiej psychicznie jakby atmosfera się oczyściła, jakbym pozbyła się jakiegoś balastu z pleców. Wiem, że są kobiety które żyją tylko "bolcami" ale ja do nich nie należę. Mam masę innych "zainteresowań" i zajęć.
  3. Wracam po czasie i muszę wam przyznać rację. Sytuacja tak, a nie inaczej się ułożyła, że brat się ode mnie odwrócił. W sumie nic nie zrobiłam. Bardziej chodzi o to, że jej nie doceniłam. Tu niby miła, pomocna, a okazała się taka jak podejrzewałam. Brat jest pod całkowitym jej wpływem. Ale co się dziwić skoro miała już tylu facetów to wie jak nimi manipulować. Brata z kolei rzeczywiście idealizowałam. Także czapki z głów dla was.;) Są jednak plusy. Jestem z nią na dystans w pracy i nie muszę zmuszać się do bycia dla niej miłą ze względu na brata i po drugie -najważniejsze- pobieram cenną lekcję życia. Teraz będę tylko czekać na rozwój sytuacji. Mam nadzieję że brat się ocknie. Ja jestem skora się pogodzić ale zaufania już nie okażę. Mimo wszystko, nie zabolało mnie to aż tak bardzo. Chyba dzięki waszym wypowiedziom byłam na taką ewentualność przygotowana.
  4. 2,5 roku to sporo czasu... Moim zdaniem jeśli naprawdę ma nerwicę to niemożliwe żebyś tego nie zauważyła. Początkowo można ukryć, ale z czasem to wychodzi. A jaki rodzaj u siebie-niby teraz- zdiagnozował? W moim przypadku (stwierdzono lękliwą) panikę powodowały sytuacje gdy byłam całkowicie zdana na siebie. Poprawę przyniosło stawianie czoła tym sytuacjom, a nie ich unikanie np nie mam już obaw przed jazdą windą gdy jestem sama. Z tego co wiem to lekami też leczą, ale to już ciężkie przypadki. Człowiek z nerwicą nie bałby się wspólnego mieszkania, jeśli już to samotnego. Chyba że twój partner coś ukrywa, co może wyjść na jaw przy wspólnym mieszkaniu albo ci nie ufa i obawia sie, że w razie niewypału zostanie ze wszystkim sam.
  5. Ostatnio trochę zainteresowałam się tematem późnego rodzicielstwa w związku z tym, że na forum dominuje opinia (wiadomo - męskie forum) iż to wyłącznie u kobiety wskazany jest pośpiech jeśli chodzi o narodziny zdrowego dziecka... Otóż niekoniecznie. Jeśli chodzi o aspekt fizyczny to rzeczywiście im później u kobiety ciąża tym ciało bardziej się sypie. Trzeba też bardziej o siebie dbać i częściej odwiedzać ginekologa. Plusem na pewno jest to, że dziecko takiej matki będzie miało wyższe IQ i wyczekiwane wniesie wiele radości w jej życie. Wystarczy spojrzeć na Meghan Markle. Rysy twarzy jej się zmieniły i odmłodniała (nic tak nie upiększa jak prawdziwe szczęście). Jeśli chodzi o mężczyzn to nie wiem jakie mogą być plusy... Minusy: - większe ryzyko chorób dziecka - większe ryzyko zaburzeń psychicznych - większe ryzyko choroby genetycznej Ja osobiście nie widziałabym siebie z facetem starszym o 5 lat.
  6. Na pewno się przejadę i myśl o tym jest najgorsza. Tyle się słyszy o "dziwnych" zachowaniach osób z portali randkowych... Najgorsza dla mnie jest świadomość braku kontroli nad drugą , totalnie obcą osobą oraz moja kompromitacja bądź jawne odrzucenie mnie przez tą drugą stronę, w sensie że bez ogródek usłyszę jaka to nie jestem brzydka czy głupia etc. To co zaobserwowałam na Tinderze czy też stricte tutaj, nie napawa optymizmem. Podejście ludzi w obecnych czasach jest mocno dołujące.
  7. Nie całkiem tak jest. Trochę rzeczy mnie zszokowało, trochę było do przewidzenia. Teraz to już nawet to przyswoiłam i przestałam się martwić. Widzę, że jednak brat nie jest tak "białorycerzowaty" i sam dostrzega jej wady albo przyznaje mi racje. Myślałam, że ona wpłynie na niego bardziej. Jeśli będę widziała, że się dogadują i brat jest szczęśliwy to ostatecznie jakoś to przełknę. To on będzie z nią żył, nie ja. Wbrew pozorom działam, ale nie będę tutaj prowadziła osobistego pamiętnika. Trzecie pytanie bardzo dobre. Pomyślę o tym. Najbardziej mnie nurtuje jak rozpoznać typowego samczyka i się nie naciąć 😏
  8. To może niech się kobiety wypowiedzą (zwłaszcza te, co podrywanie mają we krwi). Ciężko zmanipulować faceta? Zwłaszcza "białego rycerza"?
  9. O dziwo, on jej "nakazał" żeby tak się nie odkrywała, a ona od tej pory się stara... 😉 On nie tyle poleciał na jej ciało, co na fakt, iż była przystępna. A że jest z tych spokojnych to "dał" się złowić, ale czy na stałe to czas pokaże... To są prywatne rozmowy z bratem o których ona nie wie. Rozmawiamy teraz. Jeśli brat się na nią zdecyduje to wiadomo, że to będzie inna sytuacja i ja już moje zdanie zachowam. Ciekawe, czy gdybyś Ty przebywała dzień w dzień z partnerką bliskiej osoby to nie zwracałabyś uwagi na jakieś dziwne zachowania? Bez przesady. Nie matkuję mu Mamy dobrą relację. Jesteśmy rówieśnikami. On się mnie radzi, Ja jego.
  10. Może tak, może nie... Nie wiem. Jakiś czas temu jeden kolega mnie zauroczył o dziwo, choć nic tego nie zapowiadało. Zaprosiłam go na zabawę jako towarzysza. Zachowywał się w trakcie, powiedzmy, tak jak nie lubię. Od razu mi przeszła sympatia. Myślę, że ewentualny haj to u mnie może po kilku tygodniach, jak nie dniach minąć 🤔 Nic do takich osób nie mam jeśli - oczywiście - swoim postępowaniem nikogo nie krzywdzą. Nie widzę się z kimś takim bo czułabym się jak kolejny hmmm królik doświadczalny? Nie miałabym zaufania itd. no i dla mnie to niepojęte bo, prywatnie, nie znam takich przypadków - zwłaszcza - jeśli mowa o kilkunastu 😮 Ile można sprawdzać? szukać? Niech obserwuje. Ja mam czyste sumienie. Brat też. Hmmm raczej dziecinna albo tak inteligentna, że świetnie zgrywa głupią. Ta okrutna prawda coraz dobitniej we mnie uderza. W jej przypadku sprawdza się podryw a la mniej ubranka, więcej ciałka. Powiedziałam i jest ok. Co dalej zrobi to już jego broszka. Będę stać z boku i alarmować gdyby coś było nie tak z jej strony. Mam tylko nadzieję, że zamiast MNIE obarczać swoimi "związkami" następnym razem pójdzie bezpośrednio do NIEGO. A to nie jest tak, że oboje są "zapładniani" w sensie oboje uczestniczą w tym procesie? Bez "daru" faceta kobieta nie zajdzie. Poza tym jeśli już mam się czepiać to "nie zapłodnił pół..." tylko pomógł/umożliwił zajście w ciążę. Zapłodnił brzmi dość wymownie 😄
  11. Wracając do tematu, rozmawiałam z bratem Dziękuję @ewelina w pewnym sensie przekonałaś mnie żeby pomówić z nim i to było dobre rozwiązanie Od razu mi lżej. Brat sam przyznał że ona myśli TYLKO o chłopakach i na dodatek powiedział że jak za nią nie przepadam to żebym się nie zmuszała. Myślał że miała ich trzech. Nie tyle cyfra go zszokowała co poruszyło moje podsumowanie, że ona ma bardzo luźne podejście do seksu. Póki co, będzie z nią ale zaręczyny to może kiedyś. Na razie będzie ją obserwował. To co mnie zszokowało to fakt, że on nie ma do niej zaufania. Jak można być w związku, sypiać ze sobą i sobie nie ufać???
  12. Linków nie podam bo to czytałam jakiś czas temu i na różnych stronach. Najlepiej chyba wejść na kobiece fora i poczytać historie, ewentualnie komentarze pod artykułami. Plusy? Z tego co mi się rzuciło w oczy to większa cierpliwość i rozsądek w wychowaniu, docenienie uroków macierzyństwa. Było chyba też coś o efektach odmładzających no i dla mnie najważniejsze: podobno dzieci będą inteligentniejsze niż u matek 20-letnich Dla mnie też wiele rzeczy jest szokiem, ale co poradzić? Cywilizacja się zmienia. Tylko co z tego wyniknie? Aż strach pomyśleć co będzie za kolejnych 100 lat... Ludzie robią co chcą, zmieniają partnerów jak rękawiczki, o zasadach nikt nie pamięta, uroda i wiek kluczowe przy wyborze stałego partnera, przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, coraz częstsze ciąże koło 40stki, samotne macierzyństwo z wyboru etc.
  13. Radzę poczytać więcej artykułów na ten temat (jeśli taka chęć) , a zwłaszcza komentarze kobiet, które - pierwsze - późne porody zaliczyły. Znają to z autopsji. Również młode matki mają swoje doświadczenia. Czy tu aby na pewno chodzi o wiek, a nie stan zdrowia potencjalnej matki? Warto też dodać, że u mężczyzn również z wiekiem pogarsza się jakość nasienia wraz z upływem 25 roku życia, jeśli już idziemy tym tokiem rozumowania. Nie zawsze poronienie bądź wadliwa ciąża wiążą się ze słabością kobiety. Ale to już nie jest zakres tematyczny, który by mnie w tym momencie interesował więc się nie zagłębiam w ewentualne dysfunkcje mężczyzn.
  14. Po co ten osobisty wywód? Piszę ogólnie, nie o swoim przypadku. Poza tym myślę, że dla Ciebie i wielu innych stąd co innego kryje się pod pojęciem zabawy niż dla mnie. Szczęścia dla takich frajerów. To istnieją karynki w tym wieku? Myślałam, że taka już dawno złapała frajera... Szkoda, że nie ma przykładów podanych przez kobiety. Byłoby to bardziej wiarygodne Ja miałam na myśli to, że są to najlepsze lata w życiu czy to kobiety czy mężczyzny na realizowanie się, podróże itd. Urodzenie dziecka odbiera ci wolność. To ogromna odpowiedzialność. Rzeczywiście, ciężko mi to pojąć. Co innego miałam na myśli pisząc o zabawie niż to co napisałeś w II części zdania Jeśli tu bezpośrednio do mnie pijesz to nie mój przypadek. Nie jestem wyrachowana. Gdyby tak było już dawno byłabym z kimś takim skoro (podobno) frajerów nie brakuje. Mam zupełnie inne podejście i pomimo wieku, nie czuję strachu przed samotnością w przyszłości A tak przy okazji, rozumiem że w przypadku gdyby kobieta była np przewlekle chora (łuszczyca itd) to już na starcie jest skreślona? Profesjonalistą? W zapładnianiu kobiet? 😁 Nie wiem. Piszę w oparciu o to, co zaobserwowałam na co dzień. Poza tym wymiana zdań może zmienić spojrzenie na dane sprawy i dlatego korzystam z forum. A jednak skomentowałeś 😁
  15. No tak. Nic, tylko kłaść się do grobu 😭 Ginekolog ginekologowi nierówny A tak w ogóle nie wiem czy ginekolożka nie byłaby bardziej wiarygodna. Czasem młode dziewczyny po 20stce dopadają problemy i dopiero po 30 udaje im się zajść. Powinny się poddać? 18-25 to jest najlepszy wiek dla Was jako zapładniaczy. Dla kobiety to czas na zabawę, a nie pieluchy. Nie wspomnę o tym jak ciąża wpływa na ciało kobiety. Poza tym wiek wiekiem, ale jak panna źle się prowadziła, nie dbała o zdrowie itp to wada może być i u 22-latki. Wiadomo, że lepiej długo nie zwlekać, ale nie ma co generalizować. Poza tym są też adopcje. Poza tym nie tylko kobiety z wiekiem mają trudności. Również mężczyźni. Tyle się słyszy o niepłodności u Was.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.