Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

MotherOfCats

Użytkownik
  • Content Count

    155
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

80 Świetna

About MotherOfCats

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dla mnie to nie jest kwestia plusów ani minusów, a głównie kwestia religii. Ale jeśli już mam określić parę minusów w odniesieniu do mnie (inne kobiety mogą na to patrzeć inaczej), to byłoby to: 1. Przeświadczenie, że jesteś z facetem, którego może mieć każda i którego prawie każda miała w przeszłości. 2. Wyższe ryzyko, że facet gdzieś na boku posiada dzieci, na które musi łożyć, bo chciał się tylko zabawić, a tu bęc i bombelek. 3. W przypadku dziwkarskiej przeszłości: facet nauczony chodzenia na łatwiznę będzie odczuwał też silną pokusę pójścia na łatwiznę w przyszłości. 5. Zawsze wolę, kiedy facet dopuszcza do siebie kobiety bliskie mu i w jakiś sposób wyjątkowe, a nie każde lak leci, o ile są w miarę ładne i nie uciekają na drzewo. Minusów w zasadzie nie widzę żadnych. Nie zależy mi na kochanku z pornosów.
  2. @CzarnyR, są różne kobiety. Jedne wolą doświadczonych, inne nie. Ja wypowiedziałam się tylko w swoim imieniu. Dla mnie ideał to mężczyzna i tak czekający z seksem do ślubu.
  3. Hoho, ktoś tu chyba chciałby być jasnowidzem, ale zatrzymał się na poziomie Wróżbity Macieja.
  4. Albo kogoś, kto ma po prostu poglądy podobne do moich lub jest wdowcem. To się okaże.
  5. Obecnie nie celuję w nikogo, ale gdybym miała celować, to w starszych od siebie i wyznających chrześcijańskie wartości i takież podejście do związków. Jeśli pojawi się miłość, to jak najbardziej. Nie mam dużych łóżkowych wymagań.
  6. Raczej bym odrzuciła. Sama nie mam dużego przebiegu (a dla mnie to duży przebieg) i wolałabym związać się z kimś podobnym do mnie pod tym względem. Co do wieku, to jestem już praktycznie według tutejszych standardów jedną nogą w grobie. 😉
  7. Panowie, mea culpa. Chodziło mi o więcej niż 2-3 partnerki seksualne. Przepraszam. Mężczyźni bez doświadczenia są jak najbardziej ok.
  8. Wydaje mi się, że to kwestia podejścia konkretnych kobiet. Dla jakiejś dziuni spod dyskoteki (lub kobiety o mentalności dziuni) wyrwanie faceta, na którego widok ślinią się koleżanki, jest jakimś życiowym osiągnięciem. Ja mam dosyć specyficzne wymagania i odmienny gust od większości koleżanek, więc nie doświadczyłam jeszcze tego typu sytuacji. Popularni mężczyźni zwykle nie podobali mi się z wyglądu i nawet nie próbowałam z nimi rozmawiać.
  9. Nie. Co do za przyjemność dla kobiety mieć faceta, który żadnej szparze nie przepuści? To jakby ktoś Ci próbował sprzedać poobgryzane, obślinione, nadgnite jabłko, i przekonywał, że to rarytas. Fuj? Dla mnie mężczyzna posiadający mniej niż 2-3 partnerki seksualne w życiu (przy założeniu, że ze wszystkimi był w związku. Żadnego fwb ani chodzenia na prostytutki) jest już do odstrzału.
  10. Tylko dziewice (o ile nie są tak zakompleksione i zdesperowane) szanują się i nie idą do łóżka z byle kim (a definicja byle kogo jest w pierwszym poście).
  11. I być może właśnie w tym tkwi Twój problem. Nie wierzysz w istnienie czegoś, co chcesz mieć. Nie powinno się wzywać imienia Pana Boga swego nadaremno, ale Chryste Panie... Powiem Ci szczerze, że mało który facet na forum pisze takie głupoty, jakie nam właśnie zaserwowałaś. Kto Cię pokarał byciem kobietą? Kto każe Ci podejmować decyzje na już z powodu swojej płci? Ktoś stoi nad Tobą z batem? I jaka siła, do jasnej Anielki, każe Ci budować związek w sytuacji, w której ewidentnie nie ufasz swojemu partnerowi i stawiasz znak równości między szczerością i robieniem z siebie idioty? Dziewczyno, Ty fizycznie masz może 24 lata, ale mentalnie 14...
  12. Więc szukasz po prostu normalnej relacji. Normalnej. Czegoś, co powinno być normą, a nie mitycznym jednorożcem. Tylko że żeby taką relację mieć, trzeba: a) znaleźć odpowiednią osobę; b) mieć wobec niej realne oczekiwania; c) szanować ją; d) pracować nad sobą; e) starać się o relację i pielęgnować ją. I oboje wiemy, że dla wielu ludzi obu płci to wymagania nie do przeskoczenia. A one również - powtarzam - powinny być normą. Pełna zgoda. Dla kobiet również najgorszym pokaraniem jest męski odpowiednik takiej baby. Żyjąc na wsi, też można robić karierę, podobnie jak można być panią domu, mieszkając w penthousie. Miłość do prostoty nie oznacza przecież braku oczytania czy samorozwoju.
  13. Wszędzie. Tylko nie zawsze są to te, które najszybciej wpadają w oko, więc łatwo je przeoczyć. Z mężczyznami jest podobnie. Wiesz już, że są kobiety, które w ten sposób nie patrzą, więc dlaczego chcesz się na siłę unieszczęśliwić? Myślisz, że jak zabijesz jakąś część siebie, to będziesz szczęśliwy? To będzie Ci lepiej? Co najwyżej łatwiej, ale czy naprawdę docenisz relację, która przyjdzie Ci łatwo? Mam dziś dobry dzień, więc napiszę Ci, że romantyzm u mężczyzny to cudowna cecha. Ale ponieważ jestem sobą, dodam jeszcze, żebyś się pieprznął w łeb, jeśli zamierzasz go porzucić.
  14. @SzatanKrieger, ja też w pełni popieram słowa Amperki. I jeśli mam być szczera, jej życie jest dla mnie właśnie wymarzonym życiem żony. Kij mnie obchodzi to, czy ktoś będzie mieć mnie za żeński odpowiednik przegrywa i kobietę nienowoczesną i niepostępową. Ja chcę, żeby moje dzieci i mój mąż wiedzieli, że mają dom, w którym zawsze ktoś na nich czeka. Chcę móc gotować dla bliskich i widzieć, jak im smakuje. Chcę prasować (bo prasowanie akurat bardzo lubię i nic innego mnie tak nie relaksuje, serio) i spoglądać co jakiś czas w okno, wyczekując powrotu męża z pracy. W pełni popieram więc koleżankę i mogę zaświadczyć, że takich kobiet jest więcej. Z tego też powodu nie wyobrażam sobie wiązania się z mężczyzną, kto ma zupełnie inny pogląd na wspólne życie. No niby mogłabym, a według niektórych może nawet powinnam, bo jestem o parę lat starsza od autorki wątku, ale po co w imię ideologii unieszczęśliwiać za jednym zamachem dwie osoby? Ludzie albo do siebie pasują i się rozumieją, albo nie. Albo budują coś razem, albo niby razem, ale jednak osobno. Na forum jest pełno historii, które potwierdzają bezsens tego drugiego rozwiązania.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.