Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

MotherOfCats

Użytkownik
  • Content Count

    96
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

44 Świetna

About MotherOfCats

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Bo w większości nie chcą. Taka jest prawda. Gdyby ci mężczyźni nie byli dobrze sytuowani, to te dziewczyny nie byłyby nimi zainteresowane. A tak to zagryzą zęby podczas seksu i kasa na koncie się zgadza. Dla 99% nastolatek i studentek mężczyźni w wieku ich ojców są obrzydliwi. Serio, nie ma się czym chwalić.
  2. To musisz mieć ciekawe życie, skoro lubisz dyskutować z ludźmi, którzy według Ciebie nie podają żadnych sensownych argumentów (czyt. mają poglądy odmienne od Twoich). Serio, szczerze podziwiam. Mam nadzieję, że nadejdzie czas, w którym też będę się tak bardzo nudzić.
  3. ^This. Zwykle na etapie randkowania za młodu praktycznie każdy deklaruje, że chce w przyszłości mieć dzieci, ale kiedy przyszłość nadchodzi, nie jest to takie oczywiste. To samo dotyczy też kwestii ślubu.
  4. 33-letnie singielki biorą się dokładnie z tych samych powodów, co 33-letni single, nie ma tutaj żadnego rozgraniczenia ze względu na płeć: 1. Skupiały się do tej pory w zasadzie jedynie na karierze - żadna z moich naprawdę dobrze zarabiających znajomych nie ma czasu na randki. 2. Taki jest ich styl życia. Najlepiej czują się we własnym towarzystwie, najwyżej od czasu do czasu przyprowadzając sobie kogoś na noc. 3. Były w długim związku, ale im nie wyszło i rozstały się z partnerem. 4. Musiały dojrzeć do decyzji o chęci założenia rodziny. 5. Mają zbyt duże wymagania, którym nikt nie jest w stanie sprostać. 6. Są bardzo religijne i w związku z tym poszukują jedynie osób o zbliżonych poglądach.
  5. Od dwóch dni staram się domyślić powodu, dla którego zawzięcie łapiesz mnie za słówka zamiast dyskutować z podanymi przeze mnie argumentami. Nie znalazłam i nie mam czasu zajmować się tym dłużej, więc uznaję dyskusję za zakończoną.
  6. Nie można mówić o relacji partnerskiej, jeżeli do głosu dochodzi kwestia szukania w swoim partnerze rodzica. Szczególnie że - jak już wspomniałam wcześniej - taki rodzic szybko zostaje dziadkiem, bo kiedy młodsza o połowę partnerka ma jeszcze wysokie libido i chce korzystać z życia (podróżować, spędzać aktywnie czas, próbować nowych rzeczy), to on już wchodzi we wspomaganie viagrą i choroby okresu starczego. Gdyby to było prawdą, wokół każdego polityka czy prezesa w podeszłym wieku kręciłyby się autokarowe wycieczki chętnych licealistek i tylko dziwnym trafem panowie ci muszą korzystać z Roksy czy Odlotów, jeśli chcą skosztować młodego ciałka. W każdej dziedzinie znajdą się wyjątki, ale one jedynie potwierdzają regułę. Mnie nie pociąga u mężczyzn ich powodzenie u innych kobiet.
  7. Młodą dziewczynę łatwiej urobić. Łatwiej jej zaimponować pieniędzmi (w jej wieku samo posiadanie własnego auta to dużo), zrobić na niej wrażenie kolacjami w ekskluzywnych restauracjach i prezentami, i wykorzystywać jej niedojrzałość i naiwność. To może przez jakiś działać, szczególnie że drugiej stronie w równie płytki sposób zależy jedynie na młodym ciałku i buzi nastolatki. Tylko taka dziewczyna z czasem dojrzewa i uświadamia sobie, że wpakowała się w relację sponsorską z podstarzałym tatuśkiem, który z jakiegoś powodu nie miał szans u równolatek i którego za parę lat trzeba będzie wspomagać viagrą. Uświadamia sobie, że do wszystkiego może dojść sama i że ten facet i tak przy pierwszej okazji zamieni ją na młodszą i ładniejszą. Więc odchodzi, dając tatuśkowi jednocześnie pretekst do wylewania żali w samczym gronie, jakie to kobiety są złe, okropne i interesowne. Zawsze powtarzam, że związek z dużą różnicą wieku nigdy nie będzie relacją partnerską. Ma szansę się udać, ale tylko wtedy, kiedy żadna ze stron nie zacznie takiej relacji oczekiwać, a jeśli bierzemy sobie na partnera kogoś, kto jest praktycznie jeszcze nastolatkiem, to jest prawie pewne, że z czasem dorośnie i nie będzie już oczekiwać od ukochanej osoby bycia rodzicem.
  8. Każda reakcja organizmu zachodzi przy odpowiedniej aktywności jego gruczołów i narządów, więc nie napisałeś niczego, co przeczyłoby mojej tezie. Rozmawiamy o misce, nie o nałożonym na nie jedzeniu. Jeżeli ktoś wybiera pusty, ale bogato zdobiony talerz, to w pewnym momencie odkrywa, że pomimo fajnych doznań estetycznych cały czas chodzi głodny. I nawet jeśli robi to nieświadomie, to koniec końców pretensje może mieć tylko do siebie. Na przyszłość powinien sprawdzić, czy na tym talerzu jest coś do jedzenia, zanim do niego usiądzie. Nie zgodzę się z tym. Poranna erekcja jest czymś, na co nie ma się wpływu, a na błędach można i nawet trzeba się uczyć. Dojrzały człowiek, który coś już w życiu przeżył i swoją beczkę soli zjadł, potrafi trzymać emocje na wodzy i kierować się w działaniu rozumem. Jest to nawet postawa szeroko propagowana na tym forum.
  9. Szukamy. Tylko panom się zdarza, że wizja potencjalnego darmowego seksu zasłania im oczy i są w stanie godzić się na wszystko, a potem dochodzą do wniosku, że w sumie to chcą inaczej.
  10. No tak, z argumentem "I tak nie zrozumiesz, jesteś gupia" nie da się dyskutować. Bo widzisz to, co chcesz widzieć. Ja należę do grupy wsparcia dla kobiet, które nie chcą mieć dzieci. I są tam też kobiety, na których posiadanie dzieci próbują wymusić mężczyźni.
  11. Szczególnie te, które nie chcą mieć dzieci. Błędne przypisywanie osobie atrakcyjnej pozytywnych cech nie ma niczego wspólnego z biologią, a jest błędem atrybucji. I nie, to wcale nie jest tak, że wielu mężczyzn bierze sobie za żony ślicznotki z muchami w nosie (w imię hasła "Kobiet i tak nie da się zrozumieć, przynajmniej ma fajne cycki i dupę"), a po latach płacze, frustruje się i hoduje w sobie nienawiść do kobiet. Jeżeli ktoś jest na tyle głupi, żeby uważać, że wystarczy, żeby miska była ładna, żeby się z niej najadł, to jest sam sobie winien, niezależnie od płci.
  12. Nie zawsze masz wpływ na to, kto się w Twoim otoczeniu znajdzie. Nawet wśród najbliższych może znaleźć się ktoś "życzliwy", kto wie wszystko lepiej. Kobieca intuicja to imho szerszy temat. Są takie, które kieruję się intuicją i prawie zawsze się to u nich sprawdza, a są i takie, które nie mają jej rozwiniętej w żadnym stopniu. Od czego to zależy - nie wiem. O jakiej hipotezie mówisz?
  13. Ależ ja nie twierdzę, że się nie rozkłada, to był jedynie przykład. Fakt istnienia tej przemocy również potwierdza tak naprawdę moją tezę - ludzie nie umieją sobie z nią radzić. Również dlatego, że często w przypadku jej wystąpienia słyszą od otoczenia teksty w stylu: "Mężczyźni/kobiety tacy/takie już po prostu są. Niczego nie zmienisz. Nowy partner będzie cię traktował dokładnie tak samo".
  14. Jedyny fałsz, jaki widzę, to wmawianie młodym mężczyznom, że jeśli będą mili i zaradni, to każda kobieta bez wyjątku będzie to doceniać i nigdy ich nie zdradzi. Podobnym bezsensem jest wmawianie dziewczętom, że jak będą ładne i potulne, to facet będzie je nosił na rękach i nie będzie skakał w bok. Nic zatem dziwnego, że jak taka sytuacja następuje (a imho nieszczęśliwą miłość przeżywa chociaż raz praktycznie każdy), to kompletnie nie wiedzą, jak sobie z nią radzić. Faceci myślą o samobójstwie i zabiciu męża kochanki, a kobiety pomimo podbitego oka i świeżo założonych szwów powracają do swojego agresora, bo "kochają i obiecują, że będą grzeczne".
  15. Postaram się. Tobie również na pewno będzie łatwiej, jeżeli nie będziesz wszędzie doszukiwał się aluzji. Nieumiejętność radzenia sobie z psychiką nie ma żadnej korelacji z płcią, a brakiem samoświadomości jednostki. O nas. Akceptowałam pomimo wad, wspierałam i dawałam wolność, a kiedy spał obok, przytulałam się i myślałam o tym, jak bardzo go kocham. Emocji mi nie zapewniał (bardzo powściągliwy, przewidywalny typ, a ja takich najbardziej lubię), a w dobrostanie nie żyliśmy. Cieszyłam się po prostu, że mam kogoś, na kogo czekam, aż powróci z pracy (ja pracowałam na miejscu) i na kogo mogłam przelewać swoją miłość i oddanie. Doceniałam najdrobniejszą rzecz, jaką dla mnie zrobił, i szczerze mu za nią dziękowałam. Nie był moim ideałem - ani z wyglądu, ani z charakteru. Ale serce zadecydowało. Nie był dla mnie idealnym partnerem, ale szczerze go kochałam. On jednak ostatecznie postanowił z tego zrezygnować. Czy jest dzisiaj szczęśliwy? Nie wiem. Nie. Ale wspominałam o tym w innym wątku i powtórzę to tutaj - jeżeli seks sprawia kobiecie rozkosz, to ona będzie do niego dążyła. Większość kobiet nie jest masochistkami i nie zrezygnuje z założenia czapki, żeby na złość babci odmrozić sobie uszy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.