Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Pseudon

Użytkownik
  • Content Count

    19
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutralna

About Pseudon

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Strasznie mi sie ciebie przykro zrobilo. Borykam sie z depresja od liceum, wiec kumam cie. Jak dla mie to tylko brutalna sila. Jak przejdziesz ten najgorszy dol, to juz jest z gorki.
  2. nudzi wam sie chlopaki, co?
  3. Ok, super, czyli nie jest tak zle jak tu pisza niektorzy, ze rynek w Polsce jest juz przesycony juniorami itd. Tu napewno bym znalazl prace dosyc szybko, ale jest mi tu chujowo. Wciaz czuje sie jak obywatel drugiej kategorii. Ich kobiety sa fajne, ale niestety Polscy faceci tu sa troche traktowani jak barbarzyncy.
  4. Zaplacilem w moich podatkach tyle kasy, ze tutejsze panstwo nie bylo by mi w stanie tego oddac w moim socjalu przez kilka dekad, wiec nie mam skrupulow.
  5. Pracowalem w korporacji zagranica ponad 10 lat i nie mam za fajnych doswiadczen. Faceci jak kobiety – jaranie sie plotkami, pelno popychadel i lizodupow; nie jestes w ich swiecie, to ogolnie nie liczysz sie – to akurat mi nie przeszkadzalo, bo jestem samotnikiem. Ciagla presja i dokladnie, jak ktos napisal wczesniej, jak trafisz choojowe szefostwo, to masz podwojnie przejbane. I z tego, co piszecie, to tez nie jest fajnie w Polsce w wiekszosci takich miejsc, wiec @Ksanti twoje przypadki korporacji musza byc jakies unikalne. Ale popieram twoja filozofie i entuzjazm. Nie wiem, dlaczego tu niektorzy ci dowalaja; czasami mi to smierdzi klimatem rodem z jednostki wojskowej, gdzie trzeba pognebic kota - malolata. Pracujac jeszcze w/w mialem mnostwo forsy. Bylem w stanie wynajmowac sobie sam kilkusypialniany dom, zrobilem sobie wlasna silke, mini studio do grania, zwiedzilem kawal swiata, bylem sponsorem dla poprzednich partnerek i stwierdzam, dobijajac do 40, ze to nie bylo nic warte. Rzucilem w chooj korpo, chociaz wszyscy mi odradzali, siedze na socjalu, studiuje i chce totalnie przebudowac swoje zycie i zaczynam sie w koncu czuc coraz lepiej - bez niczego, w rozpadajacym sie zwiazku. Teraz pytnie do Panow Programistow. Jak to jest to z rekrutacja seniorow(40-letnich) juniorow w Polsce? Konczyc studia, bo nie chce juz tracic czasu; po roku nauki jestem juz w stanie zrobic stronke frontend i backend (flask i mongodb itp, ucze sie teraz django), mam tez java oracle associate dev se8 cert – jechac dalej z tym ceryfikatem i robic proffesional? Jak to jest pracowac jako freelancer, ktos ma jakies doswiadczenia?
  6. Moje doswiadczenia z sztuk walki: judo - 4 lata. Super doswiadczenie w klinczu jak na amatora. Nie boje sie bliskiego kontaktu, mam odruch lapania za kolnierz(cokolwiek) i sprowadzania akcji do parteru...Boks - 3 lata, nie wiem jak teraz, ale sparingi troche mnie zahartowaly, dopoki nie trafilem na swira, ktory mi po prostu wpierdolil tak, ze przez 1 tyg nie moglem sie pojawic w pracy. MMA - przytulanie sie - nie znioslem bjj: ociernia sie narzadami w parterze i ten tegies (2 miechy). Podsumowanie: polecam wszystkim, ktorzy dostawali wpierdo.l( ja np bylem metalem i napierdal.lo mnie cale skinhedztwo w okolicy, bo myslalo, ze jestem punkiem)
  7. Bo nie toleruje plotkarstwa u facetow, a tu pelno takich cip, korpo-klimaty temu sprzyjaja. Poza tym "pale mosty". W Polsce bylem dosyc lubiany przez znajomkow dopoki nie zalapalem depresji. Dzieki, stary. Zgadzam sie calkowicie z toba...Na kobity zaczynam miec wyjebane. Juz nie wnikam, ale odpierdaala naszym samicom na emigracji: albo przywozisz rodzine albo sie kurwisz. Ok, nie brzmi fajnie. Tak, jestem na zasilku, studiuje programowanie, pasuje i kreci mnie to zajebiscie. W polsce musialem przerwac studia , bo kasa i depresja. Brzmi jak uzalanie sie nad soba, ale niestety mam to po matce - depresja. Bywa ciezko, non-stop walcze ze soba. Fajne z was ziomki. Dzieki za wsparcie. Tesknie za krajem i wydaje mi sie, ze jak pomra te wszystkie "komunistyczne" dziady i zapanuje jakas namiastka uczciwosci i zyczliwosci, to w koncu bedzie fajnie - ale to brzmi. Ale wierze w to!
  8. Witam wszystkich. Moja historia jest pewnie podobna do wielu innych. W sumie szukam tu jakiegos wsparcia, porady. Mam 40 lat i mieszkam zagranica okolo 12 lat. Mam za soba kilka nieudanych zwiazkow i obecnie ciagne nastepny, ktory chce zakonczyc. Totalnie nie odnajduje sie w tym kraju - Irlandia; pomimo tylu lat zycia, czuje sie ciagle wyobcowany. 2 lata temu rzucilem dosyc dobrze platna prace, bo mialem juz dosyc bycia korposzczurem i czulem, ze miekne w tamtej robocie i pomimo, ze mialem dosyc dobra kase, to i tak nic nie oszczedzilem, bo zostalem po prostu zaladowany w kakao przez moje ex - raz z mojej winy, raz - nie... Chce zakonczyc moj obecny zwiazek. Za duzo w nim gierek, brak szacunku, ciagle klotnie, kazdy w koncu robi, co chce, ciagle dowalanie sobie i szukanie na siebie hakow - troche chore. Mam dwie opcje: zostane tutaj, zaczne znow od nowa, jest latwiej finansowo, pomieszkam jeszcze z dziewczyna, poudaje, ze jest ok i przy najblizszej okazji - czyli znalezieniu nowej pracy, moze poznaniu kogos - daje noge. Druga opcja: wracam do Polski, do moich starych, przezimuje u nich, wylecze dola i zaczynam od nowa. Minusy zycia tutaj: samotnosc, zero kogokolwiek - zadnych przyjaciol, kumpli, teraz juz nawet z dziewczyna rzadziej gadam, bo ciagle wali fochy i juz mnie to zmeczylo; wysoki czynsz! Minusy zycia w Polsce: 1 wielka niewiadoma, ojciec jest swirem - nie wiem jak dlugo go zniose :). Nie wiem, co zrobic...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.