Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Morena

Użytkownik
  • Content Count

    14
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutralna

About Morena

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W sumie to jesli faktycznie chodzilo o to, że wspomniałam o byłym, to jestem zdziwiona, że po tym jak mu coś nie pasuje facet tego nie wyjaśni wprost, tylko strzela focha na kilka dni. Ale w sumie to on już tak zrobił kilka razy o jakies głupoty, więc może i tym razem. Najgorsze, że jak baba nie powie wprost bo już tak ma. To znaczy może powie wprost, ale dopiero jak sie go przyciśnie. W sumie jak przypominam sobie jego wcześniejsze powody do obrażania, to i tym razem mógł i o cos takiego. Ale jeśli tak było, to chyba jest szczególnie ciężki człowiek, bo gdyby on wspomniał, tylko że gdzies tam był z byłą, to bym się o to nie obraziła, może trochę by mnie ruszyło, ale nie tak żebym się obrażała na parę dni.
  2. Ale my już spaliśmy ze sobą i to z jego inicjatywy, więc nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Co innego gdyby to miał byc pierwszy seks. A po drugie on przed tym jak wspomniałam żeby mnie odwiedził, sam mówił, że chciałby do mnie przyjść, nawet na początku spotkania cos o tym przebąkiwał, zdanie zmienił dopiero pod koniec randki, że niby już było późno, a on rano miał wyjazd słuzbowy i innym razem. Ale też widziałam chwilę zawahania w jego spojrzeniu. Może faktycznie palnęłam cos nie tak z tym byłym, że zmienił zdanie? Bo jak wspominał o odwiedzeniu mnie przed randką, to wydawał się być do tego nastawiony na tak, sam w końcu to proponował, potem na poczatku randki pytał czy jestem głodna, ja powiedziałam, że w sumie nie bo już jadłam, a on na to czy jakieś okruszki może dla niego zostały, w sumie mogłam zaprosić go wtedy, ale nie wiedziałam, że tak potoczy się sytuacja... No, ale nic, dzisiaj wieczorem spróbuję do niego zadzwonić może jeszcze raz. Wątpię żeby zadzwonił pod wpływem bo on w trakcie tygodnia raczej nie pije.
  3. Choć nie wiem czy to na pewno koniec bo wczoraj późno wieczorem próbował dzwonić, potem ja próbowałam oddzwonić, ale chyba już spał bo nie odebrał... Inna sprawa, że odzywa się po kilku dniach, bo od czwartku do wczoraj wieczora milczał.
  4. Ale serio zerwalibyście znajomość z dziewczyną, tylko dlatego, że wspomniała raz w rozmowie o byłym? Bo nie bardzo chce mi się w to wierzyć...Choć w sumie ok, rozumiem dlaczego mi tak odpowiadacie, bo się wam przyznałam, że jeszcze czasem o tym ex myślę, ale jemu tego nie powiedziałam więc, nie sądzę żeby to był powód.
  5. Wspominałam tylko kiedy pytał czy od dawna jestem sama. On tez coś wspominał o swoich byłych. Na to pytanie zareagował mówiąc "aha" i kiwając głową, także ciężko coś konkretnego wywnioskować, ale genalnie nie wiedzieć czemu nastrój w trakcie spotkania mu się popsuł. Choć inna sprawa, że następnego dnia miał ważne sprawy służbowe i jak twierdził się nimi przejmował, nie wiem. Ale druga strona medalu jest taka, że może sobie też wkręcam bo on z natury jest poważny i miewa takie depresyjne nastroje, szczególnie jak ma jakies niepowodzenia czy stresy w interesach.
  6. Ale jednak kilku facetów, choćby w pracy, teoretycznie nie znających się na damskiej biżuterii, zauważyło, że to pierścionek zaręczynowy, więc sama nie wiem czy się nie zorientował... Tym bardziej dziwne, że przed spotkaniem i na początku spotkania sam poruszył temat, że chciałby mnie odwiedzić, a potem w trakcie siedzenia w barze stał się jakiś pochmurny, próbowałam go zagadywać, ale odpowiadał półsłówkami, jak zapytałam o co chodzi, powiedział, że jest ok. Potem zapytał czy wychodzimy już, myslałam, że jeszcze sie przejdziemy na spacer i zaproponowałam, że może mnie odwiedzi, ale powiedział, że już nie bo rano musi wstać i może następnym razem- już spaliśmy ze sobą, to tym bardziej dziwne. Dlatego własnie podejrzewam, że chodzi o ten nieszczęsny pierścionek, ale może faktycznie był zmęczony, nie wiem, ale dziwna była zmiana jego nastawienia w trakcie spotkania.
  7. Nie. Nie chcę tu gadać o byłym, to zamknięta sprawa mimo wszystko. Zależy mi w pewien sposób na tym nowym facecie, więc chciałabym to jakos naprawić, o ile się oczywiście da.
  8. To kwestia w co kto wierzy, ja wierzę, że w cos takiego jak siła wyższa i wtedy albo się parze układa, albo nie. Może to smieszne dla niektórych, ale dla mnie ma to sens. Ja serio do byłego juz nie chcę wracać, z czystego rozsądku, choć pewną pustke bez niego czuję, ale byłabym głupia gdybym znowu zaczęła się z nim spotykać. I tak dobrze, że juz pół roku wytrzymałam bez spotkań, choć nieraz mi proponował. Ten nowy facet fajny, więc byłoby szkoda, ale zakładam, że to może być też koniec znajomości. W każdym razie czy uda się uratować tą nową znajomość, czy nie, z byłym sprawa zakończona, ale macie rację z tym, że noszenie pierścionka, to niby nic, a jednak symbolizuje coś i znaczy, że jeszcze całkiem o nim nie zapomniałam.
  9. Ok, dzieki za opinię w kazdym razie. Te niezbyt optymistyczne też, bo przynajmniej wiem na czym stoję i już sie trochę godzę z ewentualnym końcem znajomości. Z byłym kontakt mam tylko taki, że on co jakiś czas do mnie pisze i zaprasza gdzieś tam, ostatnio chciał kupić mi bilet na mecz, wcześniej zaprosić gdzieś tam, ale nie biorę go pod uwagę już jako partnera bo to był bardzo toksyczny człowiek, choć nadal czuję do niego jakis tam sentyment... W sumie racja, że powinnam była od razu odesłać ten pierścionek, nie byłoby tej całej wtopy... Ale może tak po prostu miało być z jakichś przyczyn, może ten nowy facet nie jest mi przeznaczony. Mimo wszystko może spróbuję z nim pogadać o tym pierścionku, albo się odezwać. Też nie bardzo wiem co robić bo nie mam 100% pewności, czy go zauważył i uznał za zaręczynowy. Pierścionek miałam na lewej ręce palca zaręczynowego, a wyglądał bardzo podobnie do tego, więc nie wiem czy się połapał czy nie.
  10. Nie oddałam bo tak jakoś wyszło, były chciał do mnie wrócić przez dość długi czas, ale ja już nie chciałam i nie widzieliśmy się od pół roku, sama proponowałam, że odeślę mu pierścionek kurierem (dzieli nas duża odległość), ale nie chciał, więc się bardzo nie upierałam, w końcu to tylko pierścionek. Nie chciałam niczego sygnalizować, planowałam go zdjąć na to spotkanie, ale tak jak pisałam, zapomniałam niestety. Pewnie to koniec znajomości, troche szkoda, choc jeszcze może spróbuje to wyjaśnić jakoś, ale nie wiem czy się uda, z tego co piszecie, a przynajmniej niektórzy, raczej już nie...
  11. Szczerze, to może dlatego, że faktycznie jeszcze w 100% nie zapomniałam o tym byłym, ale z drugiej strony nie wróciłabym juz do niego.. Tak nosiłam ten pierścionek trochę z dawnego sentymentu, miałam go zdjąć na to spotkanie, ale zapomniałam. Niestety raczej mimo że skromny, raczej widać że jest zaręczynowy, a wczoraj siedzieliśmy w barze blisko siebie i mógł go zobaczyć. Ale nie jestem tego pewna z drugiej strony. Pewnie zachowam go na pamiątkę i wrzucę gdzieś do pudełka z biżuterią bo wyrzucać nie zamierzam, w końcu to złoto, ale mam nadzieję, że niedługo dojrzeję do tego żeby w ogóle przestać go nosić nawet z przyzwyczajenia.
  12. Powiedziałam bez namysłu, że nie nie tęsknię, ale czasem go wspominam jak każdą osobę, z ktorą kiedyś się tam spotykałam i że mieliśmy zbyt różne charaktery żeby to mogło się udać. Ale nie wiem czy mi uwierzył...
  13. Czytam to forum już dość długo, więc przeczuwam, że pewnie wielu z was się nie spodoba, ale trudno, może i jakaś mądra rada się znajdzie, o ile jakaś jest w takiej sytuacji. Nie będę się rozpisywać na 10 stron bo problem jest dość prosty. Poznałam faceta jakis czas temu, było kilka spotkań. Wcześniej miałam narzeczonego, do ktorego nadal czuję pewien sentyment, mimo że mineło pół roku od rozstania, więc czasem nadal noszę pierścionek zaręczynowy, tak z sentymentu, jednak nie spotykam się z nim juz ani nie mam kontaktu. Na ostatniej randce, która odbyła się wczoraj wszystko było ok, nawet planowaliśmy pójście do mnie, do czasu, kiedy chwile siedzieliśmy obok siebie przy barze. W pewnym momencie rozmawialiśmy o podrózach, kiedy powiedziałam, że byłam na jednym wyjeździe z byłym zapytał czy za nim nadal tęsknie. Nie wiedziałam o co chodzi, kiedy w pewnym momencie zrobił się jakiś milczący i nie mówił też o co chodzi. Randka dość szybko się skończyła, choć w pozornie przyjaznej atmosferze, to nie chciał nawet do mnie przyjść. I wtedy sie zorientowałam, że zapomniałam zdjąć pierścionka zaręczynowego. Inna sprawa, że nie jestem pewna czy go zauważył bo to dość prosty pierścionek z małym brylantem i białego złota, także nie każdy orientuje sie od razu, że jest zaręczynowy, ale kilka osób w tym mężczyzn zwróciło na niego uwagę, więc być może on też. Jest tutaj jeszcze co wyjaśniać, że rzeczywiście nie mam kontaktu z byłym, czy jeśli zauważył faktycznie ten pierścionek, to znajomośc można uznać za zakończoną i nie ma czego tu prostować? W rezerwacie wiem, że niektóre tematy są głupie i banalne, ale ten (choć zawiniony z dość głupiej mojej winy) taki raczej nie jest, bo teraz nie wiadomo co robić i czy w ogóle da się coś zrobić. Mimo wszystko, że pewnie niektórzy z was będą pisali, że pewnie dalej zadaje się z byłym itd, itp, co jest nieprawdą, to liczę na jakieś sensowne odpowiedzi.
  14. Morena

    Hej

    Czytam to forum już długo, ale teraz sama potrzebuję rady, więc założyłam konto, mam nadzieje, że cos mi podopowiecie w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.