Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

mar

Użytkownik
  • Content Count

    13
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

5 Neutralna

About mar

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie, nie jest do tego pindol potrzebny, ale kobiety to wiadomo, panika. I tak, w przypadku faceta to jest dziwne zachowanie, gdy boi się podejść i sprawdzić czy z kierowcą wszystko ok. Gdybym tak siedział i nic nie robił to miałbym potem myśli, że zachowałem się jak jakaś miękka faja. Wstępny szok, ok, to trwa parę sekund. Upewnienie się o bezpiecznym wyjściu też. Ale zobacz co oni robią po wyjściu. Nikt nie podchodzi, dopiero jakiś koleś się ruszył po chwili, gdy reszta stała i się patrzyła. Według Mnie to słabe zachowanie. Zresztą stali w korku, w takim przypadku upewnienie się o bezpiecznym wyjściu, wyłączenie silnika, włączenie awaryjnych i wyjście z samochodu to może 10 sekund. A każdy się tylko oglądał na innych. A dzwonienie po karetkę to po wstępnej ocenie stanu uczestników wypadku. A nie nie wychodząc nawet z samochodu. Pierwsza pomoc jest bardzo ważna. Bez tego zanim karetka przyjedzie to ktoś może już nie żyć.
  2. Ok, ale bardziej chodzi Mi o lubienie siebie jako człowieka. Tzn. akceptacja swojego wyglądu, swojego głosu itp. Spotykasz się z ludźmi? Zabieranie głosu w towarzystwie łatwo Ci przychodzi? Pomijając to, że pewnie rzadko to robisz, skoro jesteś introwertykiem.
  3. Właśnie obejrzałem film z pewnego wypadku. To co rzuciło Mi się w oczy to zachowanie ludzi po tym zdarzeniu. Wszyscy siedzą w samochodach, dopiero po kilkunastu sekundach zaczynają wychodzić,. Chodzi Mi tu zwłaszcza o świadków płci męskiej. Bo czy nie uważacie, że takie zachowanie jest totalnie niemęskie? Jasne, gdy jest się świadkiem takiego wypadku to mogą pojawić się emocje, ale według Mnie jedyna prawidłowa męska reakcja to natychmiastowa pomoc. W końcu Mężczyzna powinien być racjonalny i odważny w działaniu.
  4. A lubisz siebie? Bo może ta Twoja niepewność na spotkaniach wynika z kompleksów. Aby poderwać nie trzeba być idealnym, ale trzeba siebie akceptować. I być pewnym siebie. Bo one wyczuwają gdy się jest takim niepewnym i zagubionym. I to je odrzuca.
  5. Zgadzam się z przedmówcami. Skoro nie miał oporów przed braniem lichwiarskich pożyczek po to aby grać, to jest wielce prawdopodobne, że nie będzie mógł się oprzeć aby nie zagrać za te pieniądze. To już jest nałóg.
  6. Nieciekawie robi się jeśli ludzie kreują sobie wirtualną rzeczywistość, bo nie lubią swojej. Czyli mają tak nieciekawe i trudne życie, że zanurzają się w alternatywnej rzeczywistości i mają złudne uczucie lepszego samopoczucia. I nie ma nic złego w tym, że ktoś pogra na konsoli, ale dopóki nie robi się z tego nałóg. Jeśli to jest nałóg to coraz więcej uwagi poświęca się tej wirtualnej rzeczywistości, zaniedbując realne życie. A robi się to, bo życie jest takie słabe, że chce się od niego uciec. I koło się zamyka. W Mojej opinii Facebook nie jest zły, ale używany po to aby mieć kontakt z ludźmi. I do tego jest to świetne narzędzie, bez Facebooka trudniej jest utrzymać kontakty, zwłaszcza z ludźmi zza granicy. A używany po to, aby mieć polubienia i uwagę innych i zebrać jak najwięcej "znajomych", jest szkodliwy. Osobiście miałem Facebooka przez kilka lat, Używałem najbardziej podczas studiów, bo oczywiście istniała "grupa" na Facebooku. Potem logowałem się coraz rzadziej, aż w końcu usunąłem konto. Przeszkadzała Mi coraz większa inwigilacja, automatyczne rozpoznawanie Mnie na zdjęciach itp. A także to, że logując się, mimowolnie jednak karmiłem umysł głupotami, bo nie da się nie zwracać w ogóle uwagi na posty, nawet wchodząc z zamiarem tylko pisania na czacie.
  7. Moim zdaniem na pewno lepiej gdzieś popracować jeśli ma się możliwość, niż przez 5,5 roku tylko studiować. Każda praca kształci, buduje charakter. No i będziesz już miał doświadczenie, jeśli jeszcze nigdzie nie pracowałeś. To robi różnicę mentalną, gdy się już gdzieś popracuje. Potem będziesz pewniej wkraczał na rynek pracy po studiach. Ja podczas studiów też miałem wolne weekendy. Kilka razy pracowałem jako promotor w sklepach ze sprzętem elektronicznym, czyli namawiałem do kupienia sprzętu danej marki. Praca kelnera też w porządku. Ogólnie prace z ludźmi są świetne z punktu widzenia samorozwoju, na pewno kompetencje miękkie pójdą Ci w górę.
  8. Nie, dowiedziałem się z pisania, że ona nie jest fit.
  9. Kiedyś wchodziłem na jeden z popularnych czatów i pewna feministyczna rozmówczyni napisała Mi o tym forum. Rozpisywała się o tym jak się z Wami sprzecza. Z ciekawości zajrzałem i tak się zaczęło.
  10. Dwa razy borykałem się z usunięciem naklejki z nr rejestracyjnym z szyby. Ponoć szklarze samochodowi podcinają od spodu takie naklejki i w parę minut zdejmują. Ja używałem lakieru do paznokci i też jakiegoś specjalnego roztworu do naklejek. Potem szorowałem szmatą i delikatnie podważałem żyletką. Trwało to za każdym razem grubo ponad godzinę.
  11. Używam od kilku lat Kindle Paperwhite 2. Jestem zadowolony. Działa bardzo dobrze. Nie wiem jak inne czytniki, ale Kindle ma program na kompa, pozwalający wysyłać e-booki na czytnik przez wifi. Nigdy nie czekam aż się wyładuje do końca, ale myślę, że 2-3 tygodnie spokojnie by wytrzymał. Czytam codziennie przynajmniej przez pół godziny.
  12. Jestem miejskim kawalerem. Forum przeglądam od jakiegoś czasu. Trochę już zebrałem doświadczeń życiowych, więc poczułem chęć rejestracji i udzielania się.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.