Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

weivknip

Użytkownik
  • Content Count

    9
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutralna

About weivknip

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Krótko i zwięźle: czy samotne wyjście na miasto, żeby kogoś poznać to dobry pomysł? Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie, aby wybrać się do jakiegoś baru, usiąść przy ladzie i po prostu posiedzieć, pogadać z napotkanymi osobami. Czy takie akcje mają w ogóle sens? Może ktoś z was pracował jako barman i może się odnieść czy to nie jest traktowane jako coś nienaturalnego?
  2. Wrzucę swoje trzy grosze i przyznam, że zgadzam się z punktem widzenia @AdamGdynia czy @BrightStar. Kobiety mają swoje "mechanizmy", tak samo jak my mamy swoje. Rzecz w tym, żeby być ich świadomym i panować nad nimi. Warto je znać, choćby po to, żeby znaleźć wartościowe kobiety. Być może nie jest to łatwe, bo jak ktoś już wspomniał, takie szybko znikają "z rynku". Na co się tu gniewać? Jeśli idziesz do sklepu, to zawsze chcesz kupić coś najbardziej wartościowego w stosunku do kapitału, którym dysponujesz...
  3. Pytanie do bardziej doświadczonych, którzy mają już takie relacje za sobą. W jaki sposób najlepiej, bez niedomówień, znaleźć kogoś z kim można po prostu spotykać się na seks? Zaznaczę, że nie interesują mnie jednorazowe wyskoki, a dłuższa znajomość, oparta o pewien stopień "przyjaźni". Czy warto szukać tego na portalach randkowych, stawiając sprawę wprost w opisie profilu?
  4. Czytam Wasze posty i wydaje mi się, że widzicie tylko pewną skrajną schematyczną część, której nie odmawiam prawdziwości. Natomiast według mnie, młodym "niewyrachowanym" dziewczynom imponuje przede wszystkim pewność siebie, poczucie humoru i umiejętność swobodnej niekrępującej rozmowy. Natomiast w dalszych etapach życia, kiedy szukają już stabilizacji, pozycja społeczna i majętność mogą przeważać szalę. Zwyczajnie wtedy wpisuje się to bardziej w ich cele (założenie rodziny, wychowanie dzieci).
  5. Dzięki, za uwagi. Chciałbym jeszcze zapytać o jedną sprawę. Być może to banalne, ale powiedzcie mi proszę o czym rozmawiacie podczas spotkań, które się "kleją"?. Odpowiem przy tym na postawione wcześniej pytanie. Tak, spotykam się w większym gronie znajomych. Mam klika grup, które są z różnych środowisk. Często zauważam, że na takich posiadówkach przy piwie tematami są głównie wspominki dawnych czasów lub mówienie o innych znajomych. Pisałem tu, że często na spotkaniach z dziewczynami ogarnia mnie poczucie pewnej pustki. Wynika to głównie z tego, że mój charakter i dotychczasowy tryb życia, nie dostarczał wielu "wrażeń", o których można ciągle opowiadać. Z tego powodu często dochodzi do takiej sytuacji, że właściwie tylko zadaję pytania. Co ciekawe druga strona bardzo łatwo się wtedy otwiera i naprawdę wiele o sobie mówi, natomiast zawsze mam wrażenie, że zamiast skracać dystans skutkuje to zupełnie czymś odwrotnym.
  6. To jest dobre pytanie. Przyznam szczerze, że jestem bardzo krytyczny wobec siebie. Nie jestem do końca zadowolony z miejsca w jakim się obecnie znajduję. Przykładem są sprawy zawodowe, a trzeba przyznać, że to w gruncie rzeczy wypełnia moją codzienność. Z drugiej strony doskonale wiem, że to nie ma większego znaczenia, jeśli chodzi o relacje jakie mnie interesują (nie chcę łatwego seksu). Wielu moich znajomych zupełnie się tym nie przejmuje, gdzie pracują, czy się w jakiś sposób rozwijają, a mimo to mają partnerów i te relacje utrzymują. Jestem świadom, że najpierw trzeba "polubić siebie" i krok po kroku staram się podciągać na tym polu. Zdecydowanie łatwiej jest mi kiedy druga strona zrobi jakiś krok w moją stronę i wykaże jakąkolwiek inicjatywę, jednak powiedzmy sobie szczerze, trudno o to w tych czasach.
  7. Czasami tak, chociaż paradoksalnie moja praca polega na występowaniu przed ludźmi i z tym nie mam problemów. Ogólnie jeśli mam "coś" do zrobienia, wtedy nie czuję tej pustki, która pojawia się na pierwszych spotkaniach z kobietami.
  8. W pierwszych fazach nawiązywaniu kontaktu z kobietami to po stronie faceta leży inicjatywa, dotyczącą spotkań i tego co na nich będzie się działo. Jako introwertyk mam z tym pewien kłopot. O ile dzięki różnym aplikacjom randkowym łatwo mi zainteresować sobą drugą stronę, natomiast zawsze mam problem jak to dalej pociągnąć. Z reguły pierwsze spotkania to 1 na 1, w których strasznie niepewnie się czuję. Potrzebuję czasu aby się z kimś "oswoić" i swobodnie się zachowywać. Niestety spacery, wyjścia na kawę, kino to pomysły, które kończą się tak samo. Po pierwsze nie czerpię z nich żadnej przyjemności. Po drugie zwykle kontakt się urywa i nie dochodzi do kolejnych spotkań (ani ja ani druga strona nie wykazuje dalszej inicjatywy). W związku z tym mam pytanie do osób, które napotykają podobne problemy. W jaki sposób udaje Wam się przełamać pierwsze lody? Gdzie spotykacie się po raz pierwszy? Czy na takich spotkaniach, zdarza się Wam od czasu do czasu po prostu milczeć? Czy pierwsze spotkania są przez Was jakoś planowane (np. kilka lokali, które można odwiedzić), czy po prostu idziecie na żywioł i wszystko klaruje się podczas spotkania?
  9. Wpadłem wrzucić swoje 3 grosze
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.