Jump to content

Sagittarius A

Użytkownik
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

47 Świetna

About Sagittarius A

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @Colemanka koleżanka, która miała męża z Afryki jest aktualnie samotną matką, która szuka nowego mężczyzny. Na razie bezskutecznie. Ja mogę się odnieść tylko do siebie (w kontekście, że ja bym nie mogła być z obcokrajowcem) ale znam kilka mieszanych małżeństw. Wyglądają na udane, ale nie znam ich na tyle blisko by stwierdzić, czy rzeczywiście tak jest. Ot luźne obserwacje.
  2. @Colemanka nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć, bo nigdy o takie rzeczy nie pytałam. Na pewno jedna miała męża z Afryki, bo ma z tego związku dziecko. I może ze dwie miały jakiś ONS na studiach z obcokrajowcami. Co do reszty - nie wiem. Czy ja bym się umówiła na randkę z "ciapatym", jak to określiłaś? Albo czy ja miałam ONS? Dwa razy nie. Ale nie dlatego, że jestem rasistką, bynajmniej. Dlatego, że chciałabym do związku kogoś, kto mówi w moim języku. Znam angielski bardzo dobrze, ale nie na tyle aby rozmawiać, np. o filozofii, o astronomii, czy o fizyce kwantowej. Możesz uznać, że t
  3. @Colemanka wiem o co chodzi, ale wciąż nie rozumiem jak ten temat ma się do mojego wątku. Stąd moje zdziwienie. @maggienovak myślę, że nikt Ci nie da recepty na rozwiązanie tego problemu. Jak tu pierwszy raz weszłam do dałabym sobie rękę odciąć za płeć piękną. I wiesz chyba co dalej Ja mogę się odnieść tylko do siebie i do swoich bliskich. Przy czym na tych drugich nie mam wpływu. Każdy żyje jak umie i jak mu świadomość pozwala. Mnie się oczy otworzyły stosunkowo niedawno, jak zaczęłam obserwować bardziej dokładnie relacje w moim otoczeniu i poddawać w wątpliwość wszystko, co do tej
  4. Można ! I nawet trzeba;) A teraz na serio... Wszystkie Panie, które poczuły się dotknięte moim wpisem- to, że czujecie się obrażone to nie znaczy, że macie rację. Nie uważam, żebym generalizowała bo odniosłam się do swojego środowiska. Nie do całej planety. To są moje subiektywne obserwacje i takie wyciągnęłam wnioski. Tyle. @deomi czy gdzieś w moim wpisie napisałam, że Panowie są idealni ? Myślę, że nie. Po prostu po 3 latach wnikliwej obserwacji MOICH znajomych i rodziny doszłam do wniosku, że Panowie są po prostu bardziej uczciwi w relacjach i życiu. Mniej zakł
  5. @Krugerrand od siebie zawsze wymagałam i wymagam dużo. Może dlatego, że ze sobą spędzam najwięcej czasu uczciwie przyznaję, że nie oczekuję od innych rzeczy, których nie wymagam najpierw od siebie.
  6. Forum czytam od 2, a może już 3 lat. Nie pamiętam, ale od dawna. Większość tematów tutaj przeczytałam, przerobiłam prawie każdą dramatyczną historię. Na początku byłam oburzona retoryką forum i sposobem, w jaki się tutaj opisuje kobiety. Byłam tak oburzona, jak tylko może być oburzona kobieta przed 30- stką, która czyta, że dobija do ściany, nie jest w stanie się zaangażować, a w ogóle to myśli tylko o chadach i bombelkach, najlepiej w duecie I wiecie co ? Macie rację. Nie wiem jak inne Panie, ale mi forum mocno poszerzyło horyzonty. Pewnych informacji się już po prostu nie da odzobaczyć
  7. @Lalka być może brakuje mi poczucia humoru, albo w tym temacie się zupełnie wyczerpał. Przyznaję. Poza tym to jestem kobietą:) I to zupełnie pewną swoich przekonań. Pozdrawiam
  8. @LalkaNie możesz również założyć, że kolega @Patton będzie nieszczęśliwy bez dzieci i koniecznie każdy potrzebuje bombelka, żeby przekonać się czym jest miłość i jaka to ogromna wartość, i szczęście niepojęte mieć dzieciaka. Uważam, że jest to odrobinę aroganckie. Skoro gość mówi, że nie chce i ma to przemyślane to trzeba założyć, że wie co mówi "i mu się nie odmieni". Jeśli Tobie dziecko zmieniło perspektywy na świat to super. Gratuluję z całego serca, bez cienia ironii. Jednak nie każdy taki jest naprawdę są ludzie, którzy nie chcą mieć dzieci i ich nie mają. I wiesz co ? Są zadowoleni z ży
  9. A próbowałeś po prostu rzeczowo i merytorycznie wyjaśnić rodzicom dlaczego podjąłeś taką decyzję? Pytam, bo jestem w podobnej sytuacji. Też dobijam do 30- stki i też coraz częściej pojawiają się pytania, kiedy bombelek ? kiedyś się wkurzałam, aż w końcu uznałam, że może czas merytorycznie rodzinie wyjaśnić dlaczego nie będzie bombelka. U mnie lista argumentów "przeciw" była naprawdę długa i przemyślana. Moja mama co prawda stwierdziła, że jeszcze mi się odmieni, ale już tata (mądry człowiek) uznał moje argumenty. Wiesz, ostatecznie to Twoje życie. A rodzice nie przestaną Cię kochać. Ktoś kied
  10. Może to nie jest takie oczywiste, ale pisałam jako kobieta, bo jestem kobietą ja wiem, że w XXI wieku to dość śmiała deklaracja... trollem nie jestem. Zapewniam. Co prawda liczyłam na konkretne odpowiedzi gdzie warto zakładać konto, a gdzie nie. Niestety wątek stracił sens po kilku postach dotyczących tindera. Co mi tylko udowadnia, że nie ma sensu pytać ani na forum, ani tym bardziej zakładać konta gdziekolwiek. Większość miejsc w Internecie wygląda niestety podobnie. Strata czasu. Więc w sumie mi pomogliscie;) pozdrawiam wszystkich
  11. Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Za Tindera chyba jednak podziękuję, istnieje taka możliwość, że są tam ludzie szukający związku, jednak chyba jestem na to już za stara. Ostatni raz miałam do czynienia z portalami społecznościowymi jakieś 15 lat temu (gimnazjum - nasza klasa), więc szukam raczej czegoś łatwego w obsłudze i może skupiającego nieco starszych ludzi niż nastolatków;)
  12. Cześć, Mam pytanie do żeńskiej oraz męskiej części forum. Jaki portal randkowy polecacie (jeśli taki w ogóle istnieje), dla osoby prawie 30 letniej, która nie szuka przygód na jedną noc? Nie mam facebooka, instagrama czy jakiegoś innego medium społecznościowego i wolałabym raczej się w to nie bawić. Nigdy nie zakładałam też konta na serwisach randkowych i nie za bardzo się orientuję, gdzie warto, a gdzie lepiej nie zaglądać. Może ktoś ma jakieś pozytywne doświadczenia?
  13. Przyznaję, że się zdrowo uśmiałam jak to przeczytałam. Tak się właśnie kończą wszystkie moje dyskusje z "ludźmi wiary". Pogadane. Bóg istnieje, bo Ziemia jest jedyna w swoim rodzaju, genialnie wprost zaprojektowana, a każde cudowne stworzenie na tejże planecie jest niewątpliwie dziełem Boga. Nie możesz w żaden sposób tego udowodnić, to jest Twoje zdanie, nie poparte niczym. Oprócz emocji i wiary oczywiście. Owszem. A to na jakim jest poziomie ? Skąd to przekonanie ? Dlaczego jesteś tak pewny swojego ? Aaaa już wiem. Pewnie dlatego.... Nie jestem w s
  14. Myślę, że zarówno w szeregach ateistów, jak i wierzących (w CO lub KOGO - kolwiek by nie wierzyli) zawsze znajdziemy grupę osób fanatycznych i z takim się nie da dyskutować. Albo ja nie umiem. Natomiast czytając ten temat nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że to raczej Panowie wierzący na siłę pragną coś udowodnić. Coś, czego z założenia nie da się udowodnić. Jednak muszę się do kilku kwestii odnieść. "Wielki Wybuch nie wziął się z dupy". No własnie być może się wziął "z dupy", jak to autor wątku określa. Ja bym raczej użyła określenia, że istnieje spore prawdopodobi
  15. Nie sądziłam, że złamię kiedyś swoją zasadę nie udzielania się w Internecie, ale jak czytam posty koleżanki tamelodia, to aż mnie wewnętrznie skręca. Jak ja się cieszę, że nie mam tak ograniczonego myślenia ! Gdybym nie była ateistką chyba bym odprawiła jakieś modły w intencji zdrowego myślenia i swojego podejścia do życia. Mam dla Ciebie kobieto radę. Nic nie zmieniaj. Zostań przy Tym facecie, namów go na dzieci (byle szybko, bo się nie wyrobisz w czasie). Ile chcesz mieć tych dzieci ? 2 pewnie ? chłopca i dziewczynkę ? I dom za miastem z białym płotkiem, psem i paprot
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.