Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Mattheo

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    336
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

267 Świetna

1 Follower

About Mattheo

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

566 profile views
  1. A skąd wiesz, że relacja pani jest obiektywna i w 100% zgodna z prawdą?
  2. Czyli pani nie oferuje nic poza ładnym opakowaniem i dobrym seksem. Moim zdaniem nie ma opcji byś ją sobie ułożył, bo jak zaczniesz trzymać ramę i wprowadzać swoje zasady, to na Twoje miejsce (zakładając, że jest atrakcyjna) jest już 10 chętnych cuckoldów, którzy będą jej usługiwać z przyjemnością. Odpowiedz sobie na pytanie, czy sam seks jest wyżej w Twojej hierarchi od spokoju ducha i niezależności.
  3. Uwierz mi, że lepiej być samemu niż zadawać się z taką "ekipą". Zachowanie "kolegi" jak na typowego prostaka przystało, dziwi jedynie bierność reszty, która zapewne ma przy tym jeszcze ubaw. Nie ma co się martwić, że zostaniesz sam. Będziesz miał czas by popracować nad sobą, zwiekszyć zdolność zarobkową, zacząć uprawiać sport, czy cokolwiek produktywnego co zwiększy Twoją pewność siebie. Poprawiając swoją jakość jako człowieka, przyciągniesz do siebie lepszych ludzi, którzy będą Cię szanowali, a nie jakichś prostaczków, którzy chcą się pośmiać.
  4. Ja bym dał sobie spokój, za dużo czerwonych lampek. Ani z tego seksu nie będzie, a LTR tym bardziej, a jeśli by był to tylko do jednej bramki. 1. 2. Oczywiście plus dla Ciebie za ładne odbicie shittestu, ale taka roszczeniowa postawa na początku znajomości z jej strony... Pomyśl co może być później. 3. Masz dobrego kumpla 4. Myślę, że to nie przypadek, ze żaden z jej związków nie trwał dłużej, zapewne były one nastawione na spełnianie jej potrzeb + w łóżku była lipa, o ile w ogóle coś było.
  5. Zobaczysz co będzie za kilka lat, gdy Ty będziesz na wyżynach swojej atrakcyjności, a u Twojej będą się pojawiać pierwsze oznaki starzenia (o ile już się nie pojawiły, jeśli tak to z czasem będzie tylko gorzej). Już abstrahując od tego, widać tutaj ewidentny konflikt interesów ze względu na tą różnicę wieku. Dla niej to już praktycznie ostatni dzwonek, a jeśli Ty chcesz jeszcze kilka lat rozwijać firmę i skupić się na sobie, to ciągnięcie tego dalej nie ma sensu. Szczególnie jeśli jesteś ponoć przystojny i czujesz się dobrze w towarzystwie młodszych, to nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem sobie młodej laski, która nie będzie miała parcia na bobo, do czasu oczywiście.
  6. Oczywiście, ale czerpanie pełnej przyjemności z tego typu układów wymaga odpowiedniego nastawienia w głowie, aby lawirować sobie między różnymi paniami, zbytnio się nie przywiązywać emocjonalnie i nie mieć innych oczekiwań poza konsumpcją i zaspokojeniem potrzeb.
  7. A ja sądzę, że jednak sporo w tym prawdy. Oczywiście wygląd jest czynnikiem, który Cię może zdyskwalifikować już na samym starcie i wtedy żadna pewność siebie i żadna aura nie pomoże. Chodziłem swego czasu trochę po klubach i widziałem sporo gości, którzy mieli wygląd, a i tak nic nie potrafili zdziałać, bo zamiast podbić to czaili się i myśleli, że laska sama podejdzie.
  8. Pójście w stronę drugiej skrajności, czyli totalnego odcięcia się i izolacji od kobiet też nie jest moim zdaniem dobrym rozwiązaniem. To, że np. spróbujesz swoich sił na portalach randkowych nie będzie oznaczało, że robisz to pod kobiety, a dla siebie by przełamać się i trochę się oswoić z tym mitycznym small talkiem i gadaniem o pierdołach. Z większością kobiet niestety nie porozmawiasz na jakieś górnolotne tematy, od tego są kumple, chociaż z tym też bywa różnie.
  9. Spierdalaj jak najprędzej. Zerwie znajomość z "przyjaciółką" to znajdzie sobie kolejną, jeszcze lepszą. Nie łudź się, że zmieni dla Ciebie swój dotychczasowy tryb życia i nawyki. Ogólnie takie imprezowe dziewczyny, dodatkowo mające problem z dragami to nigdy nie będzie dobry materiał na związek, co innego na seks. Tylko problem polega na tym, że Ty już się w to zaangażowałeś emocjonalnie.
  10. Nie wszystkie (o dziwo) laski afiszują całe swoje życie prywatne na social mediach. Tak, czy inaczej daj sobie spokój.
  11. Doskonale rozumiem autora, bo sam kilka miesięcy temu byłem w analogicznej sytuacji. Były imprezy, wyjścia, używki przez kilka lat w okresie liceum-studia, było tylu "kolegów", dla których szczytem ambicji jest praca na magazynie za granicą. Żałuję trochę, że tak późno zdałem sobie sprawę, że to było tylko marnowanie czasu i blokowanie swojego potencjału. Mimo tego staram się nadrabiać stracony czas, obrałem własną drogę i powoli, powoli zaczynam stawiać podwaliny pod satysfakcjonujące życie nie oglądając się na reakcję otoczenia. Tego samego życzę autorowi.
  12. @BrightStar Tak, z własnego doświadczenia, aczkolwiek nie mam na myśli podchodzenia do lasek na ulicy, czy w klubie, bo nigdy nie potrafiłem się przełamać. Kwestia destrukcyjnych schematów myślowych w głowie i kiepskiej samooceny. Jedyne fajne relacje, czy interakcje z kobietami udawało mi się osiągnąć wychodząc do ludzi i na zasadzie znajoma znajomej itp. Wychodzenie do ludzi to niekoniecznie musi być zaczepianie lasek na ulicy na wariata w stylu PUA, można wychodzić na miasto, czy gdzieś w ramach hobby i budować sieć znajomości. Im większa sieć znajomości, tym więcej może się pojawić sytuacji sprzyjających znalezieniu kogoś do związku, czy do konsumpcji w zależności od potrzeb. Miałem kilka podejść do Tindera i mimo wielu dopasowań ciężko było się umówić, a tym bardziej nawiązać jakąś relację, nawet krótkotrwałą. Co do Badoo to w sumie nigdy nie korzystałem i nawet nie wiem na jakiej zasadzie to działa. Być może spróbuję za jakiś czas, bo na razie jestem na nofapie i dałem sobie bana na portale randkowe. Pozdro
  13. Wiadomo, że większą szansę na sukces masz podbijając do dziewczyn w realu niż pisząc na Tinderze, gdzie jesteś jednym z wielu i toniesz w morzu innych wiadomości.
  14. Taki gość jest większym szkodnikiem dla społeczeństwa niż niejeden kryminalista i przyczynia/przyczyni się do cierpienia wielu osób na tym świecie. Oczywiście gdy inni będą cierpieć, bo zostali oszukani, on będzie sobie siedział w nowej fureczce za sprzedaż książek i śmiał się z nich wszystkich. Handlarz heroiny ma już więcej moralności.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.