Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Anonim84

Użytkownik
  • Content Count

    97
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

63 Świetna

About Anonim84

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Z jednej strony trening, z drugiej nie przesadzajmy, W sklepach też na pewno się fajne dziewczyny trafią.
  2. Trzeba się przełamywać i tyle. Z ekspedientkami i z paniami w banku to już bardziej naturalnie można coś powiedzieć od siebie, zażartować. A później już wszędzie działać.
  3. Moim zdaniem to pora zmienić miejsce i wyjść z netu. Tam to już jakieś ostatnie dziwolągi zostały. Wiadomo, wyjątek zawsze się może trafić. Ogólnie paniom się mocno w głowie przewraca, ale już większy sens ma poznawanie na żywo gdziekolwiek, jakieś ekspedientki w sklepie itp. Szkoda oczu na portale. 7 lat temu to była jeszcze inna bajka. Dużo rozmawiało normalnie, nie było problemu się spotkać na herbatę, spacer, a teraz dno.
  4. Poznałem kilkanaście Ukrainek i nie zauważyłem, żeby były puszczalskie. Kiedyś się z jedną umówiłem w kawiarni i mnie zapytała, dlaczego Polacy uważają wszystkie Ukrainki za łatwe i takie głupoty od razu piszą na portalach randkowych. Ja ją pocieszyłem, że do Polek to samo piszą. Moim zdaniem są trochę bardziej pozytywnie nastawione do życia i bardziej energiczne. Może jak przyjadą do Polski, to jest to dla nich lepszy świat i dlatego. Koleżanka mi mówiła, że jak nad morzem pracowały w restauracji to takie uśmiechnięte były, a Polki pracowały jak za karę. Wiadomo, że wszystkie kobiety patrzą na status mężczyzny, z każdego kraju. Sporo pięknych Ukrainek widziałem. Urodę często mają, ale żeby łatwe były, to bym nie powiedział. Przeważnie się ze swoimi wiążą.
  5. Obawiam się, że to się łączy. Jak będziesz miał samochód za dwie bańki, to będą Cię zauważać modelki, jak i szare myszki. W innym wypadku nawet szare myszki mogą nie zauważać. Królowie życia biorą wszystko. 20% mężczyzn w historii świata się rozmnożyło, kobiet 80%. Aczkolwiek i tak warto się rozwijać nawet do poziomu około średniego. Wreszcie będziesz miał normalne życie. Może panny nie będą sikały po nogach, ale będziesz sobie żył na luzie, miał trochę kasy, a nie fobie i uzależnienia w piwnicy, które mogą Cię zaprowadzić do tragedii. Bardzo podobną historię masz do mojej, poza wątkiem kryminalnym. Jak byłem w Twoim wieku to też się znalazłem na dnie i stwierdziłem, że dłużej tak nie wytrzymam, To było 10 lat temu. Jestem wysoki, czasem słyszałem, że przystojny. Też byłem prawiczkiem, aż tak uzależniony od porno nie byłem, ale oczywiście było. Od tego czasu zacząłem pomału z tego wychodzić. Sam poszedłem do psychologa itd. Zacząłem coś robić w życiu pomału. Więcej wychodzić z domu, podejmować jakieś prace, choćby tymczasowe, kursy. Ćwiczyć siłowo, trochę biegać. Z czasem było lepiej. Dochodziły mi nowe zainteresowania, w których się rozwijałem i zacząłem odnosić jakieś sukcesy. Uczyłem się też języka. Wyjechałem za granicę do pracy. Jakoś tam wracałem powoli do społeczeństwa. Wtedy modne stało się PUA, zacząłem czytać materiały. Działać w necie, później podchodzić na ulicy. Niewiele z tego wynikało, aczkolwiek zdarzały się jakieś starsze ode mnie kobiety, z którymi mogłem mieć sex, ale długo czekałem. W końcu wybrałem się do klubu i spotkałem podpitą dziewczynę, z która straciłem prawictwo. Chyba jednak lepsza opcja niż Roksa. Całkiem miło wspominam. Podchodzenie na ulicy dało mi jakąś pewność siebie, po czasie prawie każda stałą ze mną na tej ulicy i gadała, nie uciekały, ale niewiele z tego więcej wynikało. W necie widzę, że teraz jest masakra. 8 lat temu nie było problemem się umówić na kawę, na spacer. Można było normalnie popisać. Teraz jest słabizna. Z moich obserwacji i z tego co czytam, musisz być co najmniej 8/10, żebyś był atrakcyjny i miał duże branie. Jak jesteś 6/10 to i tak jesteś niewidzialny dla kobiet. To jest zero-jedynkowe u nich. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Każda chce lidera, gwiazdora, a nie przeciętnego gościa. Ale milion razy lepiej być przeciętnym gościem, niż chorym człowiekiem pogrążonym w dziwnych myślach, który z domu nie wychodzi, bo to droga do katastrofy. Czy ja dobiję do poziomu lidera kiedyś, nie wiem, ale nie wolno ustawać na pewno w swoim rozwoju i trzeba iść naprzód. Teraz mam już jakieś tam swoje miejsca, gdzie mnie ludzie lubią, trochę kasy, którą staram się pomnażać i jestem w 100 razy lepszym miejscu niż 10 lat temu. Tego też Tobie życzę.
  6. W Afryce to samo, kiedyś się na Badoo tak bawiłem. Można się poczuć jak atrakcyjna kobieta w Polsce. Same często zaczepiają. Parowanie i pisanie leci tak, że nie zdążysz się ogarnąć. Ameryka Południowa pewnie też. Nic w tym dziwnego. Jesteśmy dla nich atrakcyjny i egzotyczni, do tego w biednych krajach uważani za bogatych, więc mamy tam wysokie SMV.
  7. Dla mnie tak samo. Nigdy nie rozumiałem, jak on może nauczać, a jeszcze ma pozytywne komentarze pod swoimi filmikami. Zawsze się uśmiałem przy tych jego podejściach i rozmowach jak przeciętnych gość, których żadnych podręczników nie czytał. Cześć, dokąd idziesz, na studia? a co studiujesz? I co fajny kierunek? Aha, a ja skończyłem tamto. I co, będzie praca po tym? A co w weekend robisz? Może się ustawimy na jakieś piwko? Wpisz mi swój numer. I koniec gadki. Itp. walił typowymi pytaniami, przeprowadzał wywiad i on ma kogoś czegoś uczyć? Później, jak się ktoś przyczepi, to mu napisze, że nie ważne co mówisz, ale jak mówisz, co też każdy powtarza, a 93% komunikacji jest niewerbalne.
  8. Haha, dawno się tak nie uśmiałem, dzięki. Ale macho. Pewnie wielu takich cudaków-coachów się pokazało na fali popularności tego.
  9. Analconda chce chociaż przez miesiąc pożyć jak prawdziwy Chad.
  10. Jak ktoś jest debilem, to nic nie poradzisz. Może dziadkowie źle wychowali, może co. Mnie też dziadkowie zostawili spadek, który lekko już pomnożyłem, więc nie jest tak, że tego nie szanuję. Jak masz taki kapitał, to go możesz pomnożyć i później żyć na dobrym poziomie, to chyba oczywiste. Ale jak ktoś nie ma żadnych hamulców, to tak kończy. Zdaję sobie sprawę, jak na to oszczędzali, co jedli, w jakich ubraniach chodzili. Zresztą to widziałem cały czasy. Często mi to powtarzali, więc jak mógłbym to zmarnować?
  11. Nie wiem, co jest właściwie ciekawego w tym filmiku? Nie wiem, może się stary robię i takie pajacowanie i rzucanie sucharów mnie już nie bawi?
  12. Jakie zabranie ukochanej. Dziewczyna zlewa tego kolegę, nie jest nim zainteresowana, więc co tu się zastanawiać. Niech podrywa, jak chce.
  13. No niestety, to choroba naszych czasów, że wszystkim się wydaje, że są arystokracją, tylko na jakiej podstawie? Ma 100 milionów złotych na koncie lub więcej, tytuł, pałac, służbę, i 5 tysięcy ludzi na nią robi? No chyba nie, więc pora skończyć usługiwać "księżniczkom", bo wymrzemy jak dinozaury. Coraz więcej facetów to zauważa, ale daleka droga jeszcze. Wskaźnik dzietności myślę, że wiele mówi, gdzie kobiety to kobiety, a nie "księżniczki". My mamy 1,3, jeden z najniższych na świecie, więc nasze panie są niestety w czołówce od końca.
  14. Bykowe już jest. Ci co mają dzieci dostają 500+, a bezdzietni, jak ja, się na to składają w podatkach. Teraz się nie nazywa rzezy prosto z mostu, tylko bardziej sprytnie się niewygodne rzeczy wprowadza pod ładnymi hasłami.
  15. Ja mam dobrą historię w tym temacie. Rok temu chodziłem w weekend po nocy i natknąłem się na podpitą dziewczynę, która wyraźnie miała ochotę. Cześć, cześć, wiele nie gadaliśmy. Jak już się zaczęliśmy zapoznawać, to pojawił się jakich gość, który coś tam nieśmiało mówił, żebym ją zostawił, czy nie widzę, że sobie wypiła. Ja ok ok. Ona chciała kupić alkohol i do mnie jechać. No i tak to chwilę trwało. On mówił, że ona taka do końca wolna nie jest, a ona że jest. No i jej postawił ultimatum: jedziesz z nim i się nie znamy, albo ze mną. Ona powiedziała: jadę z nim. No i się odwrócił i poszedł. Po całej akcji, wiadomo było bzykanie, wymieniliśmy się FB, nic z tego nie wyszło, nie pasowalibyśmy do siebie, nie spotkaliśmy się już, chociaż niby planowaliśmy na początku. I po kilku miesiącach widziałem, że miała już z nim zdjęcie. A dzisiaj zobaczyłem fotkę, jak się za ręce trzymają. No nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. A dodam, że ona nie jest jakaś miss. Co ten facet ma w głowie? Wygląda na niegłupiego, no ale zbyt miłego, nice guy pewnie typowy, jak można być z dziewczyną, która taką akcję w twarz mu zrobiła? Niektórzy się nigdy nie nauczą, albo po iluś latach i wielu takich zagraniach kobiet.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.