Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Szary Szarak

Użytkownik
  • Content Count

    16
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutralna

About Szary Szarak

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A wy jak mierzycie? 🤣🤣 * zdjęcie poglądowe z neta było dopisane : niebieski 12cm czerwony 15cm żółty 16cm
  2. Od strony brzucha 13, 13,5 a „nawet” 14cm jak się bardziej nakręcę (najsłabszy wynik pomiaru). Takie szczere, bez dodawania sobie. Przykładając linijkę obok czy po drugiej stronie 15-16cm ale to raczej niepoprawny wynik, chociaż z tego co słyszę różnie mierzą. Tak, myślę, że zadowolona skoro były kolejne razy i dalej są. Co ciekawe, wspomniała, że długością taki jak jej byłego. A mówiła, że były miał 16 więc albo ją okłamał, albo dziewuchy nie za bardzo mają dokładną miarkę w oczach. btw obwód mi pomaga, bo też 13-13,5 😅
  3. Musze się zgodzić, że przez masturbację (do porno, no bo co mam sobie walić do krajobrazu czy w myślach coś wyobrażać? To jest akurat średnio przyjemne) zmienia się wiele rzeczy na niekorzyść, jest to gdzieś w podświadomości. Na własnym przykładzie odczuwałem problemy ze wzwodem a gdy już doszło do sexu z inną laską wzwód był powiedzmy na 80-90% erekcji podczas gdy w domu bardziej mi stawał (100% erekcji) przy jakimś ostro porno z tematyki którą lubię. Samo to było bardzo niepokojące i dało mi do myślenia. Obecnie od krótkiego czasu jest nofap + brak porno i to już daje pierwsze pozytywne efekty, szczególne podczas spotkań na sex, co polecam każdemu takie rozwiązanie. Teraz jestem mądry bo mam relację opartą na sexie FWB, ale wcześniej gdy nie miałem to inaczej myślałem i była właśnie masturbacja i porno. Co w takim razie poradzisz gdy nie ma się stałej dziewczyny/żony/kochanki/fwb. Masturbację bez porno? Słaba przyjemność. Divy?
  4. Nie chodzi mi o to, żeby zamykać się na innych ludzi, odrzucać ich bo „dobrze mi samemu”. Trzeba mieć piękne relacje z innymi ludźmi. Ale nie uzależniać, że jest się szczęśliwym tylko i wyłącznie wtedy, gdy się kogoś ma, bo ludzie odchodzą w różnym znaczeniu tego słowa i to gwarantuje nieszczęście, jeśli ma się takie podejście. Chodzi o to, żeby świat się nam nie zawalił, gdy taka Ewa od nas odejdzie.
  5. To proces, który wymaga trochę czasu. Zależy jak długo trwała relacja, inaczej jest gdy było się z kimś 8 miesięcy a inaczej gdy 8 lat. Przede wszystkim powinieneś się skupić na sobie. Nie wchodzić w inne związki dopóki Ci nie przejdzie, bo krzywdzisz nie tylko siebie ale też kogoś. Przekalkuluj tamtą relację, pomyśl o wszystkich negatywach i pozytywach. Na pewno popełniłeś jakieś błędy, ona najprawdopodobniej też. Chodzi o to aby wyciągnąć wnioski, nie popełnić tych samych błędów (np. byłeś za bardzo kochliwy, miły, narzucałeś się, chciałeś spędzać z nią coraz więcej czasu - ogranicz to.). Tak jak mówiłem skup się na sobie. Rozwój fizyczny. Zacznij ćwiczyć, dbać o siebie. Siłownia, basen, sporty walki czy inne aktywności - jest tego trochę, ale dobrze mieć zadbane ciało. Rozwój mentalny. Zacznij się czymś interesować, znajdź swoje hobby, coś co Cie interesuje i sprawia Ci frajdę. Dla każdego to co innego. Czytaj ciekawe i pouczające książki, filmiki na YT o rozwoju. Ucz się / poszerzaj więdzę z języków obcych, innych rzeczy, które mogą się przydać na polu zawodowym. Zadbaj o kontakty z rówieśnikami. Zaniedbałeś jakieś znajomości, przyjaźnie? Odnów je. Powiedz swoim najlepszym kumplom, że masz problem, potrzebujesz towarzystwa bo zwariujesz. Jeśli to byli prawdziwi kumple - wierz mi, przyjmą przeprosiny i wyciągną pomocną dłoń - ja tak zrobiłem. Uczęszczaj na wspomniane kursy/zajęcia/aktywności to pozwoli Ci nawiązać inne, nowe znajomości. Żyj, rozwijaj się w tych wszystkich płaszczyznach. Miej zaplanowany każdy dzień, żebyś nie siedział dupą na kanpie i nie rozmyślał jak to brakuje Ci Ewy. Zrozumiesz, że nie byłeś bezwinny, ale dzięki rozwojowi będziesz miał większą wartość, szacunek do siebie. Kobiety widząc gościa, który jest zadowolony ze swojego życia, spełnia się, jest szczęśliwy ze sobą, ma swoją wartość i szacunek do siebie automatycznie zaczynają za nim gonić. I pamiętaj, szczęśliwy musisz być sam ze sobą. Kobieta ma być dodatkiem, a nie fundamentem Twojego życia i szczęscia.
  6. Witam Braci po krótkiej przerwie. chciałem powiedzieć, że doszło do kolejnego podejścia do seksu z w/w dziewczyną. Mając na uwadze wcześniejsze obawy uzbroiłem się w sildenafil. Przewidując mniej więcej za ile może do tego dojść zażyłem tabletkę. Po jakimś czasie zaczynałem odczuwać jej działanie, pojawiała się erekcja przy tańcu, obmacankach, buziakach. Niestety między czasie doszło do nieprzewidzianych przeciągnięć czasowych, był też alkohol. Kiedy finalnie doszło, że poszliśmy do łóżka naszły mnie znowu najgorsze myśli, że nie wyjdzie, że brak wzwodu. I tak się stało, stres, wzwód niewielki. Czułem milion negatywnych myśli, złość na samego siebie, zażenowanie. Dodatkowo ta dziewczyna zaczęła się zastanawiać czy coś jest z nią nie tak, czy nie podnieca mnie. Widziała, że jestem spięty całą sytuacją. Powiedziałem, że mam gorszy, stresujący dzień. Jednak cała akcja rozegrała się pozytywnie. Owa dziewczyna wyciągnęła pomocną dłoń, była czuła, cierpliwa, wyrozumiała i dosłownie wzięła sprawy w swoje ręce. Z pomocą lodzika udało się uzyskać wzwód, który był wystarczający do odbycia stosunku, kiedy w nią wszedłem wszystko zaczęła wracać do normalności, mały robił się większy i twardszy. Kolejne 4 razy nie wymagały przyjmowania żadnych wspomagaczy, problem siedział gdzieś w główce, gdy po wieloletnim związku doszło do abstynencji seksualnej a była jedynie masturbacja. Dodatkowo polecam, gdy ma się seks-partnerkę no fap, jestem bardziej nakręcony na spotkaniu i jest ciekawiej w łóżku. Chciałem powiedzieć, że nie ma co się ograniczać w rozwiązywaniu takich problemów jedynie do zażywania środków z syldenafilem, bo można się przeliczyć. Owszem jest to jakiś wspomagacz ale lepsze efekty dało przynajmniej w moim przypadku spokojniejsze zapoznanie się i oswojenie z naszymi ciałami oraz postawa wyrozumiałej seks-partnerki. Pozdrawiam.
  7. Zapewne większy wacek wyeliminowałby moje kompleksy. Brak mi pewności siebie, wieloletnia a zaraz moja jedyna partnerka seksualna sprawiły, że tak naprawdę nie mam porównania z innymi kobietami w tej sferze. Mam myśli takie, że jeśli wcześniejszej partnerce wszystko odpowiadało to wcale nie oznacza, że innej będzie, tym bardziej, że ta jest wyższa i ma troche szersze biodra. Dla ciekawych o jakim rozmiarze mówię. Nie wiem jaka jest prawidłowa metoda mierzenia, bo w sieci się roi od sposobów. Zakładając najkrótszy sposób pomiaru (przyłożenie linijki do kości łonowej - niebieska linia na rysunku), ze względu na leciutki łuk zakrzywienia, coś jak u banan i zmierzenie tej „krótszej” górnej części to wychodzi jakieś 13-13,5 cm czasem ciut mniej w zależności od podniecenia ale średnio 13cm. Sposobem ala żółta czy czerwona linia jakieś 1-1,5cm więcej. Jest sens się brać z takim sprzętem za podboje czy lepiej odpuścić i uniknąć rozczarowania dziewczynie i późniejszych ewentualnych przykrych plotek na mój temat i jeszcze większych kompleksów i lepiej będzie poszukać znowu niższej, drobniejszej.
  8. Racja Bracie, jednak pornole zostały u mnie drastycznie ograniczone. Wiem, że tam są sami z wielką pałą, ale jest jednak świadomość realnego rozmiaru, „średnia długość”, internet i wszelkie dyskusje na nim na ten temat. Jeśli chodzi o tą dziewczynę to jest w moim typie, podoba mi się i nie sądze aby to było problemem wzwodu, bardziej moje lęki i kompleksy.
  9. Zapewne jest tak jak mówicie Bracia. Jeśli mam być szczery to rzeczą, która mi tego nie ułatwia jest niezbyt imponująca wielkość fujary i obawa, jak potencjalna partnerka zareaguje, czy ją zaspokoję i inne.. tak tak, powinienem się skupić na sobie, nie myśleć o tym jak ona zareaguje/co powie itp., ale nie ma też co ukrywać, że rozmiar nie ma żadnego znaczenia. Co prawda wieloletnia ex-partnerka nigdy mnie nie wyśmiała i nie zarzuciła niczego, ale była ona jedyną kobietą z którą miałem sex, więc jeśli kolejna zareaguje również normalnie to może uda mi się pozbyć swoich blokad/kompleksów.
  10. Patton, dostałem informację o otrzymanym w dniu dzisiejszym ostrzeżeniu za nieprzywitanie się, jednak to uczyniłem.
  11. Myślę, że problem byłego związku jest przepracowany. Był tam niezły syf, EX zrobiła się straszną księżniczką i ostatecznie to ja odszedłem. Nie mam ochoty wrócić do byłej, tęsknota minęła. Do innych lasek czuje pociąg tylko chyba ten stres przed stosunkiem mnie blokuje i nie ma wzwodu.
  12. Prawie 25 lat. Używki to sporadycznie alkohol. Dbam o siebie, trenuje na siłowni. Nie mam przewlekłych chorób, ostatnio robiłem badania krwi, wszystko ok. Jeśli chodzi o doświadczenie seksualne to 1 partnerka - ponad 7 lat związku, można by powiedzieć, że przerabialiśmy wszystko ale kilka miesięcy temu było rozstanie. Inne kobiety to same pocałunki, macanki itp bez kontaktów intymnych. Problemy pojawiły się, powiedziałbym teraz, po rozstaniu, kiedy jest próba sexu z inną kobietą. Ochota na seks jest. Wzwód normalnie jest przy sytuacjach niestresujących.
  13. Bracie, zakładałem temat w dziale przywitań a co do avatara.. cóż wbrew pozorom to jest avatar, ale fakt pomyślę nad innym. Dziękuje Bracia za rady, mam nadzieję że farmakologia okaże się silniejsza niz „psychika” i pomoże mi przełamać tą barierę.
  14. Witajcie Bracia, Ostatnio miałem trochę nieprzyjemną dla mnie sytuację. Impreza u znajomych, alkohol, dziewczyna z którą świruje i mi się bardzo podoba, wolny pokój ... i brak wzwodu. Może alkohol też miał w tym swój udział, ale problem siedzi chyba w mojej głowie i zjadł mnie jakiś stres. To nie pierwsza taka sytuacja, gdy np. były pocałunki, macanie, wszystko zmierzało do seksu a ja czułem, że nie ma wzwodu więc się grzecznie wycofywałem, żeby nie wyjść na impotenta. Normalnie w domu, na basenie, rano, czy nawet pracy gdy mam jakiś kontakt z atrakcyjną kobietą to wzwód jest. Od kilku miesięcy jestem wolny, wcześniej był wieloletni związek i żadnych takich problemów nie było. Po powrocie z imprezy oczywiście chęć i wzwód był, oraz żal do siebie, że tak wyszło. Tamta dziewczyna jest mną zainteresowana i na pewno będzie jeszcze kolejne podejście. Wiem, że trzeba wrzucić na luz, nofap ale to się dzieje jakoś samo i potem jest klapa, jest mi wstyd. Presja, że znowu nie będzie wzwodu powoduje dodatkowy stres a w efekcie brak wzwodu. Jak sobie pomóc? Czy dobrym sposobem będą jakieś proszki z sildenafilem ? Jeśli tak to jakie polecacie bo trochę tego jest (maxi gra, max on i jakieś inne). I jaką dawkę wziąć? Wystarczy 1 tabletka 25mg czy lepiej wziąć dla pewności dwie?
  15. Witajcie Bracia, potrzebuję porady jak dalej pokierować swoją karierą zawodową.Mam 24 lata, niedługo 25, kończąc liceum niestety nie myślałem nad tym co mógłbym robić. To był błąd. Po zwykłym liceum tak naprawdę niczego nie zdobyłem więc zdecydowałem się iść na studia. Nie ciągnęło mnie jednak na studia dzienne. Poszedłem do pracy do jednego ze znanych marketów (bo zgadzali się ustawiać grafik tak jak potrzebuję) a piątki,soboty i niedziele miałem zaoczne studia czasem co tydzień a czasem co 2 tygodnie. Między czasie zmieniłem pracę. Ukończyłem licencjat z administracji ze specjalizacją bezpieczeństwa wew. W zasadzie poszedłem tam bo znajomi szli skoro i tak nie miałem pomysłu. Nie zdecydowałem się na magistra, bo nic formalnie by mi to nie dało. Jakiejś super wiedzy na studiach też nie zdobyłem w tym zakresie, bynajmniej wbrew pozorom nie była mi przydatna nawet w obecnej pracy - jedynie mam "papier". Umiem język angielski w stopniu komunikatywnym i niemiecki jako podstawowy. Od ukończenia szkoły nie miałem potrzeby używać języków za wyjątkiem oglądania filmów czy gier komputerowych więc trochę wiedzy mi wyparowało, ale z pewnością bym to nadrobił i angielskiego mógłbym znowu używać w stopniu zaawansowanym. Aktualnie od 3 lat pracuję - przynajmniej zgodnie z uzyskanym kierunkiem studiów w naszej administracji publicznej. Zaczynałem od praktykanta, później umowa na czas próbny, potem na zastępstwo, wreszcie egzamin i umowa o pracę na czas nieokreślony. Pracuje w jednym z dużych miast Polski. Jak to w "budżetówce", kokosów nie płacą. Ale plusy jakieś też są - praca biurowa, od poniedziałku do piątku 8:00-16:00, socjal, 13 stki, "wczasy pod gruszą", " mikołajki" w grudniu, nagrody 2-3 razy do roku, dodatki - ( a raczej premie, którą mogą być nam przyznane przez przełożonego co miesiąc na wniosek, lub nie, zależy od wyników pracy, a raczej bardziej od znajomości, układów czy tego czy nas lubi. Więc w maju i lipcu mogę mieć a w czerwcu nie.). Łączny zarobek gdy wszystko sobie dodam i rozbije na miesiące wynosi ( w zależności od roku) około 3100-3300 zł netto miesięcznie (mimo że sama pojedyńcza wypłata najczęściej jest niższa ale wspominałem o dodatkowych bonusach i jak mam więcej to nie mam problemu odłożyć oszczędności). W obecnej pracy raczej nie czeka mnie już większy awans - chociaż kto wie, ale lepsze specjalistyczne stanowiska oraz kierowncze są obsługiwane przez wieloletnich pracowników, powiem wprost że po znajomościach, którzy pracują do emerytury albo odejdą bo znajdą lepszą pracę. Pewne jest, że co rok o 1% będzie się zwiększało wynagrodzenie za przepracowane lata. Wysyłałem CV zarówno do firm z sektoru prywatnego jak i instytucji publicznych. Jednak nie ma wielkiego odzewu, jeśli są zainteresowani to proponują jeszcze niższą stawkę niż mam obecnie, albo umowę zlecenie, albo w ogóle na czarno - paradoks. Z kolei w administracji publicznej, podczas gdy byłem na rozmowie o pracę w jednym z Ministerstw, osoba rekrutująca wprost przyznała, że spełniam wszelkie wymogi, mam wymagane doświadczenie zawodowe ale już mają wskazaną osobę, kogo mają zatrudnić. W większości instytucji publicznych konkursy są ustawiane. Czasami pomagam znajomemu przy prostych pracach wykończeniowych w budowlance i samo to jest demotywujące że za parę godzin pracy idzie dostać 200-300zł za pomoc, no ale wiadomo jako to z umową. W innych pracach oferują niższą stawkę. Jeśli chodzi o moje zainteresowania i pasje to jest to sport, sztuki walki, motoryzacja. Odnośnie tego ostatniego to raczej moje hobby, myślę że na obecny czas stanie się mechanikiem samochodowym bez doświadczenia zawodowego ani nawet ukończenia technikum samochodowego jest niemożliwe. Myślę, że byłbym w stanie zacząć nowe studia, by się całkowicie "przebranżowić" jeśli sytuacja by tego wymagała i miałoby to sens. Dodam tylko że matematyka i fizyka nigdy nie były moją mocną stroną - stąd też mój ukończony kierunek studiów. Aktualnie jestem sam, mój wieloletni związek się rozpadł co pozwoliło mi się wybudzić ze stagnacji. Mieszkam aktualnie u rodziców, w piętrowym domu rodzinnym więc swój kąt mam ale przyjdzie też czas na opuszczenie rodzinnego gniazda. Mam prawo jazdy B i autko. Może moja sytuacja jak na singla nie jest tragiczna, ale kiedyś chciałbym założyć rodzinę i mieć spokojną głowę a nie żyć od wypłaty do wypłaty. Więc chciałbym się rozwinąć, nauczyć się nowych rzeczy, zdobyć nowe doświadczenie zawodowe i zacząć więcej zarabiać. dzięki i pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.