Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wielki Mistrz Zakonu

Użytkownik
  • Content Count

    67
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

58 Świetna

About Wielki Mistrz Zakonu

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Coś mi tu nie pasuje. Raz jesteś ekstrawertyk, obracasz panienki, miliony imprez i okazji do poznania ludzi, i robisz co chcesz z ludźmi a za chwilę na stacji benzynowej masz problem kupić zimowy spryskiwacz. Śmierdzi mi tu czymś zupełnie innym niż jakąś zwykłą nieśmiałością. Tylko jeszcze nie wiem czym. Może rzeczywiście prochy dają po bani.
  2. Nie dawała żadnych oznak zainteresowania. I teraz musisz sobie odpowiedzieć na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie. Co mogło spowodować, że nie była zainteresowana? Odpowiedzi masz na początku cytatu. Kółko się zamyka. Zainteresowanie nie jest sprawą losową, co dobrze wszyscy wiemy. Ono się skądś bierze. Ano właśnie z kompilacji cech między innymi wymienionych. Gdzie jest w czym wybierać (dla niskich brzydali rzecz jasna)? Zero zainteresowania w życiu realnym, a na tinderze przerobiłem chyba już wszystko, a mieszkam w Polsce w mieście TOPX. Byłem na kilku randkach i w sumie nie ma czego zbierać. Haha, śmiech na sali. Najbardziej prymitywne instynkty dały się we znaki, ale z drugiej strony, kto im zabroni?
  3. Powiem szczerze, że ostatnio przydarzyło mi się chyba z 7 randek - wszystkie z portali randkowych. Rezultat jest taki, że coraz mniej się stresuję przed takim spotkaniem. Na ostatniej miałem kompletnie wywalone (laska z portalu jakieś 5,5-6,5/10) a w realu jakieś 4,5-5,5 więc pewnie to też miało jakiś wpływ na moje wyjebanie. Kompletnie mam gdzieś już takie zabawy, a ostatnią rzeczą jest namawianie na spotkanie albo wypisywanie po spotkaniu jeśli wiem, że nie ma szans na coś więcej (tj. brak dobrej gadki, flow, energii, podstawowej kinetyki etc). Ucinam takie rzeczy natychmiast. I mówi to człowiek, który nie ma praktycznie żadnego doświadczenia z babami. Żadna mnie póki co jeszcze nie wystawiła ani nie wymiksowała się ze spotkania, ale takie rzeczy się zakładam też zdarzają.
  4. Mamy nieco inaczej... 1. Moje LTRy sumarycznie to będzie ze 3 miesiące. 2. Odpada całkowicie, brak ani w klubie, ani w metrze, ani w swetrze. 3. Zarobki podobne, brak mieszkania, planowane jest coś małego w perspektywie dwóch, trzech lat. 4. Tu nawet nie wiem co mogę, nie sprawdzałem nawet pod tym kątem. Czego Ci brakuje Bracie? Baby? LTRowych uniesień ale bez dram, fochów i zawłaszczania przestrzeni?
  5. Potwierdzam. Generalnie jest tragedia. Po dwóch takich wiadomościach sam przestaję odpisywać, szkoda energii. Z drugiej stronie nie wiem jakie w tym względzie doświadczenia mają chadoszczękowcy, podejrzewam, że może być zgoła inaczej.
  6. To, że samce wydają forsę na kobietę, to oczywiste. Jedyne pytanie jakie warto sobie zadać, to czy te wydatki są tego warte. Jeśli są, to spoko, jeśli nie - to nie warto. Bolączka jest wtedy, gdy nieświadomy samiec myśli, że złapał pana Boga za rogi, przetrwonił majątek na myszkę, a w zamian jest coraz słabsze ruchanie i kompletny brak szacunku. I pytanie jakie pojawia się na sam koniec tych nieszczęsnych historii - i o to było tyle hałasu? To już jest to, to już? Złamanego grosza bym za to nie dał. Tylko powiedz takiemu, gdy miał te dwadzieścia parę lat. Ja osobiście wydałem na kobiety pomijalnie mało pieniędzy, ale dlatego, że nie miałem ku temu sposobności.
  7. Mężczyźni sami się prowadzą na rzeź. Cipsko zapachniało fiołkami, no ale do chuja pana.
  8. Pierwsza i bardzo prosta sprawa: czy człowiek w swoim życiu zawsze osiąga swoje maximum? I jeśli nie to dlaczego? Wszystko jest sprawą genów. Jedni są bardziej odporni na ekspozycję tych samych warunków, a inni mniej. Dokładnie tak samo jest z procesem zakopywania złych przeżyć i wspomnień. Podatność, podatność, podatność. Nawiązując do pierwszego pytania - jeśli człowiek zawsze osiągałby swoje maximum, to wszystkie bajki kończyłyby się dobrze, a z doświadczenia wiemy, że tak nie jest.
  9. Szczerze mówiąc, to podziwiam Cię autorze za tą cierpliwość i chodzenie po dyskach/klubach w takich ilościach. Ja bym chyba ochujał.
  10. Pamiętam jak jakiś czas temu pisałeś coś, że chcesz zostać pilotem. Mnóstwo badań widzę, ile czasu Ci to zajmie wszystko? Wizyta w jakimś AirPoincie? Bycie pilotem - moje marzenie z dzieciństwa. Niemniej trzymam kciuki!
  11. Chyba odwrotnie. Od kiedy pizduś ma branie u naszych księżniczek?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.