Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

JudgeMe

Użytkownik
  • Content Count

    81
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

22 Świetna

About JudgeMe

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

530 profile views
  1. Mi się brokatowe szpilki od zawsze podobają. https://allegro.pl/oferta/lu-boo-brokatowe-szpilki-czolenka-srebrne-szpic-7506156285 Napisałam, że będę miała błyszczącą sukienkę. Potem opisałam, że to będzie gorset z koronki z opadającymi ramiączkami i prawdopodobnie tiul. A gorset będzie miał błyszczące wykończenia, czyli będzie miał perełki gdzieniegdzie. Podoba mi się również sukienka Elizabeth, którą miała na sobie w filmie Kotka na gorącym blaszanym dachu. Ale nie pasuje mi pasek, który z chęcią zamieniłabym na coś złotego albo srebrnego. Nigdy nie miałam takich obaw. Kiedy zaczęłam opowiadać moim koleżankom o nim, a zaczęłam swoje opowiadania odkąd pierwszy raz go usłyszałam (zanim go jeszcze ujrzałam, 2 razy). Zanim go zobaczyłam, to czułam się bardziej swobodna, paplałam mu o wszystkim, co mi leży na sercu, a on słuchał i mi pomagał. Koleżanki zastanawiały się, co mi odpieprzyło, bo nigdy tak o kimś nie opowiadałam. Zawsze byłam bardzo powściągliwa, a nagle zaczynam im opowiadać, co on powiedział, co ja odpowiedziałam, jak na mnie spojrzał. Zwykle to one ciągnęły mnie za język, a teraz ja do nich dzwonię i opowiadam bardzo rozmarzona o nim, w kuchni robiąc obiad, przyjmując różne pozycje na łóżku. Zaczęły się dziwić i zastanawiać z czego to wynika. Zresztą sama im się do tego przyznałam, że nigdy tak nie miałam. Nie mogę się powstrzymać, żeby komuś o nim nie powiedzieć. A dlaczego boję się odrzucenia z jego strony. Pisałam już, że cieszy się ogromnym powodzeniem wśród kobiet. Założę się, że niejedną w pracy odrzucił (jeśli nie ma aktualnie kogoś). Przypuszczam jednak, że nie. Chociaż nie jestem w stanie rozpoznać na ile u niego jest to zwykła życzliwość (bo jest naprawdę dobrym człowiekiem), a na ile już zaczyna mnie podrywać, czy inne koleżanki.
  2. To potwierdza absurdalnie nie lęk przed odrzuceniem, ale moją niemożność. A to jest bardzo częsty przypadek. Oczywiście, że się już z nim więcej nie spotkam. Choć dzisiaj mnie kusiło, żeby go odblokować, pewnie będzie mnie kusiło bardziej w następny weekend, kiedy mieliśmy planowane spotkanie, ale cóż.. kupiłam już sobie bilet, żeby stąd wyjechać na weekend, żeby definitywnie z tym skończyć. Już czuję jakie to będzie bolesne. Osoby nie czują się skrzywdzone, to ja zawsze przez nich cierpię. Odkąd sobie przypominam. Zacznę od wyrzucenia ze swojej szafy różowych rzeczy.
  3. Ale co jest niby we mnie nie tak. Ja uważam, że wszystko ze mną jest w porządku. Nie jestem w ogóle zaburzona. Gdybym była, to mój psycholog poinformowałby mnie o tym. Ale on potwierdził, że jestem normalna, a kiedy zapytałam się go o to, to stwierdził oburzając się :skąd pomysł, że jesteś nienormalna? Naprawdę o to pytałam. I od tamtej pory się nad tym nie zastanawiałam. Po prostu mu uwierzyłam.
  4. Ja będę miała gorset z koronki z błyszczącym wykończeniem, prawdopodobnie. Wybaczcie, ale uważam, że wasze opinie są zby pochopne. Zwłaszcza, że KAŻDY facet mi mówi i KAŻDA, że mam niezwykłe wyczucie stylu. Takie opinie o braku gustu powinny być już, kiedy ja bym wstawiła tu zdjęcie. A tak bazujecie na swoich wyobrażeniach, i wiecie zabolało mnie to! Bo pierwszy raz o tym słyszę, że mam zły gust.
  5. Już byłam, nie chce mi się znowu przez to przechodzić. Mój lekarz stwierdził, że jestem jak najbardziej normalna. I sobie normalnie rozmawialiśmy o życiu.
  6. Uważam, że każdy ma wahania nastrojów. A kobiety szczególnie. Jednak u mnie nie jest to niebezpieczne dla kogoś. Nie ubiorę się przecież inaczej. A możecie mi jeszcze powiedzieć, co jest złego w tym stroju? I jak powinnam się ubrać?
  7. Oj nie. Nie mój styl. Będę miała sukienkę w kolorze pudrowego różu, z gorsetem, opadającymi ramiączkami i tiulem. Rozpuszczone włosy do pasa, lekko je sobie pofaluję, i zepnę część z tyłu. Zrobię delikatny makijaż.
  8. Niestety z czerwoną szminką wyglądam nieco zdzirowato, a chce wyglądać jak księżniczka. Dlaczego piszesz o mnie, jak o osobie zepsutej. Zakończyłam przecież relację z moim byłym.
  9. A czy w miłości osoby nie docierają do siebie, i nie zakochują się w tym kimś prawdziwym? I dlatego biorą ślub? A nie w wyobrażeniach o tej osobie? Kiedy poznaję drugiego człowieka, a wiem, że już nie mam do czynienia z moimi wyobrażeniami, to odczuwam zniechęcenie, dlatego nie angażuję się w żaden sposób, nie idę dalej. To rozpoznaje się od razu, a nie dopiero po ślubie.
  10. Dzisiaj się dowiedziałam, że Michał wybiera się na nasz bal. Trochę się tym podekscytowałam, gdyż wiadomo, że będzie to okazja to swobodnego porozmawiania na nasze tematy. Ogromnym plusem jest też to, że prawdopodobnie będziemy blisko siebie, gdyż łączy nas jedna wspólna znajomość. Szczerze mówiąc nie mogę się tego balu doczekać. Już sobie wyobrażam jaką piękną, błyszczącą sukienkę wybiorę i brokatowe buciki, żeby widział tylko mnie. I jak zaprosi mnie do wspólnego tańca!
  11. W takim razie wychodzi na to, że każdy z nas jest niepewną siebie osobą. Te osoby, które zachowują się jak niepewne, przynajmniej tego nie maskują. A te, które wydają nam się pewnymi siebie, właśnie "wydają się". Ostatnio rozmawiałam na ten temat z nową koleżanką i kolegą. Zapytała się mnie, jakie miałam o niej pierwsze wrażenie,powiedziałam zgodnie z prawdą, że jest bardzo bezpośrednią osobą, która łamie od razu powstający naturalnie dystans, a także bardzo pewną siebie. Tak było, bo jak zobaczyła mnie pierwszy raz, a ja miałam na sobie różowy kożuszek, białą czapkę i szalik, powiedziała: ale ty jesteś młoda, ile masz lat, dziewczynko? Wtedy mnie zamurowało i ją zamurowało. I tak przełamała się bariera między nami. A ja się zapytałam o jej pierwsze wrażenie na mój temat, to ona powiedziała mi, że: bardzo delikatna, wrażliwa, taka dziewczynka i trochę nieporadna, ale mądra. Zamknięta w sobie osoba. A potem, jak już poszłyśmy razem na bilard, tydzień po tym zdarzeniu, i upiłyśmy się piwem, to zaczęła mi mówić, że ona nie jest pewną siebie osobą, nigdy nie była, i ma kompleksy. I zapytała mnie, czy zauważyłam, żeby rozmawiała z innymi laskami z naszej grupy, powiedziałam, że nie. Rzeczywiście z nimi nie rozmawiała. A to dlatego, że one właśnie według niej emanowały pewnością siebie za bardzo, więc przyczepiła się do mnie, bo od razu zaczęłam się do niej uśmiechać w windzie. Albo nie zauważył w niej innych wartości duchowych, bo jest zaślepiony swoimi żądzami. Dlaczego automatycznie winę ponosi kobieta?
  12. A jak niby miałam zareagować? W sumie to była dość podobna sytuacja do Twojej. Byłam wtedy recepcjonistką w hotelu i rozmawiałam z nim często przez telefon w nocy, kiedy nie miałam co robić. Ale gdzieś o 2 nad ranem przyszedł mój szef, żeby napić się piwa i zaczął mi gadać o swojej żonie, jaka to jest zła. Kiedy go tylko ujrzałam, jak wchodzi, a ja sobie siedziałam rozwalona w fotelu, to musiałam się rozłączyć z moim chłopakiem bez pożegnania. Mój szef poszedł do domu gdzieś dopiero po 4 nad ranem. Wtedy miałam kilkanaście połączeń nieodebranych, ale prawdziwe piekło zaczęło się, kiedy wróciłam do mieszkania. Od razu wyskoczył do mnie z pyskiem, wiadomka, że nie pozostawiłam tego bez komentarza. Nawet nie dał sobie niczego wytłumaczyć. Od razu rzuciliśmy się sobie do gardeł.
  13. Przecież to jakaś paranoja... Ja to bym się chyba zaczęła z nim tłuc. Niestety raz podbiłam oko mojemu chłopakowi, to się naprawdę stało. Ale to dlatego, że rzucił się na mnie i przygniótł mnie do łóżka, automatycznie wyzwoliło to we mnie agresję, w dodatku byłam po nieprzespanej nocy. Więc zaczęłam go drapać i nie pamiętam, jak to się stało, ale momentalnie zaczęło puchnąć mu oko. Działałam w amoku, nie wiedziałam, co czynię. Od razu pobiegłam do apteki, i przez tydzień robiłam mu zimne okłady.
  14. Motocykle. Literatura klasyczna, naukowa. Poezja. Jazda konna. Pływanie. Samotne rozmyślania. Zajmowanie się zwierzętami.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.