Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Duelist

Użytkownik
  • Content Count

    12
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutralna

About Duelist

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Bracia, zaczęły się telefony od byłej gdy byłem w pracy. Nie odbierałem z początku, ale w końcu zdecydowałem się odebrać. Pytam się „O co chodzi?” Ona do mnie ze dzwoni bo koło mojej pracy jest jakimś tam sklep i chciałaby żebym coś sprawdził ale już pewnie jestem po pracy i nie ważne (był koniec zmiany) zapytałem „Tyle?” Ona „Tak tyle” i ja na to „No to cześć” po czym się rozłączyłem. Mieliście racje ze będzie kombinować choć nie wierzyłem w to znając ją i jej dumę. Kiedyś po jakimś czasie milczenia po pierwszym „rozstaniu” tez tak dzwoniła z pretekstem a ja głupi wtedy rozkrecilem gadkę co doprowadziło do spotkania i powrotu.
  2. Bracia, Właśnie dostałem info, że mojej byłej żal że stało się jak się stało, ale pewnie już mam pocieszenie bo uwaga "ON TAKI JEST"
  3. To jest po prostu brak szacunku dla swojej połówki. Żadna "kochająca" kobieta nie pozwoliła by sobie na takie zakończenie długiej relacji. Ja bym 3 lata pewnie nie wytrzymał, już zacząłem się buntować po paru miesiącach i byliśmy razem prawie rok. Trzeba mieć swoją godność, bo jeśli Ty się nie będziesz szanował to i ona podstaw do tego miała nie będzie. Także, wyje... wiatr w żagle i płyniemy szybciej bez zbędnego balastu
  4. Moja była też mi powtarzała jaki jestem dobry, opiekuńczy, kochany i... oh well 🙄
  5. Po tylu staraniach w końcu sobie powiedziałem dość. Nie będę czekał na zbawienie aż się ze mną spotka i wyjaśni. Stwierdziłem, że mam to w dupie i nie będę czekał aż da mi znać. Rozdałem karty więc i zerwałem przez smsa gdyż czułem że moja godność więcej tego nie zniesie i tak się nie zachowuje kobieta której zależy. Jej poprzedniczka patrzyła na mnie jak na obrazek, więc mam skalę porównawcza.
  6. Tak, zapomniałem dodać ze było wybrzydzanie w łóżku i mówienie że "ona chce normalnie a nie jak dziwka" i czemu "Nie staje na sam widok" strasznie mnie to demotywowało.
  7. Te problemy były w mojej głowie. A po co mam jej to pokazywać? Podobno trzeba urwać kontakt całkowicie z byłą, czyż nie? W sumie były nie raz momenty, że na prawdę dobrze nam było w łóżku (miała po parę orgazmów na dzień) gdy po wszystkim następnego dnia już do mnie wypisywała że tak jej dobrze ze mną i nigdy mnie nie puści.
  8. Przed nią była inna z którą problemów takich nie miałem a była mniej urodziwa. Wydaje mi się że za bardzo i na siłę chciałem jej zaimponować no i wyszło jak wyszło. Bardziej miałem na myśli pokazać się, wsiąść do autobusu i pojechać. Ona jest na wypowiedzeniu i kłamała mnie że już nie pracuje. Nie wie, że ja wiem więc nawet to by podejrzane nie było. Ale poroniony pomysł, odpuszczam Tak może i było, ale teraz postanowiłem odpuścić relacje i pierw się w pełni ogarnąć i zająć sobą
  9. Witam bracia, Jestem tutaj a jakże, z powodu kobiety. Historia pewnie jak wiele innych. Szybki rozwój związku, szybki seks, "kocham Cię, zostań moim mężem, kiedy się oświadczysz bla bla bla" Pierwsze zbliżenie nie udane ponieważ konar nie zapłonął, jednakże ja jak to ja przejąłem się bardziej niż powinienem bo nigdy tak nie miałem. Wryłem sobie to w psychikę tak, że każde zbliżenia mnie stresowało. Udało mi sobie jednak z tym poradzić za pomocą tabletek. Chwilę fajnie i zaczęło się. Wymagania z d, nic jej nie pasuje, "prawdziwy mężczyzna to", "faceci moich koleżanek tamto" i wieczna krytyka. Przestałem czuć się swobodnie i spantofliłem swój tyłek wierząc w te gadki. Oczywiście nie byłem świadom, że kobieta jedno mówi, drugie robi a trzecie myśli. Robiłem wszystko co w moim mniemaniu miało być dla nas dobre. Zacząłem się chujowo czuć ze sobą, niedowartościowany nie widząc że moja pewność siebie poszła się... nie czułem się już komfortowo w łóżku w większości przypadków tylko myślałem o tym oby stanął i różnie się to kończyło. No tragedia... stary ja zniknąłem. Jednakże były i takie razy gdy czułem się komfortowo i miałem dobry humor że mogliśmy i całą noc uprawiać sex. Z tym było roznie. Na inne dziewczyny się zamknąłem bo moja księżniczka przecież była zazdrosna więc pourywałem kontakty. Przechodząc do meritum. Nadszedł moment gdy moja kobieta nagle przestała pamiętać że istnieje. Kontakt bardzo zdawkowy, a jak już to kulturalne mieszanie mnie z błotem... dowiedziałem się od wspólnego dobrego kumpla któremu się zwierzała z problemów naszych że mówi od dawna mu inne rzeczy niż mnie. Napisałem do księżniczki że musimy pogadać (Oczywiście nie chciałem sprzedać ziomka) Od razu zadzwoniła, przypomniała sobie o tym że można od razu haha. Umówiliśmy się na rozmowę, oczywiście do której nie doszło bo później nagle ona da mi znać nie wie itp. Już nie wytrzymałem tego wszystkiego i zerwałem przez smsa. Nie odpisała tego dnia, ale pisała przez następne dwa dni co ignorowałem. Aż w końcu napisała pożegnanie życząc mi szczęścia i dodając że może się jeszcze spotkamy. Zdecydowałem się na to odpisać w stylu "life goes on, powodzenia" tak się skończyła super relacja. Po rozstaniu zacząłem czytać o kobietach, słuchać audycji i nie wierzyłem własnym uszom jak wielkim frajerem byłem myśląc że robię wszystko tak jak być powinno. Mam nadzieję, że chociaż z twarzą z tego wyszedłem. Oceńcie bracia, a kopniak potrzebny bo jeszcze ona przewija się w moich myślach i przychodzą głupie pomysły typu "a może się jej pokażę niby przypadkiem na dworcu autobusowym jak będzie czekała na autobus" wiem, wylejcie na mnie wiadro pomyj bo ten pomysł jest poryty. Haha, chyba trzeba trzymać się ramy. Na szczęście z każdym dniem mi przechodzi i odzyskuje dawną pewność siebie i radość z życia.
  10. Witam, witam bracia. Naiwny białorycerz melduje się 😄
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.