Musisz szukać dobrej kobiety. Skoro Ty jesteś dobrym człowiekiem z sukami nie znajdziesz szczęścia.
I wyobraź sobie, że kolegę zraniła. Software nie zawiódł.
Ja bym odpisała: ok, czekam, puść sygnał jak będziesz to zejdę na dół.
Dziwna dziewczyna. Daj sobie spokój ? Aż mnie zatkało.
Czy zraniła Cię kiedyś jakaś Kobieta??
Mój znowu lubi gadać o dupie marynie, tylko znowu ja niekoniecznie. Jestem introwerykiem.
@tamelodia a czy On nie był czasem maminsynkiem?
Nie, nie żałuję niczego. Powtórzyła bym wszystko jeszcze raz. Na koncie dwie miłości. A co do "rozwiązłych koleżanek" ich sprawa. Ich dupsko ich życie, nie parzy mnie to i nie ziębi.
Nierozumiem...z czym niby komplikują? Co przestaje być fajne i łatwe?
@Spartan Czy sika? Widziałam kiedyś na filmie ( bo zaznaczam po raz kolejny że tego nie doświadczyłam) i to bardziej tryskało niż sikało. Wiesz o co mi chodzi ?Ciekawe jak to się czuje. Musi być kosmos.
Temat jest o tym jak rozpoznać udawany orgazm, a nie o moich orgazmach. Najwięcej do powiedzenia mają Panowie, któży w większości tego i tak nie odróżniają. Powiedzieć wam prawdę to zaraz się obrażacie.
I wracając oczywiście do tematu, na pornolach babki też udają. Wasze divy do których chodzicie też.
Hehehe rozbawiłeś mnie, serio ????nie mogę już się tu udzielać, bo o czym innym był temat, pozdrawiam
Też mam swoją działalność, nie chwal się. A laska jak ma Cię wydymać na kasę to i tak to zrobi nawet jakbyś przyjechał największym złomem. Jeżeli jesteś przy kasie to ona zobaczy to w twoich oczach, nie potrzebuje dowodów rzeczowych. Pozdrawiam.
Wiedziałam , że o ten " hajs" się przyczepisz. Miałam nie pisać, ale sobie Myślę, a sprawdzę. Mogłam użyć innego słowa, ale skoro padł już ten haha, więc z bezrobotnym w związku być bym nie mogła. Nikogo utrzymywać nie będę.
Masz rację. Zaśmieciłam troszkę. Już zamykam pyszczek. Pozdrawiam.
Najlepiej by było mieć i tego i tego. Ale wiem, to jest największa zbrodnia czyli zdrada. Więc co zrobić jak temperamentem się ludzie nie zgadzają? Chciałabym dobry sex- on nie. Chciałabym w ogóle sex- również nie.
O Jezu bo Ty od razu waliłeś o kobiecym wytrysku. To jest nieosiągalne rozumiesz??To czego nie mam, nie istnieje. Mi cały czas chodziło o moje orgazmy. Które można udawać. Kropka.
Zgadza się. Cała buzuję przez to.
Hehehe zgadza się , ale tak najłatwiej powiedzieć. Jednak okoliczności stawiają inne twierdzenia. Szkoda dobrego- życiowo- nie pijaka zmieniać. Łatwiej znaleźć kochanka w tych czasach niż partnera na życie żeby hajs się zgadzał i sex był taki jaki powinien.
Squirt nie miałam i chyba większość kobiet nie miała. Tego akurat udawać się nie da. Mi chodzi jak się domyślasz o te " pospolite" orgazmy, realne. Tamten to już raczej nie w tym życiu. Albo jeszcze dalej.
We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.