Jump to content

kamil221

Użytkownik
  • Content Count

    110
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

29 Świetna

About kamil221

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Oj już się tak nie obrażaj. Chodziło mi tylko o to, że „prawa kobiet” biorą się z ich słabości w pewnych sferach i nie jest to tylko lewacki bełkot. No nie mówcie, ze gwalty (przykład) są wymyślone przez lewackich durniów i nie jest to problem, który wymaga atencji by im pomagać? Czy to już upadłem na głowę? Z resztą, koniec offtopicu..
  2. Zdaje sobie sprawę, że to może być czysta kurtyzacja przedwyborcza, aby zdobyć głosy wyborców postępowych, ale wole zagłosować na kogoś kto 30 minut się produkuje i wylicza ten badziew niż na kogoś kto w tej sprawie mówi NIC, NULL, ZERO. Najchętniej zrobiłby loda lokalnemu, napalonemu proboszczowi. W sumie trudno się dziwić skoro ten facet otacza się religijnymi oszołomami, a jego wypowiedzi w kwestiach światopoglądowych to średniowieczny mizoginizm.
  3. Forum to nie wyrocznia aczkolwiek doceniam i z chęcią odwiedzam, bo tu sporo sensownego contentu. Poza tym czytam, staram się poznawać świat. 8 lat temu byłem wyznawcą tworów pokroju konfederacja, ale z tego wyrosłem bo zacząłem trochę więcej interesować aniżeli oglądanie filmików z udziałem Korwina kiedy miażdżył lewaków swymi wyuczonymi na blachę tekstami. Uważam, że taki Mentzen to wartościowy gość, pewnie ktoś więcej by się tam znalazł, ale całą formacje przekreślają zacofańcy pokroju Brauna i generalnie ich średniowieczne gadanie o sprawach światopoglądowych, bo dla nich punk
  4. Zgoda Nie jestem wyznawcą Lewicy, ale w jaki sposób chce ona ograniczyć prawa mężczyzn? W ogóle jest coś takiego jak prawa mężczyzn? What the fuck?! XD Jak przychodzi wojna to w sposób prymitywny masowo gwałcone są kobiety, nie faceci. Na codzień wykorzystywane są również fizycznie kobiety, nie faceci. Jeśli facet daje się pobić kobiecie to coś jest nie tak. Ten trend daje do myślenia. Pomagać trzeba kobietom, nie facetom. Facet zawsze se da rade, kobieta nie. Chyba, że facet to pisda, mamisynek, nieprzystosowany do życia, wtedy potrzebuje "PRAW MĘŻCZYZN
  5. Brawo, jak widać są jednostki na tym forum którzy myślą, a nie głosują ślepo na Bosaka, bo konfa taka niezależna, agresywna, taka "menska", że aż trzeba "bić kurwy i złodziei", a poza tym przecież brak podatków, logika, a za rogiem ssanie pałki i kłanianie się pierwszemu lepszemu wikariuszowi, wspieranie ordo iuris i nagrywanie hot sixtin czelędż rapując psalmy boże xD. Poza tym te żydowskie powiązania o których ktoś już tu pisał, o prorosyjskich już nie wspomnę. Silna Polska Narodowa, Unia bleeee, a w razie "W" trzeba będzie bronić się samemu. Konfederacja to polityczne lemingi, ktora ciśnie
  6. Postaram się odpowiedzieć bazując na moim doświadczeniu w związku. Da się, do pewnego czasu. Tak w skrócie to jestem z jedną kobietą od 8 lat i to co wspomniałeś: "zaufanie, dzielenie się dniem, problemami i wspólne im radzenie" pozwoliło mi z nią być tyle lat. To nas połączyło, szkopuł w tym, że ja na nią od początku leciałem pod kątem seksualnym i romantycznym, a ona tylko romantycznym. Jeśli nie ma zaburzeń i jesteś hetero to po prostu chce się bzykać i ja tak miałem. Przyzwyczaiłem się do tego stanu rzeczy, że seksu nie było i tak w tym tkwiłem, przyzwyczaiłem się do niej gloryfikując te w
  7. Palikot wydawał swoje miliony zarobione na wódzie po to by zmienić ten zacofany, kościółkowy kraj. W ogóle wyprzedził mentalność polskiej polityki o 20 lat. Gość bawił się nieźle w tym szambie. Dziś sprzedaje piwo, bo Polacy zamiast postępu wolą tkwić w konerwie i wybierają rządy św. ojca Rydzyka ze swoją watykańsko-pisowską kastą. Nie porównujmy tych dwóch Panów, bo to przepaść.
  8. No pewnie. Ja zdaje sobie sprawę, że mnie wiele ominęło, omija, że nie wiem co to zdrowa relacja seksualna z kobietą. Wiele razy myśląc nad tym miałem wkurwa. Póki co nie zadręczam się, skupiam się na pracy i rozwoju osobistym jak w sumie dotychczas. U mnie to rutyna, tak też jest z tą terapią czy relacją z dziewczyną. To nie jest tak, że ten związek nie funkcjonuje. Kilka spraw w tym wątku poruszyłem, głównie tych które mi nie pasują, ale wrzucając to wszystko do jednego wora muszę stwierdzić, że mi z nią źle nie jest. Dobrze się uzupełniamy na codzień. Zdaje sobie sprawę,
  9. Tak na szybko. Dla Ciebie kolego @Kaertose widzę, że świat jest czarno-biały. Odwracając kota ogonem - jak facetowi nie staje pałka na widok kobiety to też sprawa zawsze jest zero-jedynkowa? W takim przypadku sprawa jest z góry oczywista - parka do siebie nie pasuje, albo facet jak kijowaty, bo mu testosteronu brakuje. Serio w XXI wieku nie znane Ci są zaburzenia czy choroby związane z życiem seksualnym, a wszystko pokrewne z tym tematem tłumaczysz jak średniowieczny mnich? Naprawdę doceniam wielu użytkowników, którzy zawzięcie starają się mi tutaj pomóc, analizując sytuacje, ale
  10. Biorąc pod uwagę jak to zostało powiedziane odczytałem to jako: "jestem tragiczna, masz wybrakowaną kobietę, przepraszam - odejdź, jeśli chcesz". no i zupełnie tego tak nie odczytałem 😕 bardziej jako coś, że jej zależy, robi wiele, ale to nie wychodzi... zatem co ze mną nie tak? Może kompletnie nie rozumiem kobiet...
  11. tak, takie stwierdzenia padają z ust terapeutki. Ja to czytam jako subtelny atak w stronę partnerki nt tego, że ona nie czuje swojego ciała w sferach seksualnych, nie chce poczuć przyjemności mimo zaangażowania i dużej pracy, którą wkładamy w terapie. Dość dobitnie to ostatnio podkreśliła, a te stwierdzenia już wcześniej się pojawiały. Pewnie to będziemy męczyć na kolejnych wizytach. Widzisz, tu jest problem, bo ja tego nie czytam jako bycie masochistą tylko ratowanie związku i naprawienie panny, którą kocham. Pewno chuj z tego będzie tak jak napisałeś. Przeca j
  12. znasz jakieś? myślę, że można by spróbować jeśli nie ingerowałyby w zdrowie. heh, jest ciekawie na tej terapii. Padają częściej stwierdzenia, że mimo długiej pracy "coś Panią trzyma, że nie czuje swojego ciała, nie chce go poczuć", "oddziela Pani umysł od ciała" itp. Kolego @Januszek852 dzięki za Twój post. To co napisałeś jest trafne. Oczywiście tego nie wiem czy to podejście jest właściwe, ale tak to czuję. Chcę zrobić wszystko, aby podjąć świadomą decyzję o odejściu, aby później się nie zadręczać i wiedzieć, że innej drogi na lepsze życie nie było. Z wielkiej miłości do t
  13. @BlacKnight Statystycznie pół na pół. Pierwsza połowa to własna ręka kiedy przykładowo w poprzednich dniach dziewczyna nie miała chęci na zbliżenie. Druga połowa to intymnie z partnerką kiedy ona mnie zaspokaja, też ręcznie.
  14. @17nataku heh, wygląda na to że podobny typ damski Ci się trafił tylko u mojej jeszcze zdiagnozowane zaburzenie. Cechy, które opisujesz sprawiły, że trwałem i trwam z tą dziewczyną aż do dziś. Z perspektywy czasu stwierdzam, że popełniłem błąd angażując się tak bardzo w tą relację. Od początku myślałem, że tak musi być, że dziewczyna niedoświadczona, że to z czasem poczuje, ale chyba jest coś w tym że część kobiet po prostu ma niskie libido i może nie polubić tego sportu jak zresztą któryś z użytkowników stwierdził. Twoje założenia i pytania są trafione. Do pewnego czasu był
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.