Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

kamil221

Użytkownik
  • Content Count

    60
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutralna

About kamil221

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wizyt u ginekologa było kilka, a u seksuologa masa. Ginekolog od początku dawał do zrozumienia, że tam jest "ciasno" i warto rozważyć wizyty u fizjoterapeuty. Seksuolog też to zresztą proponowała, a na ostatnich wizytach zachęcała, że to dobry moment. Stąd decyzja o zajęciach u fizjoterapeuty. Jej problemy są moimi problemami jako, że jesteśmy w związku, a ona jest mi najbliższą osobą od lat. Obowiązku nie mam, ale chcę dopóki mam nadzieję na odblok. A progress jest w stosunku do tego co było kiedyś. Całe życie, lata razem, sprawy pozaseksualne, których tutaj zbytnio nie opisuje. Są wątki na tym forum, w których piszecie, że seks to nie wszystko mimo, że to "fundament". Nie jest, bo jeśli tak będzie to wyglądać długofalowo to nas nie będzie. Mam nadzieję, że naprawa tego jest walką o spełnienie i zadowolenie w sferach seksualnych dla mnie i mojej dziewczyny, a nie walką o stosunki seksualne w jednej czy dwóch pozycjach. Zdecydowanie nie obrażam się. Szkoda, że tak późno tutaj trafiłem. Fakt jest taki, że już kilka lat temu powinienem inaczej spojrzeć na to wszystko. Wasze wpisy dają mi inną perspektywę na tematy seksu, w których jakby nie było jestem jak dziecko we mgle. Póki co to namiastka problemu, który dopiero może się pojawić na grubo. To co pisałem o sprawach rodzinnych. Próbujemy żyć tak jak chcemy spędzając więcej czasu poza domami rodzinnymi, co nie bardzo podoba się rodzinie mojej dziewczyny. Ostatnio nawet była awantura, w której jej matula stwierdziła że coraz mniej czasu przebywa w domu, że ona odciąga mnie od ich rodziny. Dla nich to nie jest normalne skoro nasze życie wyglądało przez lata tak jak opisałem w pierwszym wpisie. Przyzwyczaili się do wzajemnego obcowania z dziećmi jak w szkole średniej. Brak dzieci w weekend = foch, może nie dają o tym znać oscentacyjnie, ale da się to wyczuć. Fakt jest taki, że dziewczyna bywa w domu w tygodniu, więc i tak się widują z racji na specyfikę jej pracy (firma rodzinna o czym pisałem). W ogóle to jest jakiś żart, bo jej mama wie o naszych problemach. Została o tym poinformowana przez moją dziewczynę. Myśleliśmy, że jak będzie wiedzieć to trochę wrzuci na luz i się odpieprzy. Co więcej, jej mama stwierdziła ostatnio, że to ona się bardziej dla mnie poświęca, bo często przyjeżdża do mnie, a ja jako że obecnie pracuję zdalnie to przecież mógłbym siedzieć u swoich starych, bo czemu nie (zonk)? Ich myślenie o relacjach rodzic-dziecko ewidentnie zatrzymało się w czasach szkole średniej. Zresztą na terapii ten temat również był poruszany, wyszedł przy okazji. Terapeutka chyba zauważyła, że to co u nas się dzieje jest problematyczne i wniosek tego jest taki, że rodziców nie zmienimy. Możemy zmienić swoje myślenie i sposób funkcjonowania. Ciekawe tylko jak rodzice na to zareagują w dłuższej perspektywie. Z osoby lubianej mogę stać się osobą nielubianą, albo wrogiem co zresztą zauważyła moja dziewczyna. Może to się jakoś ułoży, a może przysporzy jeszcze więcej kłopotów.
  2. Na ogół tak pewnie jest, bo tak działają naturalne seksualne instynkty człowieka, zarówno rodzaju męskiego jak i żeńskiego. Nie sposób się z tym nie zgodzić. W tym przypadku jest lęk przed współżyciem, pochwica i generalnie jakiś problem psychiczno-emocjonalny, który w mojej ocenie i mojej partnerki nie jest wymysłem. Było to już wałkowane, a o dziewczynie mówimy jakby była zdrową kobietą, mającą chcicę na seks. Tak to nie działa. https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,12249605,Pochwica__czyli_moja_cipka_jest_zasznurowana.html Pan Paolo z tego art. to pewnie flaki z olejem, a nie samiec alfa, bo przecież nie umi penisa włożyć. Skąd ta pewność, że to ja tutaj jestem głównym kreatorem dyskomfortu? Jej palce też powodują dyskomfort. Czyli inny członek od razu będzie przyjemny i superhiper erogenny powodując orgazm? Taki "fizjoterapeuta" może leczyć zdrowe, nieszczęśliwe kobiety u których sfera seksu funkcjonuje dobrze i mają swoje potrzeby. Chcą być "używane". W tym przypadku taki ktoś może by ją odblokował, a może spowodowałby traumę na całe życie, a dziewczyna skończyłaby w psychiatryku, albo targnęła się na życie. Z czegoś bierze się to, że dziewczynę tematy seksu nie interesowały latami, że się tego bała. Jeśli to libido byłoby/będzie pobudzone do granić możliwości u mojej partnerki, a ja będę się trzepać, to nie ma najmniejszego sensu krzywdzić siebie i osobę obok. W pełni się zgadzam i takiego życia nie chcę. Wszystko wskazuje na to, że to libido jednak jest MEGA ZABURZONE i podobno to się leczy, co właśnie robimy. Praktyka pokaże czy da się wyleczyć. _________ Tak, może i wszystko racjonalizuje. Bo kocham tą dziewczynę i w moim mniemaniu ona mnie też. Dlatego dalej mam siłę, żeby jeszcze o to walczyć. Ciężko jest wszystko dobrze opisać na forum. Przebywam z tą dziewczyną od lat i jeśli nie czułbym chemii w stosunku do mojej osoby, to po co miałbym to ciągnąć? W tym wątku opisałem głównie tematy seksu i prawda jest taka, że ewidentnie z tym był i jest problem, ale widzę też progress. Początkowo jej stosunek do własnego ciała nago to głównie wstyd, dziś to już wygląda inaczej. Idziemy do przodu, tak jak z każdym zaburzeniem. Czas pokaże gdzie dojdziemy. Koniec końców - tak, sprawa jest prze*ebana, z tego sobie zdaje sprawę. W dodatku nie tylko temat seksu jest problemem:/ Co do praktyki, bo było o to pytanie. W walentynki zbliżenie było spoko (jak na teraz). Po filmie dziewczyna się nakręciła, przejęła inicjatywę i handjob był z finałem, co nie zawsze się udaje. Obecnie staram się cieszyć z małych rzeczy, aby funkcjonować.
  3. Kolejne wizyty u terapeutki, nowe zadania, dodatkowo dziewczyna rozpoczęła wizyty u fizjoterapeutki w celu rozluźnienia mięśni miednicy (podobno pomaga w leczeniu pochwicy). Taki mamy klimat na dzień dzisiejszy.
  4. @Oddawaj Fartucha Mimo trudności jesteś z żoną po tych latach? Przetrwało?
  5. Biały to on był przez lata. Teraz jest szary, bo zachowania seksualne są tylko jakość jest jaka jest... będę informować;)
  6. @Oddawaj Fartucha Dzięki za Twój post. Przez lata w tych kategoriach kompletnie tym nie myślałem. Wszystko zrzucałem na charakter, wychowanie i inne poruszane przeze mnie w tym wątku. Może być, że po prostu jesteśmy totalnie niedobrani pod tym względem. Ciężko mi jednak sobie wyobrazić moją dziewczynę, która idzie na całość z innym ciesząc się seksem biorąc pod uwagę to jaka ona jest. Wydaje mi się, że to nie ten typ. Na ostatniej wizycie, że może jesteśmy źle dobrani, że nie potrafiłem jej pokazać jak się tym cieszyć, że ona do mnie nie czuje chemii itp. itd. ale nie spotkało się to z aprobatą. Ja jestem otwartym człowiekiem, nawet sugerowałem pół żartem-pół serio, aby w tej sytuacji spróbowała czegoś na boku żeby bardziej siebie poznać, czy to nie ja jestem problemem, ale dla niej to jest kosmos. Pojawił się wymowny wzrok - "co ty pier*olisz?!?!" Od niedawna patrzę na to z innej strony, też dzięki Waszym wpisom. Wiem, że sytuacja jest kiepska. Co do drugiego zdania, to właśnie chodzi o to, że dla mnie to nie są pierdoły tylko ważne decyzje życiowe, których mogę żałować. Ze względu na mój introwertyczny charakter nie jestem w stanie tak szybko wywrócić życia do góry nogami. Bo tak to by wyglądało.
  7. @Januszek852 na spotkaniu poruszyłem kwestię potrzeb seksualnych, bo tutaj padło wiele stwierdzeń na ten temat. Tłumaczy to tym, że potrzeby nie ma, mogą być małe kiedy się nie wie, że jest to przyjemne (czyt. brak orgazmu, przyjemność nie postępuje, nie nakręca do robienia czegoś pt. zabawy seksualne), a wręcz może odpychać kiedy kojarzy się z bólem. Słuchając jej odniosłem jeszcze wrażenie, że chciała przekazać to, że moja dziewczyna żyła w przeświadczeniu, że zachowania seksualne są złe, a wpływ na to miało wychowanie i zła edukacja seksualna bądź jej brak. Dużo leży w psychice, to jest hamulec. Pani zachęca mnie, abym zaczął dostrzegać efekty np. brak skrępowania obcując ze mną nago, przyjemność z dotyku, wkładanie palca bez większych oporów (ostatnio próbowałem) i inne. Co do orala. Nie dałem za wygraną i namówiłem dziewczynę do wypróbowania chociaż niezbyt była chętna. Cały czas twierdzi, że to jest "przyjemne" i porównała to do dotyku. Relacje zdaliśmy na co seksuolog odparła, że był to pierwszy raz i mógł być stresujący, zachęciła do ponowienia prób, oczywiście nie na siłę. Co do łechtaczki. Porównała to do męskiej części penisa - żołędzia tylko jest dwa razy bardziej unerwiona. Jak stwierdziła, żołądź często boli jeśli np. nie jest odpowiednio nawilżony. I to może być jeden z powodów braku podniecenia obok złego dotyku. Co do podniecenia. Na terapii dostrzegliśmy, że są przejawy np. twardniejące sutki , ciepło w podbrzuszu. Brakuje, aby to podniecenie postępowało i przyczyniło się do orgazmu. Dostaliśmy kolejne zadania z dotyku i sugestię, aby dziewczyna wybrała się do fizjoterapeuty, aby nauczyć się trików panowania nad zaciskaniem mięśni pochwy. Kolejny etap leczenia pochwicy.
  8. Do tańca trzeba dwojga, raz próbowałem rozbieranek, ale bała się że nakryją. Thx!
  9. Dzięki @Jaśnie Wielmożny, dzięki wszystkim! Na pewno macie dobre intencje.
  10. Zaraz pewnie znów zostane wyśmiany. Może sam potrzebuje terapii... Ja wiem, że tą dziewczynę strasznie kocham. Uświadamiam to sobie mając z nią do czynienia na co dzień. Załóżmy dzisiaj, teraz. Pracuję w domu, tak się złożyło że jest, ma dziś wolne. Przygotowała super obiad, jest mega miła, wygląda zjawiskowo, ja ją tak pożądam. Zawsze była tylko dla mnie, tyle lat. Nosz ku***, jakie to dla mnie trudne odejść, zakończyć to z własnej woli. Cały czas tli się we mnie nadzieja, że to się zmieni, że terapia pomoże, a ona się odblokuje.
  11. Twoja wczorajsza odpowiedź na moje pytanie dot. tego, co poruszyć na jutrzejszej wizycie.
  12. Pół na pół, ale akurat kasa tutaj nie jest problemem. @Jaśnie Wielmożny jak z Twoim pomysłem co do poruszenia wątku na terapii. Dalej aktualne?;)
  13. Tak, nawet ona zauważa, że efekty są, że jest np. w stanie włożyć palec w komfortowy sposób, bez bólu, a kiedyś nawet tego nie było. Jednak jak rozmawiamy to stwierdza też, że zdaje sobie sprawę z tego, że to idzie wolno, że ją to też przeraża, jest jej trudno i myślała, że droga do "przyjemności" i "rozkoszy" będzie prostsza.
  14. No, nie znam się na babach, bo miałem jedną do tej pory. Wierzę, że jeszcze da się tą frustracje i bycie nieszczęśliwym odwrócić, a to wszystko tylko umocni uczucie i naszą wzajemną miłość. Miłość w której pojawi się dobry seks dla dwóch stron. Może i naiwność... Myślę przez pryzmat wspólnych lat, dobrych, miłych chwil. Tak też działam, wy oceniacie że to kategorycznie złe. Może i macie racje, ale dzięki Waszym ocenom przynajmniej uświadomiłem sobie, że tak nie może być w nieskończoność.
  15. Utwierdziliście mnie w przekonaniu, że tak dalej być nie może. O ile nie chce sobie zmarnować życia. Nie musimy kontynuować wątku, ale chyba stał się ciekawy z różnych perspektyw, to i jest kontynuowany... Także dzięki!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.