Jump to content

Mr. Pacjent

Użytkownik
  • Content Count

    91
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

50 Świetna

About Mr. Pacjent

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dość powierzchowna i bardzo ogólna ocena. Widzisz przestrzeń pomiędzy postawą "no future", a kupowanie działki i budowaniem prywatnego bunkru? Nie widzę nic złego w tym żeby na miarę możliwości i w granicach zdrowego rozsądku zabezpieczyć się tak na wszelki wypadek. Można to robić nie nastawiając ani nie oczekując najgorszego. Zwykły pragmatyzm i tyle. Lekkim nieporozumieniem jest porównywanie zwykłej przezorności do poziomu poznania ludzi z foliowymi czapeczkami na głowach.
  2. Miasto i do tego blok. Jasne, że nie. Nie panikuję ani nie sieję fermentu, ale instynkt samozachowawczy nakazuje mi choć w minimalnym stopniu zrobić jakieś ruchy. Nie podejrzewam, że w najbliższym czasie dojdzie do wojny, przynajmniej w takiej formie jaką znamy sprzed lat. Wydaje mi się, że nie po to cały świat staje w tej chwili na głowie, żeby "nakłonić" wszystkich do przyjęcia kontroli w skali z jaką do tej pory nie mieliśmy nigdy doczynienia, żeby nagle zaorać to wszystko konwencjonalnymi działaniami wojennymi. Bardziej realne wydają się na ten moment wyd
  3. W zasadzie gdzie nie spojrzeć sytuacja na świecie robi coraz bardziej napięta. Przykładów można by mnożyć, nie trudno zauważyć, że wydarzenia w kraju i za granicą zmierzają w nie korzystnym dla nas kierunku. Pytanie co teraz, w czasach jeszcze względego spokoju możemy zrobić by w razie "w" nie obudzić się z ręką w nocniku? Co warto przygotować tak by w razie czego móc zapewnić podstawową egzystencję własną i swoich bliskich? Jak zabezpieczyć dostęp do wody? Jaki prowiant warto zgromadzić? W jakie akcesoria czy gażety mogące ułatwić przetrwanie warto się zaopatrzyć? O czym jeszcze z
  4. Ciekawe czasy nastały. Gdzie nigdzie ludzie we własnym kraju do sklepu wejść nie mogą bez ważnego "paszportu" podczas gdy w innych krainach masy anonimowych uchodźców przekraczają granice państwa, a służby rozkładają ręce.
  5. Fundamentalny problem jest zawsze w nas. Warunki środowiskowe, uwarunkowania społeczne czy inne okoliczności mogą być różne, ale tylko od nas zależy jak w ich obliczu się zachowany i jakie znaczenie im nadamy. To bardziej kwestia świadomości i szerszego spojrzenia niż samej koncentracji na problemie.
  6. Jakiś czas temu znajoma poprosiła mnie o wypełnienie ankiety do badań jej znajomego ze studiów. Chodzi o zbadanie związku struktury rodzinnej na funkcjonowanie w dorosłym życiu. Jako, że sam pochodzę z niepełnej rodziny ankieta ta była dla mnie zalążkiem do szerszej refleksji. Oczyma dziecka zawsze jest to wydarzenie trudne i nie do wytłumaczenia. Ciekawi mnie jednak jak z perspektywy lat jako dorośli już ludzie postrzegacie fakt pochodzenia i urastania w rozbitej rodzinie? Czy wydarzenia te odzwierciedliły się jakoś w waszym życiu? Czy stanowiło to dla was rodzaj ciężaru, który
  7. U mnie jest to poczucie trwonienia czasu. Niekiedy jestem w stanie godzinami jeździć samochodem zupełnie bez celu, prowadząc wewnętrzny dialog. Mam względnie poukładane życie. Zaliczyłem dość spory progres osobowościowy, rozwojowy i zawodowy. Kuleje towarzyski, ale jakoś szczególnie mi to nie doskwiera. Jestem w miejscu, w którym wypracowałem sobie taką pozycję, że rzeczy same się toczą praktycznie bez mojego udziału z doraźną koordycnajcą. W efekcie powstała duża przestrzeń wolnego czasu, której nie jestem w stanie konstruktywnie zaadaptować.
  8. Nie bez powodu w dawnych czasach młody chłopiec był poddawany inicjacji, która stanowiła jego przepustkę do męskiego świata. Oczywiście cały rytuał odbywał się wyłącznie w męskim towarzystwie i często opierał się na udowodnieniu swojego męstwa poprzez znoszenia cierpienia. Wydaje się, że poza aspektem fizycznym cały proces miał dużo głębsze podłoże psychiczne. W końcu każdy z mężczyzn w przeszłości przechodził identyczny rytuał i świadomość ta mogła stanowić solidną podstawę do przyszłego rozwoju męskiego charakteru. Innymi słowy mężczyźni stanowili jedność i wiedzieli, że są ulepieni z tej
  9. Dobry uczynek, ale to też fajne. Ciepło na serduszku Ci się zrobi.
  10. Pytanie co jest skutkiem, a co przyczyną. Technologia umożliwiła kobitom realizację ich najbardziej niskich istynktów i to na skalę w jakiej nigdy wcześniej nie miało to miejsca. To w połączeniu z równolegle przebiegającą feminizacją i umniejszaniem wartości mężczyzn, sprawiło że ich próżność wybiła poza skalę. Desperaci są produktem ubocznym. Są pewnie w większości normalnymi gośćmi, którzy nie potrafią się odnaleźć w tej rzeczywistości, a którym nikt nie powiedział jak żyć. Są ludźmi, którzy chcą normie żyć i realizować swoje potrzeby. Każda porażka popycha ich w kierunku coraz
  11. O rany jakie raczysko. Co technologia zrobiła tym biedaczkom w głowach to jest nie do pomyślenia. Ktoś wspomniał o Rosjankach. Myślę, że czym biedniejszych kraj tym kobita bardziej jest w stanie docenić to czego sama bez faceta nie jest w stanie sobie zapewnić czyli chociażby jakieś poczucie bezpieczeństwa. Laska z filmu jest do bólu zmanierowana aż ciężko na to patrzeć. Myślę, że w innych okolicznościach trzymała by głowę nisko i studiowała np. książkę kucharską byle tylko poprawić swoje notowania na rynku matrymonialny. Taka buta jaką odwaliła na filmie była by nie do pomyślenia.
  12. Znajoma podesłała link do badań kogoś od niej ze studiów. Ponoć w grupie badawczej brakuje mężczyzn. Pomyślałem, że może tu się kilku chętnych nazbiera. Temat wydaje się ciekawy, poniżej link: https://docs.google.com/forms/d/1EGZji9TbMZnZ97oEBVCaHIBAls9defSI0BI2rwlBUM0/viewform?edit_requested=true#responses
  13. Przeczytałem cały wątek. Jestem ciekawy zauważonych efektów oraz opinii na temat Techniki Uwalniania, osób praktykujących uwalnianie w perspektywie powiedzmy min jednego roku.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.