Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

zychu

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    292
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

301 Świetna

About zychu

  • Rank
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

468 profile views
  1. Nic takiego nie napisałem - natomiast owszem, Azja narzuci takie ceny, że może się okazać, że reglamentowany europejski dobrobyt się skończył, a na Playstation ileś-tam musisz wydać równowartość dziesięciu pensji. I owszem, na Zachodzie coraz bardziej brakuje wykwalifikowanych kadr technicznych. Wątpię, czy byś zdał, ale pomysł dobry.
  2. @farmer ^ czyli eurokomunizm, o czym przecież wyraźnie napisałem. Motłoch się cieszy, a pozostali patrzą z niepokojem w przyszłość - bo jeżeli przyjdzie co do czego, powtórzy się scenariusz z 1917. Pod jednym warunkiem - że ten raj trutniów i prekariuszy będzie się utrzymywał (a raczej będzie utrzymywany) aż do czasu, gdy wspaniała SI wespół z maszynami i kastą inżynierów zaczną produkować reglamentowany dobrobyt w myśl maksymy 'każdemu według potrzeb'. Ja jednak uważam, że ten raj się nie utrzyma, bo o ile pieniędzy nigdy nie zabraknie, tak w końcu zabraknie dóbr - tak, miśki, ludzie pieniędzmi się nie nażrą (choć może...), bo te służą im tylko jako środek wymiany w celu uzyskania określonych dóbr. A te produkowane są nie u nas, a w Azji. Tak więc raj trutniów i prekariuszy zwany eurokomuną musi upaść - ale zanim upadnie, doprowadzi do wielu klęsk i nieszczęść, jak to zwykle w komunizmie. I teraz pytanie - czy ty w ogóle opuściłeśszkołę podstawową, skoro takie oczywiste kwestie cię przerastają?
  3. A że w międzyczasie dojdzie do wielu katastrof - co tam, najwyżej przyjdą barbarzyńcy i rozsiądą się na zgliszczach. No i po co eksperymentowac z czymś, co już wcześniej nie wypaliło? Przecież jedno nierozerwalnie wiąże się z drugim. Ale spoko, przydział na wodę również będziesz miał od państwa - każdemu według potrzeb. Ciekawe, kiedy ci prekariusze zorientują się, że gwarantowany dochód i opieka państwa stają się coraz szczuplejsze, a ich słodkie życie trutnia przeistacza się w skromną wegetację niewolnika?
  4. A jaka jest obecna siła nabywcza tych 500 pln w porównaniu z poprzednimi latami? Bo obecne 500+ to już nie jest taki rarytas jak wcześniej - a będzie jeszcze słabiej.
  5. Proste dla kogoś, kto patrzy na świat oczami dziesięciolatka. Wtedy to rzeczywście ma sens. Maszyny będą zasuwać, dobrobyt sam się wyprodukuje, a wy, prekariusze, będziecie żyć jak pączki w maśle. Człowieku, ile tych maszyn teraz na ciebie zasuwa? Bo na tę chwilę większość tych automatów znajduje się w Azji i zapieprza za michę ryżu - ale też do czasu. Nie wierzę, że dorosły człowiek może być aż tak naiwny. Bądź sobie niewolnikiem, bierz michę i ustawiaj się w kolejce - nich ci dobry pan sypnie kaszki z tłyszczykiem (aby tylko gęsto lał). Na miłość boską... Nie wiem - śmiać się czy w łeb strzelać? Już widzę, jak prywatne przedsiębiorstwa oddają pensje niepracującym byłym robotnikom. To przecież proste...
  6. Przez jak długo będą mieć to klawe życie? Podejrzewam, że do czasu pierwszego większego kryzysu tego porypanego systemu. Powtarzam - na utrzymanie takich roszczeniowych prekariuszy ktoś będzie musiał cieżko zapieprzać. I nie będą to ani maszyny, ani Azjaci, ani pozbawieni kwalifikacji imigranci. A już na pewno nie będą to wyżej wspomniani specjaliści. Ludzie, opamiętajcie się - bo jakoś nikomu nie chce się zadać oczywistego pytania - za czyje pieniądze, z czyjej pracy to klawe życie? Uzależnienie własnego utrzymania od państwa to po prostu współczesne niewolnictwo. I za kilka lat rypnie. Tak trudno to zrozumieć?
  7. Czyli eurokomunizm. Wszystko to oczywiście musi w końcu paść na pysk, bo tak niewydolny system może działać tylko w rojeniach niezbyt lotnego dziesięciolatka. Wszystkie starsze i mądrzejsze dzieci wiedzą, że z pustego się nie naleje, a dobrobyt nie bierze się z dotacji i zasiłków - ktoś musi na to pracować. Pytanie kluczowe - kto będzie na to pracował i co czeka tych, którzy nie będą chcieli być dymani (bo ktoś będzie musiał być dymany, nie czarujmy się).
  8. Już znikam, nie będę ci przeszkadzał w brylowaniu z gołym zadem. Na koniec tylko pozwolę sobie zauważyć, że z takich jak ty - wyzwolonych, pyskatych i "nie zważających, co ludzie powiedzą" - szybko opadają maski, jeśli tylko ktoś rzeczywiście ośmieli się powiedzieć, co o was myśli. To tak na zastanowienie - przede wszystkim panom, bo od ciebie oczekiwać refleksji nie powinienem.
  9. Nic się nie stało - ba nawet lepiej, bo podtrzymuję tę diagnozę. Każdy psychiatra by się ze mną zgodził. No i na tę chwilę jesteś czołowym karyniskiem rezerwatu. Winszuję.
  10. No, właśnie widać, jak bardzo masz wyjebane. Bywaj, atencyjna samiczko. Może złapiesz jakiegoś misia na bajkę o gwałceniu banana.
  11. Wsadzaj sobie co chcesz - i gdzie chcesz. Coś za bardzo lubisz pisać o swoich genitaliach i odbycie. Ja za takie kloaczne atrakcje podziękuję. Brandzluj się sama swoimi wypocinami. Trzeba być kobietą, aby dojść do takiego wniosku na podstawie takich przesłanek. To jak, panowie? Ktos chętny, by podążyć z odsieczą damie w opałach?
  12. Jeszcze nie zdążyłem udzielić odpowiedzi. Najlepiej będzie, jeśli sama przetestujesz. Od kilkunastu minut piszę z niezbyt pojętną samicą trolla - wobec tego przyznanie się do banana w zadku wcale nie brzmi tak kompromitująco.
  13. Banan to fajny gość, ale jednak wolę go zjeść niż udowadniać mu, że mam go w dupie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.