Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

karmazynowy

Użytkownik
  • Content Count

    53
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

75 Świetna

About karmazynowy

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

174 profile views
  1. Lepiej nie kuś losu. Dupy nie zając nie uciekną a możesz takim wyzwalaczem łatwo spieprzyć to co tyle budujesz.
  2. Oczywiście nie uważam że jest to coś złego. Obiektywnie jest to coś neutralnego. Problem pojawia się gdy.................... No właśnie. W tym problem. Instagram to swego rodzaju targ. Kobieta wstawia fotkę a napaleńcy piszą. O czym ona z nimi pisze? Wie tylko ona, Ty wiesz tylko tyle ile ona chce żebyś wiedział. Chyba że weźmiesz jej telefon i zaczniesz przeglądać DM-y ale według mnie przeglądanie telefonu partnera jest czymś faux pas. Oczywiście to nie jest tak że gdyby nie Instagram to dziewczyny byłyby bardziej lojalne. Instagrama wcześniej nie było a kobiety odpierdalały różne akcje swoim partnerom o których oni nie mieli bladego pojęcia. Po prostu chcę zwrócić uwagę że Instagram może być kolejnym przekleństwem współczesnych czasów. Kolejnym kamyczkiem do ogródka próżności, zdrad, zakłamania. Po prostu jeśli moja/Twoja kobieta wstawia tam wymowne fotki, piszą do niej na DM napaleńcy to jednak nie jest to nic co wpływa pozytywnie na związek bo stopniowo niszczy zaufanie do siebie partnerów. Najlepiej znaleźć w tym wszystkim balans, jeśli masz partnerkę która wrzuci jakieś zdjęcie albo zobaczysz jakieś jej nieodpowiednie zachowanie w social i potraficie dojść do konsensusu w tej sprawie to super. Gorzej jak dziewczyna sprawę bagatelizuje. Podsumowując, obiektywnie Instagram nie jest niczym złym. Nie chcę zsyłać kobiet, które mają Instagrama na ostracyzm. Nie chcę generalizować. Jednak chcę zaznaczyć że jest to rak dzisiejszych czasów. Pochwała próżności, która jak zauważyłeś od zawsze toczyła się w społeczeństwie.
  3. To z tego że świecenie dupą stało się modne. Dziewczyny w moim wieku są wręcz przesiąknięte instagramem, spędzają tam większość wolnego czasu patrząc na ułudę bo jakaś inna dziewczyna wrzuciła zdjęcie z super wakacji, albo super tyłka albo ogólnie czegoś super. Widzą efekt końcowy nie widzą procesu chcą na pstryknięcie palcem łatwe życie, bo skoro Pamelka czy inna tak ma to ja też chce. Druga sprawa. Ostatnio zastanawiałem się nad dwoma związkami znajomych które znam, i które są naprawdę wartościowe. Znam się tymi osobami bardzo dobrze i często rozmawiam głębiej tzn. często na bardzo prywatne sprawy. Tak się zastanawiałem... nad cechami tych kobiet ze zwiazku numer 1 i ze zwiazku numer 2. Obie to wręcz idealne kandydatki na LTR tzn. są wyrozumiałe, nie robią scen o byle co, nie stawiają nie wiadomych warunków po prostu są takimi prawdziwymi partnerkami życiowymi mężczyzny. Obie też nie mają instagrama. Nie mówię że brak instagrama u dziewczyny = idealna kandydatka. Ale warto przyjrzeć się życiu kobiety na portalach społecznościowych. Problem taki że naprawdę mało kto teraz nie korzysta z insta. A z biegiem czasu będzie jeszcze gorzej. Dziewczynki które mają teraz 10 lat, zostaną wychowane na wzorcach z instagrama
  4. Dokładnie jak RENGERS napisał. Jeśli chcesz być osobą spełnioną zachowuj się/rób to co osoba spełniona. Nie ma od tego ucieczki, niedawno sobie zdałem z tego na poważnie sprawę po obejrzeniu jednego z filmików Alexa Beckera. Spróbuj wywrócić swoje życie do góry nogami bo póki co jest Ci zbyt wygodnie.
  5. Instagram to gówno. Zakłamana rzeczywistość. 90% contentu to piżdżenie się i pokazywanie jakie to moje życie jest fantastyczne. Mówię to jako osoba z przełomu lat 90/00. Sam mam ale co raz bardziej ograniczam. Kiedyś (gdyby tak podsumować z całego dnia) potrafiłem z 2 godziny spędzić na scrollowaniu tego gówna. Żeby nie generalizować instagram może też być aplikacją całkiem pożyteczną. Warunek? Obserwujesz wartościowe profile + nie wchodzisz na tę zakładkę gdzie wyświetla Ci wysyp contentu innych.
  6. Wow jesteś mega produktywną osobą, więc pozazdrościć że potrafisz przez tak długi okres czasu konsekwentnie wykonywać te czynności. Może warto zrobić sobie tydzień przerwy od tego rygoru, a kto wie może taka przerwa spowoduje że wrócisz z większym zapałem.
  7. Wiem nie jestem Świeżakiem na forum. Ale w życiu chyba tak ;pp bo trapi mnie ten problem: Zacznijmy od nałożenia ram. Mam 22 lata. Otóż oglądając ten filmik: Mniej więcej w 13:20 filmiku poruszany jest temat związków, w okresie 20-30 roku życia. Alex mówi tam mniej więcej coś takiego: "Nie wiem czy jest coś co bardziej marnuje nasz czas niż bezcelowe randki [w domyśle chodzi o związki] jakie ludzie zawierają w swoich 20. latach. To pochłania wiele czasu i emocjonalnej energii" To dało mi do myślenia... i to sporo bo zauważyłem swój WIEEELKI problem, który ciągnie się chyba od szkoły podstawowej. Mianowicie że ciągle musiałem (mimowolnie) być w jakiejś dziewczynie zakochany. Nie pamiętam jakiegoś dłuższego okresu w swoim życiu kiedy nie czułem zakochania/zauroczenia do kogoś....zawsze to uczucie mi towarzyszyło. Nasiliło się gdzieś w liceum. (większy rozmiar) Obecnie jestem gdzieś 3 miesiące po zerwaniu ze swoja poprzednią dziewczyną. Nadal czuję do niej zakochanie (na płaszczyźnie logicznej wiem ze związek był mordęgą bo przejawiała wiele objawów borderline dodatkowo miała nieciekawe wzorce z domu). I tu moja obawa czy moje uczucie DO NIEJ będzie trwać dopóki nie zakocham się w kimś innym??? Jeśli tak to przejebana sprawa bo to wideo uświadomiło mnie jak wiele przez to moje ciągłe zakochiwanie się w życiu traciłem, wystarczy że posłużę się pewnym okresem mojego życia: Gdy miałem 18 lat potrafiłem poświęcić 1,5 roku na ganianie/próbę rozkochania w sobie dziewczyny po za którą świata nie widziałem, byłem pewny że piękniejszej nie znajdę i że żadna inna mnie tak nie będzie pociągać, rozmyślałem o niej codziennie a dziś.....kompletnie o niej nie myślę JAKIE TO POJEBANE XD Z perspektywy czasu była to oooogromna strata czasu, gdybym był wtedy wyprany z uczuć skupił bym się na czymś ważnym dla mnie na samorozwoju, nauce, robieniu pieniędzy itp. A tak traciłem czas na pisanie, spotkania, robienie sobie nadziei, rozmyślania o tym jaki byłbym szczęśliwy z nią a dziś nawet nie chciałbym z nią być. To samo obecnie. Rozmyślam o mojej byłej i boję się że jedynym sposobem na wybicie sobie jej z głowy jest.... zakochanie się w kimś innym. Ale wtedy koło się powtórzy. Jestem chyba jakimś pieprzonym romantykiem, cholera... że też musiały mi się takie karty w życiu trafić. Mam 22 lata chce najbliższy czas poświęcić na rozwój: finansowy, intelektualny. Bardzo chciałbym tak do 30 roku życia WYPRAĆ SIĘ Z UCZUĆ. Po prostu nie zakochiwać się i tworzyć luźne relacje bez tego EMOCJONALNEGO ciężaru (o którym mowa w filmu) przez który odjeżdżają mi pozostałe aspekty życia takie jak skupienie się na studiach, osiągnięcie wolności finansowej, zbudowanie niezależności ogólnie zbudowanie fundamentów na których można budować życie. Wtedy gdy osiągnę to co dla mnie LOGICZNIE ważne, chciałbym obdarzyć kogoś uczuciem. Moje pytania do was, może ktoś ma podobne doświadczenia i pomoże młokosowi: - Czy tylko ja mam ten problem? - Czy mieliście w swoim życiu okresy gdy nie mieliście żadnej kobiety na oku - Co powinienem zrobić aby odkochać się w swojej byłej jednocześnie nie zakochując się w kimś innym (to realne?) - Przeżyłem ze swoją byłą dużo silnie emocjonalnych chwil ale tak samo wydawało mi się z wcześniejszą dziewczyną że nigdy się w niej nie odkocham Nie wiem być może moje problemy mają coś wspólnego z dzieciństwem, gdzieś jakiś mechanizm zadziałał. A może wyolbrzymiam. Może musi wkroczyć psycholog. Po prostu chciałbym przeżyć w życiu dłuższy okres w którym nie czuję zakochania do żadnej kobiety. Na żadną kobietę nie marnuję swoich emocji.
  8. @trop jeśli ogarniasz w miarę angielski to podrzucam Ci te materiały. Możesz sobie włączyć napisy angielskie, żeby było łatwiej. 🡹 Jeden z moich ulubionych materiałów bo znalazł potwierdzenie w moim doświadczeniu i znajomych.
  9. O rozwój w jakim kierunku głównie Ci chodzi? Duchowy, psychiczny, fizyczny, finansowy, naukowy? Czy rozwój ogólnie pojęty?
  10. Też mi mega brakuje siłowni. Moim zdaniem, Te wszystkie obostrzenia są trzymane przede wszystkim przed wyborami. Tworzy się taka otoczka że władza przedkłada zdrowie ludzi wyżej niż gospodarkę. Po wyborach gdy już władza na kolejne lata będzie zapewniona będą musieli rozmorozić wszystko bo przecież gospodarka pierdolnie. Jeśli ilość dziennych zachorowań będzie się utrzymywała jak do tej pory czyli mniej niż 500 przypadków dziennie to te etapy będą wprowadzane i być może w wakacje już siłownie otworzą. Problem będzie jak te stopniowe poluzowania przełożą się na nagły wzrost przypadków i z kilkuset wzrośnie do kilkutysięcy zachorowań dziennie.
  11. Od paru miesięcy jestem sam więc nie mogę zaspokajać swoich potrzeb w normalny sposób z partnerką a szukanie samic w obecnych czasach pandemii gdzie każdy każdego mija w odległości 5 metrów nie jest najlepszym pomysłem . Chciałbym to pojebać bo jest to mega uciążliwy nałóg z łatwą kartą wstępu. Na nofapie czuję się dużo lepiej psychicznie i bardziej pewny siebie. Jednak po jakimś czasie pojawia się to straszne ciśnienie i mózg łatwo pozwala na chwilę słabości. Ogólnie zauważam że przez fapanie dużo tracę i gdybym dał radę naprawić to co porno zryło w bani osiągnąłbym dużo więcej w życiu bo regularna masturbacja wypompowuje z człowieka siły i pozytywną energie.
  12. Relapse... Mózg jest popierdolony. Od rana miałem ciśnienie fizyczne, ból jajec ale wiedziałem wręcz byłem pewny że to przezwycięże. Ale oczywiście umysł uruchomił zjebaną lawinę, która doprowadziła mnie do nawrotu. Najlepsze było to że umysł przed rękoczynem podpowiadał "Nie musisz się przyznawać na forum", dałem sobie przyzwolenie niszcząc ostatnią barierę czyli przyznanie się przed Wami. Ale tuż po, nagle wróciło moje racjonalne myślenie dlatego też oczywiścię się przyznaję i biję w pierś. Cóż mleko się rozlało...plusy jeśli jakichkolwiek powinienem szukać to takie że i tak to była moja najdłuższa przerwa od paru tygodni. Wczesniej w lutym udało mi się wytrzymać 14 dni potem efekt jojo. Dlatego zakasam rękawy i postaram wyciągnąć się wnioski z tej porażki. A do tego zbudować jeszcze mocniejsze fundamenty dlatego biorę się za lekturę tej książki: https://app.box.com/s/egd334rvmuxipmyuj8jk7d08zcudh85s Notatka do samego siebie: - Żadnego przyzwolenia dla myśli "Tylko sobie sprawdzę...". To się zawsze skończy tak samo. Kompletne odcięcie od porno i softporno. Widzisz w TV, w necie czy gdziekolwiek coś co może pobudzić Twoje zmysły uciekaj od tego. Jeśli chcesz wyczyścić swój umysł z pornografii nie możesz go dokarmiać nawet okruszynami. Więcej przyjemności da Ci przezywciężenie bólu jajec niż te kilka chwil po których będziesz siebie nienawdził że znowu zjebałeś. Plusy tej krótkiej przerwy: - Lepsze samopoczucie (wynikające chyba z tego że się nie poddaje) - Zwiększona chęć na podryw - Zwiększone wychwytywanie seksualności u realnych kobiet - Mniejsze zmęczenie Minusy: - ból jaj i ciśnienie na zfapanie
  13. Witaj na pokładzie
  14. Jestem świeżo po bieganiu. Nosiło mnie na fapanie dziś pod wieczór ale tylko fizycznie bo psychicznie odrzucałem tą myśl. Dlatego wyszedłem po raz kolejny rozładować napięcie fizyczne poprzez bieganie. Wracam do domku i pisząc posta humor mam wspaniały. Jestem radosny jak nie wiem micha mi się cieszy a chęć na walenie przeszła. Bieganie dla mnie to coś wspaniałego. Jeszcze dzisiaj świeżo po deszczu wiosenny wieczór, lekka mrzawka dokoła kwitną drzewka ahhh coś pięknego
  15. Mam to samo. Ręce same mi idą w stronę mojego przyjaciela w spodniach. Po prostu częściej niż zwykle podświadomie muszę zrobić dick graba żeby sprawdzić czy wszystko jest na miejscu xD. Dzisiaj rano obudziłem się z takim żelaznym masztem w bokserkach że oddanie moczu było nielada wyzwaniem. Stay strong!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.