Jump to content

sol

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    849
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1
  • Donations

    0.00 PLN 

sol last won the day on May 16 2020

sol had the most liked content!

Community Reputation

1,468 Świetna

5 Followers

About sol

  • Rank
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

3,895 profile views
  1. Odpiszę niedługo bo u nas miesiąc bez jelitówek jest najwyraźniej miesiącem straconym
  2. Ogólnie to tak i to raczej powinno iść w tym kierunku że kobieta "uczy się" od mężczyzny, jeśli chodzi nam o zachowanie biologicznego pociągu. To jest mocno związane z tym że kobieta co do zasady chce mieć mężczyznę który jej imponuje. Kobieta jako "mentorka", to raczej w jakichś przygodach typu "Spóźnieni kochankowie", gdzie chłopak jest dużo młodszy i oboje coś sobie tym kompensują. To wyżej dotyczy tylko relacji związkowych. Zawodowe czy kumpelskie absolutnie nie ma reguł, wręcz może robić się dwuznacznie jeśli kobieta jawnie podziwia jakiegoś gościa i bardzo ulega jego wpływom,
  3. Nad wszystkim warto się dobrze zastanowić. Np. w tej "Pozytywnej dyscyplinie" przywołano informację, że ogromna większość amerykańskich prezydentów to byli pierworodni synowie. Wydaje mi się, że zagrożenia, które leżą we "włożeniu w rolę", to, przy starszym: perfekcjonizm, pracoholizm, a przy młodszym: ciągłe poczucie bycia "wewnętrznym dzieckiem", mała odpowiedzialność za życie, zahamowanie rozwoju swoich wrodzonych liderskich umiejętności. Jak tak patrzę naokoło po rodzeństwach które znam, to faktycznie coś w tym jest, chyba gorzej ma jednak najmłodsze dziecko, jeśli całe życie było
  4. Super @meghan! To zacznę - rodzeństwo. W "Pozytywnej dyscyplinie" przeczytałam kiedyś, że jednym z decydujących czynników wpływających na charakter dziecka, a potem dorosłego jest kolejność urodzenia. (W przypadku 2 zazwyczaj: starsze konserwatywne, młodsze buntownicze). Natomiast najlepsze wychowanie to takie, gdzie trudno poznać które jest młodsze/starsze bo rodzice pozwoli kształtować się "prawdziwym" cechom dziecka, bez wrzucania ich w rolę starszego/młodszego. Czy to faktycznie tak i jak to w praktyce osiągnąć?
  5. Masz zawodowo całe spektrum najróżniejszych przypadków, ciekawie byłoby poczytać o zmianie, którą daje np. odpowiednia terapia u dziecka/bądź zmiana zachowan lub nawyków względem niego którą zaobserwowowalas na żywo. Nie zmuszam, ale mnie to osobiście teraz bardzo ciekawi. I to wszystko uczynić pewną rutyną, brzmi banalnie ale to co napisałaś ma duży sens i wcale nie jest takie proste we wprowadzeniu wbrew pozorom. #offtopstop
  6. To samo zrobił mój ojciec z moim byłym pokojem u nich w domu. Pracownię tak zwaną. Dziesiątki maszyn, wszędzie kable, walające się papiery, narzędzia, wszystko tam jest. I faktycznie jak czegoś potrzeba to ojciec to na pewno ma i jakimś cudem zawsze szybko znajdzie w tym bajzlu. Od kiedy pamiętam miał gdziekolwiek mieszkaliśmy taki pokoik, a kiedy mieszkaliśmy w kawalerce wszystko było wywalone na korytarzu i mama wstydziła się gości zapraszać:) Biurka z blatu bukowego dobry patent, też w zeszłym roku takie postawiliśmy z ojcem u mnie w mojej pracowni:) sztuk 3, najdłuższy bl
  7. @melody do każdego z Twoich paragrafów mogłabym napisać elaborat więc zajmę się tylko "najważniejszym zadaniem" Mając 20 lat nie ma się tak naprawdę pojęcia kim będzie się za 10 lat. Niegłupim pomysłem jest jednak spojrzenie na to jak zachowują się inne kobiety w wieku 30+. 30-paro letnie dziewczyny w związkach bardzo często "zachodzą" po szybkiej znajomości typu rok-dwa. Singielki po 30 mają manię i presję "poznania faceta", często gorycz z tyłu. Chcą "stabilności" nie rozumiejąc jeszcze co to znaczy. Bo to nie jest tak, że nagle pragniesz "bombelków". Po prostu w okolicach
  8. Ogólnopolskie zawody to już naprawdę sztos, szczególnie w Twoim przypadku, matki dzieci, żadna tam "12-godzin dziennie fintess treningara". Szczerze gratuluje i trzymam kciuki, daj znać czy baby dostały ostry wpiernicz od Ciebie.
  9. Subiektywnie najlepiej dla kobiety: 20 - 30 -> czas na wybór partnera i drogi zawodowej, pierwsze doświadczenia w zawodzie. 27 - 35 -> czas na urodzenie dzieci - próba przetrwania lat 0-3 u dzieci 30 - 40 -> czas na wychowanie dzieci i stworzenia domu z prawdziwego zdarzenia z ciepłem, rodzinnymi rytuałami. Praca zawodowa ograniczona do minimum np. pół etatu jeśli to możliwe 40+ -> dalsze wychowanie dzieci, pokazywanie im świata wraz z mężem, w tym czasie można bardziej rozwijać się zawodowo 45+ -> dobry czas na nowe wyzwania zawodowe, odkrywani
  10. Autentycznie i ze szczerym szacunkiem podziwiam - za wiedzę i za poziom ogarniania regularnie i na wszystkich frontach. @Hatmehit powiedziała coś ciekawego, że ocenia ludzi po smugach na lustrach i tak dalej. To tak bardzo prawdziwe, w tym znaczeniu że każdy z nas ma swój wewnętrzny zestaw mini testów, które (nawet podświadomie) sprawdzają-coś-tam, ale tak naprawdę są dość bez sensu. Co do luster znam ludzi, z perfekcyjną fasadą, wystawioną tylko po to, żeby poukrywać wszystkie trupy w szafie. Po drugie nie da się być perfekcyjnym człowiekiem zaliczającym testy u każdego, bo kryteria mog
  11. Fajnie, jakby szykanowania na podstawie wyglądu nie było w ogóle, ale nie wiem na ile to możliwe. To niejako wynika z natury ludzkiej, wszystko co odstaje od średniej, jest automatycznie na świeczniku. Mnie za dzieciaka (a szczególnie w okresie wczesnego dorastania) przedrzeźniali za to, że byłam bardzo chuda, nic z tym nie mogłam zrobić, bo jadłam za trzech. I faktycznie, to było przykre. Wtedy na wyśmiewanie się z osób chudych było zresztą większe przyzwolenie niż z grubych. Słyszałam teksty typu: kościotrup, Auschwitz, pajęczak i tak dalej. W sumie straszne, jak o tym myślę, szc
  12. Wiem:) Tak jest w istocie, choć nie do końca. Czasem możesz być fizycznie non-stop z jednym człowiekiem, ale w głowie Ci będzie siedział jakiś Marian z którym kiedyś byłaś na randce i nie będziesz w stanie go z tej głowy wyrzucić. Na zewnątrz wszystko wygląda poprawnie, a wewnątrz... hmm... Wtedy relacja na tym etapie czasowym będzie jedynie maskaradą, lepiej lub gorzej zagraną. Chyba chodzi głównie o to, żeby to co wewnątrz było spójne z tym co na zewnątrz. @Yolo odpiszę potem bo walczymy tu wszyscy na froncie z wirusem, ale ja postrzegam rze
  13. @Yolo a jednak, mężczyźni częściej góry przenoszą dla młodych kochanek a nie dla starych żon. Endorfiny z reguły mocniej motywują niż oksytocyna. Ja Cię rozumiem i też zupełnie bardziej wolę ten klimat (spójnego obopólnego wzrostu w monogamicznym związku, skąpanego w oparach oksytocyny;), ale do tego potrzeba sporo dojrzałości i samoświadomości, co znów nie jest aż tak powszechne. Ja nie mam autorytetów ani ~autorytetów. Nie neguję czyjegoś poglądu tylko dlatego że nie zgadzam się z innym. Każdy może mieć swoją ideologię i każda jest swoistym modelem, czyli czymś oddającym
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.