Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Stefan Batory

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    354
  • Donations

    600.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

376 Świetna

About Stefan Batory

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    3city

Recent Profile Visitors

613 profile views
  1. Najmocniej przepraszam kolego. Nie chciałem nikogo obrażać. Faktycznie, głupio wyszło. Głęboko mnie zawstydziłeś.. Na przyszłość muszę staranniej dobierać słowa.. Miałem na myśli, że raczej typowy (do których siebie zaliczam) mężczyzna żle znosi sytuację przymusowej bezczynnośći, szczególnie w sytuacji gdy jest się tą tzw. głową rodziny. W takim razie ja należę do grupy uprzywilejowanych 10% facetów w Polsce, którzy kochają swoją pracę. Sam nieraz robiłem tak jak Ty. Jechałem na dobry kontrakt, i po powrocie ze statku siedziałem w domu np. dwa lata robiąc to co chciałem, bo taki był mój wybór. Zupełnie inaczej jest, gdy sytuacja jest przymusowa. Jeszcze raz przepraszam za niezamierzoną obelgę.
  2. Znam to z autopsji. Sam kiedyś byłem w takiej sytuacji, że byłem na zasiłku dla bezrobotnych mając w kieszeni całkiem świeży dyplom politechniki i to ciężkiego wydziału i w całym 3city nie mogłem znależć jakiejkolwiek pracy. JAKIEJKOLWIEK! Zwykle odrzucano mnie ze względu na zbyt wysokie kwalifikacje. Trwało to raptem kilka miesięcy, a i tak pamiętam ten okres jako najgorsze chwile w moim życiu. Mężczyzna jest jak bank, musi zarabiać. Żaden NORMALNY mężczyzna nie będzie dobrze znosił bezrobocia. Moim zdaniem żyj tym samym rytmem jak dotychczas. Jeśli mąż będzie potrzebował pomocy, to poprosi. Moim zdaniem, chyba nie będzie żle, jeśli pokażesz mu swój wątek na Forum. Będzie dobrze. P.S. Zazdraszczam mu żony i pozdrawiam.😊
  3. Dziękuję bardzo za słowa uznania! Wzajemnie. Jak widzę, nie tylko w pracy mnie chwalą.😊 Nie wiem skąd się bierze takie powodzenie u niektórych. Chyba biologia po prostu. Kiedyś na jednej z imprez pytałem znajomego lekarza ginekologa, który zawodowo zajmuje się rozrodczością o jeden bardzo ciekawy dla mnie problem. Bo jak to jest, u kobiety wszystko jest ok, u mężczyzny wg. badań wszystko jest ok, a starają się o dziecko bezskutecznie. Dlaczego tak czasami bywa? Jest teoria, że w niektórych przypadkach organizm kobiety (podświadomie) broni się przed zapłodnieniem przez "niewłaściwego" faceta. Jeśli tak jest naprawdę, to oczywiście musi istnieć zjawisko odwrotne. W tym kierunku szukałbym przyczyn zjawiska tzw. CHAD-ów. Nie mam syna, ale mam córkę liczącą 24 wiosen. Patrzysz na to jak typowa kobieta i zupełnie nie rozumiesz jak to wygląda z naszej perspektywy. Z perspektywy facetów o urodzie niezbyt nachalnej mówiąc kolokwialnie.😊 "jeżeli jesteś......." Masz 100% racji, dokładnie tak wygląda. Wiem to min. z mojego doświadczenia. Psychologia ewolucyjna się kłania. Ja już to wiem w wieku 50+ i ze względu na wiek patrzę na to z dystansu. Tylko, że ta wiedza, którą mam obecnie już nie jest mi właściwie do niczego potrzebna. Żałuję, że tego nie wiedziałem w wieku 15+ , ale tego nie mogłem wiedzieć, bo niby skąd? Tylko nieraz mnie dziwiły takie niezrozumiałe historie typu: małżeństwo, dwójka dzieci, mąż super facet, wszyscy nie mogą się nachwalić jaki to dobry mąż i ojciec, a pani żona odchodzi do faceta, który nie dość, że chla, to jeszcze leje ją po gębie. Teraz już wiem dlaczego tak się dzieje i już mnie to nie dziwi. Popularyzacja tej wiedzy jest ogromną zasługą Pana Kotońskiego i Forum BS. Każdy młody chłopak powinien to wiedzieć, szczególnie ci ze słabym wyglądem. "Słaby seks jest gorszy od masturbacji" To nieprawda. Własną ręką penisa się nie oszuka. Seks z panią prostytutką, seks z utrzymanką, seks z cichodajką, seks z pijaną koleżanką jest lepszym wyjściem niż "walenie niemca w hełm". Faceci ze słabym "braniem" u kobiet też mają libido i też muszą coś z nim zrobić gdy są nieskuteczni w swych staraniach "metodami tradycyjnymi". "Trzeba się starać o uzyskanie dostępu do seksu dobrej jakości, a nie o wątpliwej jakości pseudo nagrody w postaci wystawienia dupy." 😂Popieram. Klient płaci, klient wymaga. Jak się pani słabo stara, to traci klienta. Jest to czynnik wymuszający jakość usług, w tym i seksualnych. A tak serio, odwołam się do własnego doświadczenia jak to jest z dostępem do seksu "dobrej jakości" dla wielu facetów. Jako nastolatek zaliczałem same wtopy w kontaktach z kobietami. Jedna pannica była uprzejma nawet zauważyć, że jestem tak brzydki, że gdybym był jedynym mężczyzną na świecie, to ona nie chciałaby ze mną być😂. W wieku nastoletnim czynnikiem, którym chłopak może przyciągnąć dziewczyny jest wygląd (charyzma), bo przecież nie majętność. Bycie brzydkim facetem nie jest specjalnie fajne w tym wieku proszę pani. Takich historii miałem wtedy dużo, nie chce mi się ich opisywać, ale samoocena mi zdrowo wtedy poleciała na pysk. Żeby móc jakoś funkcjonować, z silnym obrzękiem jąder, to się wziąłem za sport "na cały gwizdek", sześć treningów lekkoatletyki w tygodniu + szkoła swoje zrobiły. Nie napadałem na kobiety, byłem na to zbyt zmęczony. Dało się jakoś żyć. Chcąc nie chcąc zostałem mimowolnym incelem, ale za to bardzo wysportowanym i mającym coraz większy obrzęk jąder, niestety. Na studiach kontynuowałem ten tryb życia (sport+ w cholerę nauki). Było na tym polu u mnie sporo sukcesów. Nie ma to jak dobra motywacja😂! Nie interesowałem się wtedy kobietami, ale kobiety się mną zainteresowały, tj. moja szanowna przyszła małżonka. Ona mi się baaardzo podobała. Była pierwszą kobietą w moim życiu, która na trzeżwo i będąc zupełnie przytomną popuściła mi szpary. Byłem święcie przekonany, że to przez wielkie ajlawiu. Ówczesna naiwność mnie dzisiaj zawstydza. Ale niby jak miałem zdobyć wiedzę jak to wszystko funkcjonuje? Moje dotychczasowe podboje miały przynajmniej po 2,5 promila we krwi i nie zawsze wszystko pamiętały. Ech, studenckie życie! Byłem bardzo naiwny naprawdę wierząc, że moja ukochana jest inna niż wszystkie😂. Miałem niepokojące sygnały, że coś jest nie tak. Np. kiedyś niechcący podsłuchałem rozmowę trzech koleżanek "mojej pani". które nie mogły się nadziwić, że ona zadaje się z kimś tak brzydkim jak ja😂. Jak to usłyszałem, to natychmiast zrozumiałem skąd biorą się masowi mordercy kobiet.😂. Ale jak przystało na rasowego "beciaka" jestem dobrym człowiekiem i nie mam w zwyczaju zabijać niewiast, nawet wtedy, gdy są bezdennie głupie. Oczywiście panią świeżo upieczoną małżonkę często głowa bolała itd. Areszt wydobywczy, seria przesłuchań, nieco alkoholu i się dowiedziałem, że dlatego nam się w łóżku układa słabo, bo ja nigdy jej nie pociągałem fizycznie. Moje pytanie: dlaczego w takim razie wyszła za mnie za mąż? Odpowiedż: Jej ojciec był bardzo przystojny i ciągle zdradzał jej matkę, a ja jestem tak brzydki, że na pewno tego nie będę robił 😂, bo to niemożliwe, żeby jakaś mnie zechciała. Nie bez znaczenia oczywiście była moja bardzo wysoka pensja. te tzw. zasoby. Tacy jak ja niesłychanie łatwo pakują się w chore związki, bo niby jaką my mamy skalę porównawczą na początku naszej przygody z kobietami? To prawdziwy cud, że nie doszło do zbrodni w afekcie, ale doceniłem szczerość małżonki. Miałem ogromne szczęście, że szambo wybiło na początku małżeństwa, gdy nie było dzieci i żyliśmy w wynajmowanym kwadracie. Ze zdumieniem szybko odkryłem, że ja nie jestem żadnym wyjątkiem, takich historii wśród znajomych i rodziny jest pełno, a ja pojechałem klasycznym schematem ciężkiego frajera (beta providera). Tu na Forum też jest takich jak ja pełno. Oczywiście, każdy facet powinien być "najlepszą wersją siebie" itd. Na szczęście dla takich jak ja są takie fajne miejsca, gdzie "każdej się podobam i każda chce iść ze mną do łóżka". Co więcej, w niektórych portach takie miejsca tworzą całe dzielnice. Kobieca perspektywa jest jednak zupełnie inna. I jak słabo wyglądający facet, których jest pełno czyta coś takiego: "Trzeba się starać o uzyskanie dostępu do seksu dobrej jakości, a nie o wątpliwej jakości pseudo nagrody w postaci wystawienia dupy." To może się tylko pośmiać. Pełna zgoda. Sam miałem qrwę w domu😊. Ale ja odrobiłem lekcje. Nauczyłem się na własnym grzbiecie bardzo wiele o kobietach i o sobie samym też. Wiedza to podstawa. Dlatego każdy facet, który chce zawrzeć umowę cywilno- prawną zwaną potocznie małżeństwem , szczególnie, gdy ma ponadprzeciętne dochody jest idiotą. Jest za duże ryzyko, że żle oceni sytuację (tak było min. w moim przypadku). Ale mam już wiedzę.
  4. Chad to facet o grubo ponadprzeciętnym "braniu" u kobiet. To facet, na widok którego większość kobiet zostawia za sobą ślad jak ślimak. Jest ich stosunkowo niewielu. Tu opisałem jeden ze znanych mi przypadków: "to nie widzę chęci przekłucia istniejącej tu wiedzy na bycie skutecznym" Jestem odmiennego zdania. Moim zdaniem Forum BS jest pełne wskazówek pt. co trzeba zrobić, aby być bardziej skutecznym. Np. Jestem odmiennego zdania
  5. Masz rację. Nie każde małżeństwo kończy się rozwodem. W tej chwili, w miastach rozwodem się kończy około 40% "relacji", czyli prawie co drugie. To jest jednak bardzo dużo. Armia, to może niezbyt szczęśliwe określenie. Po prostu (w uproszczeniu) relacje damsko- męskie są uwarunkowane ewolucyjnie (chyba wiesz o tym) i własnie tą dziedziną zajmuje się psychologia ewolucyjna. Popularyzacją wiedzy z tej dziedziny nauki zajmuje się min. pan Marek Kotoński (Forum BS) i prof. Zbigniew Lew- Starowicz. Bez wiedzy z zakresu psychologii ewolucyjnej, która powinna być nauczana w szkołach na" przysposobieniu do życia w rodzinie", nie sposób w dzisiejszych czasach (nie mając odpowiednich wzorców z domu) stworzyć dobrych związków= rodzin (takich na całe życie). "W takim układzie skąd oni się biorą?" Jak to skąd? Po prostu rodzą się tacy. Tylko stosunkowo niewielka grupa mężczyzn jest "atrakcyjna genetycznie" dla kobiet. Pozostali tworzą tą "ARMIĘ". A jak wychowywać męskiego potomka? Moim zdaniem, podobnie jak i kobietę. Tak, aby potomek miał wysoką samoocenę w dorosłym życiu. W procesie wychowawczym wskazana jest wysoka dyscyplina, w połączeniu z brakiem kar cielesnych i wspólnym spędzaniem czasu, mocno ograniczony dostęp do komputera, dużo sportu (powinien coś systematycznie trenować). To tak w telegraficznym skrócie opierając się na moim, osobistym doświadczeniu wychowawczym😁. Proszę zwrócić uwagę na wypowiedzi Pana Profesora w (01:30) i (11:10). Zachęcam do poczytania książek. Wtedy Forum BS będziesz widzieć w nieco innym świetle. Jest już bogata literatura przedmiotu (chociażby książki Pana Kotońskiego, czy też Pana Profesora):
  6. Już tłumaczę. Jest ogromna armia facetów o znikomym, czy wręcz zerowym "braniu" u kobiet. Większość z nich w okresie nastoletnim była "czasowymi" incelami. W wieku około dwudziestu lat są już w takiej oto sytuacji: https://zapodaj.net/973988f9ea1c6.png.html Ja jestem w wieku 50+. Nie tak dawno od znajomej usłyszałem, że ona martwi się o syna w wieku 28 lat, bo on nigdy nie miał dziewczyny (!?). Jej syn jest hetero. Zdębiałem jak to usłyszałem. I gdy nagle taki facet trafi na kobietę inną niż wszystkie, bo taką, która popuści mu szpary, to taki koleś zrobi wszystko dla takiej kobiety, min. ożeni się, Tak działa ten mechanizm (w dużym uproszczeniu).
  7. Zjawisko jest stare i ma wielowiekową tradycję: Jan KochanowskiFraszki, Księgi pierwszeNa matematyka Ziemię pomierzył i głębokie morze, Wie, jako wstają i zachodzą zorze; Wiatrom rozumie, praktykuje komu, A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.
  8. Tak. Swiezak, który trafia na famefatale, to niekoniecznie efekt nieciekawego dzieciństwa. Poza tym, czasem takie osoby potrafią się kamuflowac ze swoimi zaburzeniami do momentu aż Ci zacznie zależeć. Ja jednak będę się upierał przy swoim zdaniu. Femme fatale wyłapie kopniaka w d. od świeżaka, który ma prawidłowe wzorce wyniesione z domu rodzinnego.
  9. Sama byłaś niezbyt chlubnym i jednym z bardzo wielu podbojem (cóż za eufemizm!). Postępowanie "twojego faceta" wyjątkowo mnie obrzydza. Nie cierpię ruchaczy o skłonnościach pedofilskich.
  10. Oprócz twarzy do tego potrzeba odpowiedniej psychiki. Nie wiem czy to można wypracować czy się z tym urodzić. Wielka atrakcyjność genetyczna dla płci przeciwnej to cecha wrodzona. Odpowiednia psychika? No bez przesady. Facet "od zawsze" był otoczony wianuszkiem zainteresowanych nim kobiet, co wywalało mu ego w kosmos. Poza tym, jest kompletnym idiotą. A dzieci również urodziwe? Chyba tak. Na pewno równie wysportowane jak rodzice. Normalna rodzina, normalnych ludzi. Tam gołym okiem widać co to znaczy mieć dobre wzorce i fajną rodzinę. Zadziwił mnie ich syn. Ma lat nieco ponad 20, ma dziewczynę (jego pierwszy związek), z którą jest od 15 roku życia. Zupełnie jak jego "starzy"😁. To i tak dużo.. Ja pochodzę z czasów przedinternetowych to i ludzi znam sporo, poza tym młodość mam dawno za sobą i lata w delegacjach spędzone "robią robotę". Tam poznawałem mnóstwo ludzi.
  11. Po rozstaniach z zaburzonymi osobami trzeba się udać do dobrego psychologa i próbować zmienić swoje złe wzorce wyniesione z domu rodzinnego, które są przyczyną tego typu związków. Nie tylko obserwowanie cierpienia zatrzymuje partnera. Proszę sobie wyobrazić co pani sędzina zrobi z facetem, który wniósłby pozew o rozwód przeciwko żonie chorej na raka. Rak czasem potrafi być chorobą przewlekłą. Kredyt hipoteczny też potrafi skutecznie "umocnić" związek. Przywiązanie "z bólem" wymaga fachowej pomocy specjalistów.
  12. A fajną miał żonę, obiadki itd? Zakładam że ona czując tę konkurencję dbała o siebie jak ppjebana żeby tylko wglądać na piekną łanię żeby jej nie zostawił Bardzo fajną i bardzo ładną. Oni znają się od dziecka. Ślub wzięli jak mięli po 20 lat. Całe studia razem. Od zawsze lubili ze sobą spędzać czas. Te same zainteresowania: razem na żagle, narty, rowery, maratony itd. Wielkie ajlawiu. To małżeństwo było ich jedynym związkiem przez całe życie. Inne czasy, inne pokolenie.
  13. Tak samo to działa w przypadku mężczyzn (moim zdaniem). Taki Simone Moll był kiepskim kandydatem na LTR, mimo tego, że średnio zakażał HIV cztery kobiety miesięcznie, co przez 10 lat jego działalności daje całkiem imponującą liczbę. Ciekawa sprawa. Chyba wszystkie kobiety uważają, że ich przeszłość nie ma znaczenia. Jednocześnie bardzo je wkurza pytanie o coś co wg. ich nie ma żadnego znaczenia, czyli o ich "przeszłość".😂. Dlatego kobiety w LTR-ach zawsze należy pytać o ich "przeszłość", szczególnie wtedy, gdy mają tzw. jazdy. Gdyby pytanie o przebieg nie denerwowało kobiet, to nie warto się o to pytać.
  14. Jeśli jakaś nie chce mówić o swojej "przeszłości"- facet powinien zrobić RUN.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.