Jump to content

Dyktator

Emerytura
  • Posts

    75
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

About Dyktator

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1,843 profile views

Dyktator's Achievements

Kot

Kot (1/23)

79

Reputation

  1. Zrozumcie, ze kobiety powoli zaczynaja tracic grunt pod nogami. Oczywiscie to sie dopiero zaczyna i idzie jak krew z nosa, ale z tygodnia na tydzien coraz wiecej facetow jest swiadomych i tak trzymac! Jezeli np. masz wasala (jakiegos "kumpla"), ktory robi wszystko dla ciebie (przynies, podaj, pozyc pieniadze, idz tu, idz tam) i nagle wyrywa sie on spod twojej kontroli, no to tez sie wkurwiasz jak autorka tego tematu. Nie ma co sie dziwic. Problemem jest poczatek zwiazku, gdzie baba robi z facetem co chce i przyzwyczaja sie, ze facet jest zwykla pizda i mozna nim manipulowac. Takich zwiazkow nie ma co odbudowywac. Powiedziec "nara" i szukac nowej baby, ktora to facet bedzie programowal.
  2. Otwierasz sie przy kobiecie? Chlopie, dobrze sie czujesz? Kobieta ma dostawac ograniczona ilosc wiedzy, ktora ma pokazywac ciebie na plus, a nie na minus. Mow to co ona chce uslyszec. Narozrabiales? No i bardzo dobrze, one lubia lobuzow.
  3. Nie wiem po co wy sie klocicie, skoro jeden pisze o materii, a drugi o energii (jeden i drugi ma racje). Jeden bedzie medytowal i w ten sposob budowal swoja pewnosc siebie, a drugi bedzie sparowal, dostawal po mordzie i w ten sposob bedzie pewny siebie. Jeden zmienia nawyki w podswiadomosci (bezposrednio), a drugi modyfikuje nawyki w materii, ktore zmieniaja jego podswiadomosc/energie. I teraz pytanie: co jest bardziej skuteczne? Ja nie jestem na tyle rozwiniety duchowo zeby robic to bezposrednio w medytacji, wiec wiekszosc rzeczy ktore chce zmienic zahacza o materie. Ktos moze byc mocno rozwiniety duchowo i potrafi to zrobic w kilka sekund (duchowosc), a ja musze trenowac latami (materia). Rowniez jestem gosciem, ktory rzadko ma wytrysk, a jesli juz mam dojsc to sciskam mocno miesnie kegla i wytrysk jest minimalny (kropelki), co osobiscie uznaje za duzy sukces. Wrazenia mam takie same jak Jednonogi Kapelusz - zwiekszona pewnosc siebie, zwiekszona wytrzymalosc, wieksza agresja, "szerszy" umysl itd. Rozumiem ciebie, Spira, bo wizualizacje, ze np. idziesz z dwoma niedzwiedziami przez ulice (jak jestes niepewny siebie i chcesz to zmienic) moga zdzialac cuda i mozesz zmienic swoje nawyki w kilka tygodni. Tylko musisz mocno wierzyc. Wiec lapie o co ci chodzi.
  4. No w sumie masz racje, bo to mozna wyczuc po kilku minutach. Ostatnio bylem swiadkiem, jak facet podchodzil do kobiety (pierwsze spotkanie, nigdy sie nie widzieli wczesniej; umowili sie przez jakis portal randkowy) i gosc do niej z taka bajera: - czesc, ty jestes Ania? - tak - no czesc, kurde, stresuje sie troche, ale mam nadzieje, ze jak sie przejdziemy gdzies to mi to przejdzie Czaisz ta bajerke? Na bank mokra juz byla. Ten gosciu powinien dostac liscia na pape z automatu! Umawiaj sie z duza iloscia gosci i po prostu weryfikuj ich. Daj im godzine. W 60 minut spokojnie wyczujesz czy to sztuczny penis czy prawdziwy. Jak cos to zawijaj na chate i tyle.
  5. To nie jest takie proste. Zwiazek z kobieta to gra. Znam takich, co maja 27 lat i opowiadaja wlasnej kobiecie o meskich sprawach "Janek sie najebal i podrywal dziewczyne w klubie jak bylismy, a ja cie, kochanie, kocham, wiec nigdy bym tego nie zrobil". Kobieta jak sie mnie pytala o kumpla (w sensie co u niego) to mowilem, ze chuj mnie to interesuje i jak chce to niech sobie zadzwoni do niego. Wiekszosc to tampony i tyle.
  6. Mam takie samo zdanie jak ty, Angel of Mercy. Kobieta pokazuje na sciane, ktora jest biala i mowi "ta sciana jest czarna", a jej przydupas (facet) mowi "tak, tak, kochanie, masz racje". Boi sie, ze dama sie na niego obrazi, a moze i zerwie z nim? On sobie nie da rady bez niej, bo jest zwykla pizda. Co powie mama, ciocia, babcia? Ze bedzie starym kawalerem, a to takie straszne. W robocie beda go wyzywali od pedala, a on sie bedzie wstydzil. Piona! To nie jest wina kobiety, tylko pizdowatego faceta. Jak pozwalasz sobie wchodzic na glowe to bedziesz ustawiany przez kobiete. Facet ma zaprogramowac kobiete, wiec od pierwszej sekundy kiedy spojrzysz jej w oczy pokazujesz dominacje. Ona bedzie cie testowac. A ty zamiast przytakiwac musisz pokazac swoja pozycje i to ze masz jaja. Jesli nie masz ochoty z nia rozmawiasz to jej to mowisz. Jezeli ma jakis problem to pokazujesz drzwi i mowisz, ze jak jej sie nie podoba to moze wypierdalac. Tyle. Bedzie cie szanowac jak nikogo innego.
  7. Bez przesady. Jak sobie poscielisz tak sie wyspisz. Warto byc chujem dla kobiety. Rozkochaj ja, ale jak wyczujesz nawet lekka manipulacje to opierdol i nie daj sobie w kasze dmuchac. Tak jak juz wczesniej pisalismy (nie wiem czy w tym temacie) - albo dominacja w 100% twoja albo daj sobie spokoj. Ty musisz po prostu miec pierwszy ruch w tych szachach, a ona niech sie broni. Nie odwrotnie, bo przegrasz. A jak w dodatku jestes slabiak (uzalezniony od cipki) to bedziesz mial przesrane. Sorry, ale mam wyjebane na zdanie innych. To oni maja sie liczyc z moim. Z dnia na dzien mam byc pewniejszy siebie i tego sie trzymam. A jak sie napatoczy jakas to odpalam gre. Strategiczna gre. Kiedys sie gralo w Age of Empires, a dzisiaj gra sie w gre samica vs ja. I co z tego, ze uzywam kodow? Mam to wygrac i tyle.
  8. Nie ma czegos takiego jak ideal. Chyba ze masz na mysli goscia, ktory jest socjopata. Kilka miesiecy temu weszla mi wspolokatorka do pokoju bez pukania. Ojebalem ja jak szmate. Na drugi dzien oczywiscie lizanie dupy plus do tego "robie kawe, chcialbys moze tez?". Ta, z miodem. Ok, zaraz bedzie. To mi przynies. I tak to ma wygladac. Ona marzy zeby poczuc odrobine meskiego swiata, a nie ciaglego pierdolenia o paznokciach. Ile jest kobiet w klubie, ktore sie modla, zeby jakis samiec w koncu zagadal? Zaden nie dobije, bo kazdy zesrany. Albo my rzadzimy albo one. Nie ma pol na pol!!!
  9. Wojna plci trwa w najlepsze. Taka jest prawda. I trzeba przyznac szczerze, Panowie - przegrywamy ja na razie, ale jest coraz lepiej! Przyklad z autopsji: kumpel i jego dziewczyna - kiedy nie byla jeszcze jego dziewczyna (w sensie - nie dala mu dupy) to chlopak robil wszystko. Aktywnosc fizyczna na 100%. Sam mnie na bieg albo normalny trening nagabywal. Dorwal sie do dupy i... on nie ma czasu, jemu sie nie chce. Drugi przyklad: kolezanka z mieszkania i jej facet. Na samym poczatku jak jej facet przyjezdzal do niej to robil wszystko. Kiedy idziemy na trening, on juz sie nie moze doczekac, trening to jego cale zycie itd. Dorwal sie do dupska - ZERO AKTYWNOSCI FIZYCZNEJ i wjechalo mu juz ponad 9kg wagi!!! I teraz wyobrazcie sobie goscia w wieku 30-38 lat. Zadbany, ustawiony, aktywny fizycznie - przeciez one sie beda w kolejkach ustawiac!!!
  10. Kobieta bedzie sie zachowywala tak, jak bedziesz jej pozwalal. Jezeli potrafisz ja krecic to ja krec (strategiczne zarzadzanie emocjami samicy to podstawa). Natomiast jesli boisz sie, ze ty sie wkrecisz to daj sobie spokoj bo bedzie kaszana. Pamietaj ze kobieta musi czuc sie niestabilnie w zwiazku, wiec dlugie rozmowy telefoniczne itd. odpadaja na starcie. Tylko konkrety. Jak sie bedzie dopytywala i chciala wiedziec za duzo to urywaj gadke i rob sie nieprzyjemny. Wychowasz ja.
  11. Nie wiem czemu, ale obrzydzaja mnie goscie, ktorzy sciemniaja kobietom, zeby tylko zaruchac. Dla mnie to jest ponizej pasa. No ale w zyciu roznie z tym bywa - jeden nie kopnie goscia, ktory lezy, a drugi bedzie mu skakal po glowie. Takie zycie. W sumie sie nie dziwie, skoro niektorzy nie moga wytrzymac bez masturbacji dluzej niz 12 godzin. Rozumiem lekkie "zakrecenie" kobieta, ale sciemniac ze jest sie np. zawodowym zolnierzem i wrocilo sie z Iraku, skoro nawet 5 pompek sie nie zrobi? Zal. Dlatego ostatnio coraz wiecej mam kobiet, z ktorymi mozna sie normalnie spotkac i "podominowac". I to mnie najbardziej kreci, bo to podkreca moja meskosc. Nie robie tego dla 5 sekundowego orgazmu, bo to zabiera mi meskosc i wypompowuje mnie z energii i z waznych pierwiastkow. Taka jest moja filozofia i nie musicie sie z tym zgadzac. Ale tak jest.
  12. No i to jest to! Piona! Mam dokladnie to samo zdanie. Podbitka do dziewczyn w klubie na pelnym luzie i pelnej pewnosci siebie. Nawet jak kobiety widza, ze bierzesz numer od jednej, drugiej, trzeciej to i tak stajesz sie bardziej atrakcyjny. Kobieta z natury chce sie czuc niestabilnie w zwiazku. Chce miec faceta, ktory bedzie atrakcyjny dla kazdej. A mowia co innego... Nie ma co sie dziwic, skoro cala wiedza jest napisana przez jakies lewactwo, ktore chcialo nas zepsuc.
  13. No i to pokazuje, kto wygrywa starcie samice vs samce. Za pomoca waginy mozna ugrac wszystko. Porady typu "jesli ona cie kreci i nie chcesz pokazac slabosci to zwal konia przy porno, zeby cie nie kusila, bo bedzie cie kontrolowac" sa slabe. Przypominaja mi one strasznie otyla babe, ktora nie moze zrezygnowal z fast foodow. Co to za facet, ktory nie umie kontrolowac popedu seksualnego? Szok. Zamiast wykorzystac to dla siebie to to wszystko idzie w powietrze (albo na papier toaletowy). Tak jest - mezczyzni pozniej dojrzewaja. Moja pewnosc siebie i zrozumienie tego pierdolnika zaczela sie niedawno. Oczywiscie na poczatku musialem trafic na kobiete z patologii, z ktora bylem ponad 3 lata. Mialem przyspieszony kurs dojrzewania. Nie zaluje, wrecz jej dziekuje!
  14. Pewnosc siebie > pieniadze. Pewnosc siebie > bycie przystojnym. Kto sie zgadza?
  15. Facet jest zaglem, kobieta jest wiatrem. Jak ty jestes pewny siebie i idziesz przez miasto to bidulka tez sie czuje pewna siebie. Kto wie czy kiedykolwiek sie czula tak pewnie jak z toba? A moze z bylym sie tak nie czula, bo to byla zwykla pizda? Na 100% wywoluje to u niej emocje - ona po prostu to czuje, ze ty idziesz sobie na luzie i pewny siebie. Nie musisz jej tego mowic, ona to wie (podswiadomie). No chyba ze masz jakies paranoje typu "oby mnie nikt nie zobaczyl, jak mocno sie boje" - wtedy rzeczywiscie siedz w domu. Ja tam zawsze lubie pokazac dominacje. Jak chce zlapac za pupe to to robie. Nie interesuje mnie kto idzie z tylu. Jak chce cos powiedziec w sklepie przy kasie to to mowie. Nie interesuje mnie to ze dla kogos to moze byc dziwne i zbyt glosne. Przeciez nikomu krzywdy tym nie robie, chociaz niektore kobiety (glownie starsze) sa bardzo rozdraznione kiedy facet jest za pewny siebie. Moze wtedy przychodzi im do glowy "kurde, czemu ja takiego sobie nie znalazlam?". Who knows...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.