Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

tmr

Użytkownik
  • Content Count

    29
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

13 Dobra

About tmr

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. tmr

    Nowa praca

    Jedna z moich pierwszych prac.Korpo .Boss mniejszy zwany Czapajewem. Bydle mające specyficzny pogląd na organizację działu. Od samego początku współpracownicy bardzo niechętnie na mnie patrzyli.Ja trzymałem ich mocno na dystans ponieważ Czapajew prowadząc mnie do pokoju poinf., że "idę w gniazdo os".Atmosfera gęsta.Kasa marna.2 dnia zacząłem rozglądać się za inną pracą.Czapajew wezwał mnie na podpisanie umowy. Mówie"nie wiem bo..." i tu przerwał mi "Nie wiesz kurwa jak się podpisać?" "Nie wiem kurwa czy z toba chce podpisać".I zacząłem sie pakować.Wówczas niedoszli/byli współpracownicy powiedzieli, że Czapajew tłumaczył im przed moim przyjściem, że jestem podpierdalaczem Bossa większego... Ludzie to k....;) Generalnie zaczynając pracę każdy chce pokazać sie z jak najlepszej strony.Nie znając struktur nieformalnych może w obawie przed utrzymaniem tejże np.wykonywać obowiązki wykraczające poza zakres przewidziany umową zlecane przez "starszych kolegów", traci asertywność.itd...
  2. A mnie wqrwiają lewaki w sandałach welocypedziści. Mają ścieżkę, ale qrwa nie, pan welocypedysta musi, no qrwa musi jezdnią(leżeć welocypedziści, mówię o ścieżce biegnącej wzdłuż drogi). Uprzednio pikietując z podobnymi sobie popaprańcami Urzędy, zbierając podpisy żeby ową ścieżkę uczynić najlepiej kosztem 3/4 drogi. Jest taki smyk wegański, bezglutenowy i ma rajtuzki ekologiczne, tęczowe. Welocypedysta ma zawsze pierwszeństwo, bo jest eko i bezglutenowy. Nie musi płacić OC (koszmar dochodzenia ew. odszkodowania na drodze cywilnej po ew. spotkaniu 3 stopnia z winy welodzypedysty), może jeździć 1 kierunkową pod prąd, nie obwiązują go przepisy kodeksu prawo o ruchu drogowym bo jest vege i może przez przejście dla pieszych przejeżdżać (leżeć welocypedziści, mówię o przejściu na którym nie ma ścieżki), vege- bezglutenowy lewak na rowerku nie musi nawet znać przepisów ruchu drogowego, którego jest uczestnikiem. I od razu wyprzedzam ataki - mam na myśli specyficzną grupę użytkowników rowerów. A nie wszystkich, którzy rowerami jeżdżą. Wrwiają mnie biegacze. Bywa, że jadąc spotykam i biegaczy. Biegną przepisowo. Ale awanturują się, że....no, że zatrzymuje auto i debil musi omijać mnie. Bo przecież ja powinienem omijać pana sportowca. Bo on ma kaprys A to, że ja z przeciwka inny pojazd to nieistotne. Więc spdalaj na stadion i kręć kółka tam, ale nie na drodze publicznej. Każdego wqrwia co innego. O ile psiak jest socjalizowany to co wam szkodzi, że zwiedza sobie świat z właścicielem ? że jeździ z nim w samochodzie? Ze mną jeden psiak siedział w biurze. Bo wychodziłem z domu na wiele godzin i męczył by się (wyprzedzając text "po co brałeś psa" - "bo lubię psy bardziej niż ludzi"). Co masz za ból doopy, że psiak wchodzi do baru? Mnie wqwia jak w barze głośno tokujesz jakiejś samiczce licząc na zainteresowanie swoją nędzną postacią. Mój psiak siedzi cicho i działkuję się z nim frytkami. A bombelki macające w sklepie towar usmarowanymi w gównie łapkami nie wqrwiają was? Zwrócicie uwagę "madce"? Gorzej niż z Sebixem wyposażonym w pseudo amstaffa będzie.
  3. A widzisz, nie do konca ponieważ zgodnie z naszym prawodawstwem a dokladniej Kodeksem Cywilnym art 546 ze znaczkiem 1....instr ma byc w jezyku polskim ?;) Wiec nie przekonałeś mnie. Angielski znam.a opowieści o wakacjach nijak sie mają do zagadnień merytorycznych.Sprzęt ma mi przygotować informatyk albo osoba przeszkolona w zakresie.a jeśli nie to nadal, zgodnie z K C, instr. ma byc po polsku.
  4. Mezalians w czystej postaci
  5. Bardzo mi sie podoba ten wymóg znajomości j.angielskiego.I standardowy element spotkania z rekruterem polegający na weryfikacji znajomości. Lata całe temu "czy zna pan j.ang?" "Tak.a czy w pracy będę mial kontakt z kontrahentami, klientami itd, raportowaniem i innym g. w j.ang.?" "Nie" I dalej "To proszę mi opowiedziec po ang o swoich wakacjach" Po ch.....
  6. Panowie, a tak, ze sie wyrażę od "dupy strony" i lekko prowokująco: w jakim celu kobiety wysyłają facetom nieubrane fotki? Czy aby na pewno żeby "dać sie bzyknąć"?
  7. Znam "Resort" od środka i od zewnątrz. Miałem do czynienia z tymi, którzy byli przesłuchiwani w komisjach sejmowych (tzw śledczych) i mam czasem do czynienia z funkcjonariuszami w służbie czynnej. Jest odsetek entuzjastów. ale większość heh... dużo mógłbym napisać o ich niekompetencji, nadużywaniu uprawień, absurdach, nieudolności...wyładowywaniu frustracji reasumując - nigdy nie otrzymałem pomocy o funkcjonariusza Policji. Począwszy od wielu spraw służbowych (w określonych sytuacjach są zobligowani do podejmowania działań ale zawsze jakoś im nie wychodzi) kończąc na prywatnych (zgłoszenia : np. kradzież, taranowany przez tira na trasie, zakłócanie porządku, uszkodzenie mienia). Nawet o drogę nie ma co pytać bo mieli problemy z orientacją w terenie. Jedyną służbą, którą szanuje i lubię jest Straż Pożarna.
  8. A może to była prowokacja? Liczy się też otoczka wokół. Może udało się uniknąć jakiejś nieciekawej akcji. Cham nie pojmie. Potomkowie plebsu mają to do siebie, że czują ogromną satysfakcję kiedy uda im się "oszukać inteligenta". Mają o czym rozprawiać przy rjumce beczki gorzkiej.
  9. tmr

    Czym piszecie?

    w marynarce Shaeffery a ponieważ mam tendencję do gubienia to w każdym możliwym miejscu (samochody, biurka, teczka, szuflada) to pióra/długopisy żelowe :P
  10. Miałem takiego znajomego. Całkiem inteligentny. Ale jego humor opierał się wyłącznie na obrażaniu towarzystwa. W wieku lat nastu było to akceptowane. Minęło lat sporo. Odwiedziłem pajaca. Niestety humor mu się nie zmienił. A dowcipy w stylu "masz większy ale tylko samochód" stawały się nużące. Miał wyraźnie jakiś kompleks. Co robić? A tyrać gnoja równo z glebą. Jak ścierę. Odpowiadać tym samym. Eskalacja? Trudno. Co odpowiedzieć? "twojej lasce/żonie się podobało. aż mi foto z roboty wysłała". I wróćmy do pajaca. Sugerowaną metodę zastosowałem do chama. Efekt - obraził się. czemu dał wyraz stwierdzeniem, że "gdybym (ja) był mniejszy (znów kompleks) to by mnie wyprowadził z restauracji i natrzaskał" :D. "ale nie jesteś"
  11. W wylączeniu myślenia o tym na co nie miało sie wpływu. Tylko bez porad w stylu "trzeba bylo iść na silownie.Albo aeroby na worku".bo nie o tym ten temat. Opisalem merytorycznie.
  12. Z różnych powodów, przez ponad rok piłem codziennie. Od około 18:00 (powrót z pracy) do 21:30 (22:00). 200-300 ml alkoholu 40%. Do wyjazdu z domu rano stężenie we krwi wynosiło już 0,00. W trakcie tego roku wykonywałem badania krwi. Wszystko w normie. Enzymy wątrobowe, cukier, lipidogram. Alkohol pomógł.
  13. po 1 - unikać miejsc, sytuacji - chlasz w knajpie, wracasz taksówką. Nie szlajasz się po mieście bo możesz być celem dla nadpobudliwych. po 2 - gaz, żelowy bo jest mniej zależny od warunków atmosferycznych - naprawdę polecam ten środek. po 3 - kastety, ukryte ostrza, nunchako, pałki typu "baton" z zakończeniem twardym - pozwolenia, kwalifikacja jako narzędzie zagrażające (niebezpieczne), bójka z wykorzystaniem wymienionych zagrożone karą do lat 8. Więc prorok nie omieszka posadzić was na min. 3 mce w areszcie. Obecna praktyka. Motywując, że wina nie podlega wątpliwości a czyn zagrożony wysoką karą ( nie wchodźmy w dysputy czemu stosowaną argumentacją jest maksymalne zagrożenie karą, a nie np. to co sam będzie wnioskował ) po 4 - kubotany i inne wynalazki - tak, ale musisz umieć odpowiednio tego używać. po 5 - rewolwery na kule gumowe - w interpretacji niektórych komend owa zabawka jest bronią wymagającą pozwolenia. I tu patrz punkt 3, nielegalne posiadanie, 3 mce wypoczynku, Broń do laboratorium kryminalistyki. Ekspertyza. W każdej sytuacji kiedy "uszkodzicie" agresora to narażeni jesteście na odpowiedzialność np. z tytułu przekroczenia granic obrony koniecznej (eksces intensywny, ekstensywny). "bo powiem w prokuraturze, że ....." - nic nie powiesz co by miało wpływ, wyjdziesz z zarzutem albo pojedziesz. "bo w Stanach to.." - ale tu nie Stany. "bo łeb na osiedlu kogoś pobił i nie ma konsekwencji" - nie ma bo łeb jest potrzebny bo np. donosi, jest skruszoną 60
  14. Chodzi o akumulator. Jeśli w plecaku górskim byś przewoził akumulator to też naruszał byś regulamin
  15. Interwencja dość brutalna.Z zachowania funkcjonariusza było widać, że chce "poszeryfować". Sama zasadność wezwania policji wg mnie nie budzi zastrzeżeń. Jeśli zakaz przewozu takich hulajnóg jest to należy go przestrzegać. Znając nasze kochane społeczeństwo to mogła wpłynąć skarga na kierowcę itd. Jeśli osobnik z hulajnogą nie reagował na prośby o opuszczenie pojazdu ... Swoja drogą będąc poszukiwanym to pajacowanie przy funkcjonariuszach jest mocną głupotą. Albo tak jak relacjonują świadkowie - efektem alkoholu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.