Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

ViolentDesires

Użytkownik
  • Content Count

    62
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

70 Świetna

7 Followers

About ViolentDesires

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Smakowo. Próbowałam kilka razy i nigdy nie wyszło mi dobrze. Nie mówię o przyprawach, tylko o smaku samej "masy". Mniam mniam. Przez ten wątek prześladują mnie wspomnienia odnośnie manoush z cielęciną i zatar. Ciasto robili super pyszne, a to często bywa problemem. Lubiłam je polane oliwą i moją "herezją" w postaci przyniesionego przeze mnie sosu Tabasco w malutkiej buteleczce. Poszłabym tam w tej chwili, tylko niestety, ten lokal już od dawna nie istnieje. Teraz tak się nakręciłam, że na bank muszę dzisiaj zjeść coś bliskowschodniego. Faworytem jest adana kebab, aczkolwiek rozważam też koftę i hummus.
  2. Zupy ze śmietaną...bbrrrrrrrr, fuj. Ja uwielbiam basmati sklejony indyjskim curry. Nie pokryty i całkiem oblepiony, a właśnie sklejony. Mówię o czymś takim, że dominuje biały kolor basmati, a koloru curry jest tylko trochę. Większość ludzi zalewa ryż grubo curry, ale ja odkryłam, że smakuje mi lepiej, gdy jest dużo basmati, a tylko odrobinka curry. Niestety mi hummus jakoś nie wychodzi dobrze. Za to znam miejsca, gdzie mogę go kupić i gdzie mi smakuje. "Przypadkiem" w tych właśnie miejscach można spotkać mieszkających w Polsce Arabów i Żydów. Oczywiście w innych knajpach, nie razem. Smutne jest to, że w Polsce potrafią upadać dobre miejsca, a utrzymywać się słabe. Była kiedyś mała knajpka libańska, gdzie mieli między innymi dobry hummus i manoush z mięsem cielęcym. Niestety się nie utrzymała, bo ludzie nie potrafili tego docenić. Za to fast foody ze śmieciowym kebabem dla plebsu oczywiście się utrzymują.
  3. Ja często jem albo "prosto", albo dla odmiany "po królewsku". Lubię...paprykę. Po prostu surową paprykę, smaczną i soczystą. Smakuje mi to bardziej niż owoce. Jedna lub dwie papryki, trochę pieczywa, kilka rzodkiewek, sałata z oliwą i cytryną. To całkiem niezły "prosty", lekki posiłek. Jako tako lubię mleko, ale nie rozumiem popularności jogurtów. Jem owoce, ale nie w ogromnych ilościach, spożywam więcej warzyw i produktów z ziarna. Co do owoców, to właśnie byłam w kuchni, zobaczyłam banana i od razu pomyślałam o @NimfaWodna. Pochwalam dobrą zabawę, ale chciałabym wiedzieć, czy mogę jakoś "odkleić" to skojarzenie od mojego mózgu. Nie lubię kuchni polskiej. Z jej ogromnym naciskiem na wieprzowinę i dużą ilość mącznych, "kleistych" produktów jak pierogi czy placki. Lubię kartofle z mięsem, ale zamiast schabowego wolę kotlety z cielęciny lub wołowinę. Lubię ryż basmati, który pasuje mi do wszystkiego. Do mięsa, do owoców, do mleka, jest dobry na ostro i na słodko. Lubię hummus, czasami baba ghanoush. Tylko nie żaden sklepowy hummus, a taki wzięty na wynos w arabskiej lub żydowskiej knajpie. Uwielbiam kuchnię indyjską, tajską i koreańską. Różne curry indyjskie i tajskie, koreańska wołowina z olejem sezamowym, kimchi... Lubię też dobrej jakości kuchnię arabską i turecką, w postaci restauracyjnego kofta, adana kebab, itd.
  4. Ja też mam takie wrażenie. Warto pamiętać, że wielu takich facetów, oprócz problemu z wyglądem, ma też problemy emocjonalne i niski poziom praktycznego doświadczenia z płcią przeciwną. To jest zrozumiałe, ja im współczuję, ale to ma swoje konsekwencje. Bo mieszanka kompleksów, frustracji i niedoświadczenia nie sprzyja racjonalnemu myśleniu, ani trafnym ocenom. Moim zdaniem skutecznie rozegrałeś swoje atuty i w pewien sposób wygrałeś. Brzydki facet powinien starać się o pieniądze i walczyć nimi, a nie urodą, której nie ma. Pieniądze przydadzą się tak czy inaczej, do zapewnienia lepszego poziomu życia. Też tak myślę. Ja zwracam ogromną uwagę na wygląd i wszystkie moje koleżanki też. Dla mnie i dla nich "głowa" się liczy, ale pod warunkiem, że facet spełnia wymagania co do wyglądu. Kompletnie nie rozumiem tego, że na Ciebie nie działa widok przystojnego faceta. Słyszałam, że podobno niektóre kobiety tak mają, ale ja mam zupełnie inaczej. Ja mam ochotę go objąć, pocałować, itd. Z możliwym i prawdopodobnym "dalszym rozwojem sytuacji".
  5. Niby nie gra, ale ja widzę w tym pewną logikę. On nigdy nie będzie żadnym autorytetem w moich oczach. Za to może być autorytetem w oczach kogoś, kto wie jeszcze mniej od niego.
  6. To wcale nie musi być "perfekcjonistyczny kijek w tyłku" przez 24h. Dobrze dobrane rzeczy wyglądają lepiej przy normalnym poziomie codziennej dbałości. Czyli przykładowo dobrze dobraną koszulę prasujesz tak samo, jak średnio dobraną, a wygląda ona lepiej. Można też dobrze się ubrać w t-shirta, jeansy i skórę, itd. Trzeba włożyć wysiłek i wydatek przy doborze, a potem użytkuje się to normalnie. Ja bym zwariowała, gdybym miała spędzać dużo czasu z "trajkoczącą" osobą.
  7. Tak, będzie rozmawiać z koleżankami. Zarówno o dobrych rzeczach, jak i o złych. Wady też zostaną omówione i zapewne obśmiane. U kobiet faktycznie często zdarza się jazgot i trajkotanie o niczym. U facetów często zdarza się pozerstwo i postawa "nie wiem, ale się wypowiem". Robienie z siebie eksperta i "starego wyjadacza", którym się nie jest. W którym słowniku? Sprawdziłam słownik Redpill w sieci i nic o tym nie było. Poprzednim razem wymądrzałeś się na temat seksu, niewiele o tym wiedząc. Teraz wymądrzasz się w kontekście wyglądu i ubioru, oczywiście znowu niewiele o tym wiedząc. Oczywiście, że moja odpowiedź jest mało konkretna. Musi taka być. Dobór ubioru to nie jest matematyka, tylko ocenianie na oko, na ile coś w praktyce (nie forumowej teorii) wygląda dobrze na danej osobie. Dwie rzeczy w tym samym stylu, w tym samym kolorze, będą wyglądać inaczej. Podobnie jest z tym, że ktoś jest niby zadbany, wygląda poprawnie, ale mógłby wyglądać dużo lepiej. W realnym świecie to jest częsty problem, a tacy faceci potrafią nie zdawać sobie sprawy. Jak mam się wypowiedzieć konkretnie o szerokim zjawisku, które tyczy się tysięcy mężczyzn i wygląda inaczej w różnych przypadkach? Pozujesz (słowo-klucz w Twoim przypadku) na kogoś inteligentnego, a nie rozumiesz, że jeżeli ktoś posiada pojęcie o danym temacie, to widzi Twój brak wiedzy i postawę "nie znam się, ale się wymądrzę".
  8. "Małym zaniedbaniem" nazywam sytuację, gdy ktoś jest ubrany i uczesany ok, poprawnie, ale mógłby to zmienić i wyglądać dużo lepiej. Taki ktoś jest niby zadbany, ale jednocześnie niezadbany. "Dopieszczeniem" nazywam dopracowanie tego, zbliżenie się do najlepszego możliwego wyglądu, jaki może mieć dana osoba, biorąc pod uwagę jej potencjał fizyczny. Himalajka? Nepalka, Tybetanka? Nie wiem jakie zwyczaje mają kobiety z Himalajów, ale jeżeli chodzi o Polki, to obgadywanie faceta z koleżankami jest normą.
  9. Tak, nie odczuwam ich emocji, ale moim zdaniem to jest zaleta, a nie wada. Bo oni mają w głowach subiektywne kompleksy, a ja patrząc z boku, widzę obiektywnie, że mogą poprawić to i tamto. Tutaj masz rację, ja faktycznie zapominam o tym, że nie każdy ma pieniądze na zmiany.
  10. Wiele z tego co napisałeś jest trafne, ale Twój wniosek jest błędny. Ja mam też "normalne" koleżanki i kolegów, znam ich problemy. Piszę opierając się między innymi na tym, że pomogłam kilku kolegom lepiej się ubrać. Wielu facetów nie ma pojęcia, jak bardzo może pomóc "dopieszczenie" wyglądu.
  11. Wymądrzałeś się na temat seksu, niewiele o tym wiedząc. Co jest albo pozowaniem, albo nieświadomą niekompetencją. Czego byś teraz nie napisał, ja już się zorientowałam, że piszesz "powyżej" swojego poziomu kompetencji.
  12. Niezła bezczelność. Wymądrzałeś się na temat seksu, nie mając o tym podstawowego, elementarnego pojęcia. Potem zarzuciłeś mi bycie prostytutką. Gdyby ktoś nie widział poziomu merytorycznego i kultury dyskusji w wykonaniu tego użytkownika: https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/28297-dlaczego-czytacie-to-forum-kobiety/page/8/&tab=comments#comment-602939 Ty mówisz o "dużym" zaniedbaniu, a ja mówię o takim, które jest "małe", ale bardzo rozpowszechnione. Przy czym ono wydaje się być małe, ale gdy się je poprawi, to efekty potrafią być naprawdę duże.
  13. No właśnie. Ja też znam takie przypadki i ci faceci bywali zaskoczeni tym, jak bardzo im to pomogło. Zgadzam się. To nic nie daje facetowi, a stanowi ryzykowne zobowiązanie. Ja odradzam to swoim kolegom, a doradzam koleżankom. Sama też mam zamiar założyć "smycz małżeńską" odpowiedniemu facetowi, oczywiście niebiednemu. Nie chce mi się szukać. Druga fotka wrzucona przez @Obliteraror jest moim zdaniem dobra: https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/28525-dlaczego-mezczyzni-interesuja-sie-przebiegiem-kobiety/page/15/&tab=comments#comment-606267 Do pozostałych mam zastrzeżenia, ale mimo wszystko pokazują one, jak można wyglądać dobrze, a bez bycia lalusiem czy hipsterem. Ja nie cierpię metroseksualnych facetów. Masz na myśli ten temat, gdzie wymądrzałeś się na temat seksu, a było widać, że tak naprawdę masz o tym niewielkie pojęcie? Mam wrażenie, że pozujesz na forum na faceta bardziej doświadczonego z kobietami, niż naprawdę jesteś. Ja się zgadzam, mnie to drażni. Moim zdaniem jest w tym coś oślizgłego, jakby facet był ślimakiem. Skąd wiesz, że taka "normalna kobieta bez zaburzeń" nie obgaduje Cię z koleżankami? Co do Tindera, to najprawdopodobniej w dalszym ciągu jesteś obgadywany, tylko poza związkiem.
  14. Jeżeli Ci to przeszkadza, to polecam celibat i trzymanie się z dala od kobiet. Ja mieszkam w dużym mieście i widzę to cały czas. Masz rację co do przykładów "przesadnego dbania o siebie". Natomiast przykład, jaki podałeś jako "real man style" jest błędny, on wygląda obrzydliwie.
  15. Masz rację, ale co ma z tego wynikać? Tak, wiele kobiet doradza facetom w taki sposób, aby ci ubierali się na "lalusi". To są oczywiście złe porady. To jest podobna kategoria, jak mówienie facetom, że powodzenie u kobiet zapewnia ciekawa osobowość i zainteresowania. Bez powiedzenia im o tym, że bardziej liczy się wygląd, pieniądze i dobry seks. Ja Ci napisałam jasno, że robienie z siebie lalusia lub hipstera to niewłaściwa droga. Nie odpowiadam za zachowanie innych kobiet. Jestem bardzo atrakcyjna i przyzwyczajona do wysokich standardów, ale to nie znaczy, że nie widzę błędów zwyczajnych facetów. Prędzej jest odwrotnie i widzę je przez to wyraźniej. Litości, wiele przeciętnych kobiet jest w związkach z przeciętnymi facetami, a Ty szukasz dziury w całym.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.