Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Shit test odbiłem rozwodem

Użytkownik
  • Content Count

    39
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

33 Świetna

About Shit test odbiłem rozwodem

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie tylko moc się liczy. Ja lubię roadstery a tutaj bardzo szerokie spectrum od Mazdy MX-5, Honda S2000, BMWZ3/Z4, Nissan 350/370z, Mercedes SL/SLK. Jest w czym wybierać, oczywiście silniki około 3 litrów. Wszystkie wymienione to wolnossaki 6 cylindrowe rząd lub vka oprócz mazdy, hondy i słabych odmian bmw. Nie pamiętam jak tam w Mercu było SLK super maszyna z 3,5 litrową benzyną
  2. Nie chcę zakładać nowego wątku ale widzę że temat o Lanuguście. Zajebisty godzinny wykład, warty posłuchania o tym czemu się za chuj nie idzie dogadać między płciami.
  3. Heh Zapomnij kurwa na tym etapie, że jakąś pasję wspólną uskutecznisz. Teraz to już sam się zajmij swoimi. Babom się zdaje, że chłop to musi być jak kaowiec z Rejsu. Myśmy (ja i małża) przez wiele lat robili fajne rzeczy które wymagały zaangażowania, chęci, sprawności fizycznej, refleksu itp. Natomiast baba z czasem staje się skrajnym leniem i święty boże nie pomoże. Co byś nie zaproponował źle - oprócz dobrego żarcia... Jak już dzidzia przyjdzie to szanowny idzie na bocznicę a Pani ma roszczenia, gazetki lidla, aplikacja rossman i serial w tv Kurski Let me take a look... Ok. Fuck out of here!
  4. A ja tematycznie taką oto fraszką na kolanie napisaną Miała baba alfę, co na boki chodzi Czasem jej przydzwoni, przecież nie szkodzi Pewnie kasa Pani Herze w banku nie sztymuje A na forum szuka bety co ją siankiem poratuje
  5. Moi rozumieją ale dzidzia jest dla nich najważniejsza i chcą jej blisko siebie i nie wyobrażają sobie żeby wyrósł na debila bez męskich wzorców, a drudzy cisną na małże, żeby ta z kolei cisnęła na powrót. Ciężko będzie stąd spierdolić bez większej zadymy...
  6. Dzięki @JAL rozpiski jeszcze nie robiłem, to wydaje się być dobrym pomysłem żeby zważyć co dla mnie jest ile warte.
  7. @JAL na razie jeszcze walczę z sobą papier złożony, jeszcze nie opłacony. Jeśli możesz to zerknij na druga część mojego poprzedniego posta bo pewnie odpowiedziałeś jak edytowałem.
  8. @rycerz76 tak wiem, źle to sformułowałem. Poprawny w sensie spokojny i taki rodzinny dom bez łapania za mordę itp. Małża szaleje, co chwila mail, że ona się zmieni (jakby nie zauważyła, że może to robić już np szukać roboty, przestać jarać jak parowóz), że zmieni dziecku nazwisko, że nie ma ochoty żyć, że to co robię to znęcanie psychiczne, odezwij się, kocham cie i tak kurwa w koło Macieju. Ze skrajności w skrajność. Ale jak dałem szansę, żeby ich zgarnąć to stwierdziła, że posiedzi bo koleżanka przyjeżdża. Syntax fuckin` error. Bracia powiedzcie szczerze. Czy jest sens dawać szansę? Bo rozumiem, że w tym całym biologicznym burdelu to ja się będę musiał zmienić i grać złego policjanta przynajmniej w proporcji 7/3 do dobrego, żeby utrzymać ten rytm i baba chodziła jak w zegarku. Do tego wytapetuję dom kartkami z przykazaniami na które się zgodziła. Tylko jak zacznę takie przytupy to dzieciak dostanie rykoszetem emocji co jest zupełnie bez sensu. Nie kminię tego czy ona zasługuje na szanse czy nie, to już moja sprawa i tego mi nie doradzicie. Jak o tym pomyślę to pozbawię się spokoju za którym tęsknie jak jasna cholera.
  9. Nie. Ani ja ani ona nie ma zamiaru pod jeden dach od nowa. Tzn. ja nie mam ochoty już z roszczeniowym leniem funkcjonować. Szambo wyjebało, że cieknie piętro niżej także mop by się bardziej przydał niż sranie do zatkanego kibla
  10. No tylko te pierdoły to wypisywała już w skrajnej histerii. Także jak je interpretować sam bóg raczy wiedzieć. Ale tak jak piszesz ma to sens.
  11. Dowodów, filmików, zdjęć na to że jestem fair wobec dzidzi i małży mam aż nadto, także tutaj się specjalnie nie martwię. Potwierdzeń przelewów dla niej i innych dupereli tez multum także luz. To przeświadczenie, że jak się weźmie młodszą dupeczkę, nawet średnio rozgarniętą i ma się pewność, że ona nauczy się obserwując lidera jest niestety o kant dupy potłuc. Z lenia wyrasta jeszcze większy leń, z pracoholika gość po zawale
  12. Wiesz co też jeszcze kwitu nie złożyłem. Raczej biorę na przeczekanie aż się przestanie gotować. Czyli tak trochę też podobnie jak Ty zrobiłeś. Wtedy przysiądę i na spokojnie z małżą ogarniemy za porozumieniem stron. Żadne z nas nie odpuściło nawet na centymetr. Zastanawiam się tylko jakim kurwa cudem tak ogarnięci goście jak my trafiają na takie zakały... PS2. Żeby było weselej widzę też uwielbiasz góry. Ja całe Tatry złaziłem i trochę Alp.
  13. Sensu życia Bracie poszukujesz. Po po pierwsze dziękuję za udzielanie się w moim wątku. Dużo wniosłeś. Po drugie jeśli dobrze trafiłem to poszukaj sobie audycji na yt Marka o nawyku szczęścia. Widzisz ja u siebie go miałem i stąd odniosłem jakieś tam drobne sukcesy. Ale moja małżonka wiecznym umartwianiem się i użalaniem skutecznie zaczęła mi zabierać to nad czym pracowałem. Ba mało tego teraz ta cała radość leży na łopatkach i kwiczy, a ja się czuję już trochę wypalony żeby ją znowu odbudowywać. Ale nie ma lekko, jeśli tego nie zrobię ponownie to zdechnę z miną cierpiętnika.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.