Jump to content

woman_in_red

Użytkownik
  • Content Count

    125
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

50 Świetna

About woman_in_red

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tak czy inaczej kończąc moje wywody, wierzcie lub nie, ale inteligencja u faceta działa (a przynajmniej na mnie) jak afrodyzjak. Pod warunkiem, że jest połączona z innymi cechami, jak wygląd, który mnie pociąga, czy poczucie humoru- co ma związek z inteligencją zresztą. Sama nie uważam się za jakąś wybitną (choć i nie za głupią), ale ogólnie lubię towarzystwo ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, specyficzne (tak jak moje) poczucie humoru. A jeśli facet ma jakieś nietypowe pasje, czy uzdolnienia np. jest pianistą, przystojnym naukowcem itd. ;), to już całkiem mogę stracić dla niego głowę
  2. Ale już będzie mniejszym zwycięzcą od osoby, która pracowała nad swoją atrakcyjnością, znalazła atrakcyjnego partnera o dobrych genach i ma tym samym jedno, albo dwoje pięknych i zdolnych dzieci, jeśli sukces życiowy rozpatrujemy pod kątem jedynie powielania genów. Lepsza dwójka dzieci o lepszych rokowaniach i taka której więcej można zostawić, niż piątka o gorszych. Poza tym pozostaje też taki argument, czy tylko dzieci mają po nas pozostać, czy możemy jeszcze coś innego zrobić dla bliskich, albo nawet ogółu ludzi. W tych czasach jest to prostsze, więc i możliwe, niekoniecznie tylko
  3. Z drugiej strony nie każde potomstwo jest udane i nie każde geny warte powielenia. Sama chciałabym mieć dziecko w przyszłości, jednak człowiek żyje przede wszystkim dla siebie. Co wiąże się wbrew pozorom jedno z drugim, bo kiedy o siebie dbasz tzn. nie tylko o wygląd, ale ogólnie o atrakcyjność, pozycję itd., automatycznie masz szansę na lepszego partnera i na... lepszą jakość jego genów dla potomstwa. Osoby żyjące tylko dla rodziny i dzieci przeważnie niezbyt dobrze na tym wychodzą. Bo powstaje taki stereotypowy łańcuszek - Celem Grażynki jest przede wszystkim wyjść z
  4. Temat zajeżdza trochę hipokryzją. Oczywiście, że im atrakcyjniejszy partner, tym lepiej, stąd taka popularność Greya A to, że ludzie w związkach są nie do końca tacy, to raczej wynika z faktu, że " jak się nie ma czego co się lubi...", no właśnie. Mężczyźni też wybraliby (gdyby tylko mogli) piękną i inteligentną, a do tego super wyrozumiałą i dobrą partnerkę, tyle że... nie zawsze mają taki wybór i cała w tym tajemnica.
  5. Jestem za eutanazją- w przypadkach, kiedy: - nastąpiła śmierć mózgu, albo jest on na tyle uszkodzony, że jest raczej pewne, że człowiek będzie egzystował jako warzywko do końca życia- wtedy decyzję może podjąć najbliższa rodzina, lub sąd jeśli uzna to za stosowne. - jest np. trwale sparaliżowany poprzez przerwanie rdzenia kręgowego i on sam wyraża taką wolę,- - jest nieuleczalnie chory i również sam wyraża taką wolę, poparta opinią niezależnych od siebie lekarzy - psychologów, psychiatrów. Przy czym należałoby tutaj wykazać, że chęć pacjenta do eutanazji nie wynika z presji ro
  6. Tak w skrócie: Ona- daleko jej do tradycjonalistki, nie chodzi do kościoła, popiera prawo do aborcji eutanazji, różnych orientacji, generalnie jest dość tolerancyjna. Jest raczej za partnerstwem w związku, kariera i niezależność jest dla niej ważna., lubi podróżować. On- tradycjonalista, raczej domator, wierzący, nie ma niedzieli bez mszy, przeciwnik zbytniego liberalizmu, bardzo rodzinny, jest też za tradycyjnym podziałem ról w związku i uważa, że jeśli kobieta nie pracuje, a zajmuje się domem, to jest to pozytywne zjawisko.
  7. No właśnie, jak powinna postąpić kobieta z godnością, którą byście szanowali? Porozmawiać, sama powinna się oddalić, czy może zająć sobą jakby nigdy nic? Tak jak zaznaczyłam przez oddalenie się nie mam na myśli obrażania się i fochów, ale również brak czasu dla niego przez jakiś czas, a przy tym bycie cały czas miłą i uprzejmą.
  8. Czy dranie pociągają kobiety? Niestety tak. Choć te mądrzejsze o poczuciu własnej wartości na poziomie na to pozwalającym, mimo tego, że instynktownie taki facet ich pociąga, wiedzą, że nie jest to dobra inwestycja w ich przyszłość- i nie będzie to też prawdopodobnie dobry materiał na ojca potencjalnych dzieci. Instynktownie ciągnie nas do "lepszego", silniejszego, a drań takim właśnie się wydaje przez -swoją charyzmę, pewność siebie. Wydaje nam się podświadomie, że osoby pewne siebie, a nawet aroganckie, są bardziej wartościowe, bo od razu nasuwa się myśl- skoro on nie jest m
  9. Ok fajnie, tylko w takim razie dlaczego twierdzisz, że niczym się to nie różni...
  10. Oczywiscie niczym, jak chodzisz sytematycznie do kościoła, dajesz na tacę i zachowasz cnotę do ślubu, to możesz być wulgarna, dla tych co żyją inaczej, wtedy zostaniesz zbawiona.
  11. Ale ja jemu sama kiedyś powiedziałam, że tak mi wygodnie i nawet, gdyby była taka możliwosc, to byloby to dla mnie za trudne gdyby miał dla mnie rzucić żonę, bo ma już dzieci itd. Powiedział, że mnie kocha i że mu na mnie zależy, że jest ze mną szczęśliwy. Ale nie, niczego sobie nie obiecywaliśmy. I dobrze.
  12. Czy czuje się pokrzywdzona w tym romansie? To nie jest zupełnie tak. Jest mi przykro, bo czasami czuje się w tym wszystkim pogubiona, chciałam się zdystansować, nic nie czuć, a się nie całkiem udaje. Czy mam z tego korzyści? Na pewno i to nie tylko łóżkowe. Seks i jego towarzystwo sprawiają mi wielką przyjemność, więc nie czuję się wykorzystywana. Właściwie to 100 razy wolę rolę kochanki, niż miałabym być zdradzaną żoną. Jako kochanka czuje się podziwiana, adorowana, piękna jak nigdy wcześniej. Nie dlatego, że ma żonę. Dlatego, że mnie adoruje, że stara się w seksie jak nikt inn
  13. No i to potwierdza tylko to, o czym pisałam wyżej. Jak facet ma kochankę to luz, na pewno kocha żonę i spoko gość, a jak kobieta jest kochanką, czy nie daj Boże jest mężatką i ma kochanka, to już tylko jest trofeum nad kominkiem. Sorry, ale poczytaj sobie sam jak to brzmi co napisałeś o swoim dziadku i ojcu między wierszami ich usprawiedliwiając. Zdziwię Cię. Zdradzający małżonka/kę ponosi o wiele większą odpowiedzialność romansu, czy skoku w bok, niż niezamężna kochanka. Nie chodzi o to, że jestem święta i bez winy, no ale jednak piszesz w bardzo jednostronny sposób, oczywiści
  14. Tak, jeśli by tak zrobił to powiedziałabym, że mi na nim co prawda zalezy i jest mi bardzo przykro, ale skoro on chce to zakończyć to w porządku. I byłoby mi pewnie bardzo źle, ale też uszanowałabym to, nie nagabywałabym go itd. Ja nawet sama wcześniej chciałam odejść, to znaczy nie chciałam, ale planowałam tak zrobić z rozsądku. W końcu do niego wracałam, bo uczucia wygrywały, ale kiedyś pewnie odejdę naprawdę, choć nigdy o nim nie zapomnę. Ale ja nie żałuję i nie będę, nawet jak nie będziemy się juz spotykać, a ja w końcu się "ustatkuję" z kimś innym. Zawsze będę go pamiętać i t
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.