Jump to content

woman_in_red

Użytkownik
  • Content Count

    156
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

60 Świetna

About woman_in_red

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W sumie nic dziwnego. Bo kobieta odrzucająca faceta, który ma ją gdzieś to przecież wręcz stwór rodem z mitologii. A tak na zupełnie poważnie - ciekawe co zrobicie, jak pokochacie kiedys całym sercem kobietę, która będzie was źle traktować i zdradzać. Czy odejdziecie bez bólu i żalu? Zapewne. I zapewne nie znacie ani jednego przypadku, kiedy fajny facet zakochał się w zołzie. Wszystko działa w dwie strony.
  2. Nie, no pewnie, że nie sarkazm. W końcu facet wystarczy, że będzie facetem i dla samego tego faktu zasluguje na najfajniejsze dziewczyny, sam z siebie nie musi się wcale starac i pracować nad sobą, bo i po co. Na pewno będzie mógł zdobyć każdą, będzie też mógł źle traktować ukochaną osobę, a ona wtedy powinna to znosić z pokorą. Nie powinna też broń Panie szukać kogoś lepszego, a jesli taki ktoś by się napatoczył, powinna go spławić. Do tego powinna słuchać wieczorami ze łzami w oczach "Miłość ci wszystko wybaczy" i wzdychać do swojego jedynego, który źle ją traktuje, ale to nic przecież, on s
  3. Skoro lepsza i mądrzejsza, to zarywaj do tamtej, na co czekasz? Albo szukaj równie dobrej, po co tkwisz z kobietą, która Ci niezupełnie odpowiada? Pewnie masz na tyle super cech, że zechce Cię lepsza. Nie rozumiem takiego podejścia - jestem z kimś o kim nie mam najwyższego mniemania, ale marzę skrycie o kimś innym. Masz trzy wyjścia- albo kogoś akceptujesz, albo jesteś sam, albo szukasz kogoś lepszego, skoro uważasz, że sam jesteś na tyle atrakcyjny pod wieloma względami, że Cię zechce. Tak to niestety już działa, że marzyć można sobie nawet o najbardziej pięknej i mądrej, tylko pyt
  4. Owszem, pragną... się ich jak najszybciej pozbyć i znaleźć innego faceta. Tak też zrobiłam kiedyś i ja i nigdy nie żałowałam. Za to on tak Żałował, kiedy miałam już innego i byłam szczęśliwa. I wtedy on płakał mi do telefonu, role się odwróciły. Chciał wrócić, ale było już za późno. Jakoś nie było mi go wtedy żal. Może jeszcze gdybym nikogo nie miała i widziała perspektywy, że się zmieni.. Ale nie widziałam. Trzeba dbać w życiu przede wszystkim o siebie, życie jest zbyt krótkie żeby je marnować z ludźmi, którzy mogą je nam zniszczyć.
  5. Z tym, że facet ten raczej lubi dominować w związku, lubi czuć się męski, zaradny i potrzebny. Ale kiedy zaczęła mu się walić firma, wręcz się załamał, no i ona pojawiła się wtedy na horyzoncie... Może czuje się z taką bezpieczniej w tym stanie, którym jest teraz? Może potrzebuje w tym momencie życia takiej "silnej" kobiety?
  6. Dokładnie to 5. Ona po 40-stce, on przed 40- stką. A on jest dość obrotny, kiedyś firma mu dobrze prosperowała, teraz od kilku miesięcy ma problemy finansowe, no i pojawiła sie ona, sporo zamożniejsza, ale już widac po niej wiek. Fizycznie on jest obiektywnie atrakcyjniejszy od niej o wiele.
  7. Załóżmy, że spotyka starszą od siebie i średnio urodziwą i jeśli spokojnie mógłby mieć ładniejszą? - facet całkiem przystojny. Ale przyjmijmy, że ma problemy finansowe, a ona jest o wiele zamożniejsza. Nie pytam jak WY byście zrobili, bo pewnie tego nie popieracie, pytam czy wg was taka sytuacja jest możliwa. Nie chodzi tu o mnie, bo ja w młodszych od siebie facetach nie gustuje, ale pytam tak ogólnie. Co do zalet tej kobiety, to to, że z pewnością jest inteligentna, ale z opisu wydaje się też być mocno dominująca. I czy facet dobrze będzie czuł się w takim układzie z
  8. Własciwie już się stało... Wystarczy teraz tylko go o tym poinformować Ale chyba sam zdaje soebie sprawę jak sytuacja wygląda, więc powinien nie być bardzo zaskoczony. Miałam postanowienie takie, że nie będę już robić mu pretensji, wałkować tematu, że postaram się być przez to atrakcyjniejsza dla niego... Może bardziej obojetna. Może łudziłam się, że o mnie zawalczy... Ale nie dałam mu na to zbytnio szansy. Myślałam, że po tej zdradzie coś zrozumie i tym bardziej mnie doceni, bo mógł mnie stracić. Ale starał się tylko przez chwilę, a teraz znów to samo.... No cóż, nie pozostaje
  9. Dziękuję wszystkim za rady... I macie wszyscy racje. Może poza tym, że ja też nie zachowałam się najlepiej bo wspominałam ciągle i wałkowałam temat tamtej kobiety i wiecie co? Mam wrażenie, że dalej utrzymują kontakt, choć dowodów nie mam, ale znów zaczęło się to co było wcześniej, czyli nie odpisywanie mi od razu nawet kiedy siedzi n. w poczekalni i się nudzi, czy zabieranie tel. do łazienki. Mam dość... Sama popełniłam troche błędów w tej relacji, ale jego zdrada, depresja, leki, które bierze na nią ostatnio i przez to jego dziwne zobojetnienie na wszystko, sprawiają, że już przest
  10. Nie nazwałabym go "samcem Alfa"... Choć ma coś w sobie co może podobać się kobietom. Facet to typ intelektualisty niż podrywacza. Najbardziej w tym wszystkim boli mnie to, że uważałam go za bratnią duszę, a przy tym pragnęłam... Myślałam, że to "ten jedyny" a tu taka niespodzianka... Jeśli chodzi o jego żonę, to ponoć nie ja byłam bezpośrednia przyczyną rozpadu małżeństwa, ale jak to było na prawdę tego nie wiem...
  11. Pisałam już wcześniej o moim związku, w kontekście posiadania przez tego Pana dzieci (choć oprócz tego wątpliwości żadnych nie miałam), jednak od tego czasu wiele spraw zmieniło się niestety na gorsze... Opowiem w wielkim skrócie i proszę żebyście nie oceniali mnie zbyt pochopnie, że niepotrzebnie wybaczyłam itd. Bo sama się nad tym zastanawiam i uwierzcie mi na słowo- nie czuje się z tym wszystkim (delikatnie mówiąc) najlepiej.. W każdym razie w grudniu doszło do zdrady z jego strony. Wybaczyłam, bo obydwoje popełniliśmy troche błędów, ja też. Albo raczej staram się wybaczyć, bo na
  12. Kiedy wasza kobieta, która ogólnie jest dla was atrakcyjna, podoba się wam itd, dba o siebie załóżmy chrapie w nocy, albo gada przez sen, albo zdarza jej się nawet "puścić gazy"? 😁 Wiem, jest to temat tabu ale jednak jest to ludzkie, nie ukrywajmy... Tak jak pisałam chodzi mi o sytuację ,kiedy dziewczyna jest zadbana
  13. Może właśnie dlatego, że chwilowa fascynacja się skończyła, a pojawiła się faza realnego zycia. To tak na prawdę do siebie nie pasowali charakterami, mieli inne oczekiwania, cele i to nie mogło się udać na dłuższą metę. Bez przyjaźni i dogadywania się żaden związek nie przetrwa dłużej niż kilka lat, choć i o to ciężko, bo zazwyczaj proza życia i różnice charakterów pojawiają się szybciej.
  14. Co do kwestii wyglądu - tak, jest bardzo ważny i temu nie przeczę. Bez bycia dla siebie atrakcyjnym żaden związek się nie uda. Ale i nie uda się bez doboru charakterów, przynajmniej na dłuższą metę i z tym chyba każdy się zgodzi. Co innego seks, chwilowe zauroczenie, ale nikt o zdrowych zmysłach przecież nie będzie męczył się z laską, czy facetem, który dobrze wygląda, ale totalnie się z nim nie dogadujemy, bo oprócz seksu, w związku jak wiadomo, pojawia sie też codzienne zycie. Nie wiem jak trzeba by było być zdesperowanym żeby być z kimś tylko ze względu na wygląd na stałe i męczyć się
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.