Jump to content

maroon

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1681
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7
  • Donations

    0.00 PLN 

maroon last won the day on October 23

maroon had the most liked content!

Community Reputation

1977 Świetna

About maroon

  • Rank
    Starszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Niezgodna, film, książki. Klasyka s-f. Nie zaprzeczam, tylko nie zrozumiałeś. Chodzi o istnienie lub nie danej opcji w danej klasie. Jestes klasą lenia zasiłkowego, ale dostępne opcje masz mniej więcej takie same albo i nawet lepsze jak Franek tyrający w magazynie. A tu chodzi o to, żeby za wybór opcji "leń" obciąć dostępność opcji. Czyli Franek będzie mógł do Tunezji polecieć, ale ty leniu masz zakaz i siedź na doopie przed tv. No i tu lenie by się zaczęły buntować, że jak to tak odbierać MOŻLIWOŚĆ. Nikt mnie nie ma. Preferuję sensowne układy o niskiej entropii
  2. To może od razu selekcja jak w Divergent, tylko z dodaniem klasy nic nie robiącej. Dostają tylko tyle by przeżyć, wszyscy to samo, ta sama rozrywka, te same żarcie, te same mieszkania, itp. Jak zaakceptujesz to nie musisz nic robić - możesz całe życie w te same gry z jakiejś puli grać albo chodzić na spacery do tego samego wydzielonego kawałka parku. Coś za coś. W innych klasach robota, ale też dużo większe przywileje, podróże, gadżety, hobby, lepsze żarcie, itp. No i teraz ciekawe ilu by chciało do klasy leni? Obawiam sie, że niezbyt dużo, bo owszem aspiracje u takiego Janusza mo
  3. Hłe, hłe. A próbowałeś ostatnio jakichś starych opierdalać? Albo przytaknie i zlewka albo zacznie muskuły prężyć jaki to on dzielny tatunio jest i od jego bombelka to się odpierdol. O mamuniach nawet nie wspomnę bo tam nic nie dociera. Bombelek jest de best i po nas choćby potop. Jakiś czas temu gówniak mi wjechał na hulajnodze pod maskę prosto z chodnika, droga osiedlowa, acz publiczna. I co? Tatunio z mordą od razu. Dopiero jak grzecznie zapytałem czy chce w ryj, to się opanował. A jak policja przyjechała i chyba z tysiaka dostał, to jeszcze przepraszał.
  4. A do tego mniejsze wysycenie jedzenia śmieciowymi cukrami. I pamiętaj o książkach. W efekcie dzieciak wracał do domu, coś przeczytał i szedł spać. A nie napierdalał pół dnia w ściany czy darł się pod oknem z nadniaru energii. Za ten obecny brak wychowania, to potem każdy beknie, ale co to kogo obchodzi 😁
  5. Do szkoły dawało się z buta przez osiedle i ruchliwą miejską drogę bez świateł. I to nie było tak, że nic nie jeździło, bo średnio na blok 30 mieszkań było 15 samochodów. Nikt nie zginął w wypadku, ani nie został zgwałcony przez pedofila. Nauka była na dwie zmiany, również w zimie. Szkoła na 700 dzieciaków. Nikt nie darł ryja pod blokiem, bo zawsze ktoś starszy czy gospodarz uwagę zwracał, zresztą były ciekawsze zabawy i zajęcia. Duzo dzieciaków było w harcerstwie/ zuchach. W szkole spokojnie 20-30% Tam uczono wielu rzeczy, m. in. szacunku. Żeby jeździć na rowerze trz
  6. @KespertNo dobrze, to pobawmy się w gry wojenne i scenariusze zły, dobry i pośredni? Ruch oporu? Całego świata na raz nikt tak nie przerobi, nawet jakby bardzo chciał. Chiny nad myśleniem kolektywnym pracowały kilkadziesiąt lat, a i tak dużo musiały poluzować, bo by tam wojna domowa była. Za Chruszczowa poszła plotka, że kołchoźnikom mają przydomowe ogródki zabrać. Niepokoje były tak duże, że partia musiała tygodniami dementować. Przy dużych operacjach ryzyko błędów i nieoczekiwanych wydarzeń rośnie lawinowo. Też trzeba brać pod uwagę.
  7. Nie wszyscy. Ja jestem z końcówki 70-tych. Co do zasady jak się skończyło dobrą uczelnię i wyjechało popracować w multikulti zachodnim, to o modelu feudalnym nie pomyślisz nawet. Choć na zachodzie nie wszędzie jest tak różowo jak się wydaje i w firmach feudalnie też bywa. U nas większość menedżerki, to po prostu przygłupie kloce w dupie parafrazując artykuł. Często z awansu społecznego, bez kwalifikacji i umiejętności zarządczych. Ot zaganiacze niewolników. Do arktyki z takimi bym na rejs nie popłyną, bo w razie czego taki typ pierwszy spierdala 😂 Szacunek, to szacunek. Po
  8. pic na wodę fotomontaż Taa? Daj namiar. Bo gadać to dużo tak gada, a jak co do czego, to "ale misiu skromne przyjęcie zrobimy???"
  9. I tak nadal twierdzę, że rodzice nie ogarniają. Widziałem ostatnio jak sąsiad dwie córunie próbował do samochodu załadować. Te tylko wrzeszczały i biegały dookoła, ten coś mówił, prosił, a te totalna wyjebka. Z 15 minut to trwało zanim się znudziły i wsiadły. To jak dziecko nawet rodzica nie szanuje, to kogo ma? Znowu przykład. Jest parę gówniar, co nikomu dzień dobry nie mówią. Opierdoliłem ostro parę razy przy różnych okazjach i cud nagle, zawsze słyszę grzeczne "dzień dobry". Znaczy to, że tatunio z mamunią z równym powodzeniem mogliby sobie rybki hodo
  10. Nie mówię, że to złe, tylko niczego to w kwestii zachowań nie zmienia. Zmienia się tylko miejsce. I intensywność generowanego hałasu 😁 I nie mówię tu o odgłosach zwykłej zabawy.
  11. Nic nie zrobisz. Zresztą to zjawisko od zawsze występowało, nie było jedynie tak nagminne. Jedyne co można zrobić to nie angażować się emocjonalnie. O ile ktoś potrafi. Miłe spdzanie czasu, może jakiś wspólny cel, czy dwa, ale to wszystko. Żadnych motylków w brzuchu. Tylko to też nie daje żadnej gwarancji, że laska nie stwierdzi, że "ty miś to nic do mnie nie czujesz" i sobie nie pójdzie. Kobietom elementarnej uczciwości brakuje w dzisiejszych czasach.
  12. @Kespert To że postępy w manipulacjach społecznych są, to nie od dziś wiadomo. Słuszna uwaga, że kiedyś nie było możliwości technicznych, bo nie było. Zresztą nawet głupie sfałszowanie paszportu było o niebo prostsze niż dziś. Smartfony świetnie indywidualizują przekaz - czemu mój wall wygląda inaczej niż twój? Są też idealnym narzędziem do kolekcjonowania wszelkiego big data o nas i naszych nawykach i ruchach. Świadomość przeciętnego Kowalskiego w tej kwestii zerowa. Pytanie tylko, czy to co się obecnie dzieje, to dopiero testy, czy początek wdrożenia 😂
  13. Z tym nie ma reguły. Ważne jest emocjonalne nastawienie. Jak za bardzo płyniesz w emocjach do kobiety, to łatwo się możesz przejechać. Laski się strasznie maskują. Oczekują kredytu zaufania na dzień dobry, a jak nie to dostajesz łatkę "podejrzliwego po przejściach, co myśli że każda kobieta jest zła". Ciężko trafić na taką która na kliku podstawowych płaszczyznach jest ok. Jak finansowo uczciwa, to się okazuje, że romansuje. Jak wierna, to musisz wszystko sponsorować, itp. itd. Naprawdę straszny totolotek. Najbardziej normalną laskę, z którą bylem prawie 8 lat, poznałem pijaną pod
  14. Bo u nas nie wiedzieć czemu nie przyjęła się idea spółdzielni i związków producenckich. Wiadomo, ze indywidualnego można dymać, z grupą już gorzej i grupa ma też większe możliwości, do postawienia własnego elewatora, młynu czy rzeźni włącznie i występowania jako bezpośredni dostawca czy to do sieci, czy nawet własnych sklepów.
  15. Dokonało. Tylko w praktyce ty dokonujesz, a w księdze parafialnej nadal jesteś i co dobrodziejowi zrobisz?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.