Jump to content

Raczej oczywisty

Użytkownik
  • Content Count

    43
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

54 Świetna

About Raczej oczywisty

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

276 profile views
  1. Chyba najlepszy post jaki widziałem dotychczas na forum, bo głównie widzę tu narzekanie, zamiast dochodzenia do sedna problemu. Tym razem w sam punkt. Ale kobiety na rynku pracy to problem posiadający jeszcze więcej implikacji niż zanik kobiecości, a jest to temat bardzo rzadko podejmowany. Dokładniej rzecz ujmując, mężczyźni w toku ewolucji wykształcili mechanizmy i wzory zachowań potrzebne do rywalizacji jedynie z innymi mężczyznami. Z kobietami nigdy nie rywalizowali, bo niby o co i na jakiej płaszczyźnie? I to było normalne, bo dla przedłużania gatunku potrzebne jest ma
  2. To nie emocje stymulują rozwój, lecz niesprzyjające warunki i chęć przetrwania. Kiedyś, jak się zbliżała zima i było ci zimno, to musiałeś upolować zwierza i go oskórować. Nie tylko miałeś okazję do rozwoju, ale MUSIAŁEŚ się rozwijać, inaczej umierałeś. Stagnację i degradację społeczeństwa powoduje brak wyzwań. Staje się to oczywiste, kiedy spojrzy się na kulturę i to jak zmieniał się przedmiot jej zainteresowania. Od zarania ludzkości (i przez sporą część historii) kultura była ściśle powiązana z religią, dlaczego? Bo było ciężko o plony, potomstwo umierało na choroby, było zim
  3. Tylko wtedy jest ryzyko z przeprowadzką takiej pani do Polski, że zostanie mentalnie przeorana przez swoje polskie koleżanki i cały system.
  4. Starzejemy się może tak samo, ale ze skrajnie różnymi konsekwencjami. Jeśli kobieta planuje założyć rodzinę, to ma na to mniej czasu niż mężczyzna, bo najlepiej powinna zrobić to między 20 a 30 rokiem życia. Później zwiększa się ryzyko powikłań ciążowych. Biologia mężczyzny jest zaś bardzo elastyczna czasowo jeśli chodzi o możliwość posiadania dzieci i ten może zwlekać z założeniem rodziny znacznie dłużej. Poza tym kobieta szybciej traci wartość na rynku matrymonialnym. Prędzej kobieta będzie szukać starszego mężczyzny, niż facet starszej kobiety.
  5. Bo taki model ma służyć przede wszystkim potomstwu. Przez wieki małżeństwo funkcjonowało na zasadzie wymiany - ja utrzymuję ciebie i dom, ty rodzisz moje dzieci i opiekujesz się nimi. Było to uczciwe. Lepiej, żeby żona zajmowała się dzieckiem swojego mężczyzny czy jacyś obcy ludzie? Mielenie mózgu dziecka w państwowym szkolnictwie zaczyna się bardzo wcześnie, więc warto, żeby chociaż te pierwsze lata życia spędziło z rodzicem. Oczywiście w czasach, w których potomstwo jest traktowane jako ledwie dodatek do związku, a nie powód, dla którego związki istnieją to cały tradycyjny mod
  6. Cukrzyca w płynie, prosto do twojej trzustki.
  7. https://www.physicsoflife.pl/dict/eksperyment_calhouna.html Kobiety się nie zmienią. Ich stan mentalny to jedynie odzwierciedlenie tego, na jakim etapie jako gatunek się znaleźliśmy. Gdybyśmy byli na innym etapie, adekwatnie kobiety też byłyby inne. Na etapie czego, to jest dobre pytanie, rozwoju, postępu, rozpadu, gnicia? Chociaż z biegiem czasu zaczynam myśleć, że to wszystko jest w sumie to samo. Ja Twój post traktuję jak próbę zawrócenia rzeki patykiem. Mocno kręcisz tym patykiem, chcesz być w tym najlepszy, wyciskasz siódme poty, ale nic z tego nie ma. Żeby naprawić relacje
  8. Słowne czary-mary przykrywające istotę rzeczy. Biologicznie dziecko przed narodzeniem i po narodzeniu to ten sam człowiek, tylko przechodzący różne etapy rozwoju. Pojawiłeś się na świecie od razu, zmaterializowałeś się w takiej postaci jakiej jesteś dzisiaj? Miałeś kiedyś 7 lat, kiedyś jeszcze 3, a jeszcze wcześniej byłeś podłączony rurką do swojej matki, ba, masz nawet ślad po tym i możesz go dotknąć w każdej chwili. Ale jakimś cudem wtedy to nie byłeś Ty, a ktoś na prośbę Twojej matki powinien był mieć prawo rozczłonkować Cię szczypcami, bo byłeś akurat na takim, a nie innym etapie
  9. No właśnie dlatego wymyślają sobie problemy. Nasza cywilizacja do tego stopnia ułatwiła sobie życie i odeszła od realnego świata, że młodzi ludzie ze srajfonami, pełnymi lodówkami itd. nie są hartowani przez prawdziwe problemy. A jak nie są hartowani, to są słabi i rusza ich byle pierdoła. Łatwo napisać "szczać im na ryje", ale pomyśl sobie, że na pewien sposób młode pokolenie jest okropnie skrzywdzone mentalnie. Właśnie przez brak wyzwań i zbyt wygodne życie. Z drugiej strony czasem potrafią wskazać jakiś realny problem tego świata, widzą że coś się dzieje (np. w relacjach d-m) ale albo
  10. To zależy, czy ma to formę jakiejś uzasadnionej krytyki dzisiejszych realiów społecznych, czy tylko użalania się nad sobą. Mnie generalnie denerwuje, jak ktoś narzeka na coś, ale nie stara się wysilić nawet dwóch szarych komórek na znalezienie przyczyny problemu. Jeśli przyczyna leży na zewnątrz i to jakoś rozsądnie krytykuje, ok. Jeśli przyczyna leży wewnątrz i poprzez wskazywanie innych palcem czuje się lepiej, to jest oznaka mentalnej słabości. Narzekaniu sprzyja psychologia tłumu, szczególnie na forach internetowych. Jak ktoś jest z czymś nieszczęśliwy, to najłatwiej jest mu podpiąć się do
  11. A dokładniej: Dawaj mi stabilność i bezpieczeństwo, którego będą potrzebować moje dzieci.
  12. Bo generalnie kobiety szukają w mężczyznach zapewnienia bezpieczeństwa swojego i potomstwa. W dzisiejszych czasach bezpieczeństwo = pieniądze. Dlatego do niedawna to mężczyzna był głową rodziny i dysponował pieniędzmi. On zarabiał, on zapewniał bezpieczeństwo = on decydował i miał podziw swojej kobiety. To nic dziwnego, że kobiety chcą od mężczyzn pieniędzy i jestem zdziwiony, że tyle osób nie rozumie tego tutaj. Nieszczęście naszych czasów polega na tym, że żyjemy w niewolnictwie ekonomicznym i przeciętny mężczyzna nie jest w stanie utrzymać siebie, żony, domu i trójki dzieci. Więc kobiety te
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.