Search the Community
Showing results for tags 'feminizm'.
-
Prawie 2h materiału, ale naprawdę warto obejrzeć, doszczętne zaoranie "dyskryminacji płacowej" kobiet na rynku pracy: W skrócie, jak potwierdza masa badań, kobiety zarabiają mniej dlatego, że wybierają mniej płatne, mniej ryzykowne i lżejsze zawody, częściej od mężczyzn biorą urlopy, mają częstsze przerwy w karierze (co jest związane z macierzyństwem), z kolei mężczyźni częściej biorą nadgodziny. No i kłania się specjalizacja, np. mężczyźni lekarze zarabiają więcej, bo częściej są to np. chirurdzy, a kobiety lekarki to częściej pediatrzy itd.
- 11 replies
-
- 14
-
-
-
- dyskryminacja
- równouprawnienie
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Zastanawiałem się, gdzie wstawić ten link, ale to, co mnie zastanowiło w tej relacji, to kwestia używania feminatywów. Jak dotyczy on stanowisk, szczególnie dających dużo władzy, to forma żeńska jest usilnie używana. A jak przedstawiono atak nożowniczki w Hamburgu na stronie rmf24.pl? "Atak nożownika w Hamburgu." "Dwanaście osób zostało rannych, w tym kilka ciężko, w ataku nożownika na dworcu kolejowym w Hamburgu na północy Niemiec." I dopiero w 4 zdaniu czytamy: "Podejrzana została aresztowana." Następnie pojawia się jeszcze: "Jak poinformowała hamburska policja w komunikacie zamieszczonym na platformie X, napastnik 'zranił nożem kilka osób na dworcu centralnym'." Potem, po dwukrotnym użyciu formy męskiej, autor tekstu, Jan Matoga dopisał "Portal Tagesschau informuje, że aresztowano kobietę." Zaczynając czytać ten artykuł byłem przekonany, że chodzi o mężczyznę. A dlaczego by nie dać takiego tytułu: "Atak nożowniczki w Hamburgu. 12 osób rannych, kilka w stanie krytycznym."? Często spotykam się w mediach z niesprawiedliwym traktowaniem mężczyzn, także pod względem językowym. Nie mamy jak wpłynąć na zmianę tego artykułu – a przynajmniej nie znam na to sposobu – ale możemy z tym walczyć, samemu używając na zmianę formy żeńskiej i męskiej, gdy mówimy ogólnie o przestępstwach i innych niechlubnych czynach. Zamiast domyślnie męskiej.
-
2400 lat temu Arystofanes napisał sztukę pt. "sejm kobiet". Była to komedia, może nawet satyra (wtedy), a dziś to jest przepowiednia. Jak "Idiokracja". Kobiety potrafią wiele rzeczy, ale mądre głosowanie najwyraźniej nie należy do nich. Na ich obronę można powiedzieć, że mężczyźni też nie głosują zbyt mądrze, ale średnio rzecz biorąc, nadal radzą sobie znacznie lepiej. Omówimy tu polityczną lukę płciową, jej przyczyny oraz kilka starożytnych mądrości, aby dokonać szczerej oceny prawa wyborczego kobiet. Najpierw wyjaśnijmy kilka podstawowych kwestii. Wbrew propagandzie nie żyjemy w patriarchacie. Ogólnie rzecz biorąc, kobiety mają na Zachodzie większą władzę niż mężczyźni. Żyjemy w demokracjach, gdzie każdy może głosować, a kobiety nie tylko przewyższają liczebnie mężczyzn, ale także charakteryzują się wyższą frekwencją wyborczą. Gdyby kobiety głosowały jako zjednoczony blok, wygrałyby każde wybory. Po drugie, kobiety kontrolują edukację dzięki swojej przewadze liczebnej. I jak może potwierdzić każdy z mojego pokolenia, często narzucają dzieciom swoje poglądy polityczne. Po trzecie, kobiety kontrolują środowisko zawodowe poprzez działy kadr – i to znowu dzięki przewadze liczebnej. Do tego stopnia, że zdarzały się nawet przypadki, gdy pracownice działów kadr otwarcie oświadczały w mediach społecznościowych, że jeśli ktoś publikuje treści prawicowe, nie zostanie zatrudniony, a one zrujnują mu reputację w innych firmach. I wreszcie, konsekwentne stronnicze podejście na korzyść kobiet w sądach rodzinnych zapewniło im asymetryczną przewagę w związkach małżeńskich. Jedyna władza, jaką mężczyźni wciąż posiadają w naszych społeczeństwach, ma charakter reaktywny. Mają prawo do użycia siły z oczywistych powodów, z czego obecnie po prostu nie korzystają, oraz dysponują produktywnością. Ponieważ pomimo wszystkich wysiłków, jakie podjęliśmy, aby wprowadzić kobiety na rynek pracy, nie zajęły one kluczowych stanowisk, które zapewniają funkcjonowanie społeczeństwa. Wątpię też, by ktokolwiek tęsknił za niekończącymi się spotkaniami na Zoomie. Mężczyźni mogliby więc teoretycznie ogłosić strajk, odmówić świadczenia niezbędnych usług i wymusić zmianę. Jednak dopóki utrzymuje się status quo, to kobiety zbiorowo sprawują władzę. Co więc zrobiły z całą tą władzą? Grecki dramaturg Arystofanes, nazywany ojcem komedii, napisał 2 400 lat temu sztukę zatytułowaną „Zgromadzenie kobiet”, w której przewidział, jakie skutki miałoby przejęcie władzy politycznej przez kobiety. Jego przewidywania obejmowały ogromną ekspansję systemu opieki społecznej i skupienie się na równości, co umożliwiłoby pasożytnictwo i wyczerpało skarb państwa, wrogość wobec własności prywatnej i prywatnych związków, erozję rodziny jako podstawowej jednostki państwa i zastępczego źródła utrzymania, osłabienie zaangażowania, chaos na rynku randkowym oraz, jak na ironię, obawy przed kobiecą konkurencją, a także karanie cech męskich, co doprowadziłoby do pojawienia się bardziej zniewieściałych mężczyzn. Arystofanes wykazał się niesamowitą przenikliwością, a współczesne dane dotyczące głosowania pokazują, że kobiety średnio zdecydowanie popierają tendencje, przed którymi ostrzegał. Przewaga od 8 do 15 punktów procentowych nad mężczyznami na rzecz zwiększenia pomocy społecznej ponad jej i tak już rozbudowany zakres, 20-punktowa przewaga nad mężczyznami w poparciu dla zaostrzenia kontroli broni palnej oraz aż 15-punktowa przewaga nad mężczyznami na rzecz masowej imigracji. I być może coś, czego nawet Arystofanes by nie przewidział: 56% kobiet opowiada się za zabijaniem własnych nienarodzonych dzieci z dowolnego powodu. To 15-punktowa różnica w porównaniu z mężczyznami. Biorąc pod uwagę wynikające z tego skutki społeczne – upadek rodziny, rosnące wydatki, polaryzację – „Zgromadzenie kobiet” wydaje się mniej satyrą, a bardziej ostrzeżeniem. Widać tu dwie wyraźne tendencje. Po pierwsze, wiele kobiet wyraźnie opowiada się za tym, by państwo zastąpiło im męża. To państwo, a nie mężczyźni, chroni ich rodziny i zapewnia im utrzymanie. Ironią losu jest jednak to, że państwo może zapewnić im utrzymanie jedynie poprzez odbieranie zasobów mężczyznom. W końcu samo państwo niczego nie wytwarza. W istocie jest to forma przymusowego pozbawienia mężczyzn praw. Naturalna przewaga mężczyzn w zakresie ochrony i zapewniania bytu była niegdyś wykorzystywana przez nich na rynku randkowym. Była to przewaga, którą mogli wykorzystać, aby zdobyć partnerkę o wyższej jakości. Jednak poprzez przymusowe odebranie im tych atutów i przekazanie ich kobietom za darmo, wartość i sprawczość mężczyzn uległy znacznemu zmniejszeniu. Jedną z niewielu rzeczy, które mężczyźni mogą obecnie zachować całkowicie dla siebie, jest ich własna atrakcyjność fizyczna. Historycznie rzecz biorąc, atrakcyjność fizyczna była cechą, którą kobiety wykorzystywały, by uzyskać większą przewagę na rynku randkowym. Jednak skoro to wszystko, co pozostało mężczyznom dla siebie, wyjaśnia to ostatnią tendencję, w ramach której mężczyźni stają się tak bardzo obsesyjnie skupieni na swoim wyglądzie, a w rezultacie stają się coraz bardziej zniewieściali. Ludzie obwiniają aplikacje randkowe i media społecznościowe za skrajną koncentrację na męskim wyglądzie, ale wydaje się, że główną przyczyną jest fakt, iż tak wiele innych aspektów męskości zostało siłą zastąpionych przez państwo. Ponieważ mężczyźni mają obecnie mniej motywacji do nabywania niezbędnych męskich umiejętności związanych z ochroną i zapewnianiem bytu, będą to robić rzadziej, skupiając się zamiast tego na bardziej opłacalnych cechach kobiecych. W związku z tym państwo będzie miało coraz mniej męskości, z której mogłoby czerpać, co z czasem doprowadzi ostatecznie do ograniczenia wsparcia i ochrony społeczeństwa – co już teraz obserwujemy. Istnieje jednak pewien niuans, ponieważ choć kobiety na ogół traktują państwo jako substytut męża, istnieją pewne grupy kobiet, które absolutnie nie będą głosować w ten sposób. A wręcz gardzą takim zachowaniem. Są to kobiety, które same pozostają w długotrwałych, udanych związkach z mężczyznami. Jest to intuicyjne. Im mniej kobiecie udaje się nawiązać silną prywatną relację z mężczyzną, tym większe jest prawdopodobieństwo, że będzie próbowała wykorzystać państwo do redystrybucji męskości na swoją korzyść. Tymczasem jeśli kobiecie uda się to osiągnąć, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo, że będzie chciała dzielić się swoim mężczyzną. Jest to w istocie debata między libertarianizmem a państwem opiekuńczym, tyle że rozgrywana za pośrednictwem związków. W związku z tym społeczeństwa, które zachęcają do rozwiązłości, poligamii i braku zaangażowania, są w rzeczywistości formą socjalizmu dla kobiet, które nie są atrakcyjne dla mężczyzn. Im bardziej mężczyźni i kobiety oddalają się od siebie i nie potrafią nawiązać długotrwałych związków, tym bardziej ta forma socjalizmu staje się dla nich atrakcyjna. To znowu odzwierciedla przepowiednię Arystofanesa, w której w sztuce zgromadzenie kobiet zmusiło mężczyzn do dzielenia swojej uwagi z mniej pożądanymi kobietami. Drugim wzorcem zachowań wyborczych kobiet jest popieranie tego, co akurat jest na topie. Przedstawiłem wam dane statystyczne dotyczące współczesnych kwestii wyborczych, z których wynika, że kobiety znacznie częściej popierają liberalną ideologię głównego nurtu. Tego właśnie wszyscy uczyliśmy się w szkole. Jeśli jednak cofniemy się o kilka dekad wstecz, do czasów, gdy instytucje głównego nurtu były konserwatywne, zauważymy, że kobiety były bardziej konserwatywne niż mężczyźni. Dlaczego? Ponieważ tak właśnie było w tamtych czasach. Kobiety są średnio bardziej uległe niż mężczyźni. Konsekwencją tej uległości jest strach przed sprzeciwieniem się postrzeganemu konsensusowi. W związku z tym kobiety działają w mniejszym stopniu jako niezależne wyborczynie, a raczej jako papugi powtarzające stanowisko instytucji. Jeśli dominujące instytucje są konserwatywne, kobiety będą w większości konserwatywne. Jeśli są liberalne, kobiety będą w większości liberalne. Oczywiście powtarzanie dominującej opinii nie jest pomocne w polityce, a wręcz wzmacnia polityczne okopanie się, sprzyjając korupcji, brakowi kontroli i dogmatyzmowi. Głębszym problemem związanym z prawem wyborczym jest jego wpływ na rodzinę. W zdrowych społeczeństwach o silnych rodzinach mężowie i żony są zgodni. Będą głosować tak samo, przez co dodatkowe głosy stają się zbędne. Jednak obecnie istnieje polityczna motywacja, by zwracać się nie do rodzin, lecz do poszczególnych osób. A jeśli twój program wyborczy jest ogólnie bardziej atrakcyjny dla kobiet, zwłaszcza samotnych, ale nie dla mężczyzn, masz teraz motywację do forsowania polityki, która sabotuje lub opóźnia tworzenie rodzin. Albo do skłonienia żon do głosowania wbrew mężom, co powoduje rozłam małżeński i miało miejsce podczas ostatnich kampanii wyborczych. W końcu, jak już ustaliliśmy, kobiety pozostające w udanych związkach małżeńskich zazwyczaj nie będą głosować na państwo jako substytut męża, co osłabia twoją władzę. Oznacza to, że w najlepszym razie prawo wyborcze kobiet jest w dużej mierze zbędne, a w najgorszym – stanowi polityczną zachętę do podważania instytucji rodziny, a tym samym zagraża przyszłości twojego narodu. Co więcej, jest to słabość charakterystyczna wyłącznie dla prawa wyborczego kobiet. Chociaż państwo może w pewnym stopniu pełnić rolę zastępczego męża, zapewniając ochronę i utrzymanie, nie jest ono w stanie zapewnić mężczyznom tego, czego oczekują od żony. Z drugiej strony rynek w pełni wykorzystuje samotnych mężczyzn. Ale to temat na inną okazję. Oto więc moja szczera ocena prawa wyborczego kobiet. Znajdujemy się obecnie w sytuacji, w której liczba zakładanych rodzin jest najniższa w historii, lekkomyślne wydatki rządowe osiągnęły najwyższy poziom w historii, mężczyźni i kobiety są bardziej samotni i przygnębieni niż kiedykolwiek, dominujące instytucje polityczne są bardziej ugruntowane niż kiedykolwiek, a każda polityka, która doprowadziła do tych skutków, jest konsekwentnie popierana przez głosy kobiet. W sposób tak przewidywalny, że starożytni Grecy śmiali się z nas już ponad 2000 lat temu. Zero na 10 – nie poleciłbym ponownego otwierania drzwi do całkowitego załamania społecznego. Arystofanes - Sejm Kobiet Aristophanes - Assemblywomen (tłumaczenie An Honest Review of Women's Suffrage)
- 2 replies
-
- 1
-
-
- socjalizm
- feminokracja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Walutą ewolucji jest sukces reprodukcyjny. Jeśli masz więcej potomstwa w następnym pokoleniu, twoje geny stają się nadreprezentowane w tym pokoleniu. Jeśli ten proces trwa, pokolenie po pokoleniu, wówczas twoje linie rodowe faktycznie dominują i stają się tym, co w danym środowisku występuje. Dlatego też wszelkie zachowania i inne cechy, które te geny wywołują dzięki swojej skuteczności — stają się sposobem zachowania całej populacji. Prawda? Podstawowe zasady doboru naturalnego. Oznacza to, że wszystkie osobniki podlegają presji selekcyjnej, by wygrać ten wyścig konkurencyjny. Oznacza to nie tylko maksymalizację własnego sukcesu reprodukcyjnego, ale także faktyczną minimalizację sukcesu reprodukcyjnego rywali w twoim otoczeniu. To właśnie nazywa się konkurencją wewnątrzpłciową. Zakładam, że mężczyźni i kobiety mają różne sposoby na ograniczenie tej zdolności rozrodczej u rywali? Podstawową różnicą biologiczną między mężczyznami a kobietami jest to, że to mężczyźni posiadają małe gamety – plemniki – które przekazują kobietom. Kobiety mają duże gamety, co oznacza, że to one przyjmują DNA płci przeciwnej, a następnie to właśnie one są faktycznie odpowiedzialne za stworzenie potomstwa. Większość ludzi prawdopodobnie zna koncepcję, że populacja – lub społeczeństwo – może wysyłać, i często to robi, dużą liczbę mężczyzn na wojnę, gdzie giną. A zdolność reprodukcyjna populacji niekoniecznie ulega w wyniku tego zmianie, ponieważ to kobiety stanowią czynnik ograniczający tempo wzrostu populacji. Prawda? Kobiety, ze względu na sposób funkcjonowania reprodukcji, mogą mieć ograniczoną liczbę dzieci. Mężczyźni mogą potencjalnie spłodzić nieskończoną liczbę potomstwa. Dlatego populacja może sobie pozwolić na poświęcenie wielu mężczyzn na przykład w wojnie. A niewielka liczba pozostałych mężczyzn wystarcza, by utrzymać pozostałe kobiety i skutecznie zastąpić utraconych mężczyzn w ciągu jednego pokolenia. Z kobietami nie da się zrobić tego samego. Patrząc z perspektywy konkurencji wewnątrzpłciowej, jeśli kobieta chce zwiększyć swój sukces reprodukcyjny netto, musi rozmnażać się w tempie wyższym niż tempo populacji tła – tak, by mogła mieć więcej dzieci. To jeden ze sposobów. Innym sposobem jest próba obniżenia wskaźnika reprodukcyjnego netto poprzez wywieranie wpływu na rywalki, by miały mniej dzieci. Jeśli masz dwoje dzieci w populacji, w której wskaźnik reprodukcyjny wynosi 1,8, to wygrywasz ten wyścig konkurencji wewnątrzpłciowej. Będziesz nadreprezentowana w następnym pokoleniu. Jeśli masz dwoje dzieci w populacji, w której wskaźnik ten wynosi 2,2, przegrywasz. Tak więc manipulowanie wskaźnikiem reprodukcyjnym nawet w niewielkim stopniu może decydować o tym, czy twoje geny zyskają, czy stracą pozycję w następnym pokoleniu. To jest coś, co mogą zrobić kobiety. Ograniczanie zdolności reprodukcyjnej innych kobiet może obniżyć ogólny wskaźnik tła. Mężczyźni nie mogą na to realnie wpłynąć poprzez ograniczanie zdolności reprodukcyjnej innych mężczyzn – z tego samego powodu, dla którego możemy wysłać ogromną liczbę mężczyzn na wojnę i odbudować populację w ciągu jednego pokolenia. Nawet gdyby mężczyzna przekonał innych mężczyzn do wycofania się z puli genowej, niewielka liczba pozostałych nadal mogłaby utrzymać reprodukcję. Tak więc ta technika – manipulacyjne hamowanie reprodukcji – przynosi korzyści tak naprawdę tylko kobietom. Kiedy mężczyźni angażują się w rywalizację wewnątrzpłciową, przypomina to wyścig biegowy: po prostu należy spłodzić jak najwięcej dzieci, skupiając się na celu i ignorując to, co robią inni. W przypadku kobiet chodzi raczej o zwiększanie własnego sukcesu reprodukcyjnego i poświęcanie energii na spychanie konkurentek za siebie. To właśnie jest przyczyną różnicy między płciami. Jest to zjawisko typowe dla kobiet – w znacznie mniejszym stopniu dla mężczyzn. To po prostu przezabawne, że w ogóle można sobie wyobrazić, jak mężczyźni próbują namawiać innych mężczyzn, by nie mieli dzieci – na przykład bojkotując seks. Jakby mężczyźni kiedykolwiek bojkotowali seks. To absurdalny pomysł. Albo powiedzieliby: „Tak, jasne, stary, będę bojkotował”, a potem na pewno by tego nie zrobili. Natomiast w przypadku kobiet – rozmawiałam z Holly Lawford-Smith, która jest radykalną feministką i naukowczynią – jednym z najlepszych fragmentów tego podcastu była jej radykalna koncepcja (którą wygłaszały również inne feministki): że to kobiety powinny bojkotować seks. Brzmi to szalenie, ale słyszy się różne wariacje na ten temat. Słyszy się, jak kobiety mówią: „Mam dość mężczyzn. Mam dość randek. Nie zamierzam tego więcej robić. Nie zamierzam szukać partnera. Zamierzam pozostać samotna na zawsze i mieszkać z moim kotem – i nie mam z tym żadnego problemu. A jeśli masz z tym problem, to jesteś bigotem” – w skrócie. I nie chodzi tu tylko o codzienne rozmowy. To już część dyskursu społecznego – ta narracja, że posiadanie dzieci jest uciskiem. Ogranicza karierę, wolność i wiąże się z wieloma negatywnymi skutkami. Nie jest to zresztą zjawisko wyłącznie australijskie. Nie dotyczy też wyłącznie Zachodu. Jeśli się nie mylę, Korea Południowa ma obecnie prawdopodobnie najniższy wskaźnik urodzeń. Myślę, że „wygrywają” lub „przegrywają” – w zależności od tego, jak na to spojrzeć. Od dłuższego czasu funkcjonuje tam kulturowe hasło – nazywane „czterema B”. Wydaje mi się, że te cztery słowa w języku koreańskim oznaczają: nie umawiaj się na randki, nie żenisz się, nie miej dzieci. To naprawdę silny ruch kulturowy. Całość: How Intrasexual Competition Suppresses Female Fertility with Dr Dani Sulikowski Jak się komuś nie chce czytać to można obejrzeć: Behavioural scientist Dr Dani Sulikowski unpacks the evolutionary logic behind women advising other women not to reproduce A tu to samo zjawisko z trochę innej perspektywy, z wyjaśnieniem dlaczego kobiety zapraszają najeźdźców, i co z tego mają: Is Feminism an Intrasexual Competitive Strategy? Walutą ewolucji jest sukces reprodukcyjny, ale nie jest to sukces reprodukcyjny absolutny, lecz względny. Pod warunkiem, że masz więcej potomstwa niż wynosi średni wskaźnik liczby potomstwa na kobietę w populacji, będziesz nadal wygrywać w grze ewolucyjnej. Jeśli więc obniżysz średni wskaźnik w populacji, nie musisz mieć aż tak wielu dzieci, aby wygrać w grze ewolucyjnej. Na poziomie populacji dojdzie wówczas do jej załamania. Społeczeństwo upadnie, jeśli wskaźniki urodzeń gwałtownie spadną. Jednak ewolucja nie dba o to, czy społeczeństwa upadają, czy nie. Dba o to, czy twoje geny się rozprzestrzeniają. Kiedy społeczeństwa upadają, rzadko kiedy pozostawia się je samym sobie, by spokojnie upadły i wyginęły. Zostają one przejęte i poddane inwazji. Co się dzieje, gdy słabe, upadające społeczeństwa zostają najechane? Mężczyźni giną. Kobiety – nie. Kobiety stają się częścią nowej populacji, czy tego chcą, czy nie. Kobiety stają się częścią populacji założycielskiej tego, co powstanie z popiołów upadłego społeczeństwa, wraz z tymi, którzy przybywają, by je splądrować, najechać i przejąć. W rezultacie mamy więc kobiety, które były motorem tych ideologii ograniczających liczbę urodzeń, ale mimo to – no wiesz – rodziły na tyle dużo dzieci, że ich linie rodowe przetrwały do końca, to właśnie te linie rodowe stały się założycielkami kolejnej populacji, co oznacza, że geny promujące takie zachowanie rozprzestrzeniają się w całej rozwijającej się cywilizacji, czekając tylko na sprzyjające okoliczności, by tego typu ideologie ponownie się pojawiły, a międzypłciowa rywalizacja kobiet osiągnęła punkt kulminacyjny, wskaźniki urodzeń spadły, a cały proces powtórzył się od nowa. Jest to więc proces cykliczny. Nie jest to samobójcze. Z genetycznego punktu widzenia jest to zabójcze. To właśnie te linie rodowe napędzają ten proces i eliminują wszystkie konkurujące z nimi linie, ale te, które wygrywają, to właśnie te, które od początku były odpowiedzialne za jego napędzanie. Tak więc proces ten po prostu się powtarza. Nie ona jedna mówi że tak właśnie wygląda kobieca strategia rywalizacji. Tu jeszcze jedna kobieta szczerze o tym: Women Are Retarded - Part 3 I tak więc po raz kolejny strategia randkowa kobiet polega na pozbyciu się konkurencji wszelkimi możliwymi środkami, nawet jeśli oznacza to kłamstwo, manipulację i próby nakierowania kobiet na ścieżkę, która jest dla nich szkodliwa.
- 5 replies
-
- 4
-
-
- ewolucja
- psychologia ewolucyjna
- (and 3 more)
-
Wszędzie się słyszy jacy to mężczyźni nie są niebezpieczni, źli, jak napastują kobiety, biedne ofiary, przemoc ma płeć i tak dalej... Ostatnio wydarzyła się w USA sytuacja, która poddała mi pomysł stworzenia wątku, z którego można by czerpać przykłady męskich zachowań bohaterskich, godnych, cnotliwych i dobrych, aby pod każdym postem feministki wstawić taki link/mem/zdjęcie i zadać kłam zbiorowemu oskarżaniu mężczyzn o całe zło świata. https://solutionpharmacy.in/texas-flood-hero-man-dies-saving-his-family-last-words-leave-everyone-in-tears/ Dla tych, co słabo po angielsku: Ten mężczyzna uratował swoją rodzinę z powodzi błyskawicznej (flash flood), która pochłonęła w sumie 24 życia w Texasie. Podczas wyciągania z domu na dach swojej żony i dzieci pociął się na rozbitym oknie i zmarł z powodu wykrwawienia. Pomoc nie zdążyła przyjechać na czas. Wszyscy których ratował przeżyli. Drugi przykład z tej samej tragedii: https://countrylivingnation.com/coast-guard-hero-scott-ruskan-shares-chilling-details-of-texas-flood-tragedy-probably-the-worst-day-of-their-life/ Ten mężczyzna uratował około 200 dzieci z obozu dla harcerzy, który znajdował się na terenie zalanym przez powódź błyskawiczną. Gdy przybył na miejsce okazało się, że jest jedynym wykwalifikowanym do przeprowadzenia ewakuacji. Praktycznie sam przeprowadził skuteczną ewakuację i zaopiekował się setkami dzieci i paroma ich opiekunami. Powodzi w tamtym obozie nie przeżyło 27 osób. Takich przykładów są setki tysięcy. Liczę na to, że dowiem się o nich poniżej.
- 15 replies
-
- 9
-
-
-
- feminizm
- wiadomości
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wchodzę sobie na wykop a tam pani Sylwia Spurek w gorących. https://www.wykop.pl/link/4115543/dyskryminacja-mezczyzn-przez-rpo/
- 13 replies
-
- 1
-
-
- feminizm
- dyskryminacja mężczyzn
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Hej dziewczyny, polecam naprawdę fajne video z przesłaniem dla waszej płci.
- 31 replies
-
- 5
-
-
-
- feminizm
- antyfeminizm
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
http://www.pch24.pl/czy-ameryka-skonczy-z-feministycznym-obledem--pch,59363,i.html#ixzz5BmSAqIhf Redakcja renomowanego słownika amerykańskiego Merriam-Webster ogłosiła, że w 2017 roku najczęściej sprawdzanym słowem był wyraz „feminizm”. Stał się on trendy po zwycięstwie Donalda Trumpa, którego prezydencka inauguracja spotkała się z protestami wulgarnego marszu kobiet. Drugi skok popularności zapewniła słowu kampania #MeToo w reakcji na skandal z Harveyem Weinsteinem. Historycznie rzecz biorąc, klasyczna walka feministek z ekonomiczną dominacją mężczyzn oraz o „prawo” do aborcji przyniosła im spore sukcesy, więc potrzebne były nowe kierunki. Dziś feminizm jest filozofią nienawiści do mężczyzn oraz tzw. intersekcjonalną platformą walki o władzę , czemu sprzyja sterowana bałkanizacja społeczeństwa amerykańskiego. Mimo gwarantowanego prawem równouprawnienia płci, feministki wolą tkwić w mentalności ofiary. Daje im to nie tylko uprzywilejowany status względem mężczyzn, ale i usprawiedliwia niegodziwe działania. Widać to choćby w szerzeniu propagandy o rzekomej epidemii gwałtów na uczelniach. Dostępne dane przeczą histerii feministek, ale mając wsparcie mediów oraz Partii Demokratycznej, czują się mocne. Co jakiś czas wybucha nowy skandal z wyeksponowanym kłamstwem, które ma ilustrować tezę o panującej na kampusach rzekomej kulturze gwałtu. W 2006 roku głośnym echem odbiła się sprawa o zbiorowy gwałt na czarnoskórej dziewczynie przez trzech białych studentów na Duke University. Nie tylko media, ale i władze uczelni bezkrytycznie uwierzyły studentce jeszcze zanim przeprowadzono śledztwo. Doszło do manipulowania wyników badań DNA oraz pozbawienia oskarżonych konstytucyjnego prawa do domniemania niewinności. Rok później oskarżeni zostali uniewinnieni a politycznie motywowanego prokuratora pozbawiono licencji prawnika. Władze uczelni nie przeprosiły nikogo i nikt nie stracił stanowiska. Rzekoma ofiara gwałtu, którego nigdy nie było, nigdy nie została pociągnięta do odpowiedzialności karnej za wniesienie fałszywych oskarżeń. Kilka lat po tym skandalu magazyn „Rolling Stone” opublikował szokujący w szczegółach artykuł o zbiorowym gwałcie na studentce University of Virginia. Po paru miesiącach okazało się, iż rzekoma ofiara historię zmyśliła, a dziennikarka magazynu nie zadała sobie trudu, by gdziekolwiek sprawdzić wiarygodność opowieści zanim oddała artykuł do publikacji! Po procesie sądowym pismo zostało ukarane wysokimi kosztami, ale redakcja nie zwolniła nieuczciwej pracownicy. Uczelniane „trybunały rewolucyjne” Wydawałoby się, że wobec ekscesów feministek demokraci nie będą się spieszyć z kolejnymi przywilejami dla kobiet na kampusach. Ale w 2011 roku Ministerstwo Edukacji w piśmie do rektorów wszystkich uczelni wezwało je do prowadzania śledztw oraz do orzekania o winie oskarżonych o seksualną przemoc przez specjalne sądy na kampusach. Odtąd „dowodem” stało się przekonanie rzędu 50,1 procenta , że doszło do przestępstwa! Wywołało to lawinę sądów quasi kapturowych, pozbawiających studentów konstytucyjnych praw i ułatwiających studentkom składanie wątpliwych oskarżeń. W efekcie zmalała kontrola nad prawdomównością powódek, błędną identyfikacją sprawców i pomyłkami śledczych. Studentów wyrzuca się z uczelni po wyroku sądu, który pozbawia ich prawa do domniemania niewinności, do posiadania obrońcy oraz do przepytywania świadków strony skarżącej! Towarzyszy temu poszerzanie definicji gwałtu, co ułatwia studentkom oskarżanie o ten czyn chłopaka, z którym spały po wspólnej alkoholowej imprezie. Na niektórych uniwersytetach do oskarżenia o gwałt wystarczy brak wyrażonej uprzednio na piśmie zgody studentki na współżycie! Trudno nie dostrzec jak w tym klimacie jak zaciskanie pętli politycznej poprawności może obracać się przeciwko całkowicie niewinnym ludziom. Skoro bowiem wyroki w sprawach o gwałt orzekane są tak lekkomyślnie a rzucanie falszywych oskarżeń pozostaje bezkarne, co stoi na przeszkodzie by kobiety mogły mścić się na nielubianych kolegach bądź z zazdrości rujnować ich naukowe kariery – także jeśli obwiniani swych rzekomych ofiar nawet nie dotknęli? Promowana przez feministki propaganda rzekomej „kultury gwałtów” znajduje poparcie demokratów i adwokatów, którzy mocą specjalnego funduszu rządowego i nadzieją na zyski procesowe doprowadzili do powstania swego rodzaju przemysłu przestępstw seksualnych. Inicjatywa głównej animatorki tej propagandy, nowojorskiej senator Kirsten Gillibrand (Partia Demokrtyczna) otwarła drzwi do zatrudniania licznych ekspertów od uczelnianych sądów, grożąc opieszałym uniwersytetom zawieszeniem federalnych funduszy. Prestiżowy magazyn „The Atlantic” napisał, że sam Harvard zatrudnia na pełnym etacie 55 ekspertów uczelnianych sądów. Z kolei „New York Times” ujawnił, że w Ministerstwie Edukacji czeka na załatwienie prawie pięćset skarg o przestępstwa seksualne na kampusach, zaś każda z nich wymaga na rozpatrzenie średnio 703 dni! Fałszywym tezom Kirsten Gillibrand jakoby na kampusach kobiety były bardziej narażone na gwałt niż gdzie indziej, przeczą dane statystyczne Ministerstwa Sprawiedliwości. Mówią one, że w minionych 20 latach ilość przestępstw seksualnych była o 120 procent wyższa na terenach poza uczelniami. Zmalała z kolei znacznie liczba takich czynów na kampusach w przeliczeniu na tysiąc studentów – i to aż do 4,4 procenta w 2013 roku. Ocena 53 najlepszych amerykańskich uczelni w minionym roku ujawniła szokujące dane. Aż trzy czwarte z nich nie gwarantuje studentom prawa domniemania niewinności; tylko 47 procent placówek rzetelnie bada fakty, a 79 procent otrzymało ocenę niedostateczną za lekceważenie prawa do sprawiedliwego procesu. Minister Devos czyści stajnię Augiasza W listopadzie ubiegłego roku wysoka fala akcji # MeToo zaczęła nagle wciągać czarnoskórego kongresmana Johna Conyersa, demokratę i weterana komisji sprawiedliwości. Choć przyznał on, że z państwowej kasy (!) wypłacił 25 tysięcy dolarów kobiecie oskarżającej go o seksualne molestowanie, to zaprzeczył swej winie i odmówił podania się do dymisji. Wieloletniego kongresmana bronili początkowo partyjni koledzy protestując przeciwko osądzaniu go na podstawie li tylko słów kobiety, bez zapewnienia mu sprawiedliwego procesu. Okazało się, że to, co wolno robić ze studentami i aktorami, jest niedopuszczalne wobec polityków – Demokratów! Stopień hipokryzji był jednak zbyt duży więc nawet wpływowa Nancy Pelosi, obrończyni „ikony amerykańskiego życia politycznego”, w końcu ustąpiła i Conyers musiał odejść z Kongresu. Republikanie chcieliby odebrać uczelniom kompetencje orzekania o winie studentów i przywrócić je właściwym organom sądowym. Betsy Devos, nowa minister edukacji w rządzie Trumpa zniosła już kilka rozporządzeń prezydenta Obamy dla uczelni. Regulacje te dotyczyły przestępstw seksualnych, w tym przyjmowania za podstawę do orzekania winy tzw. niskiego wymogu dowodowego, ekspresowego, 60-dniowego okresu śledztwa, a także odmowy zgody na próbę pojednania stron. Ale przed Devos jest jeszcze wiele do zrobienia.
-
Pudel kłamał... niemożliwe. Agresywna feministka słusznie zwana feminazistką łgała - kto by pomyślał. Uczyła przez 3 miesiące na zastępstwie.
- 13 replies
-
- 9
-
-
-
- osoba magisterska
- feminizm
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
W ostatnim czasie doszło do dość zabawnego zdarzenia, otóż do sejmu trafiły dwa projekty w sprawie aborcji. Liberalizujący - "Ratujmy kobiety" i zaostrzający - "Zatrzymaj aborcję". Pierwszy został uwalony już w pierwszym czytaniu. Ale co ciekawe to nie była wina samego PIS-u tylko w dużej mierze opozycji. Spora część posłów PIS-u zgodnie z tym co obiecywali w sprawie nieodrzucania projektów obywatelskich z góry, głosowała za skierowaniem obu projektów do dalszych prac. Projekt liberalizujący jednak nie przeszedł chociaż mógł, gdyż zwyczajnie zabrakło głosów opozycji, a to dlatego że całkiem spora liczba posłów i posłanek z PO i .Nowoczesnej, takich nawet regularnie uczestniczących w Czarnych Marszach zwyczajnie albo nie wzięła udziału w głosowaniu, albo nie byli obecni na sali, albo też niektórzy głosowali przeciwnie. Zrobiła się niezła draka , poleciały głowy, mainstreamowe media zaczęły nagle najeżdżać na PO i Nowoczesną, jaka to z nich ujowa opozycja, organizacje feministyczne zapowiedziały że od teraz będą organizować marsze "bez polityków", jaja jak berety. Pozornie tylko się cieszyć, totalna opozycja już całkowicie się zakiwała. Ale uwaga! Jest i drugie dno. Otóż istnieją zwycięscy całej sytuacji. A są to Partia Razem pod przywództwem Adriana Zandberga oraz Barbara Nowacka, kobieta która do niedawna była szefową palikociarni, teraz trochę szuka dla siebie miejsca w polityce i snuje plany nad "zjednoczeniem lewicy". To niemal pewne jak w banku, że razemowcy i palikoty założą teraz wspólną ultra-lewicową formację, być może dołączy do nich SLD (chociaż niekoniecznie) i to właśnie ta formacja będzie w najbliższym czasie promowana w mainstreamie. KOD dał dupy, Nowoczesna i PO też, czas najwyższy na "prawdziwą opozycję". To właśnie od teraz będziecie słyszeć w mediach . To już zaczyna działać, wystarczy wejść sobie na jakiś mocno lewicowy portal, dajmy na to fanpage Codziennika Feministycznego, i mamy takie dialogi: -Eh ta cała opozycja to jednak dno, i na kogo tu głosować? -Może by tak Partia Razem? -No w sumie.... To nie będzie nawet lewicowy twór, tylko zwyczajnie lewacki, w tym feminizm, uchodźcy, LGBT, aborcja, gender, seksualizacja dzieci (zwana edukacją seksualną) itd. Dlaczego wymieniłem nazwisko pani Nowackiej? Bo chociaż to ona była jednym z głównych twórców projektu "Ratujmy kobiety", sama w dużej ten projekt uwaliła. Otóż przemawiając w sejmie zamiast mówiąc np. o bezpieczeństwie kobiet, podziemiu aborcyjnym i tym podobnych rzeczach, którzy z miejsca wszyscy by kupili ona wyjechała z czymś takim: "Żołądź to nie jest dąb, jajko to nie jest kura, a płód i zarodek, i zygota, i zlepek komórek nie jest dzieckiem". Te słowa wkurzyły nawet posłanki z Nowoczesnej. Kilka z nich wyszło z sali, można się tylko domyśleć, jak emocjonalnie wpłynęło to na głosowanie całej reszty. Przyznaje to wprost posłanka Nowoczesnej Kornelia Wróblewska: https://dorzeczy.pl/kraj/52718/Poslanka-Nowoczesnej-Nigdy-nie-uznam-ze-3-miesieczny-plod-nie-jest-dzieckiem.html Rozumiecie spryt pani Basi? Wiadomą rzeczą było, że projekt na dłuższą metę nie ma szans na wejście w życie w obecnym składzie parlamentu. Ale za to uwalenie go w ten sposób praktycznie zrównało z ziemią całą opozycję, a na jej gruzach wyłaniają się oni, "prawdziwa lewica", "prawdziwa opozycja", "prawdziwa alternatywa dla Polski" . Dodam tylko, że Baśka zaraz po feralnym głosowaniu nie wzięła udziału w nowym czarnym marszu (który odbył się w środę) tylko pojechała na urlop na wyspę Bali. A żeby było jeszcze zabawniej, w tle mamy także love story. Otóż Adrian Zandberg i Barbara Nowacka byli kiedyś parą: https://www.pudelek.pl/artykul/87729/nowacka_przerywa_milczenie_o_zwiazku_z_zandbergiem_byl_o_4_lata_mlodszy_taki_chlopiec_jeszcze/ Kto wie, może znowu poczuli do siebie miętę?, w końcu pierwsza miłość . Albo przynajmniej pozostały sentymenty
- 14 replies
-
- 2
-
-
- kulturowy marksizm
- feminizm
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jest coraz więcej świadomych młodych kobiet, mają pojęcie na temat red pilla. Ba nawet go rozumieją zauważając problemy jakie mężczyźni mają we współczesnym sfeminizowanym świecie. Ostatnio coraz częściej u Romana na kanale pojawiają się kobiety, które starają się docierać do innych kobiet tłumacząc oczywistości chociaż w wielu przypadkach nadal spotykają się z agresją innych kobiet, bo jak to jakaś kobieta broni mężczyzn zamiast ich atakować. Jednak panowie krecia robota jaką wykonuje Roman, Szarpanki, Marek, my na forum dociera do coraz większej liczby osób zwłaszcza kobiet, które mają oczy i widzą, że jak dalej tak będzie to one same dostaną rykoszetem feminizmu i ich życia nie będą szczęśliwe. Jak uważacie czy jest jakiś punkt zwrotny do poprawy relacji damsko-męskich czy też to odosobnione przypadki, które nie będą miały większego znaczenia na polepszenie relacji obu płci? Zainteresowane osoby zapraszam do dyskusji.
- 63 replies
-
- 18
-
-
-
Pewna feministka i samozwańcza ekspertka od przemocy, Anita Deskiewicz, prowadząca stronę "Mała rzecz. Miłość i inne przemoce" tak wypowiedziała się o książce Wojciecha Malickiego "Rozwód - Poradnik dla Mężczyzn": Kiedy autor książki spytał się jej gdzie niby w swojej książce namawia do gnojenia kobiet, matek, odpowiedziała tak: To nie pierwsza taka tragikomiczna sytuacja z nią w roli głównej. Tutaj np. również możemy zobaczyć jak wygląda dyskusja z tą feministką: https://wykop.pl/wpis/71064787/rozmowa-z-feministka-anita-deskiewicz-o-przemocy-c
-
Racjonalna kobieta, która posiada potomstwo masakruje współczesne kobiety i feminizm, który pierze mózgi kobietom jak to bycie singielką bez rodziny, spełnianie się zawodowo, karuzela kutang czy wręcz nienawiść do białych mężczyzn ma sprawić, że będą szczęśliwe i spełnione😆 Mijają lata i kobiety przy ścianie w wieku 30 lat budzą się z rękami w nocniku, samotne, smutne, zgorzkniałe gdzie jedyne co im pozostaje to posiadanie zwierzaka, zapijanie się wińskiem i płacz do poduszki mając przeświadczenie zmarnowanych najlepszych lat życia. Współczynnik dzietności w 2022 roku spadł do 1,261 z 1,320 w roku 2021 - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). "Dane GUS tylko potwierdzają, że Polska demograficznie zmierza w złym kierunku" - wskazał Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny i rynku pracy. Kobiety nie dość, że nie chcą rodzić dzieci zwłaszcza białym mężczyznom bo czekają na księcia z bajki najlepiej Szejka z milionami czy miliardami na koncie egzotykę, którą obecna władza sprowadzi to jeszcze oczekują, wymagają, są roszczeniowe w stosunku do rodaków tak jakby oni mieli być niewolnikami, zasobami i narzędziami do osiągnięcia ich celów. Wszystko co kobiety zawdzięczają to białym mężczyznom bo to oni zbudowali tą cywilizację, bez nich złoży się jak domek z kart i wrócimy do ery kamienia łupanego. Kobiety dalej nie rozumieją, że świat to nie jest koncert życzeń i oczekiwań, ciapate i Mokebe nie sprawią, że będzie lepiej przecież ci ludzie w większości żyją na socjalu w Europie, są obciążeniem. Niestety kobiety podążają za modą, trendami, bełkotem mediów głównego ścieku, są przeświadczone o swojej zajebistości a tak naprawdę za każdym ich sukcesem stoi mężczyzna czy to w postaci ojca, dziadka, brata, przyjaciela, kolegi, chłopaka, męża czy statystycznego kukolda, spermiarza, który daje darmową atencję, wyręcza w różnych sprawach, pomaga bezinteresownie.
- 415 replies
-
- 28
-
-
-
https://www.fakt.pl/wydarzenia/bratyslawa-napad-na-stacje-benzynowa-36-latka-uprawiala-seks-z-bandyta-do-przyjazdu/3tkecmk?utm_source=fpfakt&utm_medium=social&utm_campaign=fanpage&fbclid=IwAR2P2WlspdL2iZDyu14lXwLchGd7luNfnRsu5oHt3HwIhxA_uiGsb9Yb_R0 I co? Dalej będziesz się śmiać z kobiet, że słabe, niezdolne do prac w niebezpiecznych warunkach incelu? Mamy XXI wiek a Ty nadal w XV wieku ze swoimi poglądami na kobiety? Nawet mi Cię nie żal PS. stary news, ale śmieszy
-
Coś na otrzeźwienie dla świeżaków na forum oraz blue-pillowców, którzy nadal wierzą, że dla kobiety warto się poświęcać, nadmiernie starać, brać polki na żony, itd. Właśnie leciało "Państwo w Państwie" a w tym odcinku przypadek życia z żoną polką. Sam lekarz mu powiedział, że żona go truje. Zbadał próbki jedzenia, według którego znajdował się w nim jad kiełbasiany, mogący pochodzić z botoksu - takim dziwnym trafem jest że jego żona ciągle korzysta z wstrzyków botoksu. Plus problemy ze zdrowiem zaczęły się gdy konflikt z żoną się wzmógł. Jakoś dziwne dużo tych zbiegów okoliczności, dodatkowo to że ,,nabrała odwagi" żeby męża wyrzucić z domu za to że stosuje wobec niej przemoc przyszło dopiero gdy sam ją zgłosił na policje w związku z otruciem. Następne zmiany prawa przez lewactwo mogą polegać na tym, że mężczyzna domyślnie zostanie oskarżony o przemoc fizyczną i psychiczną oraz gwałt. Będzie musiał udowodnić, że do niego nie doszło. Oczywiście będzie musiał to zrobić zza krat aresztu, bez dostępu do wszelkich mediów (np. telefon czy komputer) oraz świadków (zakaz kontaktu). Zenon Przerwa i jego żona jeszcze kilkanaście lat temu tworzyli zgodne małżeństwo. Mają dwoje nastoletnich dzieci. Dziś wzajemnie się oskarżają składając zawiadomienia do prokuratury. Ona jego o znęcanie się psychiczne i stalking (typowe zagranie pod usunięcie męża), on ją o zdrady, próbę przejęcia majątku oraz usiłowanie zabójstwa. Przemysław Talkowski z zespołem i ekspertami zapraszają na odcinek programu „Państwo w Państwie” emitowany na żywo w niedzielę 21 stycznia o godz. 19:30 w Polsacie. Ofiara spisku? Zenon Przerwa był zdrowym, wysportowanym mężczyzną, jednak kiedy jego konflikt z żoną zaczął się nasilać, mężczyzna podupadł na zdrowiu: zaczął tracić mowę, usypiać o godz. 16-17, jego nogi zostały sparaliżowane. Zaczął podejrzewać, że żona zatruwa jego jedzenie. Mężczyzna postanowił zbadać próbki pożywienia i okazało się, że jest w nich jad kiełbasiany. Substancja ta może - choć nie musi - być powodem paraliżu. Zenon Przerwa zaprzecza, że był kiedykolwiek agresywny w stosunku do żony lub dzieci. Twierdzi, że to żona i małoletnie dzieci stosowały przemoc wobec niego. Na dowód przedstawił nagrania. Na sądowej ścieżce Żona oskarżyła go o stosowanie przemocy i wniosła do sądu o jego eksmisję. Choć wcześniej wyprowadziła się z dziećmi do rodziców, sąd nakazał usunąć mężczyznę z domu. Zenon Przerwa nie miał możliwości zabrania swoich rzeczy (w tym wózka inwalidzkiego, leków i dokumentacji medycznej). Mieszka teraz w hotelu. Próbował odebrać swoje rzeczy w asyście policji, ale okazało się, że jego żona większość z nich spaliła, przez co nie ma czego odzyskiwać. Sprawy karne między małżeństwem są w toku. polsat.pl/news/2024-01-21/panstwo-w-panstwie-odcinek-510-na-zywo-21-stycznia/ "Państwo w Państwie". Żona truła męża botoksem. Ale to on został eksmitowany dzisiaj, 14:53 Polska Polsat News Pan Zenon twierdzi, że żona próbowała go otruć… dodając botoks do jedzenia. Właśnie przez działania kobiety miał stać się niepełnosprawny. Jednocześnie to ona oskarżyła go o znęcanie się i uniemożliwiła wejście do własnego domu. Sprawą zajęło się "Państwo w Państwie". Zenon Przerwa i jego żona jeszcze kilkanaście lat temu tworzyli zgodne małżeństwo. Mają dwoje nastoletnich dzieci. Dziś wzajemnie się oskarżają, składając zawiadomienia do prokuratury. Ona jego o znęcanie się psychiczne i stalking, on ją o zdrady, próbę przejęcia majątku oraz usiłowanie zabójstwa. - Byłem u doktora z nią i doktor mówi: "panie Zenku, nie ma przyczyny pana choroby. Są dwie przyczyny, ale wolałbym, żeby żona nie była przy rozmowie". Ja mówię, jestem 14 lat po ślubie, wierzę żonie. "Na pewno?". Na pewno. "No to jesteś otruty" – mówi mężczyzna. Żona truła botoksem własnego męża. I oskarżyła o rzekomą przemoc Zenon Przerwa był zdrowym, wysportowanym mężczyzną, jednak kiedy jego konflikt z żoną zaczął się nasilać, podupadł na zdrowiu. Zaczął tracić mowę, usypiać o godzinie 16-17, jego nogi zostały sparaliżowane. Zaczął podejrzewać, że żona zatruwa jego jedzenie. Mężczyzna postanowił zbadać próbki jedzenia. Okazało się, że jest w nich jad kiełbasiany, mogący pochodzić z botoksu. - Pani Joanna żyła na dosyć wysokiej stopie dzięki zarobkom i aktywności mojego klienta i bardzo często korzystała z różnych usług, zabiegów kosmetycznych, usług chirurgów plastycznych, m.in. bardzo często korzystała z tych usług związanych z wstrzykiwaniem botoksu – tłumaczy Marcin Magiera, pełnomocnik Zenona Przerwy. Kiedy mężczyzna zgłosił sprawę na policję, żona oskarżyła go o stosowanie przemocy i wniosła do sądu o jego eksmisję. Choć wcześniej wyprowadziła się z dziećmi do rodziców, sąd nakazał usunąć mężczyznę z domu. Zenon Przerwa nie miał możliwości zabrania swoich rzeczy, w tym wózka inwalidzkiego, leków i dokumentacji medycznej. Pan Zenon mieszka teraz w hotelu. Próbował odebrać swoje rzeczy w asyście policji. Okazało się jednak, że jego żona większość z nich spaliła, przez co nie ma czego odzyskiwać. polsatnews.pl/wiadomosc/2024-01-21/panstwo-w-panstwie-zona-trula-meza-botoksem-ale-to-on-zostal-eksmitowany/ Porady p0lek: Skrót video materiału: https://interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2023-11-27/malzenstwo-zmienilo-sie-w-horror-pasmo-wzajemnych-oskarzen/ Pokazał materiał video na którym widać, że to on jest ofiarą, kaleka na wózku z problemami z poruszaniem się i mową po truciu. Sąd wydał postanowienie o usunięciu go z domu, bez zapoznania się aktami sprawy. Pomimo tego, że żona tam w tym czasie nie mieszkała. Wypowiedź znajomej żony, która przyznaje, że mówiła o truciu męża.
- 19 replies
-
- 16
-
-
-
-
- przemocmapłeć
- feminizm
-
(and 5 more)
Tagged with:
-
Panie zaatakowały dwóch mecenasów prowadzących "męski" blog ( http://blogdlamezczyzn.pl/ ), i z tego co można doczytać, zrobiły im świństwo w pracy, czyli za pisanie o badaniach na temat płci i swoich doświadczeniach, będą mieć sprawę dyscyplinarną. Mówienie prawdy jest często bardzo, bardzo ciężką sprawą... https://strajk.eu/mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet/
- 97 replies
-
- 11
-
-
-
-
-
- blogdlamezczyzn
- wojciechwojciechowski
- (and 5 more)
-
Nową India Jones będzie znana feministka Phoebe Waller-Bridge. Jako fan ten serii jestem zniesmaczony, że nie ma kontynuacji z Harrisonem Fordem lub tak jak to było w czwartej części gdy pojawił sie syn Shia LaBeouf, który mógł zostać następcą i jako główny bohater razem z podstarzałym Fordem doświadczać przygód. Ewidentnie w Hollywood panuje poprawność polityczna i promowanie kobiet jako super bohaterek a z mężczyzn robić się nieudaczników, słabiaków. Sama muzyka pozostawia wiele do życzenia bo zmieni się również główna muzyka tej serii. Nie dziw, że ostatnio nie oglądam już filmów z USA i wolę Europejskie kino, które obecnie stoi na wyższym poziomie gdzie nie ma jeszcze tak narzuconej nowoczesności.
- 53 replies
-
- 9
-
-
-
-
- indiana jones
- kobieta
-
(and 4 more)
Tagged with:
-
Witam wszystkich w niedzielę. Dzisiaj naszła mnie taka myśl. Uważam, że polska manosfera zrobiła wielki krok naprzód, jeśli chodzi o uświadamianie mężczyznom prawdy o związkach d-m, problemach i dyskryminacji mężczyzn w polskich sądach rodzinnych, o niekorzystnym dla mężczyzn, prawie rozwodowym, o ogromnej liczbie samobójstw mężczyzn. Oczywiście zewsząd są ataki feminazistowskie, aby o takich rzeczach nie mówić. Środowiska prawicowe, niestety również czynią pewne szkody, bo mówią, że ,,mężczyźnie nie wypada mówić o takich rzeczach" albo mężczyźnie ,,nie wolno okazywać słabości". Jednak prawda pokazuje, że im większy rozgłos takich spraw, tym większa szansa na prawdziwe równouprawnienie, o które walczymy, a nie o te wyimaginowane, sponsorowane przez grupę cwaniaczków, chcących na tym zarobić konkretny hajs. Dlaczego uważam, że jest krok naprzód? Kilkanaście lat temu nie było zbyt wielu kanałów, poruszających tematykę męską, były tylko blogi Marka i może pojedyncze przypadki. Dziś każdy dokłada cegiełkę do poprawy losu mężczyzn, nawet środowiska PUA czasami poruszają tematy takie jak prawa mężczyzn czy teorie psychologii ewolucyjnej. Red Pill, Mgtow rozrasta się na naszych oczach, nie wiadomo dokąd to pójdzie dalej? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie warto nigdy być chorym fanatykiem jakiejkolwiek ideologii, gdyż zwodzi to wielu ludzi na manowce. Warto jednak działać wspólnie, by tylko tak możemy rzeczywiście, poprawić los Polskich mężczyzn i nie tylko, bo przecież na Zachodzie również borykają się z podobnymi problemami. Panowie, nie warto ciosać sobie kołków na głowie, jesteśmy różni, ale działajmy w wspólnej sprawie. Jak wiedza o związkach wyglądała wcześniej, bez ery internetu. Ten temat poruszył Marek, w jednej, z swoich, wielu audycji. Dzisiaj już nierzadko kanały o bardzo dużym rozgłosie( i dobrze) informują o prawdziwym obliczu życia mężczyzny, co wcześniej było nie do pomyślenia: - Wojna Idei, blisko 300 tyś subskrybentów - Nie wiem, ale się dowiem, blisko 600 tyś subskrybentów - Druga Strona Medalu. 60 tyś subksrybentów. Kiedyś prowadził kanał stricte o treningu siłowym, ale zaczął poruszać tematykę redpillową. - Musisz Wiedzieć, 20 tyś subskrybentów - Roman Warszawski niebinarnie, ponad 13 tyś subskrybentów - Stalowy Szok, blisko 300 tyś subskrybentów Zaznaczam, że oczywiście wszystkie te kanały nie są kanałami, poruszającymi stricte tematykę męską, ale w niektórych materiał przyczynili się się do wzrostu świadomości, o nierównościach międzypłciowych, jakie panują w naszym społeczeństwie, jakie zmiany zachodzą i co można jeszcze zrobić, aby temu przeciwdziałać. Od 1;40 - wzmianka o samobójstwach mężczyzn i brak wparcia od strony władzy. Konkluzja: Być może nie jest to jakieś oświecenie wszystkich umysłów w Polsce, ale i tak manosfera, rozwinęła się dość dobrze, w ostatnich latach, na naszą korzyść. Oczywiście realnie nie widać to po prawach, które są nam stopniowo zabierane, ale przynajmniej rośnie świadomość mężczyzn. Panowie! Nawołuję, aby nie ciosać sobie kołki na głowie nawzajem, ale wymieniać się informacjami, wspierać, rozwijać się, poszerzać swoje horyzonty myślowe. Panie za nas tego nie zrobią, bo to nie im na rękę. Udanej niedzieli Panom i Paniom, jeśli to czytają.
- 3 replies
-
- 5
-
-
-
- problemymężczyzn
- feminizm
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Ostatnio głośno w mediach na Zachodzie o... wiszącą karteczki z napisem "Islam Is R I G H T Aabout Women" rozwieszone przez nieznanego dotąd osobnika. Reakcja NPC 'ów przekomiczna. A tu coś więcej i konkretniej
-
Znajomy oduczył córkę feminizmu w miesiąc Małolata naoglądała się feministek na TikToku i wyjechała z tekstem że ojciec stosuje na niej przemoc finansową bo nie daje je tyle kieszonkowego ile by chciała i ogranicza jej niezależność. Dostawała 100zł miesięcznie a stwierdziła ze chce dostawać 1000. Znajomy powiedział że da jej 2000 ale od razu odjął 800 za wynajem, i media, dał 1200, po czym przestał wydawać na młodą kasę. Nie było dla niej obiadów (masz kasę, kup sobie). W lodówce wydzielił miejsce dla córci - reszta żarcia nie dla niej. Żadnych ciuchów, i rozrywek - ma kasę to sobie sama kupi. Jeszcze specjalnie zabrał rodzinę do kina i na obiad, ale zapłacił tylko za siebie, żonę i syna. Zajęcia z angielskiego i klub sportowy (basen i tenis) niestety zawieszone, młodej kasy nie starczyło. Do szkoły autobusem (koniec wożenia przez mamę) oczywiście bilety sama musiała kupować. Przeszło jej. Trochę buczała że pójdzie do sądu i go zaskarży, ale uświadomił jej że nawet jak wygra, to za 2 lata wywali ją z chaty i żegnaj szkoło, będzie musiała iść do roboty. A raczej na więcej niż 2000 bez matury liczyć nie może. Tak w uproszczeniu - młoda kasę wydała w niecałe 2 tyg. Było więcej dramatów i sam też ledwo to wytrzymywał, ale gówniara zrozumiała na czym życie polega. Spokorniała. -- Nie udzielam się tu zbytnio ale jestem ciekaw opinii i liczę na... No właśnie, na wynik. Zobaczymy jaki będzie. PS. To nie mój wynalazek. Znaleziony ale uznałem, że muszę się znaleziskiem podzielić.
- 84 replies
-
- 44
-
-
-
-
- dzieci
- wychowanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Pani Anetko (to chyba żeńska forma Pana Areczka) prawa kobiet są dla zarządu, dla Pani mamy mobbing i łamanie praw pracowniczych: https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/upokarzane-bez-umow-bez-wynagrodzenia-tak-wyglada-praca-w-centrum-praw-kobiet/h6n87yj
- 34 replies
-
- 7
-
-
-
-
- prawa pracownika
- prawa kobiet
-
(and 4 more)
Tagged with:
-
Widać powoli zaczynają myśleć faceci, szkoda że nie uchroni to przed wszystkimi problemami, a można żyć na kocią łapę i argument to się z Tobą rozwiodę odpada. Ilość intercyz rocznie: 1998 r. 18 179 1999 r. 22 422 2000 r. 25 282 2001 r. 25 893 2002 r. 22 578 2003 r. 25 657 2004 r. 29 023 2005 r. 29 987 2006 r. 34 890 2007 r. 37 862 2008 r. 39 950 2009 r. 41 031 2010 r. 42 784 2011 r. 43 292 2012 r. 44 004 2013 r. 47 624 2014 r. 51 236 2015 r. 52 822 2016 r. 54 673 2017 r. 57 806 2018 r. 61 665 2019 r. 64 095 2020 r. 59 367 2021 r. 66 388 https://isws.ms.gov.pl/pl/baza-statystyczna/opracowania-wieloletnie/
- 56 replies
-
- 13
-
-
Wydawnictwo Czarne wypuszcza u nas nową ksiązkę https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/samiec-alfa-musi-odejsc Ciekaw jestem co tam jest więc sciągnałem sobie wersje ANG. Przejrzę i dam znać czy to nie jest jakis feministyczny bełkot kolejny. Bo może faktycznie to dobra pozycja napisana przez światłą kobiete? BTW wyobraźnie sobie ksiażkę o tytule "Kobieta alfa musi odejść" I napisana przez chłopa. Ależ byłby kwik!
-
ronda rousey Ronda Rousey vs pytanie feministki o różnicę płac
Optimus Prime posted a topic in Wojna płci
Widziałem jeden artykuł o jakiejś płaczącej piłkarce feministce na temat zarobków kobiet i znalazłem coś takiego link .- 12 replies
-
- 2
-
-
- równouprawnienie
- pieniądze
- (and 4 more)