Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'nofap'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
    • Ważne
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia
  • In web development's Przydatne linki
  • In web development's Mam problem

Blogs

  • Blog Ruchacza
  • Critical Thinking
  • Pan Kabat Blog
  • Bacy
  • Paweł z N.
  • Silvia
  • Blogosfera Vincenta
  • 105 kg skurwysyna
  • Droga do męskości
  • „Sukces jest czymś, co przyciągasz poprzez to, kim się stajesz.”
  • RysiekBlog
  • PZK
  • Aroxblog
  • Zasady Drugiej Strony Lustra
  • Prywatne zapiski Leona
  • Self Blog
  • friendship
  • redBlog
  • OpenYourMind
  • kootasBlog
  • Blog
  • The Samiec Post
  • TradeMe
  • Zapiski Eldritcha
  • Blog Chłopaka na Testosteronie
  • nowhereman80
  • ALPHA HUMAN
  • Myśli bieżące - filozoficznie ...
  • Samczym okiem
  • Za twórczością podążający, pragnący swego zaniku.
  • Ryśkowe szaleństwa.
  • Spira - żeby wygrać, trzeba przegrać
  • Scarcity of Knowledge
  • Throat full of glass
  • .
  • listy do dusz
  • Cytaty ważne i więcej ważne
  • Różne wypociny EjczFajfa
  • Moje przemyślenia
  • Blog Duńczyka
  • Podkręcili mi śrubkę!
  • Pułapki i kruczki
  • Jak działa rzeczywistość i kim jesteśmy - rozważania
  • TOALSWAHCADTLKCAFG
  • Arasowy blog postrzegania subiektywnego
  • Otwórz Oczy
  • Bez litosci
  • Przelewanie mysli.
  • Blog Metodego !
  • Boks - kompletnego laika trening
  • New Day at oldschool
  • Moim okiem
  • Czerwony Notatnik
  • Świadomość,Świadomość,Świadmość
  • Human Design: self-study
  • TOP seriali telewizyjnych
  • Szkaradny's
  • Coś tu może kiedyś będzie.
  • Przebudzenie z Marixa
  • Cortazarski Blog
  • .
  • Indigo puff obraża nasze forum na streamie!!!!!!!!!
  • Blogowo
  • Analconda
  • danielmagical ...fenomen patostreemow
  • W poszukiwaniu prawdziwych emocji
  • "Rz"ycie
  • Always look on the bright side of life...
  • Za horyzontem zdarzeń
  • Kubeł zimnej wody
  • Just Easy
  • .
  • Rody Krwi
  • sumer
  • Filmoteka Białego Rycerza
  • Życie W Kuchni
  • Człowiek Renesansu
  • BS lepsze niż Vitalia!
  • Okiem borderki, czyli świat z innej perspektywy
  • Blog Dzika
  • Podglądam siebie.
  • Światłopułapka
  • Wzloty i upadki ducha
  • Złote myśli Sary.
  • ezo
  • La chica loca
  • nowy rok numerologiczny rozpoczety
  • 30 dniowe wyzwanie.
  • 1
  • "Jak się przewróce to ja się za swoje przewrócę"
  • Coś Więcej...
  • Kobieta to rarytas dla bogaczy.
  • Narkonauta
  • Casual Gentleman
  • Luźne przemyślenia Ksantiego
  • .
  • Dziennik rozwojowy
  • Studęt tłumaczy
  • antymatrixman
  • Rapke
  • Między ziemią a piekłem czyli ile kosztuje spełnianie marzeń.
  • Archiwa Miraculo
  • IBS/SIBO - moje zmagania z chorobą
  • Wielka ucieczka z więzienia "Przeciętność"
  • Chore akcje z mojego poje*anego życia
  • Czas zapłaty
  • Jan Niecki - manosfera
  • Miejsce ulotnienia dla zbyt dużego ścisku pod kopułą
  • Z Przegrywu do Wygrywu
  • Droga do Zwycięstwa
  • Nerwica, lęki, pogadajmy.
  • Wewnętrzna stabilizacja świadomego mężczyzny
  • Baldwin Monroe...na płótnie
  • moj pulpit
  • Dobry, zły i brzydki
  • Różności
  • Uśmiechnięta (p)ironia
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Orszak Trzech Króli
  • Human LATA - Od zera do ATPL'a.
  • Niezapominajka
  • Niezapominajka
  • Ozór na szaro
  • PsYCH14trYK
  • (...)
  • boczkiem przez życie
  • Ze szczura w Kruka (PuA, rozwój osobisty i duchowy)
  • Ozór na szaro.
  • Strumień świadomości
  • Przygody faceta w prawie średnim wieku
  • :-)
  • Esej - jaki jest i powinien być cel życia ludzkiego?
  • Eksponowanie kreatywności.
  • W samo okienko
  • Saturn i co dalej?
  • Zapiski
  • Jakie są korzyści z skontaktowania się z profesjonalną firmą w celu dochodzenia odszkodowania za poniesione straty?
  • Bruxawirus
  • Redpill
  • Naukowy blackpill
  • Czy to friendzone?
  • Jak żyć ?
  • Jak żyć, Panie Premierze?
  • Żywot wieśniaka poczciwego
  • Jack Hollywood
  • Analconda
  • smerfiBlog
  • Dzień, w którym przestałem być nieśmiały.
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • O podróżach
  • Młodzi samcy w równowadze's Blog
  • Klub muzyków i kompozytorów (muzyczny)'s Blog muzyczny
  • Red Pill's Blog Redpill

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 14 results

  1. Cześć Wszystkim, mam 23 lata i zaserwowałem sobie przerwę od kobiet na około 1,5 roku. Kiedyś w sprawach łóżkowych nie miałem żadnego problemu, ale niestety teraz pojawił się spory problem. Na początku lutego powiedziałem sobie starczy tego dobrego trzeba zacząć spotykać się z dziewczynami i poznałem pewną dziewczynę z którą spotykałem się przez miesiąc. Wydaje mi się, że jak zacząłem się z nią spotykać zamiast masturbować się codziennie jak zawsze, zacząłem to robić co 2-3 dzień i wzwód nie był tak mocny jak wcześniej, a filmiki już tak bardzo mnie nie kręciły. Przez ten miesiąc została raz u mnie na noc i miałem na nią dużą ochotę, wzwód tez oczywiście był. Nie wyszło bo nie chciała, ja wychodzę z założenia nic na siłę jeszcze przyjdzie na to czas. Po jakimś czasie przestaliśmy się spotykać, ale to nie z powodu braku seksu, różnica poglądów i podejścia do życia. Przez kolejny miesiąc z nikim się nie spotykałem, aż poznałem dziewczynę i wiedziałem co się świeci, oprócz fajnej rozmowy liczyliśmy na seks. Przystąpiłem do działania wszystko pięknie ładnie, a tu „flak”. Już podczas samego całowania, przytulania powinienem dostać erekcji jak miało to miejsce kiedyś, a tu nic. Dziewczyna chciała mnie pobudzić ręką, później ustami. Po robieniu tego ustami penis zaczął się trochę powiększać, ale tu pojawił się najbardziej przypałowy moment mojego życia, nastąpił szybki wytrysk na wiotkim penisie. Mam wrażenie, że mój mózg zwariował i sam nie wie czego chce czy masturbacji do porno, czy z seksu z pięknymi dziewczynami. Dodam, że nie byłem na drodze nofap, a pojawiły się objawy kompletnego spadku libido. Jak widać mózg to skomplikowany narząd, po tym jak wróciłem do spotykania się z dziewczynami to stwierdziłem, że masturbacja to żadna przyjemność w porównaniu do seksu, a kiedy już dostałem możliwość tego seksu to wielka klapa. Masturbacje i oglądanie filmów praktykuję gdzieś od 11-12 lat, więc całkiem sporo jak na mój wiek. Po jakimś czasie natrafiła się kolejna okazja tym razem z inną dziewczyną, ale nie wyszło bo nie chciał stanąć ( swoje pewnie zrobiło spora ilość alkoholu). Po tych dwóch nieudanych akcjach nawet przy masturbacji zaczęły pojawiać się większe problemy z erekcją . Zacząłem myśleć, że mam jakiś problem zdrowotny, nie spodziewałem się, że wszystko mogło wziąć się od nałogu jakim jest masturbacja. Problemy z erekcją mogą być skutkiem wielu chorób, które u siebie wykluczyłem robiąc badania ostatnio i kiedyś. Cukrzyca, nadciśnienie, problemy z sercem, problemy z nerkami, chora wątroba, zaburzenia hormonalne, budowa anatomiczna penisa itp. Wszystkie problemu u siebie wykluczyłem, byłem nawet u urologa, żeby sprawdził stan „sprzętu” to powiedział, że wszystko, a oceniając moje badania w tym badania hormonów powiedział, że testosteron mam na wzorowym poziomie, który pochodzi pod górną granicę. Urolog stwierdził, że to problem natury psychologicznej, przepisał lek na receptę z sildenafil na przełamanie, a jak to nie pomoże to wizyta u seksuologa. Mówiąc nieskromnie uważam się za przystojnego gościa i mam duże powodzenie u kobiet, no ale co z tego jak nie mogę tego wykorzystać przez swoją niemoc. Obecnie jestem na nofapie od dwóch tygodni i nie czuję żadnej poprawy i obawiam się, że po 90 dniach zamiast być lepiej będzie jeszcze gorzej. Chodzi mi po głowię czy nie poderwać jakiejś dziewczyny wcześniej łyknąć tabletkę, którą przepisał lekarz może dzięki temu nastąpi jakieś przełamanie. Jeśli chodzi o poranne erekcję to są, ale to jest gdzieś 50-70% maksymalnej erekcji, więc bez szału. Na tą chwilę bałbym się złamać nofap bo nie wiem czy by stanął na tyle ile powinien. Urolog mówił, że to kwestia psychiki, ale co kiedyś nie było problemu z psychiką, a teraz nagle się pojawiła? Oprócz nofap od miesiąca zacząłem się lepiej odżywiać, więcej sportu, zero alkoholu aby jakoś przyśpieszyć ten proces i staram się tak o tym nie myśleć, ale siedzi to gdzieś z tyłu głowy. Liczę na to, że macie dla mnie jakieś wskazówki i czy myślicie, że wszystko wróci do normy? A jeśli tak to po ilu dniach nofap mogę spodziewać się poprawy? Sam już nie wiem po tych dwóch nieudanych próbach przed akcją nofap problem zaczął pojawiać się nawet przy masturbacji, trzeba było się namachać aby go postawić. Kiedyś już podczas samego całowania, przytulania penis był w stanie gotowości, a w dwóch ostatnich próbach nie pomagała nawet stymulacja, jakby nie kręciło mnie to tak bardzo jak kiedyś. Jeśli sytuacja nie poprawi po tych 90 dniach to ja już sam nie wiem co mam robić.
  2. Cześć, jak w tytule mam duży problem z uzależnieniem od porno. Najpierw historia w dużym skrócie, pierwsze porno jak miałem nw. 12-13 lat, od tego czasu do wieku 15 lat, standardowa gówniarska masturbacja, raczej wtedy nie było żadnego problemu. W wieku 15 lat zauważyłem problem, że to już nie chęć a przymus. Poszedłem do psychologa. Pamiętam jak dziś, wszedłem, usiadłem i powiedziałem, że jestem uzależniony od porno i masturbacji - dostałem pochwałę za odwagę i bezpośredniość. Parę porad, żeby zmniejszyć może ilość, ale w sumie to jestem młody więc może się doszukuje. Posłuchałem Pani psycholog i stwierdziłem, że to normalne w moim wieku. Później różne epizody, pierwszy seks, związek, a porno zawsze było dodatkiem. Przez ten cały okres nie wiem czy był tydzień bez porno, nawet jak miałem regularny seks. I tak dochodzimy do wieku 18 lat. Inna dziewczyna, lepszy seks, porno dalej w tle, przez jakiś czas zmniejszone prawie do zera przez zachłyśnięcie się nowym związkiem, ale jak grzyby po deszczu wyrosło z powrotem. Do tego czasu starczały mi zwykłe filmy na ph, kilka minut szukania, filmik, finał - 5 min i temat załatwiony. Jednak w końcu trafiłem na reddita, tu już zaczęły się schody, bo samo oglądanie i walenie zmieniło się w dłuższe sesje (na reddicie możemy scrollować pornole jak na tiktoku), wtedy zacząłem bardziej widzieć problem, po kilku miesiącach zrozumiałem, że muszę przestać i po każdej sesji na reddicie usuwałem aplikacje z telefonu mówiąc, że to ostatni raz. Jak się domyślacie, gdyby był licznik pobrań aplikacji to reddit byłby nr 1. Potrafiłem usunąć w południe, żeby pobrać wieczorem i znowu usunąć. Było w tym czasie wiele momentów abstynencji ale najdłuższy trwał może tydzień 😐 Oczywiście na przestrzeni tych wszystkich lat kategorie też się zmieniały, za gówniarza waliłem do teledysków na yt, a teraz trójkąty to punkt wyjściowy. Pół roku temu trafiłem chyba na coś co zadziałało na mnie jak narkotyk, leaki zdjęć randomowych lasek, pewnie nie jestem jedyny którego bardziej jara realna laska, niż sztuczne ciała jak z bajki. Wsiąkłem w to jak w narkotyk, zazwyczaj taki dysk ma 10-20 folderów różnych lasek, więc zacząłem przeglądać każdą po kolei, aż trafiłem na taki filmik który był najlepszy. Wtedy zaczął się okres kiedy potrafiłem przeglądać dyski, a tu nagle BAM! Minęły 2 godziny. W międzyczasie przypadkiem trafiłem na zbiornik, tu się też wciągnąłem, bo nie dość, że amatorskie, realne, to jeszcze polskie. Pierwszy noFap. W końcu zrozumiałem, że musze przestać. W październiku 2023 po długiej sesji po której czułem się jak piwniczak wyssany z życia postanowiłem, że to koniec porno i masturbacji, tylko seks. Wytrzymałem 14 dni, bo akurat w tym okresie nie widziałem się z moją. Przegrałem, wróciłem na krótki okres, ale wtedy było to w granicach normy. Detox 2. Po pierwszej porażce wziąłem poprawkę, poczytałem trochę i ograniczyłem tylko porno, masturbacja do woli. Szło gładko, regularny seks, w momentach mocniejszego ciśnienia samemu, ale bez porno często po prostu nie miałem chęci na walenie i wolałem poczekać na dziewczynę. Wytrzymałem 45 dni. Pewnego dnia, dzień wcześniej fajny seks, dzień zwykły bez jakiejś presji, po prostu jakiś impuls w głowie, coś poszperałem w necie i zaraz zacząłem oglądać. Po takim detoksie wystarczyłby mi najzwyklejszy filmik, a ja spędziłem 2 godziny na dyskach. Od tego czasu czyli około miesiąc nie mogę się totalnie powstrzymać. Wiele razy zadowoliłem się sam, a potem żałowałem bo dziewczyna wieczorem wchodzi w sexy bieliźnie do sypialni mówiąc, że jest mega napalona. Teraz. Moja kobieta wyjechała na 10 dni, minęły dopiero 3, moje życie wygląda obecnie tak: praca do 15-16, walenie, obijanie się, sen. Czuje się jak gówno. W ciągu tych 3 dni, założyłem i usunąłem 20 kont na różnych portalach, zbiornik, erodate itp. Za każdym razem usuwam konto mówiąc sobie, że to koniec. Lista spraw do załatwienia w notatniku mi rośnie, a ja zamiast zrobić cokolwiek po takich sesjach porno, nie mam siły, a bardziej chęci na NIC. Na co dzień mam dużo celów i rzeczy do zrobienia, ale od tygodnia prze to gówno, motywacja i chęć do zdobywania spadła do zera, robie tylko to co muszę i obijam się. Wiem, że jak ona wróci to będzie mi łatwiej, ale musze sobie sam radzić, nie mogę polegać tylko na niej, chcę być wolny od tego uzależnienia, nawet jeśli nie będę miał seksu. Poza tym czuję, że jeśli jeszcze tydzień będę tak funkcjonował to oszaleje, czuje się jak wrak. Bez emocji, chęci do czegokolwiek, ogólnie jestem bardzo społeczny i mało siedzę w domu, a teraz się odizolowałem. Potrzebuje waszej porady, wsparcia, czegokolwiek. Wydaje mi się, że duży problem leży w tym, że na początku przy pierwszym detoksie naładowałem się filmikami jakie porno jest złe itp, więc miałem motywacje i chęć do wstrzymywania się. Teraz wydaje mi się, że mam jakąś znieczulice. Przed obejrzeniem, mam milion myśli w głowie "nie rób tego", "niszczysz siebie i swój mózg", "idź pobiegaj, weź zimny prysznic" i co i tak to robie, naprawdę jak na swój wiek dużo w życiu zrobiłem i patrząc na swoich znajomych to jestem naprawdę ogarniętą i produktywną osobą, ale z tym sobie nie radzę. Momentami naprawdę czuję do siebie nienawiść, wielokrotnie myślałem sobie (oczywiście bym tego nie zrobił) że najlepiej to by było sobie uciąć rękę. Nienawidzę tego uzależnienia tak bardzo, że naprawdę wiele bym dał, a jednak pomimo tej nienawiści i wiedzy o tym, jak niszczę siebie dalej to robię. Trochę o mnie, bo też osobowość ma znaczenie: Obecnie mam 22 lata nie jestem piwniczakiem, mam dziewczynę, jestem wysportowany, niebrzydki, mam znajomych, cele itp. Wysoka pewność siebie, brak kompleksów. Czyli nie mam żadnego z najpopularniejszych powodów tego uzależnienia, dlatego też wiele poradników z neta zwyczajnie do mnie nie trafia. Jedyna rzecz z którą zawsze miałem problem to stres, ale z tym sobie potrafię już w miarę radzić. Słyszałem też, że dużym powodem uzależnienia jest wstyd i poczucie winy. Wstydu nie mam, od zawsze byłem otwartą osobą i nigdy seks nie był dla mnie tematem tabu, więc moja dziewczyna i najlepsi kumple wiedzą o moim problemie. Poczucie winy, no jest, ale wydaje mi się, że nie jakieś niesamowite. Chyba, że te emocje są gdzieś głębiej. Czego spróbowałem już: Usunąłem triggery (instagram i inne), próbowałem blokerów na telefon, ale nie ma nic sensownego na iPhone, sport, częste wyjścia ze znajomymi i unikanie siedzenia w domu (jest to skuteczne, ale ku*wa no nie moge być całe życie poza domem. Chciałbym móc sobie spędzić wieczór przy gierce, czy filmie no ale w obecnej chwili nuda i bycie samemu prowadzi do jednego. Jeśli ktoś przeczytał do końca to z góry dziękuje, jak wyjdę z tego gówna to chętnie się odwdzięczę, bo wiem, że to uzależnienie to ostatnie co blokuje mnie przed szczęśliwym życiem i osiąganiem swoich celów. PS. Samo napisanie tego dało mi dużą ulgę, bo pisząc to i czytając mogłem spojrzeć trochę z boku.
  3. Bracia jestem w rozpaczy, Ogólnie praktycznie nie oglądałem porno, jak już kamerki lub soft filmy lub blowjob. Nowy rok, nowe wyzwanie - zrobiłem ponad 20 dni nofap - prawdziwa męka i bardzo ciężko ale dałem radę. No i chyba się opłaciło bo od razu poznałem śliczną młodą dziewczynę (dużo młodszą ode mnie). Po paru spotkaniach lądujemy w łóżku... i no tragedia - brak odpowiedniego ciśnienia 😰 myślałem że to zły sen! Przed nią miałem ponad pół roku koleżankę i bzykaliśmy się jak koty co pare dni (po koleżeńsku) i, mega dopasowanie itd. żadnych problemów w łóżku. Byłem mokry na sam jej widok bo wiedziałem co będzie się działo za chwil kilka. A tu nowa osoba więc podnieta powinna być jeszcze większa. Dodam że problem się utrzymuje już od kilku podejść 😱 ostatecznie ją zalewam, ale straciłem pewność tego co robię i aby uniknąć wpadki (spadku ciśnienia) nie zmieniam pozycji i tylko robię egoistycznie co swoje i kończę więc mam świadomość że seks dla dziewczyny jest beznadziejny... Po 20 dniach nofap czułem już totalny luz i panowanie nad podnietą. Myślę że mogłem już to ciągnąć w nieskończoność. Czy nofap mógł "wejść zbyt mocno"? Czy istnieje jego ciemna strona czy to tylko mój przypadek O pomoc do tamtej koleżanki (sprawdzić czy z nią było by jak dawniej) nie mogę się zwrócić bo jednak chce być fair do nowej..
  4. Witajcie Bracia Jestem uzależniony od trzepania jak i od porno od około 3 lat, od paru miesięcy widząc jak bardzo pogorszyła się moja psychika, motywacja do życia jak i działania w jakikolwiek bardziej kreatywny sposób, postanawiam wziąć się za temat z pełnym zaangażowaniem. Miałem w tym roku jedno większe podejście w dniu 27 marca ale po czasie poległem, od tygodnia jak na razie wychodzi to dobrze, fiksacja samopoczucia jest masakryczna, zmiany nastroju od "mogę góry przenosić" do "zdechnę biedny i bez jakiegokolwiek sensu w życiu" są na przestrzeni tygodnia stałą normą, tak przy okazji dla tych którzy niby sobie "pofapują tylko 3 razy w tyg" i mówią że to nic szkodliwego: spróbujcie to odstawić i sprawdzić czy to co się będzie działo z waszym organizmem i psychiką jest normalne JESTEM UZALEŻNIONY. CHCĘ Z TYM ZERWAĆ RAZ NA ZAWSZE! Obecne coraz bardziej w ćwiczeniu silnej woli pomaga mi niewielka aktywność którą praktykuję nieprzerwanym ciągiem już od około 70 dni: codziennie zaraz po przebudzeniu jest to 10 pompek, 10 brzuszków lub 10 przysiadów Na jakiś czas zmieniam swój awatar na tematyczny "medalion" który będzie dawał mi moc // Zrób plan nieba // // Podróż od wstydu do wdzięku // Pozdrawiam!!
  5. Drodzy Panowie Jakiś czas temu dodałem długaśny post w świeżakowni, który dotyczył ogólnie rzecz biorąc mojego byłego związku w którym nadal mentalnie tkwię, i ogólnego "ogarnięcia" siebie samego. Jednym z elementów niezbędnych na tej drodze jest nofap - który praktykuję już od jakiegoś czasu, ale z relapsami niestety. Ostatni wydarzył się pół godziny temu. Tym razem chcę by było to już ostateczne, bardziej świadome zerwanie z tym syfem, zwrócenie uwagi wyłącznie na siebie, koniec myśli o przeszłości i popełnionych błędach - co jest chyba najtrudniejszym, i najbardziej destrukcyjnym dla mnie nawykiem. Do tego praca nad samooceną i odwagą, co jawi mi się równie trudno. O nadmiernym poczuciu winy za przeszłość nie wspominając. Nie wiem jak będzie, i obawiam się czy starczy mi sił i wiary w to, że mogę wziąć życie w swoje ręce - dlatego bardzo potrzebuję teraz Waszego wsparcia.
  6. Drodzy Bracia, piątek był moim pierwszym od dawna pełnym dniem bez masturbacji. Przetrwałem też sobotę, a dziś do wieczora znów pracuję (znaczy - nie ma opcji trzepania). Jest silne postanowienie przekuwania chęci robienia tego w chęć do ruchu. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek był tak zmotywowany. Teraz nawet w miejscu pracy zdarza mi się nabijać kroki, a wcześniej nigdy w życiu tego nie robiłem. Mój organizm domaga się fizycznego wysiłku. Jutro planuję zrobić rekordową, jak na swoje możliwości, trasę na rowerze. Postanowienie nofapowe - na razie do piątku. Chcę zamknąć okrągły tydzień. Trzymajcie kciuki.
  7. Zaznaczę na wstępie, że w tym poście wiele zagadnień upraszczam, pomijam wątki poboczne, oraz używam prostych skrótów myślowych, które są ogólnie znane i powszechnie stosowane. Moim celem jest skupienie się na zależności pomiędzy poziomem energii seksualnej mężczyzn a zachowaniami kobiet, głównie na poziomie ogółu społeczeństwa. Jest to nienaukowy wywód opierający się w dużej mierze na założeniach opartych o wiedzę powszechną, wiedzę dostępną na forum, moje własne opinie oraz doświadczenia. Przez poziom energii seksualnej rozumiem procent tej energii utylizowany naturalnie (z kobietą) w stosunku do procenta tej energii utylizowanego syntetycznie (porno). Dla osób, którym nie odpowiada pojęcie "energii seksualnej" – proszę wyobrazić sobie tą energię w postaci ilości spermy, która trafia w objęcia kobiet w stosunku do spermy, która trafia w objęcia skarpet. Na przestrzeni ewolucji do tej pory kobiety absorbowały 100% energii seksualnej "spływającej" z mężczyzn (dla dalszego uproszczenia pomińmy mniejszości seksualne, koncentrujemy się na sytuacji z perspektywy heteroseksualnego mężczyzny). W dzisiejszych czasach, prawdopodobnie pierwszy raz w historii, mają znacząca na sile konkurencję – porno. W konsekwencji upowszechnienia pornografii spadła ilość energii seksualnej, którą otrzymują od mężczyzn, gdyż mężczyźni część swojej energii seksualnej poświęcają syntetycznym bodźcom, czyli pornografii. Dzięki porno mężczyźni w bardzo prosty sposób, wręcz tożsamy z wciśnięciem guzika, mogą zaspokoić żądze, na których zaspokajanie do tej pory miała praktyczny monopol żywa kobieta. Możemy w tym miejscu wyobrazić sobie okrągły tort, który kobiety od zawsze konsumowały same, który od niedawna w wyniku upowszechnienia pornografii o pewną część zmalał (bardzo istotną, lecz niemożliwą do dokładnego oszacowania). Poprzez zwiększone, regularne korzystanie z guzika przyjemności ogólny poziom napięcia seksualnego wszystkich mężczyzn spadł. Przyczyniło się to bezpośrednio do zmniejszenia intensywności starań o zdobycie partnerki. Zdrowa ścieżka dopaminowa wygląda tak: potrzeba -> wysiłek -> nagroda. Syntetyczna ścieżka dopaminowa natomiast: potrzeba -> wciśnięcie guzika -> nagroda. Jeśli przyjmiemy ściśle matematyczne podejście do powyższego schematu, to widzimy jak na dłoni, że "wysiłek "został zamieniony na "wciśnięcie guzika". Popatrzmy teraz na dzisiejszych mężczyzn w tym właśnie świetle, popatrzmy na siebie. Kiedy całe życie wciskamy guzik zamiast pracować, zbieramy tego gorzkie żniwa w postaci tego, jakimi ludźmi się stajemy. To jakimi ludźmi się stajemy warunkuje jakie prowadzimy życie, jakie mamy relacje, jakie zarobki... Roszczeniowość, szukanie gotowych rozwiązań, lenistwo, depresje, brak chęci życia, samotność, niechęć do pracy i rozwoju siebie, marazm, prokrastynacja. Ten wątek zostawiam do własnych przemyśleń każdego z nas. Wielu mężczyzn zostało całkowicie wchłoniętych w syntetyczne ścieżki dopaminowe, wielu mężczyzn częściowo. Część siedzi w innych dopaminowych pułapkach, nie tylko seksualnych, przez co tracą swoje męskie, atrakcyjne dla płci przeciwnej cechy. Zamiana "wysiłku" na "wciśnięcie guzika" na przestrzeni całego życia powoduje budowanie adekwatnych cech charakteru. W ogromnej mierze przez ten właśnie mechanizm wszyscy badboye, czadzi i tym podobni mają aż tak dysproporcjonalne powodzenie, gdyż z powodu genetycznych uwarunkowań od młodości mieli branie wśród kobiet i ich nawykiem jest "realizowanie" swojej energii seksualnej spółkując z kobietą. Ten nawyk został zbudowany i utrwalony już od najmłodszych ich lat. Żaden z nich nie jest nałogowym masturbatorem. Stracili natomiast dużą część swojej konkurencji, która została złapana w pułapkę dopaminową. Są to mężczyźni o obecnym SMV załóżmy od 2/10 do 5/10, którzy mieliby SMV o wiele wyższe, jeśli całe życie od dziecka praktykowaliby zdrowe ścieżki dopaminowe, czyli potrzeba -> WYSIŁEK -> nagroda. Obejrzyjcie sobie Arnolda Schwarzeneggera, całe życie wysiłek, jak wyglądałby, gdyby tego nie robił? Organizm mężczyzny kochającego skarpety żyje w fałszywym przeświadczeniu, że ciągle zapładnia, dlatego też nie wydziela bodźców zmuszających do prokreacji. Przecież wszystko jest w porządku, ciągle przekazujemy geny, po co starać się jeszcze bardziej, prawda? Lepiej odpocznij, połóż się i nabierz sił przed następnym.... Marnotrawienie męskiej energii seksualnej na syntetyczne bodźce powoduje bezpośredni "deficyt" tejże właśnie energii u kobiet, które na przestrzeni dziejów przyzwyczaiły się do otrzymywania od nas większej niż dotychczas jej ilości. Zmiana proporcji na tak istotnym polu musi rodzić istotne konsekwencje. Jak mawia ludowe przysłowie "Baba bez bolca (...)". Wiem, znowu upraszczam, lecz uproszczenie to jest zastosowane w celu uwypuklenia pewnych zbieżności i zależności. Zdaję sobie sprawę, że powodów takiego zachowania kobiety jest więcej, lecz omawiam w tym momencie ten jeden, dla wielu oczywisty, potwierdzony zarówno przez mężczyzn, jak i wiele samych kobiet schemat, w którym kobieta zachowuje się wybuchowo/nieracjonalnie/podstaw_własną_obserwację jeśli nie spółkuje. Czy odniesiemy sytuację do kontekstu globalnego, czy też do pojedynczej, statystycznej pary to widzimy dokładnie to samo, czyli drażliwe, zbuntowane, niekiedy agresywne kobiety, które otrzymują mniej energii seksualnej niż dotychczas. To są moim zdaniem dwa kluczowe fakty, które da się obiektywnie stwierdzić. Kobiety w dzisiejszych czasach są bardziej agresywne, oraz otrzymują od mężczyzn mniej energii seksualnej. Z drugiej strony seksualnego równania widzimy mężczyzn, którzy zostali złapani jak szczury w pułapkę. Jest to przerażająca pułapka, bo dla generowania zy$ków wykorzystuje ich biologię. Od dziecka programuje i utrwala seksualne (i nie tylko) ścieżki dopaminowe oparte o syntetyczny bodziec i "wciskanie guzika". Rynek oparty o ten mechanizm rośnie wprost proporcjonalnie do procenta energii seksualnej wysysanej z mężczyzn. Im więcej tej energii odbiera nam, tym więcej wody na młyn generujemy dla ruchów feministycznych oraz branży porno. Śmiem nawet twierdzić, że właśnie to my, mężczyźni jesteśmy powodem całego zamieszania feministycznego, zgodnie z filozofią energii Yin&Yang, gdzie mężczyzna jest energią aktywną, a kobieta energią pasywną. Obcięli nam jaja, a nasza słabość jako ogółu rodzi patologie społeczne, prawdopodobnie nie tylko feminizm. Jako kontrargument możecie na pewno powiedzieć, że przecież w dzisiejszych czasach kobiety są bombardowane atencją, mają sznurek samców za sobą i mogą kręcić się na karuzeli kiedy tylko zechcą. Jest to prawda, jednak zmotywowanych, pełnych seksualnego napięcia samców jest o wiele mniej niż chociażby kilka pokoleń wstecz. Sumaryczny procent męskiej energii seksualnej ukierunkowanej w kobiety spadł. Niestety nawykiem mniej atrakcyjnych fizycznie mężczyzn stały się ścieżki dopaminowe potrzeba -> wciśnięcie guzika -> nagroda, przez co w bezpośredniej konsekwencji duża część naszej wspólnej, męskiej energii seksualnej ląduje w skarpetach, a nasze kochane panie za nią po prostu tęsknią, lecz nie potrafią tej tęsknoty ubrać w zrozumiały dla nas język.
  8. Jestem na 10 dniu nofap, parę dni temu zerwałem kontakt z panią od fikumiku. I nie spieszę się z nawiązywaniem nowych znajomości. Najdłużej bez fapamia wytrzymałem 72dni i chce poprawić swój rekord. Mam nadzieję że uda mi się dotrwać do 24 czerwca. Życzycie mi powodzenia, wierzę że mi się uda a moje postępy w trakcie trwania wyzwania was zmotywują.
  9. Witajcie! Wybaczcie, że jestem mniej niż niedzielnym bywalcem tego forum, być może w innych wątkach są odpowiedzi na moje nastroje. Zacząłem nofap w ubiegłym roku, chyba w sierpniu/wrześniu. Trzymałem się sztywniutko jakieś 100 dni ale już wtedy nachodziły mnie masakrycznie intensywne fantazje. Później pojawiło się kilka wpadek, ale generalnie trzymam się i idzie do przodu - sporo ćwiczę, dieta, od niedawna medytacje, powróciłem także do rozrywek intelektualnych z wyższej półki. Wszystko to współgra z pracą, którą nad sobą konsekwentnie wykonuję. Niemniej co jakiś czas pojawia się P O T Ę Ż N A chuć, z którą ciężko mi sobie poradzić. Przedwczoraj po srogich ćwiczeniach oglądałem sobie przed lustrem moją (coraz wspanialszą!) sylwetkę. Często tak robię za radą Richa Piany, wspomaga to motywację. Zachwycony widokiem postanowiłem uwiecznić swój wizerunek i zrobiłem zdjęcie. Wyszedłem trochę blado więc poprawiłem obróbką, żeby uwydatnić mięśnie, trochę wykadrowałem. Zadowolony poszedłem spać. Następnego dnia wcześnie wstałem przez co się nie wyspałem. Takie dni są ryzykowne dla moich ciągot także do alkoholu, papierosów, kłótni, itd. Tak zaczęło mi chodzić po głowie czy może by jakoś wykorzystać tak doskonale spreparowane zdjęcie do celów seksualno-rozrywkowych. Wymyśliłem, że wyślę je do koleżanek (jedna jest w innym mieście, druga w innym kraju). Idea była taka, że mój nowy wizerunek (sam tors i dół bez twarzy) zostanie przyjęty aplauzem. Moje wyobrażenia sięgnęły tak daleko, że serio zacząłem liczyć, iż przerodzi się to nawet w delikatną grę BDSM na odległość (moje wspaniałe fotki za różne zadania, wyciąganie relacji od ich koleżanek, którym też zrobiło się mokro itd.). Wszystko to miało substytuować zwyczajne fantazje dnia codziennego i harmonizować z nofapem. Oczywiście moja marzenia spełzły na niczym, odzew bowiem był negatywny. Baby niestety to w większości stworzenia bez elementarnej wyobraźni dla zrozumienia męskich potrzeb. Cała ta akcja kończy się jednak sukcesem - jest godzina 22 30 i póki co wytrzymałem bez fapowania. Pomogła modlitwa, mały minus to że wypaliłem kilka papierosów. Moje pytanie jest takie: Jak sobie radzić z tego rodzaju długotrwałymi, wręcz natrętnymi napadami chuci? Czy też tego doświadczacie? Mi to zajęło prawie dwa dni i Faktem jest, że póki co nie mam dużo pracy i też przez to myśli krążą Bóg wie gdzie Pozdrawiam serdecznie, Tomasz
  10. Witam i przysięgam przed braćmi: -brak masturbacji, -nieoglądanie stron pornograficznych (oraz filmów YouTube, Instagram itd. tylko w celu osiągnięcia podniecenia seksualnego), -koniec z marnowaniem czasu i przesiadywaniem godziny przy instagramie fb messenger i innych mediach społecznościowych (forum także, będę miał określona godzine w czasie wolnym) -wstawanie od razu po obudzeniu się, bez leżakowania lub dalszych drzemek, -codzienne rozpisywanie dnia w celu ograniczenia chaosu w wykonywaniu obowiązków, -szacunek wobec swojego czasu w stosunku do innych. Umowa będzie obejmować okres 100 dni (5.02.2019). Jest to swego typu postanowienie noworoczne, ale ja postanowienie zaczynam juz dziś. Na dole będę opisywał efekty i z czasem będę pisał dlaczego akurat takie postanowienia, a nie inne, co na mnie wpłynęło ze postanowiłem złożyć tą przysięgę. Aby nie stawiać zbyt dużego celu i nie rzucać słów na wiatr, postawiłem sobie cel 100 dni. Po tym czasie przedłużę przysięgę. Bardzo mile widziane sugestie, rady, krytyka.
  11. Dzielni woje z Nofapowa, Będę wdzięczny za rady praktyczne, jak w trybie natychmiastowym zwalczyć gwałtowną ochotę na koniobijstwo i porno. Chodzi mi o metody radzenia sobie z napadami popędu (w stylu "walę się IV Wydaniem Baśni Graci Grimm w serdeczny palec"), a nie generalne zasady życia typu "znajdź sobie zajęcie i organizuj dzień tak, żeby ...", bo to wiem i znam. Rzecz w tym, że jak mnie napada, to żadne zajęcie nie jest ważniejsze od tego, żeby dać ujście ciśnieniu. Mój przypadek polega na tym, że mam takie momenty, że w różnych porach dnia i nocy napada mnie ochota i jej ulegam - a nie chcę tak robić. Obecnie mam chwilową, wywołaną niezależnym i zewnętrznym czynnikiem przerwę od ciupciania z żoną i myślałem, że przez ten czas (2 tygodnie) wytrzymam bez rękodzieła, a tu dzień w dzień napady (w dodatku z punktu widzenia napdającego skuteczne). Celem do którego dążę jest wyprowadzanie konia do bitwy tylko w obecności damy.
  12. Mam problem, mianowicie nawet jak nie czuję potrzeby, to muszę sobie pofapać przed snem, bez podniecenia nawet A jak tego nie zrobię, to długo leżę i nie mogę zasnąć. Jakiś głupi nawyk wytworzyłem ? Na szczęście porno nie oglądam, przestudiowałem kiedyś temat wad porno i mi się raz na zawsze odechciało oglądać. Porno rozwala mózg. Przysięga: Przysięgam sobie i Wam, że do niedzieli nie będę się masturbował.
  13. Witam, ostatnimi czasami bardzo dużo leciałem z masturbacją już w sumie do takiego stopnia, że się do tego zmuszałem a przy obecnej dziewczynie nawet nie chciał mi dobrze stanąć a o innych to już wgl nie wspomnę. Teraz pytanko do was, w sumie to troszkę pokopałem forum znalazłem takie coś jak NoFap challenge zainteresowałem się tematem, pooglądałem filmiki na YT zdecydowałem się zrobić przynajmniej 30 dniową przerwę od 1 Sierpnia, do czego zmierzam wczoraj uprawiałem seks minęło w sumie 4 dni a penis dużo bardziej twardy no i ewidentnie miałem na to parcie, jednak po wszystkim żałowałem czy jednak tego wyzwania nie zrobić w ten sposób żeby wykluczyć całkowicie seks, zabawy, orgazmy żeby uzyskać pełny efekt, mam na myśli to żeby uzyskać bardzo duży pociąg ogólnie do kobiet, żeby samymi myślami postawić penisa. Jak myślicie wyłączenie z życia masturbacji i zajęcie się w 100% seksem pomoże pompować dopaminę oraz przyzwyczai organizm do tego by dążył tylko do seksu (tak jak kiedyś tylko czekałem żeby się onanizować)? Czy lepiej zrobić 30-40 przerwy od tego wszystkiego? Dajcie znać może ktoś robił to wyzwanie, albo ma jakieś doświadczenia z tym związane jakieś pozytywne skutki czy nie. Śmiało można dołączać do wyzwania to nie takie proste jakby się wydawało nawet jak ma się seks na wyciągnięcie ręki. Pozdro!?
  14. Skończ z twoim największym demotywatorem,który powoduje że twoje życie jest szare,a twoje plany i chęć do życia lądują na dywanie. Naprawde rezygnujesz że szczęścia i rozwoju dla kilku sekund przyjemności? Musisz skojarzyć porno z wielkim cierpieniem,żeby coś z tego wyszło a NoFap z radościa. Niemyśl o faltline skup się raczej na plusach nofap. Kiedyś bez fapania wytrzymywałem max 3dni dopiero gdy czułem się bardzo źle,a za swoje cierpienie winiłem porno wytrzymałem 7 dni. Dziś jest mój 38 dzień,codziennie staram sobie przypominać cierpienie związane z fapaniem i wyobrażać radość,dumę i wolność związana z NoFap,to naprawdę pomaga mój umysł już nie chce cierpieć ja mu tylko przypominam. Sama silna wola ci nic nie da,jak się odpowiednio zaprogramujesz to będzie ci o niebo łatwiej. Najlepiej wypisz SB + i - fapania i trzymaj je w widocznym miejscu. Nie marnuj czasu zacznij od teraz. Powodzenia!!!!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.